Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Możliwe reakcje na przemoc seksualną

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę,że ten dział będzie najodpowiedniejszym miejscem dla tego tematu.Początkowo zamieściłam go w dziale "psychologia",ale myślę,że w tym miejscu bardziej się przyda.

Mówi się o reakcjach,które mają miejsce po doświadczeniu przemocy seksualnej,ale nie zostały one na forum zebrane i opisane w jednym miejscu.Wiele reakcji jesteśmy w stanie sami dostrzec,a co do innych potrzebna jest pomoc z zewnątrz.Poniżej zamieszczam to,co może być konsekwencją przemocy seksualnej:

 

Samotność,izolacja i wycofanie

Osoba,która doświadczyła przemocy seksualnej może wycofać się fizycznie,chce być niewidzialna.Ma skłonność do uciekania od sytuacji życiowych.Może uciekać z domu,ze szkoły,przed jakimiś konfliktami czy problemami.Chce uciec od życia i może myśleć o samobójstwie.

 

Przerażenie,nadmierny lęk,fobie,niepokój,nadmierna czujność

Podstawową konsekwencją bycia ofiarą przemocy jest przerażenie.Osoba,która przeżyła bezradność i sponiewieranie,staje się chroniczne napięta.Z nienazwanego przerażenia mogą rozwinąć się fobie.

 

Zachowania kompulsyjne,uzależnienia

 

Wrogość,seksualna wściekłość,zachowania bierno-agresywne

Wzory wyrażania złości zależą od tego,czy ktoś stał się ofiarą czy sprawcą.Sprawcy będą agresywni i pełni wściekłości.Ofiary będą raczej bierno-agresywne.

 

Internalizowany wstyd

Ofiara będzie internalizowała wstyd i czuła się zbrukana,skażona,niepełnowartościowa jako istota ludzka.Będzie zachowywała się w destrukcyjny dla siebie sposób,na przykład uzależniając się od narkotyków,paląc czy objadając się-wszystko są to formy przewlekłego unicestwiania siebie.Istota wstydu jest ukryta pod nadmierną kontrolą,perfekcjonizmem,wściekłością,władzą,krytykowaniem i oczernianiem innych.

 

Życie życiem ofiary

Ofiara ufa ludziom niegodnym i kończy jako ktoś sponiewierany.Wchodzi w schemat ofiary,co może doprowadzić do powtórzenia historii w zupełnie innym środowisku.

 

Odtwarzanie przemocy

Ofiara może odtwarzać ją wobec innych albo odtwarzać swoje własne sponiewieranie.Wiele związków,małżeństw,romansów,które kończą się polaryzacją prześladowca/ofiara,często są skutkiem doświadczonego w dzieciństwie nadużycia seksualnego.

 

Reguła"nie mów"

Tajemnica jest chyba głównym elementem przerwania u ofiary związku między doświadczeniem przemocy i reakcjami na nią.Wiele osób,które doświadczyły przemocy seksualnej,nigdy nie powiedziały nikomu o tym,co się zdarzyło.Często gdy zaczynają o tym mówić,wymaga się od nich dochowania tajemnicy,żeby przykładowo uchronić rodzinę przed rozbiciem.Albo mówi się im,że wszystko to sobie wymyśliły.Zasada"nie mów"powstrzymuje ofiary przed wyrażeniem emocji związanych z tym,co się zdarzyło,a jest to jedyny sposób na przepracowanie i uwolnienie się od emocjonalnych śladów przemocy.

 

Status sprawcy przemocy

Ofiary,żeby czuć się mniej bezradne,często utożsamiają się ze swoimi prześladowcami.Wiążą się z nimi i prawie dosłownie stają się nimi.Odtwarzają wtedy przemoc w relacjach z innymi ludźmi.

 

Zaburzenia jedzenia

Jest częstym sposobem wykorzystywanym przez ofiary przemocy seksualnej dla ochrony siebie.Nadwaga jest traktowana jako seksualny odstraszacz,który chroni ofiarę i daje izolację.Ofiara niszczy swoje ciało,mając nadzieję,że historia już się nie powtórzy.

 

Zaburzona,niejasna tożsamość

Ofiara czuje się inna niż wszyscy.Czuje się tak,jakby była"wadliwym produktem:.Często czuje się jakby była szalona,choć nie ma żadnej psychozy.

 

Zachowania agresywne i uwodzące

Często ofiara przemocy ma poczucie,że jedyny sposób,w jaki jest akceptowana,wiąże się z seksem.Dlatego używa seksu jako sposobu uzyskiwania kontroli.Zachowania uwodzące mają także symboliczne znaczenie uzyskiwania kontroli nad sprawcą i pomagają "mieć to za sobą",skoro doświadczenie wskazuje,że inaczej w życiu się nie da.Ofiary nadużyć seksualnych i ich prześladowcy odnajdują się nawzajem z niewiarygodną regularnością.

 

Utrata identyfikacji seksualnej i funkcjonalności

Posiadanie identyfikacji jako osoby seksualnej jest czymś przeciwnym do bycia ofiarą przemocy.Jako,że seksualność ma podstawowe znaczenie dla naszej tożsamości,doświadczenie przemocy seksualnej narusza samą istotę poczucia tożsamości człowieka.Inną konsekwencją przemocy są problemy seksualne.Ofiara może później doświadczać impotencji,oziębłości,zaburzeń pragnienia,nagłego powracania strzępków wspomnień podczas stosunku seksualnego.

 

Naruszone granice seksualne

Nadużycie seksualne narusza samą istotę osoby-jej fizyczne,emocjonalne i duchowe granice.Dzieje się tak,jakby ktoś miał drzwi z kluczem umieszczonym od zewnętrznej strony i małą kontrolę nad tym,kto wchodzi.Osoba,której granice zostały zostały przekroczone,podobna jest do kraju bez ochrony i praw.Reakcją na taką przemoc jest albo uprawianie seksu ze wszystkimi albo z nikim.

 

Problemy z intymnością

Ofiary przemocy często odsuwają się od prawdziwej miłości,uczucia i bliskości,a skłaniają się ku agresywnym,odrzucającym osobom.Mają ograniczoną zdolność do oceny wiarygodności innych ludzi.Są uwikłane w przemoc w rodzinie i często szukają trudnych związków.Są schwytane w odtwarzanie wyobrażonej więzi.

 

Uprzedmiotowienie siebie i innych w kontaktach seksualnych

Osoba,która raz uległa przemocy seksualnej,wycofuje się w głąb własnego Ja.Gdy ktoś raz został wykorzystany,staje się przedmiotem.Gdy ktoś raz dokona uprzedmiotowienia własnej osoby,ma skłonności do projekcji tego na zewnątrz,na innych ludzi.Ofiara ma wrażenie,że jest jedynie przedmiotem,z którym inni mogą robić,co im się żywnie podoba,czasami określając siebie np. jako"ścierkę do podłogi".

 

Mylenie miłości z seksem

Ofiara wykorzystania seksualnego często myli miłość z seksem.Jest przekonana,że musi być najlepszym z możliwych partnerów seksualnych,ponieważ zostanie zaniedbana i odrzucona.

 

Nadmierna zależność i kurczowe trzymanie się związku

Kurczowe trzymanie się relacji z drugą osobą,bycie nadmiernie zależnym,jest strategią obronną dla uniknięcia opuszczenia.

 

Koszmary nocne i zaburzenia snu

 

Poczucie nierealności

Ofiara ma wrażenie,że jej doświadczenia"tu i teraz"nie były realne.Traci rozumienie tak zwanej normalnej rzeczywistości.Trudno jej zrozumieć,dlaczego ludzie interesują się sprawami,którymi się interesują.Ona bowiem straciła zainteresowanie czymkolwiek.

 

Prostytucja

Prostytucja również może być skutkiem przemocy seksualnej.

 

*źródło:Łukaszewski W.,Wielkie pytania psychologii,GWP

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wahałam się, czy napisać, bo nadal trochę uważam, że nie byłam ofiarą przemocy seksualnej, na moje jakby to była przemoc seksualna, to byłby gwałt, a tego nie było, no ale... Tak czy siak coś tam przeżyłam i mam z tym pewne problemy.

Zasada"nie mów"powstrzymuje ofiary przed wyrażeniem emocji związanych z tym,co się zdarzyło,a jest to jedyny sposób na przepracowanie i uwolnienie się od emocjonalnych śladów przemocy.

to ja nigdy się od tego nie uwolnię, bo nie wyobrażam sobie tego komuś innemu powiedzieć, jak terapeucie. z tego forum spotykam się z Monią (Sad_Bumblebee) i ona o wszystkim wie, bo tu to przeczytała, ja sama jej mówić nie musiałam, to jest mi łatwiej mówić z nią o tym, ale i tak się wstydzę i krępuję. nikt inny nie może się dowiedzieć, w szczególności rodzina, bo... wiadomo. i tak by nie zrozumieli, by minimalizowali "przesadzasz", "przecież to Twój brat", a najgorsze jest to, że on też nic nie wie, nie wie, że ja to czułam, że nie spałam.

 

Jak Wy powiedzieliście swoim rodzicom?

 

Dzięki Lilith, za ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak często zdarza się, że ofiarom przemocy seksualnej towarzyszy spora część tych możliwych reakcji? Bo wydaje mi się, że problem jest na tyle skomplikowany, że nie ofiara często wykazuje szereg zaburzeń w dalszym funkcjonowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dla mnie mówienie oprócz terapii,lekarzowi psychiatrze,nie ma sensu.Rodzicom czy rodzeństwu nigdy nie powiem bo w sumie po co?w jakim celu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, łatwiej jest,kiedy ktoś już wie o tym,co się stało,kiedy przeczyta i nie trzeba o tym mówić w oczy.Ma się jednak świadomość,że dana osoba zna tę ponurą tajemnicę i to pomaga.Niemniej jednak skonfrontowanie się w realności z ówczesną sytuacją,przeżycie emocji z nią związanych, ma "większy" charakter terapeutyczny.

 

nienormalna21, nawet bym się tutaj upierała,że bardzo często występuje kilka reakcji jednocześnie.One jak gdyby się uzupełniają.Obserwuję to na sobie,ale i na innych osobach,z którymi się zetknęłam,a które padły ofiarą przemocy seksualnej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie ciekawi jak to jest potem z życiem seksualnym. W przypadku gwałtu rozumiem, że może pojawić się strach przed kontaktami seksualnymi, ale co z libido? Czy ono w takim wypadku maleje tak gwałtownie, że praktycznie nie istnieje, czy pozostaje i jest naturalną częścią życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, może wystąpić coś takiego,że zaczynamy wręcz negować istnienie pociągu do seksu,przeraża Nas to,uważamy,że jest to niepotrzebne,obrzydliwe,kojarzy się z upodleniem,krzywdą,budzi wstręt.Ja osobiście za tym nie tęsknię i prawdę mówiąc wolałabym,żeby tej sfery w ogóle nie było.W związkach uważałam to za zło konieczne,zmuszałam się.Seks nie kojarzył mi się z uczuciem lecz z czymś mechanicznym.Zdaję sobie jednak sprawę,że to jest wynik tego,czego doświadczyłam.

Niemniej jednak może wystąpić reakcja odwrotna.Ktoś może wręcz nałogowo pragnąć uprawiać seks.Reakcje są różne.

Może się to też zmieniać wraz z czasem.Na plus lub na minus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kasiątko, w jakim celu? no też sobie zadawałam to pytanie, ale właśnie może... dla swojego dobra? żeby się właśnie od tego uwolnic. wiem, że chciałabym, żeby rodzice mnie zrozumieli, dlaczego mam taki wrogi stosunek do brata, zresztą oni też mają, bo wiedzą jaki jest, ale nie wiedzą jeszcze o tym, co mi zrobił. no ale czy mogę liczyć z ich strony na zrozumienie...? w sumie wątpię. matka to może tak, bo wie, że on już jako maluch miał obsesję na tym punkcie (seksu i wgl) ale ona jest pijakiem, będzie mnie obwiniać, jak się napije, to będzie wszystko robić tak, żebym czuła się winna i brudna, żebym się wstydziła. ona podejmie każdy krok, nieważne jak desperacki, żeby mnie zniżyć do parteru. a tata - "przesadzasz" albo "to było dawno, coś sobie wymyśliłaś".

więc właśnie... czy jest sens...

a przyjaciółce też nie ma sensu o tym mówić.

 

-- 15 lis 2012, 17:45 --

 

Lilith, no tak, a też miałyście tak, że powiedziałyście to terapeucie, a potem unikałyście tego tematu ... ?

 

-- 15 lis 2012, 17:45 --

 

we mnie aż się wrze, gotuje, jak słyszę na terapii słowo "brat"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monar, ja bym nie mówiła,ani rodzicom ani przyjaciółką

 

Lilith, no tak, a też miałyście tak, że powiedziałyście to terapeucie, a potem unikałyście tego tematu ... ?

 

ja tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lilith, no tak, a też miałyście tak, że powiedziałyście to terapeucie, a potem unikałyście tego tematu ... ?
Zazwyczaj tak robię.Unikam.Terapeutka mnie wtedy z tym konfrontuje.Zazwyczaj wywlekam pewne sprawy i je zostawiam.Wracam do nich dopiero po kilku sesjach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hymm.. Dobrze, że mój terapeuta mówi, że jak nie chcę o tym mówić, to nie będziemy. Pewnie czeka, aż ja się otworzę.

Chciałabym to przepracować, mieć już to z głowy, ale nie potrafię. Pomyśleć, że nie zdawałam sobie sprawy, że to aż takie trudne. Sama rozmowa o tym. Ale przynajmniej już nie jestem sama z tym wszystkim. To, że ktoś wie, to rzeczywiście sprawia, że trochę lepiej się czuję.

Szkoda, że niektóre osoby nie mogą liczyć na rodzinę... :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, wiesz...terapeutka tez mnie do niczego nie zmusza.Pokazuje mi,kiedy uciekam od rozmowy,ale jeżeli widzi,że o czymś nie chcę mówić,to nie naciska.Utrzymuje mnie jednak w kontakcie z rzeczywistości,nie pozwala wycofać się do wewnętrznego świata,uciec.Kiedy mnie z tym konfrontuje,to ja nie jestem w stanie odeprzeć Jej logicznych argumentów,ponieważ widzę w swoim zachowaniu błędy.Wtedy mimo wszystko łatwiej jest rozmawiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy mnie z tym konfrontuje,to ja nie jestem w stanie odeprzeć Jej logicznych argumentów,ponieważ widzę w swoim zachowaniu błędy.Wtedy mimo wszystko łatwiej jest rozmawiać.
To chyba zależy od etapu terapii, bo na początku wydaje mi się, że żadne logiczne argumenty do nas nie trafiają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, mówisz o zaburzeniach ogólnie czy o sytuacjach po przemocy seksualnej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O sytuacjach po przemocy seksualnej. Jeśli człowiek nie jest gotowy, nawet próby terapeutki na konfrontację z problemem nic nie dadzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, mogą pomóc.Dzięki temu nie ucieka się tak bardzo w swoj świat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przeczę, że mogą pomóc, ale jeśli ktoś nie jest gotowy na tę rozmowę, to na nic zdadzą się próby terapeutki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, to prawda.Takie próby mogą jednak przygotowywać do rozmowy,sprawiać,że z sesji na sesję będziemy coraz bardziej gotowe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że są tu różne opinie co do mówić czy nie mówić. Może ktoś, kto powiedział porównać czy to pomaga? Czy może lepiej faktycznie udawać, że nic się nie stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak oprócz PTSD to jeszcze depresja, borderline, natręctwa w szczególności na punkcie czystości często ofiara czuje się fizycznie brudna

do tego problemy w związkach i z płcią przeciwną i chyba wszystkie F w ICD10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, zachowania kompulsyjne podałam.Lista zamieszczonych przeze mnie możliwych reakcji jest tylko nielicznym fragmentem spośród całej gamy możliwości.Ponadto mogą wystąpić zaburzenia dysocjacyjne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Widzę, że są tu różne opinie co do mówić czy nie mówić. Może ktoś, kto powiedział porównać czy to pomaga? Czy może lepiej faktycznie udawać, że nic się nie stało?

Udawanie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. W końcu kogo oszukujemy? Tylko i wyłącznie siebie. Z doświadczenia napiszę, że dobrze jest powiedzieć. Niemniej trzeba mieć komu. Nie wszyscy są w stanie zrozumieć, a reakcje bywają najróżniejsze (z głupim śmiechem włącznie :bezradny: ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

halenore, czyli jak mam matkę alkoholiczkę, a tatę, który by zbagatelizował problem - mówić czy nie mówić...? Jak sądzisz? Chyba to nie ma sensu? A przyjaciółek obarczać swoim problemem nie będę. To raczej nie ich sprawa... Kurde uwierzcie mi, ja bardzo chciałabym mieć komu powiedzieć, w rodzinie. Ale nie ma komu... :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monar, może matce przydałoby się "uderzenie młotem" w postaci takiego wyznania... Nigdy nie możemy na 100% przewidzieć, jak zareaguje nasz odbiorca. Jeżeli zostaniesz wyśmiana albo - co gorsza - stwierdzą, że to Twoja wina, może być ciężko. :-| Ja powiedziałam mamie. Ogólnie przebyłyśmy długą drogę... Zakazałam mówić ojcu i sama też nie powiedziałam. Obawiałam się jego reakcji... Mógłby nie zrozumieć lub zrobić straszną drakę, ale niektórzy mężczyźni są bardziej wyrozumiali niż kobiety... Dla mnie przełomem był pewien post na forum...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

halenore, jaki post,jeżeli mogę zapytać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×