Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Powrót do równowagi po traumie

Rekomendowane odpowiedzi

Co można zrobić,żeby poradzić sobie z traumą?Jak uporać się z tym,co się stało?Poniżej zamieszczam kilka informacji,które mogą być przydatne.Zachęcam również do podzielenia się własnymi doświadczeniami z procesu powracania do równowagi.

 

"POWRÓT DO ZDROWIA

 

Powrót do równowagi po wydarzeniu traumatycznym miewa bardzo zróżnicowany przebieg. W niektórych przypadkach objawy ustępują w ciągu paru tygodni po traumie, w innych utrzymują się latami, niejednokrotnie do końca życia. O tym, jak to będzie wyglądało w przypadku danej osoby, decydują różnorodne czynniki. Są to:

-rodzaj zdarzenia,

-znaczenie nadawane zdarzeniu,

-wcześniejsze doświadczenia życiowe,

-płeć,

-wiek,

-strategie radzenia sobie ze stresem,

-sytuacja życiowa,

-wiek,

-wsparcie społeczne i postawa otoczenia,

-moment podjęcia terapii.

 

TERAPIA

 

Wsparcie społeczne odgrywa niezwykle ważną rolę w procesie powrotu do równowagi po traumatycznym doświadczeniu. Często jednak nie znajdujemy w naszym otoczeniu nikogo, kto mógłby udzielić nam takiego wsparcia. Bywa też, że osoby, które pragnęłyby nam pomóc, nie dysponują odpowiednią wiedzą.

 

Decyzja o podjęciu terapii jest w takiej sytuacji oznaką siły wewnętrznej i gotowości do radzenia sobie z problemami.

 

Do metod terapeutycznych stosowanych w leczeniu zaburzeń, które się rozwijają w wyniku traumy, należą m.in.: analiza przeżycia traumatycznego, trening odporności na stres oraz techniki opanowywania lęku. Wyniki badań wskazują na to, że w przypadku zaburzenia stresowego pourazowego (PTSD) najskuteczniejszą formą pomocy jest terapia poznawczo-behawioralna, która łączy wymienione metody."

 

źródło:http://www.ctpb.pl/index.php?page=trauma

 

Terapia PTSD

 

Obecnie istnieje kilka skutecznych metod terapeutycznych, wykorzystywanych w celu minimalizowania symptomów PTSD. Kiedy jednostka doświadcza symptomów PTSD radzenie sobie z przeszłością może być trudne. Zamiast mówić innym ludziom o tym co czuje może trzymać swoje uczucia na wodzy. W takiej sytuacji rozmowa z terapeutą może pomóc osobie poczuć się lepiej.

 

Terapia poznawczo-behawioralna

 

Jednym z typów terapii podtrzymującej, stosowanej u pacjentów z PTSD jest terapia poznawczo-behawioralna. Badania wskazują, że ten rodzaj terapii jest najbardziej skuteczną spośród metod wykorzystywanych w leczeniu PTSD. Istnieją różne typy terapii poznawczo-behawioralnej, m.in.: terapia skoncentrowana na poznaniu, metoda przedłużonej ekspozycji. (…) Istnieje ponadto inny, podobny do terapii poznawczo behawioralnej, typ terapii określanej jako desensytyzacja i przetwarzanie za pomocą wodzenia wzrokiem (eye movement desensitization and reprocessing, EMDR). Wskazuje się, że w leczeniu PTSD skuteczna jest również farmakoterapia. Jednym z najbardziej skutecznych typów leków wykorzystywanych w leczeniu PTSD jest selektywny inhibitor zwrotnego wychwytu serotoniny, z powodzeniem wykorzystywany również w leczeniu depresji.

 

Czym jest terapia poznawcza?

 

W trakcie terapii poznawczej terapeuta pomaga zrozumieć i zmienić sposób myślenia o traumie i jej następstwach. Zadanie pacjenta polega na zrozumieniu w jaki sposób pewne myśli na temat zdarzenia traumatycznego wywołują stres i sprawiają, że symptomy przybierają na sile.

 

Pacjent uczy się identyfikować negatywne myśli o świecie i sobie samym. Z pomocą terapeuty pacjent uczy się w jaki sposób zmieniać swoje negatywne przekonania na myśli bardziej precyzyjne i mniej wyczerpujące poznawczo i emocjonalnie. Poznaje także sposoby radzenia sobie ze swoimi uczuciami, np. złością, poczuciem winy i lękiem.

 

Po przeżyciu zdarzenia traumatycznego jednostka może obwiniać siebie za rzeczy, których nie mogła zmienić. Dla przykładu, żołnierz może czuć się winny za decyzje, które był zmuszony podjąć w trakcie działań wojennych. Terapia poznawcza ułatwia jednostce zrozumienie, że zdarzenie traumatyczne które przeżyła nie było jej winą.

 

Czym jest terapia ekspozycyjna?

 

Nadrzędnym celem terapii ekspozycyjnej jest zmniejszenie ilości lęków związanych ze wspomnieniami zdarzenia traumatycznego. Zakłada się bowiem, że ludzie uczą się obawiać myśli, uczuć i sytuacji, które przypominają im o przeszłym traumatycznym zdarzeniu.

 

Powtarzające się opowiadanie terapeucie o zdarzeniu traumatycznym umożliwia jednostce zdobycie umiejętności kontrolowania własnych myśli i uczuć związanych z traumą. Dzięki temu pacjent uczy się, że nie musi obawiać się swoich wspomnień. W pierwszym okresie terapii pacjentowi może być szczególnie ciężko podejmować celowe myślenie o stresujących go wydarzeniach, jednakże z czasem staje się on coraz mniej przytłoczony swoimi negatywnymi wspomnieniami.

 

Dzięki pomocy terapeuty pacjent może zmienić sposób, w jaki reaguje na stresujące wspomnienia. Dzieje się tak ponieważ o stresujących wydarzeniach opowiada w miejscu, w którym czuje się bezpiecznie.

 

W trakcie terapii pacjent może skoncentrować się na wspomnieniach, które są dla niego najmniej stresujące, by stopniowo przejść do omawiania wydarzeń bardziej stresujących. Ten typ podejścia nazywany jest desensytyzacją (odwrażliwianiem) i pozwala na radzenie sobie ze złymi wspomnieniami poprzez metodę małych kroczków. Terapeuta może także zaproponować przypomnienie sobie możliwie największej ilości złych wspomnień na raz. Ten proces nazywany jest zatopieniem (zanurzeniem) i umożliwia poradzenie sobie z poczuciem przytłoczenia złymi wspomnieniami.

 

Dodatkowo w trakcie terapii ekspozycyjnej pacjent może nauczyć się wykorzystywać odmienne metody relaksacji oraz ćwiczenia oddechowe. Metody te mogą być następnie wykorzystywane przez pacjenta w sytuacjach, w których doświadcza on przykrych wspomnień.

 

Czym jest EMDR?

 

Innym typem terapii wykorzystywanym przy leczeniu PTSD jest desensytyzacja i przetwarzanie za pomocą wodzenia wzrokiem (Eye movement desensitization and reprocessing; EMDR). Jak inne typy terapii podtrzymującej EMDR ułatwia dokonywanie zmian w sposobie reagowania na wspomnienia przeżytej traumy.

 

Wykorzystanie techniki EMDR zakłada że jednostka podczas myślenia lub mówienia o swoich wspomnieniach będzie koncentrowała się na innych czynnościach, jak np. ruchy oczu, stukanie rękoma itp. Dla przykładu, kiedy terapeuta przybliży dłoń do twarzy pacjenta, pacjent podąża za dłonią wzrokiem.

 

Nadal trwają badania mające na celu ustalenie w jaki sposób działa EMDR. Wyniki przeprowadzonych dotychczas badań nie są jednoznaczne. Rezultaty części przeprowadzonych badań wskazują, że EMDR pomaga w redukcji ilości symptomów PTSD. Jednakże rezultaty innych badań wskazują, że ruchy oczu nie są niezbędnym elementem terapii.

 

Farmakoterapia

 

Leki z grupy selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (selective serotonin reuptake inhibitors; SSRI) stosowane są w leczeniu depresji. Ich działanie polega na redukcji symptomów smutku i zaniepokojenia. Selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny przynoszą także dobre efekty w przypadku leczenia niektórych osób doświadczających PTSD. (…)

 

Na ogólny nastrój i samopoczucie jednostki wpływają substancje chemiczne w mózgu. Doświadczanie depresji wiąże się zazwyczaj z niewystarczającą ilością substancji chemicznej zwanej serotoniną. Selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny podnoszą poziom serotoniny w mózgu.

 

W leczeniu PTSD wykorzystywano również inne środki farmakologiczne. W sprawie doboru odpowiednich leków należy skonsultować się z lekarzem.

 

 

Inne metody terapii

 

W terapii PTSD, poza terapią poznawczo-behawioralną i farmakoterapią, wykorzystywane są inne typy terapii podtrzymującej.

Terapia grupowa

 

Wielu ludzi po przeżyciu zdarzenia traumatycznego chce rozmawiać o traumie z ludźmi, którzy mają za sobą podobne doświadczenia.

 

W trakcie terapii grupowej PTSD jednostka spotyka się i rozmawia z grupą ludzi, którzy także przeżyli traumatyczne doświadczenie i którzy mają PTSD. Dzielenie się swoją historią z innymi może zwiększyć łatwość mówienia o traumie. To z kolei może usprawnić proces radzenia sobie z doświadczanymi symptomami, wspomnieniami i innymi negatywnymi elementami przeżytej traumy.

 

Terapia grupowa umożliwia budowanie związków z innymi ludźmi, którzy mają za sobą podobne doświadczenia. W trakcie terapii jednostka uczy się jak radzić sobie z emocjami takimi jak wstyd, poczucie winy, złość, wściekłość i strach. Dzielenie się swoimi doświadczeniami z członkami grupy pozwala także na budowanie przez jednostkę poczucia pewności siebie i zaufania. Dzięki terapii grupowej osoba uczy się koncentrowania na swoim obecnym życiu i radzenia sobie z uczuciem przytłoczenia swoją przeszłością.

 

Krótkoterminowa terapia psychodynamiczna

 

Podczas krótkoterminowej terapii psychodynamicznej osoba uczy się sposobów radzenia sobie z konfliktami emocjonalnymi wywoływanymi przez traumę. Ten typ terapii ułatwia zrozumienie wpływu przeszłości na obecne samopoczucie pacjenta.

 

Terapeuta w trakcie krótkoterminowej terapii psychodynamicznej może pomóc pacjentowi:

zidentyfikować czynniki wyzwalające stresujące wspomnienia i inne symptomy PTSD

znaleźć sposoby radzenia sobie z intensywnymi uczuciami odnoszącymi się do przeszłości

zwiększyć stopień samoświadomości własnych myśli i uczuć pacjenta, w rezultacie tego zaś doprowadzić do zmiany reakcji pacjenta na pojawiające się myśli i uczucia

podnieść samoocenę pacjenta

 

Terapia rodzinna

PTSD może wpływać negatywnie na całą rodzinę osoby dotkniętej tym zaburzeniem. Dzieci lub partner osoby z PTSD mogą nie rozumieć jej złości i/lub napięcia. Mogą odczuwać przerażenie, poczucie winy, albo nawet złościć się na stan osoby dotkniętej PTSD.

 

Terapia rodzinna zakłada udział całej rodziny w procesie terapeutycznym. Terapeuta pomaga pacjentowi i jego rodzinie komunikować się, podtrzymywać dobre relacje i radzić sobie z trudnymi emocjami. W trakcie terapii rodzinnej PTSD bliscy pacjenta mogą dowiedzieć się czym jest PTSD i w jaki sposób jest leczone.

 

W trakcie terapii rodzinnej każdy członek rodziny może wyrazić swoje lęki i obawy. Jest niezmiernie istotne aby wszyscy członkowie rodziny szczerze opowiadali o swoich uczuciach i słuchali innych. Osoba dotknięta PTSD może mówić o swoich symptomach i o tym co je wyzwala. W trakcie tego typu terapii można w gronie rodzinnym przedyskutować ważne elementy leczenia i powrotu do zdrowia. Dzięki terapii rodzinnej bliscy osoby z PTSD mogą przygotować się do udzielenia jej pomocy.

 

Osoba dotknięta PTSD powinna brać pod uwagę możliwość jednoczesnego uczestniczenia w terapii indywidualnej, ułatwiającej poradzenie sobie z symptomami PTSD oraz w terapii rodzinnej, umożliwiającej poprawę kontaktów z najbliższymi.

 

Jak długo trwa terapia PTSD?

 

W niektórych przypadkach leczenie symptomów PTSD trwa przez okres 3 do 6 miesięcy. W przypadku współwystępowania PTSD z innymi zaburzeniami terapia może potrwać, rok do dwóch lat, a w niektórych wypadkach nawet dłużej.

 

Jak wygląda terapia osoby, u której PTSD współwystępuje z innymi zaburzeniami? Czy wtedy leczenie jest inne?

 

Powszechnie odnotowywane jest współwystępowanie PTSD z innymi zaburzeniami psychicznymi. Najczęściej wraz z PTSD występuje depresja, uzależnienie od substancji psychoaktywnych, zaburzenia paniki i inne zaburzenia o charakterze lękowym. W wielu przypadkach terapia wykorzystywana w leczeniu PTSD jest również pomocna w leczeniu innych zaburzeń psychicznych. Najlepsze rezultaty osiągane są w sytuacjach, w których prowadzi się terapię wszystkich zaburzeń jednocześnie.

 

Jak znaleźć terapeutę?

 

Istnieje wiele sposobów na znalezienie terapeuty. Poszukiwania można rozpocząć od proszenia swoich przyjaciół i członków rodziny o zarekomendowanie specjalisty. Należy jednak pamiętać, że terapeuta innej osoby może nie posiadać umiejętności niezbędnych do leczenia osób po traumie. (…)

 

Można również skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu i poprosić go pomoc w znalezieniu specjalisty z zakresu pomocy osobom po traumie. (…)

 

 

Wybór terapeuty

 

Przy wyborze terapeuty należy zwrócić uwagę na szereg czynników. Kilka praktycznych kwestii dotyczy lokalizacji i kosztów terapii. Kwestie merytoryczne dotyczą przygotowania i doświadczenia zawodowego terapeuty, przebytego szkolenia oraz sposobu w jaki dany terapeuta pracuje z ludźmi.

 

Niektórzy ludzie, zanim zdecydują się na współpracę z jednym terapeutą, spotykają się z kilkoma różnymi specjalistami. Najczęściej jednak pacjenci starają się podjąć terapię u osoby znanej w okolicy. Zazwyczaj współpracują z takim terapeutą o ile nie pojawią się dodatkowe problemy. Przed zawarciem kontraktu z terapeutą warto zadać mu kilka podstawowych pytań dotyczących:

jego wykształcenia, odbytego szkolenia terapeutycznego oraz długości doświadczenia zawodowego,

dziedzin specjalizacji,

doświadczenia w pracy z osobami po traumie, dodatkowych umiejętności i szkoleń z zakresu leczenia PTSD,

wykorzystywanych metod leczenia PTSD oraz ich skuteczności,

kosztów i szacowanego czasu trwania terapii. (…)

 

Czego można oczekiwać od terapeuty?

 

Na początku terapii pacjent, wraz z terapeutą, powinien zdecydować jakie cele zamierza osiągnąć poprzez terapię. Nie każda osoba z PTSD ma te same cele. Dla przykładu nie wszyscy ludzie z PTSD są skupieni na redukcji odczuwanych symptomów.

 

Niektórzy ludzie podejmują terapię by dowiedzieć się jak radzić sobie z problemami związanymi z PTSD lub jak funkcjonować z symptomami tego zaburzenia. Pacjenci mogą być zainteresowani zredukowaniem swojego poczucia winy, poprawą swojej sytuacji zawodowej albo poprawą swoich relacji z przyjaciółmi i/lub rodziną.

 

Terapeuta powinien pomóc pacjentowi w ustaleniu hierarchii celów, które ten chce osiągnąć oraz oszacować czas potrzebny na realizację każdego z celów.

 

Terapeuta powinien dokładnie wyjaśnić pacjentowi na czym polega terapia. Pacjent powinien być poinformowany o powodach, dla których terapeuta wybrał konkretny rodzaj leczenia, o czasie trwania terapii oraz o funkcjach poszczególnych działań podjętych przez terapeutę.

 

Na początku terapii pacjent, wraz z terapeutą, powinien ocenić czy zarysowany plan działań jest dla niego odpowiedni. Pacjent powinien ponadto zastanowić się, co zrobi w sytuacji, w której stwierdzi że terapia nie działa tak jak się tego spodziewał. Terapeuta powinien udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania pacjenta dotyczące terapii.

 

Pacjent powinien czuć się dobrze w towarzystwie swojego terapeuty. W trakcie terapii pacjent powinien mieć poczucie, że wspólnie z terapeutą pracuje w celu zrozumienia i opanowania istniejących problemów. Omawianie bolesnych sytuacji z życia pacjenta lub opowiadanie o przeżytych traumatycznych doświadczeniach może być trudne. Uczucia pojawiające się w trakcie terapii mogą być dla poddającego się jej pacjenta bardzo wymagające. Pacjent powinien podejmować ze swoim terapeutą rozmowy na temat swoich nadziei i lęków związanych z procesem terapeutycznym. Takie zachowanie pacjenta wpłynie pozytywnie na jakość procesu terapeutycznego.

 

W sytuacji, w której pacjent nie lubi swojego terapeuty lub czuje, że podjęta terapia nie jest skuteczna pomocne może być skorzystanie z opinii innego terapeuty. W większości wypadków pacjent powinien powiedzieć swojemu terapeucie, że szuka drugiej opinii.

 

źródło:http://www.ptbst.org.pl/pl/o-traumie/42-terapia-ptsd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w swoim leczeniu łączę terapię, wsparcie narzeczonego i samoedukację - ukochany Norwid ma sporo książek w swoich zasobach... a moje wykształcenie mi pomaga, wiem jak szukac... odkopuję właściwie ulubione tematy...

 

nowy psychiatra który jest jednocześnie terapeutą mówił mi bym korzystała z tego co mi pomaga...

 

dziś wyszłam po ok. miesiącu sama na miasto... wybrałam na początek niewielki odcinek, połaziłam o centrum (i tak musiałam wyjśc po wieszaki bo nam brakło)... musiałam w pewnej chwili usiąśc i zapalic... w sumie nie było tak źle... jutro kolejne wyjście... i tak pomaleńku, aż się przyzwyczaję na małych odcinkach a potem dalej... jestem skołowana, w sumie największy lęk przyszedł teraz, jak wróciłam... dobrze że jest youtube i ukochane kawałki - Nagły Atak Spawacza, Liroy, 2 Unlimited, smerfne hity, Break the Chain (tak, z tej akcji One Bilion Rising)...

 

-- 11 mar 2013, 12:34 --

 

trzecia samodzielna przechadzka - bez lęku... pojechałam złożyć cv w rejon miasta którego nie znam i musiałam przejść spory kawał, tam gdzie wysiadłam był numer 90 a ja szukałam 20. Skupiłam się na tych zaspach, klęłam na nie pod nosem; tam jest zabudowa domków jednorodzinnych więc widocznie między domkami ludzie mają w nosie co się dzieje bo rzadko ktoś tamtędy łazi... nie ma to jak wywinąć orła przy okazji... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w swoim leczeniu łączę terapię, wsparcie narzeczonego i samoedukację - ukochany Norwid ma sporo książek w swoich zasobach... a moje wykształcenie mi pomaga, wiem jak szukac... odkopuję właściwie ulubione tematy...

 

nowy psychiatra który jest jednocześnie terapeutą mówił mi bym korzystała z tego co mi pomaga...

 

dziś wyszłam po ok. miesiącu sama na miasto... wybrałam na początek niewielki odcinek, połaziłam o centrum (i tak musiałam wyjśc po wieszaki bo nam brakło)... musiałam w pewnej chwili usiąśc i zapalic... w sumie nie było tak źle... jutro kolejne wyjście... i tak pomaleńku, aż się przyzwyczaję na małych odcinkach a potem dalej... jestem skołowana, w sumie największy lęk przyszedł teraz, jak wróciłam... dobrze że jest youtube i ukochane kawałki - Nagły Atak Spawacza, Liroy, 2 Unlimited, smerfne hity, Break the Chain (tak, z tej akcji One Bilion Rising)...

 

-- 11 mar 2013, 12:34 --

 

trzecia samodzielna przechadzka - bez lęku... pojechałam złożyć cv w rejon miasta którego nie znam i musiałam przejść spory kawał, tam gdzie wysiadłam był numer 90 a ja szukałam 20. Skupiłam się na tych zaspach, klęłam na nie pod nosem; tam jest zabudowa domków jednorodzinnych więc widocznie między domkami ludzie mają w nosie co się dzieje bo rzadko ktoś tamtędy łazi... nie ma to jak wywinąć orła przy okazji... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

małpka bubu, w jakim nurcie masz teraz terapię? Jest ukierunkowana pod kątem PTSD?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciężko mi to powiedziec po 1 wizycie w jakim nurcie porusza się nowy psychiatra... terapia będzie ukierunkowana na ogół problemów... zarówno dystymię, osobowośc chwiejną emocjonalnie... pomału, wyjdę ze swojego bagna...

 

nosz ku***, w ciągu doby 3 sny z bandytami! :evil::evil::evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy ktoś miał sesje z EMDR? Jestem ciekawa jak to wygląda i czego się spodziewać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

abraxas, obejrzyj sobie na youtube jest pokazane jak to wygląda, nawet można samemu spróbować, są takie specjalne filmiki do tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem, ale wolałabym relację kogoś, kogo można bezpośrednio dopytać o szczegóły, bo na filmikach raczej skąpo opowiadają o wrażeniach. A sama próbować nie zamierzam, nie wiem kto miałby na tyle świetny pomysł, żeby samemu odtwarzać traumatyczne zdarzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sama jestem ciekawa, jakie inni mają doświadczenia i czy to faktycznie pomaga...

Ja nadal do siebie dochodzę. Niestety, wciąż mam objawy PTSD. Na szczęście nie są już tak intensywne. Nasilają się wraz ze stresem, przemęczeniem i jest to bardzo męczące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na zagranicznym forum o PTSD można sporo się naczytać o tej metodzie. Część osób poleca, część przestrzega że jedyne co można zyskać to jeszcze gorsze objawy i przypomnienie sobie więcej szczegółów.

Niedługo przyjdzie mi sprawdzić na własnej skórze co to za czary-mary, więc za jakiś czas zdam relację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abraxas, koniecznie daj znać. Czekamy na Twoje wrażenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tu macie opis terapii EMDR http:xxxxxxxxxxxx

osobiście nie wiem czy działa, pogadam z kolegą, który się właśnie na nią decyduje kiedy będzie już po kilku sesjach. Ale intuicja podpowiada mi, że to dobry sposób, skoro polega na koncentrowaniu się na nieprzyjemnych uczuciach, w końcu nie ma nic lepszego niż zrozumienie siebie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio się zastanawiam, czy w ogóle istnieje coś takiego jak równowaga po traumatycznych przeżyciach...

Nie jest to przyjemne odczucie...

Zastanawia mnie, czy jeśli się czekało X lat ze zwróceniem się o pomoc, to czy po takim czasie i głębokim zakorzenieniu się skutków traumy, powrót do równowagi jest w ogóle możliwy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio się zastanawiam, czy w ogóle istnieje coś takiego jak równowaga po traumatycznych przeżyciach...

Nie jest to przyjemne odczucie...

Zastanawia mnie, czy jeśli się czekało X lat ze zwróceniem się o pomoc, to czy po takim czasie i głębokim zakorzenieniu się skutków traumy, powrót do równowagi jest w ogóle możliwy?

Wierzę że tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beedee, a ja mam coraz mniej wiary. Równowagę odzyskuję tylko na chwilę, a później znów wszystko szlag trafia. Jestem już zmęczona tymi ciągłymi próbami wstawania i ciągłymi upadkami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ostatnio się zastanawiam, czy w ogóle istnieje coś takiego jak równowaga po traumatycznych przeżyciach...

Nie jest to przyjemne odczucie...

Zastanawia mnie, czy jeśli się czekało X lat ze zwróceniem się o pomoc, to czy po takim czasie i głębokim zakorzenieniu się skutków traumy, powrót do równowagi jest w ogóle możliwy?

 

Mam tak samo jak Ty...choć ja nadal nie zamierzam korzystać z pomocy zewnętrznej, no, z wyjątkiem tego forum, dzięki któremu nie czuję sie w swoich "melanżach" i cierpieniu taka wyjątkowo przez życie pokrzywdzona. Przepraszam za pesymizm, ale czasem wydaje mi się, że trauma nas zmienia na tyle, że powrót do równowagi nigdy nie będzie możliwy, choć wydaje mi się jednocześnie, że przerabiając swoje doświadczenia w trakcie terapii czy prywatnych refleksji można czasem w jakiś tajemniczo uzdrawiający i trochę przypadkowy(w moim mniemaniu) sposób osiągnąć stan przystosowania do traumatyzujących faktów z naszego życia. Ot, jak mamy szczęście, m.in. do ludzi albo silny charakter to któregoś dnia uświadamiamy sobie, że nauczyliśmy się żyć pomimo wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mikra78, ja tak sobie żyję już dość długo na tym świecie i w sumie od ósmego roku życia próbuję odzyskać równowagę. Mimo tego wszystkiego, co w moim życiu zaszło jakoś tam sobie funkcjonuję, ale życiem tego nazwać nie mogę. Owszem, są okresy, kiedy mam wrażenie względnej równowagi, stabilności, ale one nie trwają długo. Najgorsze są ostre nawroty, bo wtedy bardzo ciężko jest walczyć o cokolwiek...o siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
stan przystosowania do traumatyzujących faktów z naszego życia.

Ja to rozumiem jako równowaga. Przecież wiadomo, że trauma nie zniknie, wspomnienia nie znikną, to nigdy nie zniknie. Ale trzeba dalej żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niestety kiedy jest nam źle to ciężko się do czegokolwiek zmotywować- to fakt, a szczególlnie do ratowania siebie...Myślę, że wgląd we własną wieloletnią walkę z problemami, szczególnie w okresie pogorszenia, osłabienia samopoczucia zawsze nadaje tej walce taki agonalny i beznadziejny rys...i wtedy najtrudniej przypomnieć sobie to, co do tej pory udało nam się w tej nierównej walce ugrać...i to są momenty demotywujące...

Nefertari, czytałam kilka Twoich wcześniejszych postów i wydajesz mi się typem osoby, która z dołków odbija się poprzez zmiany i działanie, których sama się podejmuje, więc myślę, że dopóki człowiek jest w stanie dojść w swoich smutnych epizodach do momentu, po którym następuje wyjście z marazmu to nie jest jeszcze tak źle, ciągle jest w grze ;)

Mnie w tej amplitudzie nastrojów pociesza zawsze ich powtarzalność i to, że po nawet największej zapaści przychodzi mniejsze lub większe przejaśnienie dla samopoczucia i więcej energii do działania, a wtedy można pewne rzeczy ponadrabiać, pewnych już nie, inne na nowo zacząć...ot, czasem w ten sposób dając sobie nowe mozliwości i jak u kota nowe wcielnie...Innymi słowy, ta niestabilność jest jednak trochę ustabilizowana :D , a to pozostawia jeszcze jakąś nikłą nadzieję, że któregoś dnia człowiek obudzi się bez tego cholernego psychicznego balastu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mikra78, w ostatnim czasie było u mnie tak wiele zmian i działania, że zapanował totalny chaos. Nie były to błahe zmiany, ale naprawdę potężne. Wszystko się skumulowało, było wymuszone sytuacją i przytłoczyło mnie. Większość energii poświęcam teraz na sprawy bieżące. Do tej pory ta energia była skupiona na podtrzymywaniu muru postawionego wokół przeszłości, którą stopniowo próbowałam przepracowywać na terapii. Teraz już nie ma co powstrzymać napływu wspomnień, bolesnych emocji i wiążącej się z tym depresji. Wszystko runęło na mnie w jednej chwili. Czuję się trochę jak w pułapce. Praktycznie nie wiem w co ręce włożyć, na czym się skupić. Kiedy próbuję dojść do ładu z przeszłością, to teraźniejszość się sypie-jak udaje mi się w miarę ustabilizować to, co jest obecnie, to przeszłość daje o sobie znać. Jestem już tym zmęczona. I tak źle i tak niedobrze. Nienawidzę stagnacji, ale ostatnio wszystko toczy się zdecydowanie zbyt szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nefertari, piszesz, że u Ciebie wiele dużych zmian, więc może nadmiar obowiązków i nowych okoliczności przyrody poczynił w Twoim organizmie tak duże fizyczne deficyty, że i psychice w tym zmęczonym ciele teraz gorzej do tego stopnia, że masz dojmujące poczucie chaosu i rozsypki...Wiem, że może wydac Ci się banalną moja rada, ale uważam, że jeśli Twoje obecne samopoczucie wygenerowł stres i wyczerpanie fizyczne to dzień albo kilka ( luksus by to był dopiero:D)powinaś poświęcić na regenerację i jeśli potwierdzi się moja teoria to powinno Ci to chociaż trochę pomóc. Mam tu na myśli takie podstawowe sprawy, jak: najeść się ( nawet jeśli brak apetytu), postarać się o porządny sen, zająć się czymś co nas relaksuje, najlepiej długim spacerem ( polecam wzdłuż jakiejś wody, bo woda tak jakoś dyskretnie zawsze tonuje, przynajmniej mnie ;) ). Ot, czasem nie doceniamy wpływu zmęczonego ciała na naszą kondycję psychiczną . A poza tym, to myślę, że na terapii też warto wspomnieć o swoim kryzysie...A co do wkładania rąk to teoretycznie najrozsądniej byłoby poświęcić je teraz pracy i szkole, bo jednak materialny aspekt życia, szczególnie jeśli utrzymujemy się sami, jest nie bez znaczenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powietrzny Kowal, nie da się jej wyprzeć. Próbowałam i na dobre to nie wyszło.

 

mikra78, liczę na to, że uda mi się choć jeden dzień odpocząć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×