Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Rekomendowane odpowiedzi

Czy u Was również sesję rozpoczynają pytania"Co na dzisiaj?","Z czym dzisiaj Pani przychodzi"?No właśnie.Kiedy słyszy się to pytanie,to automatycznie człowiek się zacina.Przynajmniej ja tak mam.Proponuję tutaj umieszczać myśli,co ewentualnie chcielibyśmy przerobić na następnej sesji,co zostało przerobione i jakie są Wasze wątpliwości względem tego.Proponuję tutaj na bieżąco dzielić się doświadczeniami z terapii.Być może to sprawi,że dana osoba dojdzie do tego,o czym na następnej sesji mogłaby powiedzieć,czego jeszcze nie dopowiedziała,jakie myśli pojawiły się po ostatniej sesji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie by było gdyby się tak zaczynały. U mnie dwa (!) razy zaczął terapeuta, raz "cieszę się, że się pani udało przyjechać" i dwa "tak ciężko pani usiadła...", a tak to po "dzień dobry" zapada cisza i to ja muszę zaczynać!!! Na początku to była makabra, ból brzucha od rana bo "co ja mu powiem???" Teraz już lepiej, bo się go tak nie boję. :smile:

A co do przerabiania... Zawsze zaczynam od bieżących spraw, muszę się jakoś rozkręcić. Właściwie do tych najważniejszych docieramy pod koniec, wtedy już zaczyna być tak jak powinno, ale znowu czas się kończy... a za tydzień znowu... bieżące tematy. Ale on już sam widząc, że wprowadzam jak to określa "temat zastępczy", zaczyna sprowadzać rozmowę na właściwe tory. Teraz zaczęliśmy temat moich relacji (a raczej ich braku) z ojcem.

Hmmm dzisiaj mam sesję, pewnie znowu zacznę od jakiejś bajery nie na ten temat. Ale nie umiem tak usiąść i z grubej rury, nie umiem. Łatwiej mi kiedy on o temat zahaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak nawet teraz o tym myślę, to mi się słabo robi...

 

u mnie zawsze zaczyna w ten sam sposób "Od czego dzisiaj Pani zacznie?" - jak słyszę te słowa to mnie kurwica bierze,

czasami wyobrażam sobie jak biorę ją za włosy i rzucam o ścianę...

 

nie wiem od czego mam zaczynać, przeważnie wymyślam jakieś pierdoły, a później jakoś samo leci ... i czas tak szybko ucieka ... ;-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vik, no u mnie zawsze na początku sesji pada pytanie"to co na dzisiaj?","to z czym Pani dzisiaj przychodzi?".Na początku te pytania mnie blokowały i zapadała cisza.Też czasami zaczynam od jakichś głupot a dopiero później powolutku rozmowa zostaje sprowadzona na inne tematy.Kilka razy zdarzyło mi się zacząć z "grubej rury",ale to jak miałam jakiś palący problem,który nie dawał mi spokoju.A tak,to zazwyczaj do ważnych spraw docierało się pod koniec sesji i w sumie czas dobiegał końca,a ja zostawałam z tym sama.Na następnej sesji nie potrafiłam do tego od razu wrócić i w sumie to było takie wywlekanie spraw i ich porzucanie.Teraz wiem,że to błędna strategia,ponieważ jak się rozdrapie taką ranę,to nie można jej zostawić samej sobie.Powoli uczę się nawiązywania do poprzednich sesji.

 

jak słyszę te słowa to mnie kurwica bierze,

czasami wyobrażam sobie jak biorę ją za włosy i rzucam o ścianę...

Mnie też te słowa doprowadzają do szału,dlatego czasami jeszcze zanim usiądę,to zaczynam od jakiejś rzeczy i rozmowa sama "się kręci",dzięki czemu to pytanie nie zawsze pada.To tak jak niemal na każdej sesji pada pytanie"to czego by Pani dzisiaj ode mnie potrzebowała?".I zonk,bo w tym momencie nie wiem,co powiedzieć.Nienawidzę tego pytania.Kojarzy mi się to z taką postawą roszczeniową z mojej strony.Jakbym to ja miała czegoś oczekiwać od terapeutki a wręcz żądać.Tylko,że wówczas do Naszej relacji wkrada się coś,czego nie lubię.Mianowicie lubię mieć partnerski stosunek do ludzi a nie roszczeniowy.Oczekiwać,to można od pracownika,że prawidłowo wykona swoje obowiązki.I nie chcę czegoś takiego w relacji z terapeutką,bo mi to bardzo przeszkadza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

"Jak się Pani dziś czuje?" Zwykle tak sie zaczyna.. Mowie "dobrze" .. a potem zaczynam wylewać żale :/

 

 

Czy to normalne ze zawsze rycze na terapii?

 

Moja Pani psycholog to bardzo ciepla i mila osoba o wyglądzie dobrej cioci ;) to mi b.pomaga.. Kiedys ponad rok chodzilam do psycholożki ktora wygladala jak mala wiedzma ;/ Wiem ze zle oceniac ludzi po wygladzie ale akurat to mialo wplyw na moje podejscie do wizyt..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a u mnie zawsze się pyta: - słucham pani M.

wiem co mam na następnym spotkaniu poruszyć. Czyli historia pewnego konfliktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
to czego by Pani dzisiaj ode mnie potrzebowała?
:roll:

oj, Lilith, faktycznie koszmarne pytanie... to już wolę moją ciszę.

Ale i tak jesteś odporna, że jeszcze tego nie skomentowałaś głośno. Ja ostatnio trochę na mojego głos podniosłam, że coś mi wpiera...

Ale trzeba jakoś te "powitania" przetrwać, skoro reszta jest w porządku :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale i tak jesteś odporna, że jeszcze tego nie skomentowałaś głośno.
Właśnie się zastanawiam,czy nie powiedzieć jak to pytanie odbieram...
Ja ostatnio trochę na mojego głos podniosłam, że coś mi wpiera...
Co to było,jeżeli mogę zapytać?
Ale trzeba jakoś te "powitania" przetrwać, skoro reszta jest w porządku
Jasne,że reszta jest w porządku.Na swoją terapeutkę nie dam złego słowa powiedzieć ;) Myślę,że te pytanie wpisują się po prostu w schemat prowadzenia terapii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie,to mnie jeszcze bardziej irytuje.Czasami aż mam ochotę powiedzieć z złości:a nudzi mi się nie mam co robić,to se przyszłam.A potem ona się dziwi że trudno cokolwiek z mnie wyciągnąć jak mnie non stop irytuje.

To już wolałabym żeby mnie pytała tak jak pannaMartka, jej terapeuta jak się czuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na początku zawsze to samo pytanie : " z czym przychodzisz ? ". Czasami mnie to denerwuje, że zawsze ale to ZAWSZE jest to dokładnie to samo pytanie. Powiedziałam jej o o tym. I jak przegadałyśmy to doszłam, że w sumie to pytanie mi pasuje. :mrgreen:

I wypracowałam sobie swój sposób rozkręcenia się mianowicie zaczynam opisywać co odczuwam w danej chwili np. radość, że jestem tutaj, poirtyowanie bo miałam ch*wy dzień, jestem głodna, senna itp ... potem już leci :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mariposa28, ja jestem chyba jeszcze tylko na etapie wkurzenia na to pytanie.Może to faktycznie kwestia przepracowania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja ostatnio trochę na mojego głos podniosłam, że coś mi wpiera...

Co to było,jeżeli mogę zapytać?

 

Lilith, nic ważnego :smile: Opowiadałam mu o tym co mnie wkurzyło, takie bieżące sprawy, a on do mnie, że fajnie, ale że to taki temat zastępczy, bo przecież zaczęliśmy coś innego i tak od tego uciekam. I powtórzył to jeszcze ze dwa razy, no to wtedy ja się wkurzyłam, że żaden zastępczy i dlaczego wpiera mi coś czego nie ma.

No akurat tego nie lubię i tak sobie pozwoliłam. Ale przyjął do wiadomości.

Tak w ogóle to ja też mojego broniłabym jak lwica ;) Spoko facet, coraz bardziej się do niego przekonuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mój zawsze pyta: "Jak się Pani czuje"

a ostatnio właśnie zaczął się pytać, co chciałabym z nim omówić, bo "ja zawsze od Pani tak wyciągam".

ja wiem zazwyczaj co chcę powiedziec, ale jak Lilith, napisałaś - zacinam się, albo nie wiem jak to inaczej nazwać - płoszę się (?)

 

na next terapii chcę omówić:

- chciałabym ukrywać swoje emocje na terapii (niedobrze...)

- zrobiłam się egoistyczna

+ kilka sytuacji, które mnie "dotknęły" przez czas, który się nie widzieliśmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No akurat tego nie lubię i tak sobie pozwoliłam. Ale przyjął do wiadomości.
Ciekawe,czy następnym razem znów Ci powie,że masz temat zastępczy...
zacinam się, albo nie wiem jak to inaczej nazwać - płoszę się (?)
No właśnie to działa na takiej nieszczęsnej zasadzie,że człowiek się zawiesza...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja terapuetka do ktorej chodzilam 3 razy w tyg przez dwa miesiace nic nie mowila.

Umowila sie ze mna ze to ja mam zaczynac sesje. Wiec zaczynalam, albo przez chwile byla cisza dopoki nie zaczelam.Nie lubilam tego. Od nowego roku chce sie zapisac znowu na terapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
. Od nowego roku chce sie zapisac znowu na terapie.

uff :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zapisze sie ale watpie aby zbawienna moc terapii mi pomogla

jestem skazana na smierc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zapisze sie ale watpie aby zbawienna moc terapii mi pomogla

jestem skazana na smierc

nie powiało optymizmem ale lepszy rydz niż nic ;) A na śmierć kochana jestesmy wszyscy skazani - takie życie :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[ u mnie zawsze na początku sesji pada pytanie"to co na dzisiaj?","to z czym Pani dzisiaj przychodzi?"

 

 

dobrze, że moja nie zadaje takich pytań na dzień dobry bo bym chyba zabiła :D

u mnie na początku przeważnie pada pytanie 'działo się coś? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
u mnie na początku przeważnie pada pytanie 'działo się coś?
U mnie czasami pada pytanie"jak minął Pani tydzień"?To już łatwiej przegryźć niż "co na dzisiaj?"

 

Zbliża się kolejna sesja i zastanawiam się nad kwestią,którą mam poruszyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się zastanawiam,czy w ogóle na nią pójdę.Nie wiem czy mam jakieś jazdy i przesadzam,ale po tym jak mnie ostatnio potraktowała mam ochotę już jej więcej nie oglądać.Przyszłam punktualnie i usłyszałam "zaraz przyjdę".Przy czym te "zaraz przyjdę" trwało 20 min i było rozmową o dupie marynie z koleżanką.No i kiedy wreszcie nastąpiło zaraz przyjdę to usłyszałam że dzisiaj na szybko bo ona nie ma czasu.Miałam ochotę powiedzieć:to ja nie zawracam,do widzenia.Nie wiem czy przesadzam ale wnerwiło mnie to do potęgi n-tej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chodze do terapeuty uzależnień więc spotkania zaczynają się od omawiania moich uzależnień, czyli tego, co od ostatniego spotkania było dobrze, a co zawaliłam. Omawiamy też relacje w domu, czyli generalnie z siostrą. I tak sie to kula powoli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, 4 miesiące.Moja dochtórka mnie do niej skierowała.Na internecie same superlatywy,z początku tez się wydawała świetna...a odkąd wróciłam z szpitala chodzenie do niej uznaje za PRZYKRY OBOWIĄZEK.Bo nic mi to nie daje.Jedyne poirytowanie.To było po raz pierwszy,nie wiem może jej dam jeszcze szanse....bije się z tym czy do niej zadzwonić...co by nie było że przesadzam,no bo przecież terapeuta też człowiek może się mu zdarzyć...ale mimo to,wkur.iłam się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a odkąd wróciłam z szpitala chodzenie do niej uznaje za PRZYKRY OBOWIĄZEK
Dlaczego?Co się przez ten czas zmieniło?

 

Zbliża się terapia i ja znów zaczynam chodzić po ścianach.O ile jest ok,kiedy już wejdę do gabinetu,to przed jest ciężko.Nie mówiąc już o tym,kiedy siedzę pod gabinetem.Staram się przychodzić tam wcześniej i posiedzieć,ochłonąć.To w jakiś sposób pomaga,ale i tak jestem zdenerwowana...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×