Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Czego nie powinien robić psychoterapeuta?

Rekomendowane odpowiedzi

3. Terapeuta nie powinien narzucać swoich przekonań i stylu życia.

 

I jeszcze nie powinien z góry wyrabiać sobie zdania o pacjencie...

Mój terapeuta na grupowej wiedząc, że jestem zaborcza założył, że prawie wszystko sobie uroiłam, nawet uzależnienie od gier komputerowych mojego męża.

Zaczął przy wszystkich wmawiać mi, że granie na kompie to nic złego i każdy ma prawo do takiego relaksu.Czasami gra się dłużej lub krócej itp. Oprócz tego zadał mi jeszcze pytanie w oburzonym tonie "Czyli wg Pani mąż już nigdy nie może sobie nawet trochę pograć?".

Poczułam się jakby robił ze mnie totalna wariatkę. Szkoda, że nie wcześniej ale dopiero wtedy powiedziałam, że mąż uzależnienie miał zdiagnozowane już przez 2 psychologów. Widziałam po nim, że było mu głupio, ale mógł sam wyciągnąć wnioski skoro opowiadałam jak przebiega granie mojego męża. Nikomu z grupy nie przeszło przez myśl, że przesadzam a terapeucie tak, żenada. Rzecz jasna ostatecznie straciłam do niego zaufanie tym bardziej, że od zawsze mam z tym problem. Rozmawiałam jedynie z drugim terapeutą, który prowadził grupę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martina100,

I jeszcze nie powinien z góry wyrabiać sobie zdania o pacjencie...

 

tak to jest bardzo irytujące i podkopuje całe zaufanie oraz otwartość.

mialem takiego lekarza, który dosłownie tworzył sobie beztrosko teoryjki, na podstawie fragmentów danych, tak by zaprzeczyć temu co mówię, popełniał przy tym bardzo dużo błędów logicznych.

 

nie wyobrażam sobie terapii u takiego buca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

miałam terapeutę, który mnie podrywał i powiedział, że go fizycznie kręcę. na terapii opowiadał mi co u niego a że ja w międzyczasie zaczęłam się coraz bardziej sypać w końcu powiedział, że nie może mi pomóc inaczej niż poprzez takie wsparcie jakie mi daje..ale zadzwoni to się umówimy na piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadza się, pacjenci też robią różne rzeczy których nie powinni i prowokują. ale jest jednak duża różnica między osobą, która przychodzi po pomoc a terapeutą, który powinien być siebie i tego co robi bardziej samoświadomy.

 

co do zachowań, które mi bardzo nie odpowiadały to jeszcze lekceważący stosunek do osoby i oskarżanie. w interwencji kryzysowej spotkałam pana, który poradził mi iść na most i skoczyć, bo to nic strasznego a ludzie robią to codziennie. mi jest bardzo trudno powiedzieć komuś (autorytetowi - nieważne realnemu czy wyobrażonego), że nie podoba mi się co mówi. więc tylko cicho napomknęłam, że nie wiem jak ma mi pomóc to co mówi a on na to,że to moja wina, że nie umiem przyjąć pomocy. a jak nie mam celu w życiu to żebym pojechała na wycieczkę dookoła świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja mojej psycholog i psychiatrze seks proponowałem.Ale o tym już każdy wie.

 

I co one na to? Ida na pomysl z trojkatem czy nie za bardzo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

detektywmonk, :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tosia_j

Psychoterapeuta powinien po 2-3 spotkaniach okreslic czy bedzie mogl pomoc. Bylam kilkanascie razy u pani z problemem syna, a ona stwierdzila ze mozemy wylacznie pracowac nad moimi relacjami z mezem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mialem takiego lekarza, który dosłownie tworzył sobie beztrosko teoryjki, na podstawie fragmentów danych

No to ja właśnie słyszałam o takiej terapii grupowej, co panie każdemu/każdej wymyśliły ciężkie dzieciństwo, nawet jeśli osoba nic szczególnego o swojej rodzinie nie powiedziała.

 

w interwencji kryzysowej spotkałam pana, który poradził mi iść na most i skoczyć, bo to nic strasznego a ludzie robią to codziennie. a jak nie mam celu w życiu to żebym pojechała na wycieczkę dookoła świata.

:shock:

 

mi jest bardzo trudno powiedzieć komuś (autorytetowi - nieważne realnemu czy wyobrażonego), że nie podoba mi się co mówi.

To nie jemu powinnaś mówić, tylko jego bezpośrednim przełożonym. Przecież po takim tekście ktoś w sytuacji kryzysowej na prawdę mógłby sobie coś zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To nie jemu powinnaś mówić, tylko jego bezpośrednim przełożonym. Przecież po takim tekście ktoś w sytuacji kryzysowej na prawdę mógłby sobie coś zrobić.

 

zgadza się. ja tylko się pocięłam ze złości, więc whatever. ponieważ dość długo jednak byłam w tym kryzysie, który ostatecznie okazał się tematem na długoterminową terapię...ZANIM wreszcie trafiłam do terapeuty i psychiatry - ponownie zadzwoniłam do tej samej interwencji kryzysowej. Wiedząc, że nie chcę już nigdy więcej nic mówić do rzeczonego pana - umawiając się na wizytę wyraźnie zaznaczyłam, że proszę żeby mnie przyjęła kobieta. przychodzę. a tam ten sam stary dziad wychodzi po mnie z pokoju zwierzeń <3 :great:

 

takich rzeczy też nie powinni robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno zle jest jak terapeuta z góry zakłada jakąś teorię np. " pani ma problem z tym i z tym i nad tym należy pracować" i slepo się tego trzyma nie patrząc nawet czy coś sie zmienia w trakcie tarapii. Wtedy cała praca niema sensu bo terapeuta pracuej nad potwierdzeniem swojej teorii a pracować na sesji to poinien pacjent nad tym co wnosi do czego czuje się gotowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jest taki wątek- co mi się podoba u mojego terapeuty? Bo miałabym dużo do napisania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, czasem trzeba nieco dłuższej relacji, żeby móc określić problem. Czasem też terapeuta proponuje tematy, których pacjent nie dostrzega - tak do przemyślenia, ale nie powinien nic narzucać. Akurat w przypadku dzieci, praca powinna głównie odbywać się z rodzicami - moim zdaniem tu najlepiej sprawdza się terapia (systemowa) całej rodziny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, bo byc moze problemy syna wynikaja z Twoich relacji z mezem i to w pierwszej kolejnosci trzeba naprawic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba dobry temat, żeby się wyżalić i opowiedzieć, co mi się przytrafiło.

Odświeżam go, ale chyba lepiej odświeżyć niż założyć nowy.

 

Byłam wczoraj u psychologa w poradni psychologiczno-pedagogicznej, to była moja druga wizyta. Więcej tam nie pójdę...

 

1. Nie powinien ciągle robić testów i powtarzać, że wyniki poda później.

2. Nie powinien po raz setny pytać o imię, szkołę itd. Serio, tak trudno jest spojrzeć na kartkę?

3. Nie powinien oceniać i rzucać swoich komentarzy, które nic nie wnoszą...

 

Dwie sytuacje.. pierwsza nieprzyjemna, druga wręcz bolesna.

 

1) Temat rozmowy skupił się na chwilę na książkach - poradnikach.

Ona: Zapiszę ci tytuły dwóch książek, poszukaj ich.

Ja: Czytanie książek mi nic nie daje, mam ich kilka i nie pomogły.

Ona: NO WIDZISZ, BO NIE JESTEŚ SKUTECZNA.

 

Co to miał być za tekst? Aż mi się gorąco zrobiło ze złości. Nie wyjaśniła jak z książek korzystać, jak te rady faktycznie w życie wprowadzać.

Nic. Tylko to. I zmieniła temat.

Kim ona jest, żeby zaczynała od "jesteś"?

 

2) To było tego samego dnia. Cholerna wizyta. Przyniosłam wypełnioną listę moich wad i zalet. Wkrótce po tym napomknęłam o moim chłopaku.

Ona: Długo już jesteście razem?

Ja: Hmm ponad 3 lata.

Ona: Oo, JAK ON Z TOBĄ WYTRZYMUJE?

 

Nie wytrzymałam. Po prostu się popłakałam...

Później przeprosiła, powiedziała, że to nie miało nic wspólnego z wcześniejszą listą, że to był tylko żart.

Ha ha.. bardzo śmieszny.

 

Więcej tam nie pójdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

masakra - nie dziwię się, że więcej tam nie pójdziesz

lekarz/psycholog/terapeuta powinien wzbudzać nasze zaufanie i nasz szanować jako człowieka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To była psycholog czy psychoterapeuta?

W jakim celu tam poszłaś?

Współczuję tej okropnej rozmowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie kiedyś zapytał czy się masturbuje. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulinovva, napisz zażalenie, mówię poważnie, i zadbaj, by dostało się do rąk własnych dyrektora placówki.

Poradnie psychologiczno-pedagogiczne dla młodzieży to takie twory, które niestety mają więcej wad niż zalet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paulina, no strasznie jednym słowem.

 

Następnym razem > nie idź do poradni psych.-pedagogicznej, a znajdź sobie poradnie psychiatryczną/ poradnie zdrowia psychicznego - tam na 100% nie ma takich konowałów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2) To było tego samego dnia. Cholerna wizyta. Przyniosłam wypełnioną listę moich wad i zalet. Wkrótce po tym napomknęłam o moim chłopaku.

Ona: Długo już jesteście razem?

Ja: Hmm ponad 3 lata.

Ona: Oo, JAK ON Z TOBĄ WYTRZYMUJE?

Tutaj przegięła :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×