Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam, jestem tu nowy... Chciałbym się z Wami przywitac


Infinitus

Rekomendowane odpowiedzi

A więc, jestem Mikołaj, mam 22 lata, mieszkam w woj. Dolnośląskim. Moja diagnoza: Depresja (leczona z przerwami od 9 lat), zaburzenia lękowe, Epilepsja (pourazowa), uzależnienie od benzodiazepin i opiatów/opioidów (od benzo 9 lat, od opio ~5-6 lat)... Mam problemy ze sobą, nie radzę sobie z rzeczywistym światem. Udaję, że wszystko jest "ok", ale nie jest i najgorsze, że czuję, że nikt nie rozumie jak się czuję, nie mam z kim o tym porozmawiac. Tak naprawdę porozmawiac. Obecnie staram się poskładac strzępki swojego życia i pozszywac je, żeby mniej więcej jako tako to wszystko wyglądało... Ale jest tak ciężko. Nie mogę znaleźc pracy, "góra" naciska coraz mocniej "znajdź pracę, znajdź, znajdź!!!", szukam od ok ~2 miesięcy jestem bez pracy... na utrzymaniu swoich rodziców. Czuję się z tym strasznie. Nie chcę byc zależny od ich pieniędzy. Ale muszę miec gdzie mieszkac. Jak stracę mieszkanie, dom, miejsce do którego się wraca, nawet po najgorszym dniu, miejsce, w którym jesteś u siebie, czujesz się bezpiecznie... Jak to strace i po raz 4- ty wyląduję zimą na klatce schodowej... Nie udźwignąłbym tego. Tyle pracowałem, żeby wyjśc z uzależnienia od morfiny, heroiny i innych opiatów/opioidów, udało mi się to, jestem czysty od 12 stycznia 2012r. Biorę metadon, substytut. Miałem pracę, czułem się szczęśliwy. Straciłem pracę i jestem na łasce rodziców... A jak pewnego dnia nie będę miał gdzie wrócic? Nie, nie zniósłbym tego. Złoty Strzał w przeciągu 3-4 godzin. Składam swoją poharataną psychikę, rozbitą w drobny mak, robię tak dużo wg mnie, a tak mało wg innych...(rodziny). Dobija mnie fakt, że nie mogę od 2 miesięcy znaleźc pracy. Biorę leki: Lerivon (mianserynę) 10mg 0-0-1, Clonazepam 2mg 1-1-1, Estazolam/Afobam (zależy co akurat mam dostępne) 0-3-2. Metadon 140mg 1-0-0. Alkoholu nie piję. Nie biorę narkotyków od prawie roku, co jest dla mnie olbrzymim sukcesem. Ale biorę dużo leków... Boję się, że przekroczę tą cieniutką linię między dawkami terapeutycznymi, a "rekreacyjnymi", tj, że stanę się lekomanem. Takim przez duże L. Bo lekomanem jestem, bo biorę leki, bo muszę. Boję się bardzo. BOJĘ SIĘ!!!!!! ;( popłakałem się. Apatia, nie mam siły wstac z łóżka, ale robię to, bo muszę miec Dom. Bez Domu, jestem nikim, niczym. Heh, oto moje "dzień dobry"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum. To przykre, ze rodzice, zamiast Cie wspierac w ciezkich chwilach i pomoc w pelni dojsc do siebie tylko warcza na Ciebie "znajdz prace!!", tym bardziej, ze straciles ja dopiero 2 miesiace temu. Wspolczuje ci. Gratuluje wyjscia z nalogu, to musialo byc strasznie ciezkie, no i dobrze, ze chociaz masz to wsparcie psychologiczne. Zycze Ci, zebys jak najszybciej te prace znalazl, i nie potrzebowal wiecej laski rodzicow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za miłe powitanie :) No, obecnie moja sytuacja psychiczna się trochę poprawiła, ale z pracą dalej "lipa"... Wysyłam CV, chodzę po agencjach pracy..., wiem, że stac mnie na więcej, ale jakoś nie daje z siebie 100% możliwości. Jakby... nie mam siły... Byłem na kilku rozmowach kwalfikacyjnych, jak dotąd fiasko, niestety. Heh, ucieszyło mnie, że tyle osób mnie przywitało tutaj. Dzięki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×