Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Rekomendowane odpowiedzi

Na przekór wszystkim i wszystkiemu zrobie to co powinnam dla siebie i tylko siebie...juz nie dla innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Neurotica_Lostica,

Jesteś dużą dziewczynką,może już czas odseparować się od rodzinki;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Słabo, nic mi się nie chce :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmęczona normalnością. Poznaję siebie od nowa i nie podoba mi się to, co widzę. Nudzę się, brak mi silnych emocji, szaleństwa, niepewności. W nic nie angażuję się na 100 procent. Tęsknie za dawną Ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czułem się dziś tak niefajnie ,że planowałem wykopać sobie dół na trumnę i niech mnie żywcem zakopią , kurrrrrrrrrwa !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przytłacza mnie codzienność, nie daje sobie rady z tzw. "dorosłym życiem", stresuje się dosłownie wszystkim i najgorsze ze nie jest to stres jakiś mały tylko od razu ogromny, taki obezwładniający... Nie pociągnę tak długo... Chciałbym normalnie funkcjonować, ale chyba nie potrafię już, zapomniałem jak to jest...

 

Był tutaj kiedyś ktoś, kto mnie kojarzył, jesteś jeszcze tutaj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przytłacza mnie codzienność, życie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przytłacza mnie codzienność, nie daje sobie rady z tzw. "dorosłym życiem", stresuje się dosłownie wszystkim i najgorsze ze nie jest to stres jakiś mały tylko od razu ogromny, taki obezwładniający... Nie pociągnę tak długo... Chciałbym normalnie funkcjonować, ale chyba nie potrafię już, zapomniałem jak to jest...

 

Był tutaj kiedyś ktoś, kto mnie kojarzył, jesteś jeszcze tutaj?

Pamiętam cię,pare userów z większym stażem pewnie też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie daje rady, jestem kompletnie rozmontowany, jestem osobą w dość młodym wieku, a przynajmniej tak mi się wydaje, a po prostu nie jest w stanie z optymizmem patrzeć w przyszłość, stres zabiera mi całą energię i nie pozwala normalnie funkcjonować... Najgorzej jest przed samym pójściem do pracy, jestem całkowicie sparaliżowany, ale później już jak zaczynam pracować wszystko się uspokaja... Męczące to jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po roku przerwy wznowiłem leczenie. Dobrze, że już po, bo mocno się stresowałem, ale nie było źle. Mam swoje ulubione cukierki, więc chyba ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się beznadziejnie....Wszystkim bliskim się wydaje, że powinnam już dojść do siebie, ja wpisuje się w ten schemat, a tak naprawdę czuje się zle. Nie wiem dlaczego osoby po zakładzie psychiatrycznym mają wyznaczony jakiś czas na dojście do siebie. Czuję, że zawiodłam bo odczuwam pogorszenie formy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się dlaczego nie można raz a dobrze wrócić do normalności....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dno i wodorosty... Od rana tachykardia, potrzebny był Bisocard. Wymioty też już dzisiaj zaliczone, a teraz żeby zasnąć muszę połknąć Xanax. Po prostu super...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kompletna pustka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy dzien reszty mojego zycia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się dziś bardzo zagubiona. W czasie, w przestrzeni, w sytuacjach, w zadaniach - wszystko odległe, obce, dalekie, a ja nie wiadomo gdzie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Równia pochyła w dół... Nigdy chyba nie będę już w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie, zostanę nikim, a kiedyś chciałem być kimś, ale moja psychika nie pozwala mi na realizowanie moich planów, wieczny strach i stres, bez sensu to wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Równia pochyła w dół... Nigdy chyba nie będę już w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie, zostanę nikim, a kiedyś chciałem być kimś, ale moja psychika nie pozwala mi na realizowanie moich planów, wieczny strach i stres, bez sensu to wszystko...

 

Z tym też da się żyć - strach i stres - towarzysze od lat - jedyni wierni towarzysze...

Sens - nie wiem czy jest. Może jest, może go nie ma - guzik mnie to obchodzi...

Plany - wszystkie w łeb - norma...

"normalnie funkcjonować" - można jedynie wtedy, gdy określi się co jest w ramach normy - idealnym być nie można, ale na co sobie samemu pozwolimy na to, by było w ramach normy? dlaczego nie akceptujemy tego, co uważamy poza normą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli mówisz, że muszę nauczyć się żyć z tym, co mam?

 

Akceptacja swoich stanów bardzo pomaga w radzeniu sobie z nimi - brak akceptacji wywołuje natomiast agresję, nienawiść czy rozpacz - różnie - ale wszystkie wymienione bardzo utrudniają życie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czyli mówisz, że muszę nauczyć się żyć z tym, co mam?

Jeśli nie da się przejść nad własnym bullshitem we łbie,czasem to jedyne wyjście. Pytanie na ile masz sił,co trzeba by było zaakceptować.

Aczkolwiek ni akceptacja,ni próby przejścia nad tym łatwymi nie są,jak wybranie między gangreną a pieprzoną ebolą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×