Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Rekomendowane odpowiedzi

@Panna_Kotka jak kolejna sesja? Też była skrócona? Udało się na ten temat porozmawiać?

 

@Wirginia Zachodnia powodzenia w terapii 🙂

 

U mnie sesje ostatnie owocne. Poszłam z tematem relacji, ileś rzeczy dotyczących granic udało się obgadać. Dokonałam odkrycia odnośnie przeszłości: że mimo wysiłków moich, innych osób, tego co zrobią lub nie, tego co ja próbuję zrobić to i tak jej nie zmienię. Wiem, że to śmieszne odkrycie warte anty-nobla, ale przynajmniej wczoraj i dziś pozwoliło mi spojrzeć z dystansem na niektóre sprawy. Wnioski co wyjdzie z tego zostawiam na później.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.05.2019 o 14:43, el33 napisał:

@Panna_Kotka jak kolejna sesja? Też była skrócona? Udało się na ten temat porozmawiać?

 

tak , była skrócona o 10min. tam nie ma zegara w gabinecie wiec nie wiedzialam ile min minelo ale pozniej sprawdzilam i wyszlam 10min przed czasem. niby to nie duzo ale .. ona o tym nie wspominala wiec i ja o tym nie wspomnialam.

w ogole cale 40min mowilam i mowilam a T. siedziala i sluchala. zawsze duzo mowi a tym razem milczala i czuje sie troche zawiedziona.nast, wizyta za 2 tygodnie. powiedzaialm jej tez ze ostatnio z nadmiaru emocji chcialam uciec z gabinetu. przyjela to ze spokojem i powiedziala ze jeszcze o tym pogadamy,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Panna_Kotka napisał:

tak , była skrócona o 10min. tam nie ma zegara w gabinecie wiec nie wiedzialam ile min minelo ale pozniej sprawdzilam i wyszlam 10min przed czasem. niby to nie duzo ale .. ona o tym nie wspominala wiec i ja o tym nie wspomnialam.

 

Mogę zapytać dlaczego jej nie powiedziałaś od razu na wejściu, że nie chcesz tych skróconych sesji? Wydaje mi się, że się źle z tym czujesz i gryziesz. Inaczej byś o tym nie pisała. Przecież to Twój czas, a nie nikogo innego. 

@Wirginia Zachodnia powodzenia. W jakim nurcie teraz?

@el33 to będę się z Tobą bić o tę nagrodę, bo u mnie też dokonują się"odkrycia" ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ginko biloba napisał:

Mogę zapytać dlaczego jej nie powiedziałaś od razu na wejściu, że nie chcesz tych skróconych sesji? Wydaje mi się, że się źle z tym czujesz i gryziesz. Inaczej byś o tym nie pisała. Przecież to Twój czas, a nie nikogo innego. 

 

ona o tym nie wspomniala i ja tez. poza tym usmiechala sie tak do mnie i ja nie chcialam zniszczyc tej atmosfery.

poza tym powiedzialam jej o pewnym zdarzeniu i ona powiedziala ze zle zrobilam i jakby mnie skarcila za to.

boje sie ze jak jej powiem o tych skroconych sesjach to tez sie na mnie zdenerwje. 

po prostu nie przeszlo mi to przez gardlo. bylam nadto zdenerwowana tym co mialam mowic a co dopiero o tych sesjach.. moze nastepnym razem sie odważe ale mam z tym problem.. nawet nie wiem w jaki sposob to przekazac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.05.2019 o 15:34, Panna_Kotka napisał:

ona o tym nie wspomniala i ja tez. poza tym usmiechala sie tak do mnie i ja nie chcialam zniszczyc tej atmosfery.

poza tym powiedzialam jej o pewnym zdarzeniu i ona powiedziala ze zle zrobilam i jakby mnie skarcila za to.

boje sie ze jak jej powiem o tych skroconych sesjach to tez sie na mnie zdenerwje. 

po prostu nie przeszlo mi to przez gardlo. bylam nadto zdenerwowana tym co mialam mowic a co dopiero o tych sesjach.. moze nastepnym razem sie odważe ale mam z tym problem.. nawet nie wiem w jaki sposob to przekazac

Myślę, że na początku następnej sesji warto jest byś sama o tym powiedziała. Podobnie możesz założyć zegarek na rękę i pilnować swoich 50 minut. Jeżeli będzie chciała skończyć wcześniej to powiesz, że masz jeszcze np 10min. To nie jest nic złego spojrzeć od czasu do czasu ile już czasu upłynęło. U mnie sprawdza się to o tyle, że wiem czy warto ruszyć z kolejnym tematem, czy jest na to czas.

Nie do końca rozumiem jak T mogła Cię skarcić? Możesz coś więcej napisać o tej sytuacji? Z tego co wiem, to T nie oceniają zachowań pacjentów jeżeli tylko nie zagrażają one zdrowiu i życiu pacjenta i innych osób. Częściej jest tak, że T wraz z pacjentem próbują zrozumieć daną sytuację, jej konsekwencje, a ocenę zostawiają pacjentowi.

 

Powodzenia wszystkim na sesjach w przyszłym tygodniu 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, el33 napisał:

Nie do końca rozumiem jak T mogła Cię skarcić? Możesz coś więcej napisać o tej sytuacji

moze 'skarcenie; to za duze slowo. ja opowiadalam o sytuacji z kolezankami. bo sie poklocilysmy . i t. powiedziala, ze ja zle postapilam wobec jednej z kolezanek ze na jej miejscu ona tez by sie wsciekla i obrazila. i potem przedstawila mozliwe wyjscia z sytuacji. 

z tym zegarkiem dobry pomysl tylko skad ja wezme zegarek :D ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Panna_Kotka napisał:

moze 'skarcenie; to za duze slowo. ja opowiadalam o sytuacji z kolezankami. bo sie poklocilysmy . i t. powiedziala, ze ja zle postapilam wobec jednej z kolezanek ze na jej miejscu ona tez by sie wsciekla i obrazila. i potem przedstawila mozliwe wyjscia z sytuacji.

Nie do końca podoba mi się jej stwierdzenie, wydaje mi się nieprofesjonalne (tylko moja opinia). Moim zdaniem ocenę tego co się stało, jak mogła poczuć się koleżanka i jak zachować należy do Ciebie, nie do T. Może Ci wiele rzeczy pokazać, naprowadzić, ale stwierdzenie wprost "że na jej miejscu by się obraziła" jest dziwne, bo nie jest na jej miejscu i taka ocena nic nie wnosi.

12 godzin temu, Panna_Kotka napisał:

z tym zegarkiem dobry pomysl tylko skad ja wezme zegarek :D ?

Zegarek dobry ;)

Jak będziesz miała ochotę to daj znać jak minęła Ci sesja w tym tygodniu 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.05.2019 o 11:12, el33 napisał:

Jak będziesz miała ochotę to daj znać jak minęła Ci sesja w tym tygodniu 🙂

moja sesja dopiero za 10dni bo moja przychodnia przenosi sie w inne miejsce. ale napewno zdam relacje.

 

czy ktos wie czy w terapii integratywnej mozliwy jest dotyk?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.05.2019 o 14:59, Panna_Kotka napisał:

moja sesja dopiero za 10dni bo moja przychodnia przenosi sie w inne miejsce. ale napewno zdam relacje

mam nadzieje, że uda się wszystko wyjaśnić z T.

 

W dniu 29.05.2019 o 14:59, Panna_Kotka napisał:

czy ktos wie czy w terapii integratywnej mozliwy jest dotyk?

Zależy jakie nurty integruje? Dobrze jest o to zapytać bezpośrednio T, tak samo jak o kwestię dotyku

 

Jak zapowiadają się Wam sesje w tym tygodniu? Czy Wasi T już zaczęli informować Was kiedy mają urlopy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałam do mojego T list, w którym wyznaję mu swoje uczucia, piszę jak się z nim czuję, piszę o swoich najbardziej wstydliwych fantazjach. Od długiego czasu to wisi w powietrzu, ja mówię, że są we mnie silne uczucia, które mi przeszkadzają w skupieniu się na problemach, z którymi przyszłam, ale jak T wypytuje o te uczucia, to nie umiem tego nazwać, wstydzę się, milczę. DLatego uznałam, że napiszę, tak szczerze jak potrafię.

Tylko teraz boję się, czy on nie zrezygnuje z terapii ze mną, jak to przeczyta. Czy nie uzna, że to jest przeniesienie tak silne, że dalsze analizowanie tego nie ma sensu?

Boję się :( POradźcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@anna.o Terapeuci liczą się z tym, że pacjent darzy ich uczuciem i są przygotowani do pracy nad nimi. Ważne jest to, że chcesz szczerze je przedstawić i dać szansę sobie i T by się im bliżej przyjrzeć. Wierzę, że T nie zrezygnuję z terapii, byłoby to nieprofesjonalne z jego stron. Powodzenia 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

porozmawialam bardzo szczerze z moja T o tym co do niej czuje ze sie jej boje ze boje sie zranienia i odrzucenia i ona to zrozumiala. nie jest na mnie zla, przestala mi skracac sesje porozmawialysmy o tym. powiedziala ze to dla tego ze ja wczesniej wyszlam i dlatego ona myslala ze potrzebuje wyjsc wczesniej. teraz mowila jesli pani poczuje potrzebe wyjscia wczesniej to niech mi pani powie.

powiedziala ze biore ja za osobe ktora ona nie jest ze ja dezawouluje. na koniec mnie przytulila i poczulam sie bezpieczna i zaopiekowana.  nie taki diabel straszny jak go maluja. kochani mowcie o swoich uczuciach to bardzo wazne! ja sie odwazylam i nie zaluje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy niska samoocena może być powodem nerwicy? Jak myślicie czy brak własnej wartości i zauważenie tylko i wyłącznie wad może być powodem leków? 

 

Cały czas próbuje rozwiązać problem leków i depresji na wszystkie sposoby ale podświadomie omijam temat samooceny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci mają wysokie poczucie własnej wartości. Ale dorośli w miarę jak dziecko rośnie odbierają im tę wartość poprzez np. gnebienie, krytykowanie. Ja wiem, że kiedyś mialam to normalne poczucie wartości - wiek poniżej 6 lat. Ale gnebienie rodziny, obcych ludzi, innych dzieci sprawiło, że poczułam się człowiekiem gorszym od innych i tak mi zostało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

giroitalia,

 

ja tez bardzo długo unikałam tematu samooceny na terapii...sama się oszukiwałam ze jestem taka super pewna siebie ,ale to było takie sztuczne i powierzchowne.dopiero teraz na nowo buduje poczucie własnej wartości.

a odebralo mi je pewnie ciagle krytykowanie przez mame...no coz, chciała dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.06.2019 o 19:29, giroditalia napisał:

Czy niska samoocena może być powodem nerwicy? Jak myślicie czy brak własnej wartości i zauważenie tylko i wyłącznie wad może być powodem leków? 

Myślę, że jak najbardziej. Bo gdy mamy niską samoocenę, to nie wierzymy w siebie. Uważamy, że jesteśmy słabi, bezradni, w jakiś sposób niekompletni, niewystarczający, że brakuje nam umiejętności, zdolności do poradzenia sobie z problemami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.06.2019 o 13:26, Panna_Kotka napisał:

porozmawialam bardzo szczerze z moja T o tym co do niej czuje ze sie jej boje ze boje sie zranienia i odrzucenia i ona to zrozumiala. nie jest na mnie zla, przestala mi skracac sesje porozmawialysmy o tym. powiedziala ze to dla tego ze ja wczesniej wyszlam i dlatego ona myslala ze potrzebuje wyjsc wczesniej. teraz mowila jesli pani poczuje potrzebe wyjscia wczesniej to niech mi pani powie.

powiedziala ze biore ja za osobe ktora ona nie jest ze ja dezawouluje. na koniec mnie przytulila i poczulam sie bezpieczna i zaopiekowana.  nie taki diabel straszny jak go maluja. kochani mowcie o swoich uczuciach to bardzo wazne! ja sie odwazylam i nie zaluje.

Jak minęły kolejne sesję? W jakim nurcie masz terapię? Cieszę się, że rozmowa poszła ok i udało się wszystko wyjaśnić 🙂 Na sesja zdecydowanie warto mówić o tym co się czuję, jakie myśli pojawiają się odnośnie relacji z T lub samej osoby T.

 

W dniu 9.06.2019 o 19:29, giroditalia napisał:

Czy niska samoocena może być powodem nerwicy? Jak myślicie czy brak własnej wartości i zauważenie tylko i wyłącznie wad może być powodem leków? 

 

Cały czas próbuje rozwiązać problem leków i depresji na wszystkie sposoby ale podświadomie omijam temat samooceny.

Jeżeli wiesz, że omijasz temat na sesji, to jest to zwykle ten temat od którego warto zacząć następną sesję 🙂 Wiem, że to trudne, ale niestety prawdziwe.

Niska samoocena i nerwica to dwie rzeczy, które się nawzajem napędzają. Im bardziej nie wierzysz, że coś Ci się uda tym bardziej denerwujesz się/panikujesz gdy masz to zrobić. Im bardziej się denerwujesz, panikujesz, unikasz wykonywania czegoś tym Twoja samoocena spada.  Warto poznać źródła lęków by przerwać błędne koło.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×