Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Okazywanie uczuć

Rekomendowane odpowiedzi

Uważacie, że można zmienić coś w tej materii? Nauczyć się okazywać uczucia? Nie mówię o obcych ludziach. Mam na myśli te najbliższe osoby. Kiedy się chce wyrazić to, co się czuje, ale jest z tym cholerny problem i następuje "zacięcie", zawieszenie, wycofanie. Chodzi o pozytywne uczucia. Potraficie dojść, z czego to wynika, co blokuje? Oczywiście, jeśli w ogóle choć trochę utożsamiacie się z tym, co napisałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważacie, że można zmienić coś w tej materii? Nauczyć się okazywać uczucia? Nie mówię o obcych ludziach. Mam na myśli te najbliższe osoby. Kiedy się chce wyrazić to, co się czuje, ale jest z tym cholerny problem i następuje "zacięcie", zawieszenie, wycofanie. Chodzi o pozytywne uczucia. Potraficie dojść, z czego to wynika, co blokuje? Oczywiście, jeśli w ogóle choć trochę utożsamiacie się z tym, co napisałam.

 

Najlepiej gestami, wsparciem w potrzebie (jesteś dobra w tym w czym druga osoba niekoniecznie i pomagasz jej na swój sposób, podkreślić to możesz czasem pytaniem czy jest z tego zadowolona, czy Twoja praca dała jej frajdę/przyjemność). Bliskością fizyczną, uśmiechem, kontaktem cielesnym - pogłaskanie, przytulenie, pocałowanie itp... Mówienie tej osobie że jest dla Ciebie ważna, że odkąd ją poznałaś życie nabrało kolorów i sensu, że świetnie się w jej towarzystwie czujesz i chcesz być z nią jak najczęściej, że czas przy niej płynie tak że te 6 godzin razem zleciało jak 30 minut., że czujesz się przy niej tak swobodnie i tak dobrze jak z nikim wcześniej. Doceniaj bezpośrednio to co faktycznie doceniasz, jak rzeczywiście tak jest to będzie to oddziaływało na drugą osobę.

 

Czy chodzi Ci bardziej o rodzinę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, a opcja zmuszenia się do okazania uczuć? U mnie wystarczało, następnym razem było łatwiej i naturalniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, zmuszanie się odpada całkowicie, ponieważ nie umiem niczego okazywać na siłę. Wychodzi to sztucznie i nienaturalnie i przez to jest całkowicie odwrotny efekt. Ostatnio znowu jest gorzej, ale może to przez przemęczenie. Uczucia są zamknięte w bańce i nie mogę się do nich dostać. Jestem jak zombie. Nie potrafię ani "odczuć", ani tym bardziej okazać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem nigdy problemów z okazywaniem uczuć, tych pozytywnych. Smutek, żal, niezadowolenie wyrzucam raz na dwa miesiące na terapii ;D Nie lubię dzielić się problemami. Umiem samodzielnie sobie z nimi radzić. Czasem lepiej, czasem gorzej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 21.02.2019 o 12:32, Motocyklista napisał:

Nie lubię dzielić się problemami. Umiem samodzielnie sobie z nimi radzić. Czasem lepiej, czasem gorzej...

Z nikim nigdy nie dzieliłeś się problemami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś uważałem, że mogę ze swoją dziewczyną. Gdy coś się kobietom nie spodobało to potrafiły wyciągać brudy i mnie nimi przytłaczać. Wiedziały, że jeśli z czymś sobie nie radzę to zaboli mnie to podwójnie. Otwarty jestem, ale temat problemów zawsze omijam. Wolę to zdusić w sobie lub dać 150zł i postękać na terapii 😜
Oczywiście nie mam do nikogo pretensji. Sam jakoś na to zapracowałem,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Motocyklista napisał:

Sam jakoś na to zapracowałem

Dlaczego tak uważasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.05.2018 o 11:56, Lilith napisał:

Uważacie, że można zmienić coś w tej materii? Nauczyć się okazywać uczucia? Nie mówię o obcych ludziach. Mam na myśli te najbliższe osoby. Kiedy się chce wyrazić to, co się czuje, ale jest z tym cholerny problem i następuje "zacięcie", zawieszenie, wycofanie. Chodzi o pozytywne uczucia.

Z pozytywnymi chyba nie mam aż tak wielkiego problemu, zależy jeszcze względem kogo. Zobaczymy, co przyniesie terapia w tej materii. bo myślę, że zmiana jest możliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×