Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Psychoterapia-czym jest a czym nie jest

Rekomendowane odpowiedzi

Sporo osób wciąż tkwi w stereotypowym podejściu do psychoterapii.Utożsamiają ją z koleżeńskimi pogaduszkami,a to mija się z prawdą.Dlatego złożyłam ten wątek.Proponuję tutaj zamieszczać posty odnośnie tego,czym Waszym zdaniem psychoterapia jest a czym nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jest- pracą nad sobą, wyrażaniem emocji i oswojeniem się z nimi.. Trwa cały czas, nie tylko podczas godzinnych spotkań raz w tygodniu.

Mnie pozwala przeżyć właściwie uczucia, które musiałam ukrywać w dzieciństwie..

 

Spotkania te nie są pogaduszkami przy kawie z koleżanką, która podsunie gotowe rozwiązania..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy pierwszy raz poszłam do psychologa liczyłam na gotową instrukcję jak rozwiązać moje problemy. Nie dostałam jej. Nie dostałam jej w ogóle. Na początku czułam złość bo niby co mam zmieniać w sobie skoro nie z sobą mam problem a z synem. I te pytania o uczucia. Jak na nie odpowiadać skoro tak naprawdę nie wie co się czuje a jak się już wie to nie potrafi się tego ubrać w słowa. Jestem DDA. Psychoterapia nauczyła mnie pracy nad sobą, brutalnie pokazała błędy, odarła ze skorupy w której siedzę od dzieciństwa. W dalszym ciągu potrzebuję wsparcia swojej pani psycholog bo jej zwieszone w próżni "i" pokazuje mi że jest coś dalej niz moja krótkowzroczność. I to jej "i" podsuwa mi pomysły.

Terapia to praca nad własnymi myślami, uczuciami, zachowaniami i myli się ten kto uważa, że dostanie instrukcję obsługi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy pierwszy raz poszłam do psychologa liczyłam na gotową instrukcję jak rozwiązać moje problemy. Nie dostałam jej. Nie dostałam jej w ogóle. Na początku czułam złość bo niby co mam zmieniać w sobie skoro nie z sobą mam problem a z synem. I te pytania o uczucia. Jak na nie odpowiadać skoro tak naprawdę nie wie co się czuje a jak się już wie to nie potrafi się tego ubrać w słowa. Jestem DDA. Psychoterapia nauczyła mnie pracy nad sobą, brutalnie pokazała błędy, odarła ze skorupy w której siedzę od dzieciństwa

No jakbym o sobie czytała :shock: Praca -praca -praca i jeszcze raz praca nad sobą. Uczymy się rozpoznawać emocje i je wyrażać.

 

-- 19 gru 2012, 22:18 --

 

Psychoterapia napewno nie jest pogadanką. Trzeba się liczyć z faktem że często słyszymy prawdę o sobie która może być bolesna, a nikt nie lubi słuchać o sobie przykrych rzeczy, często słyszymy jakie emocje wzbudzamy w kimś innym a mieliśmy inne wyobrażenia, często słyszymy że to co uważamy za słuszne okazuje się nim nie być. Słyszymy również współczucie i zrozumienie ale nie ma to nic wspólnego z wyżalaniem się przyjaciółce i wypłakiwaniem w mankiet. Nikt nas nie głaszcze po głowie i nie mówi jacy to jesteśmy biedni a świat zły. To na początku boli bardzo z czasem już coraz mniej bo człowiek robi się bardziej świadomy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia to nie pogaduchy i plotkowanie.

Psychoterapia to praca nad trudnościami z jakimi boryka się człowiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwierzyłem w sens psychoterapii dopiero niedawno, dzięki dobrze dobranym lekom (po kilkunastu latach nieudanych bądź średnio udanych prób). Zresztą bardzo krytykowałem psychoterapię na tym forum w tematach jej dotyczących. Byłem po prostu zbyt nieufny, by się otworzyć, a poza tym mój obraz świata był zbyt negatywny, by widzieć sens pomocy samemu sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Póki co widzę zmiany... Ale czy to dzięki terapii? Możliwe. Bo zaczynam zmieniać stosunek, co prawda póki co na razie nie do siebie, ale do innych. Jeszcze się gubię, mam pojebane w głowie, ale czuję, że świat wiruje. Albo to świat się zmienił albo ja. Prędzej to drugie. Nie wiem, wydaje mi się, że to nie tylko zasługa terapii. Chociaż bez niej pewnie bym nie była tu, gdzie teraz jestem. Tak naprawdę to terapia popchnęła mnie do pewnych wyborów, które okazały się byc słuszne, które mnie po prostu zmieniły. Więc czy to terapia mnie zmienia? Czy ja sama się zmieniam?

Myślałam i zresztą nadal czasem tak uważam, że terapia to taka rozmowa, ot co.

Nie wierzyłam, że zwykła rozmowa może... coś zmienić.

Terapia jest nauką. Też zaczynam się "uczyć" uczuć, poznaję właściwe reakcje itp.Terapeuta jest naszym przewodnikiem. :105:

 

Tylko:

 

Nikt nas nie głaszcze po głowie i nie mówi jacy to jesteśmy biedni a świat zły.

Właśnie mój terapeuta ciągle zwala wszystko na sytuację w domu i to ja mówię, że nie róbmy ze mnie takiej ofiary itp.

Denerwuje mnie, że na wszystko jest jeden argument. Sama muszę się pilnować. On mi nigdy nie dowalił. (Prócz tego, że mi współczuje i odkąd dowiedział się, że tego nienawidzę, to co sesję mi to powtarza :evil: Zaczyna się robić wkurwiający :P)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie psychoterapia stanowi możliwość do obejrzenia moich doświadczeń oczami kogoś,kto stoi z boku.Wyciągnięcie na światło dzienne pewnych rzeczy i obejrzenie ich z zewnątrz,zupełnie zmienia ogólny obraz sytuacji i pokazuje popełnione błędy,a także pozwala na rozważenie dodatkowych możliwości.Daje szerszy ogląd i tym samym większe możliwości.

Psychoterapia na pewno nie jest przyjacielską pogawędką,wygadaniem się,głaskaniem po głowie i dawaniem gotowych recept na rozwiązanie problemu.Psychoterapia uczy samodzielności,a nie uzależnia od zdania terapeuty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie psychoterapia to uzdrawiająca podróż wgłąb siebie! Psychoterapeutka trzyma mnie za rękę i daje oparcie gdy jestem już zmęczona ale to ja i tylko ja decyduję, którą drogą idziemy.

Psychoterapia to szczególna relacja, której nie da się porównać z niczym innym. A gdy ma się zaufanie dokonują się dzięki niej cuda! :smile:

Psychoterapia poszerza świadomość, pomaga odkryć w sobie niesamowite pokłady siły, o której istnieniu nie wiedziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest cudownym sposobem na ozdrowienie i wiara w to, ze po kilku wizytach czarodziej terapeuta sprawi, że będziemy naprawieni .....

 

 

Psychoterapia jest długotrwałym, męczącym i bardzo ciężkim okresem wzmożonej pracy nad sobą. Systematycznym i skrupulatnym wykonywaniem powierzonych nam zadań, nawet jeśli wydają nam się bezcelowe. Jest fizycznie i psychicznie wyczerpująca do cna zwłaszcza na początku.

 

Jest treningiem z samokontroli, cierpliwości, jest nauką tego czym jest choroba, jakie daje objawy, co możemy z nimi zrobić.

 

Jest nauką rozmowy o sobie, o uczuciach, reakcjach, objawach, o tym czego nie chcielibyśmy z naszego życia pamiętać.

 

Terapia-uczy rozróżniać to na co w życiu mamy wpływ a to co jest absolutnie poza naszą kontrolą.

 

Jest uświadomieniem sobie tego co jest dla nas złe a co dobre. Jest katalizatorem do przeprowadzania zmian, zmian które sprawiają, że jesteśmy coraz bardziej zdrowi.

 

Jest ostoją i opoką a terapeuta jest przewodnikiem, jest lekarzem który rozcina zaropiałą i często już nie bolącą ranę z której powoli sączy się paskudztwo do środka nas, otwiera, czyści, sprawia ból ale pozwala na zagojenie....

 

Wreszcie czymś co przygotowuje nas na nawroty ( bo były są i będą) jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psychoterapia uczy samodzielności,a nie uzależnia od zdania terapeuty.

Tak, podpisuję się pod tymi słowami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mało tego...psychoterapia jest relacją sformalizowaną.Obowiązują w niej określone zasady,które pacjent akceptuje na samym początku.Ne ma mowy o kontynuowaniu znajomości z terapeutą w innej sferze i w innym obszarze niż podczas sesji.Terapeuta nie jest Naszym przyjacielem.Jest czymś w rodzaju lustra,które odbija Nasze emocje,odczucia,przeżycia,nie ocenia i nie radzi,stara się nie wnosić na sesje swoich osobistych przeżyć,nie narzucać własnego zdania i przekonań.Sami musimy znaleźć rozwiązanie dla swoich problemów.Terapia polega na uczeniu się tego poprzez wgląd w siebie,który umożliwia terapeuta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Terapia jest procesem, który powoduje samorozwój.

 

2. Psychoterapia jest procesem specjalistycznej pomocy. Jej celem, właściwie zawsze, jest pewna istotna zmiana myślenia i zachowań. Jeśli jest to zmiana głębsza, dotycząca zasadniczych przyzwyczajeń i cech, mówi się o zmianie osobowości albo zmianie jej struktury. Znaczy to także, że sposobem osiągania tej zmiany jest pomoc dłużej trwająca, mająca swoje fazy, sięgająca stopniowo do kolejnych problemów, sukcesywnie je rozwiązując. W takim ujęciu psychoterapia jest czymś zupełnie innym niż pomoc, jaka może mieć miejsce w czasie jednego czy kilku spotkań z psychologiem. To, że jest to pomoc specjalistyczna, oznacza też, że rozmowa psychoterapeutyczna jest czym innym, mimo pewnego podobieństwa, niż zwyczajna rozmowa o swoich problemach np. z zaprzyjaźnioną osobą. Za sposobem prowadzenia rozmowy terapeutycznej kryje się znajomość genezy problemów emocjonalnych, psychicznych i sposobów ich przezwyciężania. W związku z tym pomoc osób bliskich, choćby dysponujących cennym doświadczeniem życiowym, nie może zastąpić skuteczności psychoterapii tam, gdzie jest ona rzeczywiście potrzebna. Dlatego, ściśle się wyrażając, „autopsychoterapia” w rzeczywistości nie istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponadto psychoterapia jest tylko/aż wsparciem.Nie może zastąpić Nam życia,wypełnić bez reszty.Jest tylko dodatkiem,który pomaga w życiu,ale go nie zastępuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1. Terapia jest procesem, który powoduje samorozwój.

 

2. Psychoterapia jest procesem specjalistycznej pomocy. Jej celem, właściwie zawsze, jest pewna istotna zmiana myślenia i zachowań. Jeśli jest to zmiana głębsza, dotycząca zasadniczych przyzwyczajeń i cech, mówi się o zmianie osobowości albo zmianie jej struktury. . Dlatego, ściśle się wyrażając, „autopsychoterapia” w rzeczywistości nie istnieje.

A niby to dlaczego człowiek sam nie może zmienić swojego sposobu myślenia i zachowania???????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A niby to dlaczego człowiek sam nie może zmienić swojego sposobu myślenia i zachowania???????

Może. Tylko czy potrafi :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MARIAN1967, nie mając odpowiedniej wiedzy i doświadczenia trudno jest coś zmienić.Zazwyczaj kluczy się w jakimś kręgu.Owszem,można próbowac,ale będzie to zdecydowanie trudniejsze niż z terapeutą,który wskaże Ci właśnie zniekształcenia,na których możesz bazować i można też sobie zaszkodzić.Osobiście również próbowałam autoterapii,jeszcze zanim poszłam na terapię i stanowczo odradzam.Bardzo sobie tym zaszkodziłam,ponieważ w pewnym momencie stanęłam w martwym punkcie i nie potrafiłam ruszyć dalej,a nie było nikogo,kto by mi pomógł zrozumieć,dlaczego tak jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MARIAN1967, nikt nie napisał, że nie może - gdyby nie mógł sam terapia nie miałaby sensu. Natomiast nie każdy potrafi - więc potrzebuje nauczyciela, pomocy żeby to zrobić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zazwyczaj jest tak,że zanim zgłosimy się do specjalisty,to próbujemy sami sobie poradzić z problemami lub z pomocą bliskich osób.Zazwyczaj się udaje.I to jest jak najbardziej ok.Problem pojawia się wtedy,kiedy nadchodzi kryzys i z tym juz nie jesteśmy w stanie sobie poradzić.I tutaj potrzebna jest specjalistyczna wiedza i doświadczenie terapeuty,który pomoże zrozumieć,co się dzieje.Nie każdy może prowadzić psychoterapię.Pozornie psychoterapia to zwykła rozmowa,ale tak naprawdę to ta rozmowa ma wyznaczony konkretny cel-jest ukierunkowana na zrozumienie trudności,z którymi zmaga się pacjent.W psychoterapii działa nie tylko rozmowa,ale przede wszystkim specyficzna relacja,która zostaje nawiązana z terapeutą.To nie jest zwykła relacja.Drugiej takiej się w rzeczywistym świecie nie znajdzie.Ma ona charakter asymetryczny-terapeuta wie niemal wszystko o pacjencie,a pacjent o terapeucie nie wie praktycznie nic.W relacjach w "normalnym"świecie obowiązuje raczej wzajemność.Na terapii rozmowa jest ukierunkowana na problemy pacjenta i pacjent jest całkowicie akceptowany przez terapeutę ze swoimi trudnościami.Relacja terapeutyczna jest trochę jak laboratorium-można z nią eksperymentować,powiedzieć o czymś i zobaczyć,co się stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A niby to dlaczego człowiek sam nie może zmienić swojego sposobu myślenia i zachowania???????

Ano dlatego, że czasem nie wie że żle myśli i żle postepuje. Nie wie, że swoim postepowaniem, w jak najlepszej wierze oczywiście, robi krzywdę sobie i innym. Coraz bardziej odkrywam spuściznę po moim ojcu alkoholiku. Przeszłam już (chyba) etap chęci wyciagnięcia go z grobu i skopania mu tyłka. Gdyby nie psycholog nie wiedziałabym,że jestem DDA. Czasem ktoś musi powiedzieć ci, że myslisz nie tak, robisz nie tak. I czasem najlepiej jest aby powiedziala ci to osoba,która w żaden sposób nie jest z toba zwiazana. Będzie chyba najbardziej obiektywna.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ano dlatego, że czasem nie wie że żle myśli i żle postepuje. Nie wie, że swoim postepowaniem, w jak najlepszej wierze oczywiście, robi krzywdę sobie i innym.
Dokładnie.Pewnych rzeczy nie jest się w stanie samemu zobaczyć i do tego potrzebna jest pomoc z zewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój pierwszy post, dlatego witam wszystkich serdecznie i cieplutko. Mam takie pytanie do osób zorientowanych w temacie. Skąd w ogóle wiemy, że psychoterapia działa i jest skuteczna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

laik, choćby stąd,że poprawia się Nasze funkcjonowanie ;)Poza tym,zapraszam do przejrzenia postów z tego tematu:http://www.nerwica.com/psychoterapia-dziala-czekam-na-ka-dego-posta-z-wasza-opinia-t4853.html Tutaj jest to szczegółowo opisane ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×