Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Namiętność,miłość,seks

Rekomendowane odpowiedzi

Badania zachowań seksualnych napotykają na liczne kontrowersje związane ze sferą wartości.Czy należy otwarcie dyskutować o seksie?Czy służy on wyłącznie reprodukcji?A może przede wszystkim przyjemności?Jakie są dzisiaj poglądy na temat seksu pozamałżeńskiego?Czym Waszym zdaniem różni się miłość od podniecenia seksualnego czy pożądania?Co wywołuje podniecenie seksualne u kobiet a co u mężczyzn?Jaka jest rola fantazji seksualnych?Czy zakochiwania się można się nauczyć,czy też nie mamy na to wplywu?Czym Waszym zdaniem różnią się męskie i kobiece strategie pozyskiwania partnera?Czy namiętność jest solidnym fundamentem pod trwały związek,czy może szybko się wypala?Co to dla Was znaczy "miłość spełniona"?Zachęcam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ufff dużo tych pytań. Może odniosę się do jednego na początku. ;) Według mnie, należy otwarcie dyskutować o seksie, no ale cóż w naszym kraju edukacja seksualna kuleje. Dobrze, że są takie akcje, jak "Antykoncepcja - masz prawo wiedzieć" (http://ampw.pl/). W wielu domach seks to wciąż temat tabu. Różnice widać chociażby w moim związku. :D W moim domu rodzinnym zawsze mogłam otwarcie porozmawiać z mamą i z tatą (!) na tematy seksualne, bez skrępowania czy wstydu. Mój partner ma problemy z tym, żeby mówić o seksie. Kiedy go zapytałam, czy kiedykolwiek rozmawiał na ten temat z rodzicami, usłyszałam, że nie. A wg mnie lepiej, by dziecko dowiedziało się na temat seksu, tego, skąd biorą się dzieci, jak się zabezpieczać itp. od najbliższych niż czerpało wiedzę np. z Internetu, który przedstawia niejednokrotnie wypaczoną wizję bliskości między dwojgiem ludzi, sprowadzając seks tylko do zaspokojenia swoich żądz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj temat rzeka :D

 

Na szybko

.Czy należy otwarcie dyskutować o seksie?

Moim zdaniem nawet powinno..szczegolnie z partnerem. Z dziecmi rowniez..nigdy nie mialam z tym problemu bo wychodzilam z zalozenia ze jako matka mam obowiazek przygotowac dziecko do dorastania wiec zadne pyetanie nie pozostalo bez odpowiedzi ..odpowiedz byla oczywiscie dostosowana do wieku dziecka

Czy służy on wyłącznie reprodukcji?A może przede wszystkim przyjemności?

Chyba tylko dla ksiezy sluzy do reprodukcji..dla ludzi to przede wszystkim przyjemnosc z bonusem, ze mozna sie rozmnozyc

Jakie są dzisiaj poglądy na temat seksu pozamałżeńskiego

Pewnie istnieje jakas waska grupa czekajaca az do slubu ale to wyjatek

Czym Waszym zdaniem różni się miłość od podniecenia seksualnego czy pożądania?

Milosc to caloksztalt tego co pociaga nas w drugim czlowieku.. pozadanie dotyczy prawie wylacznie ciala.. chociaz dla mnie najseksowniejsza czescia ciala mezczyzny jest jego mozg

 

Co wywołuje podniecenie seksualne u kobiet a co u mężczyzn?

U mezczyzn? pewnie cycki a u nas roznie to bywa.. albo zaiskrzy seksualnie albo nie

?Czy zakochiwania się można się nauczyć,czy też nie mamy na to wplywu?

a czy placz jest wyuczony czy placzemy pod wplywem wzruszenia, bolu, szczescia? Tego sie raczej nie mozna nauczyc tylko wychodzi z nas.

Czym Waszym zdaniem różnią się męskie i kobiece strategie pozyskiwania partnera?

Faceci mowia wprost..kobiety kombinuja, kokietuja, wabia

Czy namiętność jest solidnym fundamentem pod trwały związek,czy może szybko się wypala?

NIe wyoibrazam sobie milosci bez namietnosci.. jezeli szybko sie wypali to cos nie hallo. U mnie raczej wzrasta im dluzej jestem z kims bo lepiej sie znamy, lepiej znamy nasze potrzeby co raczej wzmaga niz wypala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kobiety kombinuja, kokietuja, wabia
Chyba dlatego kobietom częściej zarzuca się w tych sprawach manipulowanie 8)
Według mnie, należy otwarcie dyskutować o seksie, no ale cóż w naszym kraju edukacja seksualna kuleje.
Jeszcze jak.Nawet jak w szkole mieliśmy taki przedmiot jak "wychowanie do życia w rodzinie",to pozostawiał on bardzo dużo do życzenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jak.Nawet jak w szkole mieliśmy taki przedmiot jak "wychowanie do życia w rodzinie",to pozostawiał on bardzo dużo do życzenia...

 

Dlatego zaden rodzic nie powinien w tej kwestii zdawac sie na szkole czy inne instytucje tylko sam edukowac dziecko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, zgadza się.Myślę jednak,że dla wielu rodziców jest to problemem,ponieważ tak,jak napisała ekspert_abcZdrowie, w wielu domach pomija się temat seksu.W związku z tym bardzo często powielane są wzorce z domu rodzinnego,dzieci robią to samo,co rodzice i temat seksu zostaje zepchnięty na boczny tor...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi rodzice( mama bo tata nigdy się w nico nie wtrącał) uważali że do 18 albo do 20 tego roku życia nie należy o seksie rozmawiać, natomiast słyszałem ich komentarze że jak tak można, że jacyś 15-16 latkowie z sobą chodzą przecież to jeszcze dzieci, najpierw trzeba szkołę skończyć, prace znaleźć a później można się brać za dziewczyny, chłopaków.

 

Oni każdy seks, chodzenie z sobą utożsamiali ze ślubem i dziećmi no ale urodzili się w latach 40tych na wsi i takie myślenie im pozostało. Natomiast po 20-ce gdy moje całe rodzeństwo nadal z nikim się nie spotykało nikogo nie miało dopiero sistra jak miała 25 lat pierwszego faceta miała to mama miała pretensje i ma nadal że nikogo nie mamy i nie może doczekać się na wnuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkiego o seksie nauczyłem się patrząc na wyczyny Rocco. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Wielkiej Brytanii edukacja seksualna w szkołach jest rozpowszechniona i szeroko zakrojona a efekty marne. Tam nawet 11 latkom prezerwatywy w szkołach rozdają, a i tak mają najwyższy współczynnik nieletnich ciąż w Europie. Mój kumpel z pracy poznał kiedyś 15 latkę Polkę ale mieszkająca wiele lat w Anglii i była już bardzo doświadczoną seksualnie osobą która miała dziesiątki chłopaków przed nim bo tam to normalka że zaczyna się w wieku 11-12 lat współżycie.

 

A taka 15 laka zajściem w ciąże nie ryzykuje aż tak wiele to nawet sposób na życie w niższych klasach społecznych bo przez wiele lat będzie miała zapewniony od państwa stały dopływ przyzwoitej gotówki i innych świadczeń jako samotna młoda matka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, u mnie w domu seks byl tematem tabu..nawet do miesiaczki nikt mnie nie przygotowal dlatego nie chcialam zeby moje dziecko przechodzilo to co ja wiec nie bylo problemem rozmawiac o seksie. Wiekszosc jej kolezanek wpadala do nas z pytaniami bo ze swoimi matkami nie mogly/wstydzily sie pogadac.

W Wielkiej Brytanii edukacja seksualna w szkołach jest rozpowszechniona i szeroko zakrojona a efekty marne.

A jakie maja byc kiedy tam rodzice sa do dupy. To juz nie kwestia oswiaty seksualnej a braku jakichkolwiek wzorcow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uważali że do 18 albo do 20 tego roku życia nie należy o seksie rozmawiać
No to faktycznie ciężkie podejście...
NIe wyoibrazam sobie milosci bez namietnosci.. jezeli szybko sie wypali to cos nie hallo. U mnie raczej wzrasta im dluzej jestem z kims bo lepiej sie znamy, lepiej znamy nasze potrzeby co raczej wzmaga niz wypala
W niektórych związkach właśnie namiętność szybko się wypala i nagle się okazuje,że nic innego nie łączyło...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W niektórych związkach właśnie namiętność szybko się wypala i nagle się okazuje,że nic innego nie łączyło...

no to slabe te podstawy byly ... jak sie bylo w ziwazku tylko dlatego ze fajna dupa i koledzy beda zazdroscic albo przystojny facet, kolezanki beda obgryzac paznokcie z zazdrosci to rzeczywiscie nic wielkiego sie nie zbuduje. Ale kiedy ktos nie tylko ci sie podoba ale pociaga tez osobowoscia, jest inspiracja, podziwiasz go w pewnych dziedzinach, do tego jest przyjacielem, kochankiem i partnerem w jednym to namietnosc tak szybko nie uleci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tutaj też wydaje mi się,że niektórzy ludzie bardziej stawiają własnie na pożądanie,na atrakcyjność fizyczną,pociąg i nie bardzo zwracają uwagę na osobowość.Oczywiście,nie jest to regułą,ale zdarza się.A przecież związek,to nie tylko łóżko i trzeba do siebie pasować również i w innych sferach...

Jeśli oczywiście ma to być związek na dłużej...

 

Mnie się namiętność kojarzy z czymś "gorącym","dzikim",ale niestety-przemijającym.Niektórzy twierdzą,że miłość nadchodzi powoli i z czasem się ją buduje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem może dziewczyny patrzą inaczej ale nie wyobrażam sobie namiętności, seksu itd z dziewczyną która nie podoba mi się fizycznie, Już prędzej przynajmniej krótkofalowo mógłbym się spotykać w celach seksu itd z jakąś ładna a nie odpowiadająca mi mentalnie niż odwrotnie bo wtedy to najwyżej może być przyjaźń jeśli mi się jakaś fizycznie nie podoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, ludzier sie dobieraja w pary bo sie sobie podobja ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dokładnie.A potem szał namiętnych ciał.I pytanie,ile się na tym szale zajedzie?Może się to przekształcić w coś bardziej trwałego?W związek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie zaczelo sie od seksu i jestesmy razem 4 lata wiec moze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czym Waszym zdaniem różni się miłość od podniecenia seksualnego czy pożądania?
Dla mnie miłość jest czymś trwałym i pięknym, natomiast pożądanie kojarzy mi się bardziej z czymś krótkotrwałym, choć intensywnym. Super, kiedy człowiek, którego kochamy, potrafi wzbudzić w nas żar namiętności, ale wydaje mi się, że miłość nie jest zachłanna i prawdziwie kochający partner nie strzeli focha, kiedy np. nie mamy ochoty na seks wtedy, kiedy mu się chce. Uważam jednak, że każda miłość powinna "płonąć", dlatego nie bez kozery mówi się, żeby dbać o dobry seks w związku i walczyć z rutyną w sypialni. Podgrzewajmy temperaturę naszych związków jak najdłużej się da ;)
Jaka jest rola fantazji seksualnych?
Trochę na zasadzie, jaką wyznawały moje niektóre koleżanki na studiach w czasie sesji egzaminacyjnej: "Czego nie dopowiem, to dowyglądam". Z fantazjami seksualnymi to trochę tak: "Czego mój facet nie dopracuje, to sobie dowyobrażam". :D Namiętne myśli rozpalają zmysły, potęgują podniecenie, wzbogacają miłosne uniesienia. Nawet zwykły seks potrafi nabrać niezwykłego wymiaru, kiedy uruchomimy wyobraźnię. W końcu seks przede wszystkim tkwi w głowie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
prawdziwie kochający partner nie strzeli focha, kiedy np. nie mamy ochoty na seks wtedy, kiedy mu się chce.
To chyba rzadkość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, mnie tam nigdy w życiu nikt nie strzelił focha, kiedy spokojnie tłumaczyłam, że dziś nie, bo się źle czuję. Ba - z reguły sami wiedzieli, że jak jestem np. chora i łamie mnie w kościach, czy boli mnie ząb, to mam raczej ochotę na herbatę i książkę a nie fikołki w łóżku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, to miałaś szczęście.Ja się spotkałam z fochami,wymówkami,obrażaniem się,nieodzywaniem następnego dnia albo awanturami... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lilith, Doskonale Cię rozumiem. Mój ex-mąż tak miał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, Aranjani, no a Wy jak na te fochy reagowałyście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, z początku próbowałam tłumaczyć,dlaczego nie chcę,że źle się czuję.Na samym początku,kiedy zaczęliśmy ze sobą być,to zapewnił mnie,że kiedy powiem "nie",to uszanuje to i nie będzie żadnych wymówek.Niestety,tak było tylko przez jakiś czas.Dopóki nie zamieszkaliśmy razem.Na początku mnie to szokowało,próbowałam rozmawiać na ten temat,ale to guzik dawało.Później był okres kłótni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×