Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, acherontia-styx napisał:

Ja już nie mam problemów, żeby jej powiedzieć co myślę. Jak mnie wkurza to jej to mówię, ostatnio mnie wręcz wku****a (ale swoim postępowaniem w kwestiach organizacyjnych), to też usłyszała to ode mnie pomimo, że minęły 2 dni od momentu, w którym przelała się czara goryczy (wcześniej nie miałam możliwości jej tego powiedzieć bo się nie widziałyśmy). O wszelkich pozytywnych odczuciach do niej też mówię na bieżąco. Polecam, bo to działa w dwie strony, ona też czasem mówi o swoich odczuciach w terapii.

Fajna relacja. Dobrze jest taką mieć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Lilith napisał:

Fajna relacja. Dobrze jest taką mieć. 

Też jestem zadowolona z tego, że udało się taką wypracować. A przeboje miałyśmy różne, przykładowo raz przeze mnie musiała zmienić gabinet na zupełnie inną lokalizację 🙈 nie jeden terapeuta w takiej sytuacji zapewne by podziękował pacjentowi za terapię, żeby nie mieć problemu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, acherontia-styx napisał:

Też jestem zadowolona z tego, że udało się taką wypracować. A przeboje miałyśmy różne, przykładowo raz przeze mnie musiała zmienić gabinet na zupełnie inną lokalizację 🙈 nie jeden terapeuta w takiej sytuacji zapewne by podziękował pacjentowi za terapię, żeby nie mieć problemu...

O proszę. No to faktycznie sporo przeżyłyście ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Lilith napisał:

No i to jest bardzo jasny przykład na to, że głowa rujnuje Ci życie. W tych czasach podwyżka? To jest naprawdę cud...i jeszcze ktoś powiedział Ci, że masz się o podwyżkę starać, czyli docenił Cię, to, co robisz...

Cholera wszyscy tak odczytuja to tak jak trzeba a ja się trzęse jak galaretka...

Ale pewnie i tak będę się starala😁

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, antylopa napisał:

Ale pewnie i tak będę się starala😁

No i o to chodzi! :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jak mówimy o uczuciach. Bardzo często T mówi, co czuje względem tego co powiedziałam. A jak ja inaczej czuje albo mówię, że mam pustke to przytacza mi sytuację ta sytuację z inna osoba i mówi co ona czuje i pyta co ja czuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@acherontia-styx tak, o nią mi chodziło. I dalej masz ja raz w miesiącu? Czy częściej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, antylopa napisał:

@acherontia-styx tak, o nią mi chodziło. I dalej masz ja raz w miesiącu? Czy częściej?

A nie, raz w miesiącu to miałam poprzednią.

Od ponad 2 lat chodzę do innej, która pracuje na oddziale terapeutycznym, na którym leżałam 3 lata temu i  do niej na początku chodziłam raz w tygodniu, a od niecałego roku spotykamy się 2x w tygodniu, raz skype/whatsapp a drugi normalnie w gabinecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, antylopa napisał:

No właśnie jak mówimy o uczuciach. Bardzo często T mówi, co czuje względem tego co powiedziałam. A jak ja inaczej czuje albo mówię, że mam pustke to przytacza mi sytuację ta sytuację z inna osoba i mówi co ona czuje i pyta co ja czuje.

 

Mój T robi tak samo. Często mam poczucie winy  w relacji z innymi osobami, nie umiem zadbać o siebie. Wtedy mówi, żebym wyobraziła sobie inną osobę w tej sytuacji. Rzeczywiście to pomaga. Wtedy mniej więcej wiem, co jest "normalne".

 

Ja dalej mam sesje na skype i bardzo się z tego cieszę. Jestem już na 4 terapii, licząc tylko te dłuższe i na tej czuję się najlepiej. Mówię tu o sprawach, o których nigdy wcześniej nie miałam odwagi powiedzieć m.in o chronicznym wstydzie. Wstydzę się siebie, czuję się jakbym była zepsuta od środka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Uśmiech napisał:

 

Mój T robi tak samo. Często mam poczucie winy  w relacji z innymi osobami, nie umiem zadbać o siebie. Wtedy mówi, żebym wyobraziła sobie inną osobę w tej sytuacji. Rzeczywiście to pomaga. Wtedy mniej więcej wiem, co jest "normalne".

 

Ja dalej mam sesje na skype i bardzo się z tego cieszę. Jestem już na 4 terapii, licząc tylko te dłuższe i na tej czuję się najlepiej. Mówię tu o sprawach, o których nigdy wcześniej nie miałam odwagi powiedzieć m.in o chronicznym wstydzie. Wstydzę się siebie, czuję się jakbym była zepsuta od środka.

Czyli jednak normalną mam terapię. Bo trochę się zastanawiałam co jest nie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam terapię dzisiaj, czuję jakby coś mnie przejechało.

 

Kupiłam sobie pączka i truskawki na pocieszenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Aurora88 napisał:

Ja miałam terapię dzisiaj, czuję jakby coś mnie przejechało.

Ciężkie tematy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Lilith napisał:

Ciężkie tematy?

Tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapeutka powiedziała coś, co mnie strasznie zabolało. Poczułam się skrytykowana i oskarżona. A powiedziała coś, co ja wiem od dawna. Oczywista oczywistość. A czuję się jakby mi ktoś dał w twarz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze spotkanie po przerwie taki po łebkach, chaotyczne i bez wchodzenia głębiej bo i ja prosto z podróży, zganiany i lekko nieświeży. Za to następne spotkanie będzie ciekawe ale i trudne bo sporo w domu się wydarzyło, zapłonął ogień nienawiści i strach, gaśnie nadzieja... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×