Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Quasi-dorośli czyli duże dzieci

Rekomendowane odpowiedzi

haha:D Mnie to przypomina tylko moich rodziców... Gdy oglądamy jakiś film i nagle pojawia się scena erotyczna pytaja mnie i mojego brata "juz napatrzyliście się"... ? albo "ojej, ale wam się podoba.... zaraz pójdziecie spać" :D ja mam 21 lat, mój brat 17... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

i w dodatku macie internet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem duże dziecko, zatrzymałem się na poziomie 10-11 latka i od tamtego czasu tylko odgrywam rolę człowieka w aktualnym metrykalnym wieku. O ile IQ wypada nieco powyżej przeciętnej, to z moją psychiką nawet z IQ rzędu 200 nie umiałbym odnaleźć się dobrze w tym świecie. Chociaż może gdyby nie moja fobia, to niedojrzała psychika mogłaby być jakimś atutem, bo odmieńcy są często poszukiwani, chociażby do roli "cyrkowych". Mógłbym być np. głupkiem reklamowym albo chodzić przebranym za dużego misia... A tak to i tak źle, i tak nie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej dziecinnie chyba zachowuję się, gdy jestem na osobności i dostanę "ataku" głupawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem tak dziecinny w stylu bycia i życia, że ludzie mi dają mniej lat niż mam mimo że naprawdę staro wyglądam, pewnie myślą jakiś przedwcześnie podstarzały dzieciak jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie jakby ktoś zobaczył w czasie "ataku" intensywnej głupawki to, gdyby nie brał pod uwagę mojego wzrostu i wyglądu, to by chyba stwierdził, że mój wiek jest z przedziału okresu podstawówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to otworzyć portal do Nibylandii i podzielić ją na dwie części (w Nibylandii powinno być miejsce dla każdego, kto nie chce dorastać): jedna dla energicznych, ekstrawertycznych, odważnych; druga dla cichych, mało aktywnych, ciepłokluchowatych.

8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, ty mówisz o celach, że wszyscy mają podobne (mieć grzeczne dziecko, dobrą pracę itp) no i w sumie racja. tylko teraz mi powiedz co to znaczy "grzeczne dziecko"? czy 5-letni dzieciak śpiewający na cały głos w tramwaju (nie muszę mówić, że to strasznie irytujące) jest już niegrzeczny, czy po prostu chowany liberalnie?

Liberalizm kończy się w momencie bezpośredniego naruszania czyichś granic.

 

...dalej "dobra praca" to jaka wg ciebie? bo dawniej dobrą pracą była praca uczciwa, która pozwalała opłacić rachunki i odłożyć grosz na czarną godzinę. co oznacza dobra praca dzisiaj? bo dla jednego to wysokie zarobki, dla drugiego możliwość realizowania pasji, dla trzeciego możliwość niesienia pomocy innym, dla czwartego obojętnie co, byle się nie narobił i nie przemęczył. tak więc każdy buduje sobie własny dekalog, wytycza sobie własne wartości, i nikt nie ma prawa zanegować opinii, że mieszkanie z mamą do 35 r. ż. jest OK.

 

to tak odnośnie zdziecinniałych dorosłych bez ram i norm. co do dzieci, które zachłystują się w "dorosłym życiem", to myślę, że tutaj mogą wchodzić w grę także inne mechanizmy. seksualizacja mediów, przyspieszenie dojrzewania biologicznego (potwierdzone naukowo, dzieci dojrzewają coraz wcześniej), no i oczywiście obserwacja nieodpowiednich wzorców, które widzą w swoich domach.

Do tego człowiekowi dano mózg, by myślał. Nie by kierował się owczymi pędami "wzorców", bo historia uczy o całych narodach wywiedzionych na manowce przez "odpowiednie wzorce".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
haha:D Mnie to przypomina tylko moich rodziców... Gdy oglądamy jakiś film i nagle pojawia się scena erotyczna pytaja mnie i mojego brata "juz napatrzyliście się"... ? albo "ojej, ale wam się podoba.... zaraz pójdziecie spać" :D ja mam 21 lat, mój brat 17... :D

 

Oni są normalni? :D

W wieku 21 lat to ja pierścionek zaręczynowy nosiłam, jak nosi wiele dziewczyn, mają dzieci, stałych partnerów, nawet mężów.

21-latce mówić, że ma iść spać, dobre :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ogólnie to chyba bardzo dużo ludzi (może nawet większość) ma problem z niedojrzałością, tyle, że jedni większe inni mniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, wszystkiego trzeba się nauczyć. Im więcej wymaganych reakcji, tym więcej się człowiek może nauczyć. Może, choć nie musi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabo wierzę w możliwości nauczenia się dojrzałych reakcji. Kto w wieku trzydziestukilku lat jest mentalnym killkulatkiem lub nastolatkiem, myślę że w większości pozostanie już taki do śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, otóż niekoniecznie. Znam osobę, która bardzo zmieniła swoje reakcje. Dojrzała, dorosła, Jej reakcji już nie mogę określić jako dziecięcych. Zmieniła Ją śmierć siostry i choroba syna. Niestety - ciężkie doświadczenia. Gdyby postawić Ją teraz obok osoby, którą była kilka lat temu - to obecnie dzień do nocy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można powiedzieć w sumie, że duże dzieci rządzą współczesnym światem. Niezdrowy, nieracjonalny biznes działa na infantylnych zasadach, a taki właśnie zdecydowanie dominuje na świecie.

 

 

 

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w sumie jestem takim dużym dzieckiem. Zaraz 22 lata na karku, a mama mi mówi, że przechodzę bunt jak nastolatek z gimnazjum :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo ludzi jest dużymi dziećmi. W praktyce psychika "dorosłego" nie różni się w dużym stopniu od psychiki dziecka, ludziom się jedynie wydaje, że jest duża różnica. Często "schemat systemu" dożywotnio pozostaje na etapie dziecka, a zmieniają się jedynie "narzędzia", z których "system" korzysta. W pełni dorosłą psychikę to ma tak naprawdę mniejszość społeczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.11.2018 o 05:48, mark123 napisał:

W pełni dorosłą psychikę to ma tak naprawdę mniejszość społeczeństwa.

Co zatem decyduje o dojrzałości psychiki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith odpowiedzialność za swoje czyny i słowa. Świadomość, że wszystko, czego się podejmujemy ma swoje konsekwencje i umiejętność stawiania im czoła. Niestety, albo i stety, najbardziej na naszą dojrzałość wpływają trudne sytuacje życiowe. Jeśli ktoś żył w przysłowiowym kloszu dużo dłużej zajmie mu "dorośnięcie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Lilith napisał:

Co zatem decyduje o dojrzałości psychiki?

Moim zdaniem zaradność, samodzielność, odpowiedzialność, brak mocnych emocjonalnych reakcji na błahe sytuacje (na przykład osoba wrzeszcząca o byle co, albo tym bardziej posuwająca się dalej, nie jest mentalnie dorosła), nie fiksowanie się na zbędnych zachciankach (jeśli ktoś fanatycznie robi karierę, lub fanatycznie się bogaci, idzie "po trupach" do celu, to "nie wyrósł z zabawek", przypomina dziecko chcące mieć wszystkie zabawki świata, dziecinny mechanizm pozostał, zmienił się tylko "obiekt pożądania"), nie szpanowanie przed innymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×