Skocz do zawartości
Nerwica.com

drżenie głowy i inne.


zectbumo

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

Mam 17 lat i duuuży problem, mianowicie chodzi o moją nerwicę i jej objawy. Tydzień temu po raz pierwszy, podczas lekcji, zaczęła mi się trząść głowa. Nie mogłam tego opanować, nie wiedziałam, dlaczego tak się dzieje, caałą lekcję przesiedziałam w jednej pozycji, podpierając głowę ręką i czekając do dzwonka, po czym zwolniłam się do domu. To było coś strasznego... od tego czasu zdarza mi się to często, najgorsze jest to, że mam lęk przed tym zadrżeniem, co jeszcze bardziej mnie nakręca, przez co czasem boję się podnieść głowę znad zeszytu... zaczęłam brać magnez + b6, czy to gwarantuje mi zniknięcie tych objawów?

to nie jeden objaw mojej nerwicy, ale stał się ostatnio uciążliwy. Zaczęłam myśleć o wizycie u psychiatry, ale nie mogę się przemóc, tym bardziej, że boję się powiedzieć komukolwiek o swoich objawach. W ogóle, czy takie wizyty muszą być płatne? (myślę o tym, by udać się bez wiedzy rodziców...)

pozdrawiam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam ten ból i współczuję, bo to przejebana sytuacja siedzieć w jednej pozycji na lekcji, a pod pachami i w dupie płynie rzeka. Też tak miałem w szkole średniej zwlaszcza, pod koniec podstawówki, na studiach. Potem mi minęło. Potem znów się nasiliło, gdy byłem uzalezniony od benzo, teraz ma w dupie, czy mi coś zadrży, ale i tak wśrod ludzi sobie nie radzę.

 

Idź może do psychologa najpierw, skoro jeszcze nie bierzesz psychotropów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, sytuacja jest zdecydowanie okropna.

Ja cały czas mam nadzieję, że to chwilowe i sobie z tym jakoś poradzę, może głupia nadzieja, ale jest. Szczerze, pewnie nie udam się do żadnego specjalisty, tylko tak długo będę z tym walczyć, aż sobie poradzę, albo, aż będę konkretnie zmuszona się do niego udać.

Zobaczę, co będzie po tym magnezie i czy to coś da.

Na razie mam tak tylko na lekcjach, jak jestem blisko nauczyciela, koszmar jeden wielki.

A wiesz może, co mogłoby złagodzić objawy, coś bez recepty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zectbumo, kup sobie może jakieś ziołowe tabletki w aptece, sam fakt, że je będziesz miała powinien pomóc. I nie myśl - wiem, że to trudne - na zapas. Myśl o czymś miłym. Czasami pomaga proste i sugestywne "A chuj, niech się nawet ta głowa zatrzęsie, mam to w dupie! Świat się nie zawali!" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Sugeruję wizytę u neurologa, jeśli zajdzie potrzeba zleci badania i da ci odpowiedź co do problemu. Z dość wysoce prawdopodobną trafnie postawioną diagnozą. Nie żebym straszył, ale tego typu objaw może też np. występować w przypadku zachorowań na choroby neurologiczne. Wątpię, by Ciebie to dotyczyło ale bym nie bagatelizował.

2. Sam miałem coś podobnego w styczniu zeszłego roku, zaczęło się od drżenia rąk (ciągłego no i zostało na stałe) plus do tego dochodziło czasem (rzadko co prawda) drżenie głowy, napadowe, takie z dupy, bez powodu. Przeszedł ten problem po miesięciu.

 

Co do łagodzenia, ja tam szczerze psychotropów nie polecam, w życiu wziąłem raptę parę tabletek - nie pomaga, a są skutki uboczne.

Z lekkich środków, na receptę, mi tam pomagał czasem bellergot. To tak ode mnie, gdyby mimo wszystko chciałbyś sięgać po to co recepty wymaga.

A bez, ja tam nerwomixy czy neoperseny z perspektywy czasu odradzam - jeden wielki usypiacz, łeb nawalał i niespecjalnie pomagało. Po nerwomixie robiłem się nerwowy wręcz.

 

Mi tam pomaga klasyczna melisa, 2g (jedna szaszetka zazwyczaj), parzone 30 min pod przykryciem w szklance, pita raz dziennie przed snem, nagle znikły problemy ze snem, jakoś zrobilo się spokojnie za dnia, tylko jedna rzecz - działa po dłuższym czasie stosowania, ale po paru dniach już widoczne efekty. Co ważne - żadnych skutków ubocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi i za rady. :smile:

Myślę, że psychotropy to już ostateczność, więc z nich korzystać nie będę, skoro nie są najlepszym rozwiązaniem i skoro nie jest jeszcze ze mną najgorzej... (skreślić jeszcze ;)).

Może u mnie też to drżenie głowy minie, może to przejściowe, chciałabym.

Nerwice mam, jestem tego pewna i nie doszukiwałabym się tutaj innych chorób, ostatnio troszkę za dużo chcę, więc objawy się nasilają (chodzę do liceum i mam duuuże ambicje, którym MUSZĘ, bo baardzo chcę, sprostać, ale też inne powody)

Zainwestuję w melisę :D może to rzeczywiście coś pomoże i mnie uspokoi.

A jak nie, to zwariuję ;)

shinobi jeszcze potrafię pomyśleć o czymś miłym i wmówić sobie, że dam radę, bo nie mogę pogodzić się z tym, że mogłabym rady nie dać...

nie potrafiłabym sobie samej przyznać, że nie wytrzymałam... (to źle, ale paradoksalnie jest jakaś motywacja, żeby walczyć).

 

Powodzenia Wam życzę w radzeniu sobie z tym... trzymajcie się! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×