Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Parafilie

Rekomendowane odpowiedzi

mark123, szkodzą komuś?Jeśli nie,to myślę,że nie ma sensu się tym zadręczać.Nie jestem pewna,czy wartościowanie w tym wypadku ma jakiś sens.Myślę,że w tej sferze ciężko jest powiedzieć,co jest "normalne"a co nie.Każdy lubi coś innego.Jeśli masz jakieś określone preferencje i druga strona je akceptuje,nie szkodzisz przez to ani sobie ani innym,nie powoduje to dyskomfortu,to dlaczego się tym martwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, szkodzą komuś?Jeśli nie,to myślę,że nie ma sensu się tym zadręczać.Nie jestem pewna,czy wartościowanie w tym wypadku ma jakiś sens.Myślę,że w tej sferze ciężko jest powiedzieć,co jest "normalne"a co nie.Każdy lubi coś innego.Jeśli masz jakieś określone preferencje i druga strona je akceptuje,nie szkodzisz przez to ani sobie ani innym,nie powoduje to dyskomfortu,to dlaczego się tym martwić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, szkodzą komuś?Jeśli nie,to myślę,że nie ma sensu się tym zadręczać.Nie jestem pewna,czy wartościowanie w tym wypadku ma jakiś sens.Myślę,że w tej sferze ciężko jest powiedzieć,co jest "normalne"a co nie.Każdy lubi coś innego.Jeśli masz jakieś określone preferencje i druga strona je akceptuje,nie szkodzisz przez to ani sobie ani innym,nie powoduje to dyskomfortu,to dlaczego się tym martwić?

Nie szkodzą nikomu. W moich preferencjach seksualnych nie ma czegoś takiego, jak druga strona, ponieważ nie są one związane z bezpośrednim pociągiem do jakiejś drugiej osoby, wygląda to trochę inaczej. Dopóki nikt w realu nie wie, jakie mam preferencje, to problemu nie ma, jeśli ktoś się dowie, to problem może być spory.

 

-- 17 lut 2013, 14:45 --

 

Bo chodzi o to, że zaburzone preferencje seksualne (a w moim przypadku raczej są zaburzone) są chyba jeszcze mniej tolerowane przez społeczeństwo niż nietypowe orientacje seksualne.

 

-- 21 lut 2013, 02:16 --

 

Z jednej strony mam ochotę opisać tutaj swoje preferencje seksualne, do czego mam pociąg, myślę że wtedy mogłoby być jasne czy to parafilia, czy nie. Ale z drugiej strony nie wiem, czy wypada opisywać swoje preferencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, szkodzą komuś?Jeśli nie,to myślę,że nie ma sensu się tym zadręczać.Nie jestem pewna,czy wartościowanie w tym wypadku ma jakiś sens.Myślę,że w tej sferze ciężko jest powiedzieć,co jest "normalne"a co nie.Każdy lubi coś innego.Jeśli masz jakieś określone preferencje i druga strona je akceptuje,nie szkodzisz przez to ani sobie ani innym,nie powoduje to dyskomfortu,to dlaczego się tym martwić?

Nie szkodzą nikomu. W moich preferencjach seksualnych nie ma czegoś takiego, jak druga strona, ponieważ nie są one związane z bezpośrednim pociągiem do jakiejś drugiej osoby, wygląda to trochę inaczej. Dopóki nikt w realu nie wie, jakie mam preferencje, to problemu nie ma, jeśli ktoś się dowie, to problem może być spory.

 

-- 17 lut 2013, 14:45 --

 

Bo chodzi o to, że zaburzone preferencje seksualne (a w moim przypadku raczej są zaburzone) są chyba jeszcze mniej tolerowane przez społeczeństwo niż nietypowe orientacje seksualne.

 

-- 21 lut 2013, 02:16 --

 

Z jednej strony mam ochotę opisać tutaj swoje preferencje seksualne, do czego mam pociąg, myślę że wtedy mogłoby być jasne czy to parafilia, czy nie. Ale z drugiej strony nie wiem, czy wypada opisywać swoje preferencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, szkodzą komuś?Jeśli nie,to myślę,że nie ma sensu się tym zadręczać.Nie jestem pewna,czy wartościowanie w tym wypadku ma jakiś sens.Myślę,że w tej sferze ciężko jest powiedzieć,co jest "normalne"a co nie.Każdy lubi coś innego.Jeśli masz jakieś określone preferencje i druga strona je akceptuje,nie szkodzisz przez to ani sobie ani innym,nie powoduje to dyskomfortu,to dlaczego się tym martwić?

Nie szkodzą nikomu. W moich preferencjach seksualnych nie ma czegoś takiego, jak druga strona, ponieważ nie są one związane z bezpośrednim pociągiem do jakiejś drugiej osoby, wygląda to trochę inaczej. Dopóki nikt w realu nie wie, jakie mam preferencje, to problemu nie ma, jeśli ktoś się dowie, to problem może być spory.

 

-- 17 lut 2013, 14:45 --

 

Bo chodzi o to, że zaburzone preferencje seksualne (a w moim przypadku raczej są zaburzone) są chyba jeszcze mniej tolerowane przez społeczeństwo niż nietypowe orientacje seksualne.

 

-- 21 lut 2013, 02:16 --

 

Z jednej strony mam ochotę opisać tutaj swoje preferencje seksualne, do czego mam pociąg, myślę że wtedy mogłoby być jasne czy to parafilia, czy nie. Ale z drugiej strony nie wiem, czy wypada opisywać swoje preferencje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, a dlaczego nie? Przecież od tego jest też ten temat, no i jakby nie patrzeć- jesteś na forum anonimowy, więc nie masz się czego bać. Jeśli chcesz, żeby inni pomogli Ci dojść do jakichś wniosków, to po prostu o tym napisz. Jeśli będziesz później ten post chciał usunąć, to wystarczy, że dasz mi znać na PW.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, a dlaczego nie? Przecież od tego jest też ten temat, no i jakby nie patrzeć- jesteś na forum anonimowy, więc nie masz się czego bać. Jeśli chcesz, żeby inni pomogli Ci dojść do jakichś wniosków, to po prostu o tym napisz. Jeśli będziesz później ten post chciał usunąć, to wystarczy, że dasz mi znać na PW.

Ja już gdzieś w jakimś temacie napisałem (nie pamiętam teraz w jakim) jakiś czas temu, bo się w końcu zdecydowałem, ale nikt nie wiedział, czy to parafilia, czy nie. A napisałem w innym temacie, bo ten nie poszedłby wtedy do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nekrociconovoyeuryzm - czerpanie przyjemności przez podglądanie kopulujących martwych bocianów

Ale jak moga kopulować martwe bociany? Nawet moja psychiczna wyobraznia tego nie ogarnia :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo napiszę, zobaczę, czy ewentualnie w tym dziale będzie ktoś coś bardziej wiedział.

 

Wygląda to u mnie tak, że erekcję mam często (no bo nie zawsze się pojawia) w następujących przypadkach (wszystko dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn):

 

1. gdy wyobrażę sobie jakąś osobę, która cierpi z powodu tego, że jest brudna (w większości chodzi o dłonie) lub z powodu chorych albo spoconych dłoni i że chwytam tą osobę za dłonie lub pocieram dłonie tej osoby i to przechodzi z tej osoby na mnie i tamta osoba nie ma już problemu lub to się "kopiuje" i mamy razem ten sam problem

2. gdy wyobrażę sobie jakąś załamaną osobę, którą pocieszam

3. gdy wyobrażę sobie, że jakaś osoba cierpi z powodu tego, że jej ciałem zawładnęli kosmici lub siły nadprzyrodzone lub z powodu tego, że jej ciało (szczególnie dłonie) zostało pokryte jakąś substancją niewiadomego pochodzenia i że pocieram dłonie tej osoby i wszystko przechodzi z tej osoby na mnie i tamta osoba nie ma już problemu lub się to "kopiuje" i mamy razem ten sam problem

4. gdy widzę na ulicy kogoś pocierającego albo otrzepującego swoje dłonie lub czasami, gdy zobaczę kogoś, kto ma brudne dłonie

(bo wyobrażam sobie w tych sytuacjach, że ta osoba ma na dłoniach coś, czego chciałaby się pozbyć)

 

Podczas masturbacji wyobrażam sobie powyższe sytuacje, nie mam innych wyobrażeń seksualnych.

 

We wszystkich 4 przypadkach zazwyczaj jednocześnie jest mi żal drugiej osoby i mam erekcję. W 1, 2 i 3 przypadku i przy masturbacji wyobrażam sobie czasem też, że druga osoba mi potem dziękuje.

 

Czasami wykonuję też pewne czynności ze swoimi dłońmi. Np. pocieram dłonie o siebie i o twarz konkretną ilość razy; by mieć spocone dłonie; albo smaruję mydłem lub płynem do naczyń konkretną ilość razy i nie spłukuję przez pewien czas, by mieć suche; albo czasami, ale rzadko brudzę o coś.

 

Zaczęło się to w wieku 12 lat, gdy zaczęła się rozwijać seksualność mojego organizmu. Pierwszymi sytuacjami (jeśli dobrze pamiętam), które wywołały trochę erekcję były sytuacje, gdy robiło mi się żal osób, która po napisaniu czegoś na tablicy w szkole otrzepywały swoje dłonie z kredy. Zacząłem też czasem podbierać jakiś kawałek kredy i tak, by nikt nie widział pocierać go o swoje dłonie.

Wcześniej miałem wstręt do widzialnego brudu, gdy jakiś na sobie zauważyłem, to musiałem szybko wymyć/wytrzeć. Potem się to trochę zmieszało w przypadku brudnych dłoni, czasem "króluje" wstręt, a czasem podniecenie seksualne.

 

-- 27 lut 2015, 07:45:42 --

 

I jeszcze mam też erekcję, gdy czytam o jakiejś cierpiącej osobie lub gdy widzę w telewizji jakąś cierpiącą osobę. Dotyczy niektórych rodzajów cierpień.

 

Ale podczas erekcji nie czuję się w ogóle podniecony, tylko czuję wyrzuty sumienia, że powinienem przejąć cierpienie na siebie (lub chociaż cierpieć razem z innymi cierpiącymi). No ale, jak jest erekcja na konkretną sytuacje, to musi być podniecenie, tyle, że go nie identyfikuje. Wyczytałem, że niby brak podniecenia przy obecności parafilii może wystąpić w przypadku wyparcia seksualności przez osobowość i wtedy realizacja parafilii odbywa się w motywach nieseksualnych. I w sumie się zgadza, bo np. brudzę sobie, aby "nie zostawiać innych cierpiących z powodu brudnych dłoni samych z tym cierpieniem". I chyba wyparcie seksualności jest przyczyną mojego braku zainteresowania seksem.

 

U mnie parafilia ma przebieg kompulsywny, poświęcam jej znaczną część dnia.

 

Moja parafilia jest w sumie ostrym zboczeniem, bo jakby przełożyć ją na stosunek seksualny, to potrzebowałbym seksu z cierpiącą kobietą potrzebującą chociaż częściowego uwolnienia z cierpienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nekrociconovoyeuryzm - czerpanie przyjemności przez podglądanie kopulujących martwych bocianów

Ale jak moga kopulować martwe bociany? Nawet moja psychiczna wyobraznia tego nie ogarnia :mrgreen:

Moja tez nie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moja ogarnia, że ktoś może mieć takie potrzeby. To i tak na pewno nie jest najdziwniejsza z parafilii, którą człowiek teoretycznie może mieć.

Parafilie o typie zaburzeń preferencji mogą być równie skrajnie irracjonalne, co np. niektóre fobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.04.2018 o 06:23, mark123 napisał:

A moja ogarnia, że ktoś może mieć takie potrzeby.

Nie o potrzeby tu chodzi, ale o irracjonalność całej sytuacji - martwe bociany nie kopulują. Jest to fizycznie niemożliwe ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lilith napisał:

Nie o potrzeby tu chodzi, ale o irracjonalność całej sytuacji - martwe bociany nie kopulują. Jest to fizycznie niemożliwe ;) 

Moja parafilia preferuje pewne fizycznie niemożliwe rzeczy, więc rozumiem, że kogoś może kręcić kopulowanie martwych bocianów. Oczywiście taka osoba nie zobaczy kopulujących martwych bocianów, pozostaje jej jedynie fantazjowanie o tym, albo oglądanie filmów o jakichś "zombiebocianach", jeśli takowe są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.03.2019 o 20:36, mark123 napisał:

Moja parafilia preferuje pewne fizycznie niemożliwe rzeczy, więc rozumiem, że kogoś może kręcić kopulowanie martwych bocianów. Oczywiście taka osoba nie zobaczy kopulujących martwych bocianów, pozostaje jej jedynie fantazjowanie o tym, albo oglądanie filmów o jakichś "zombiebocianach", jeśli takowe są.

Powyższej parafilii nie ma. Została zwyczajnie wymyślona przez Użytkowników. A co do fantazji - fantazjować można o wszystkim. Umysł ma nieograniczone możliwości i nie ma w tym nic dziwnego ani złego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lilith napisał:

Powyższej parafilii nie ma. Została zwyczajnie wymyślona przez Użytkowników. A co do fantazji - fantazjować można o wszystkim. Umysł ma nieograniczone możliwości i nie ma w tym nic dziwnego ani złego.

No ktoś, kto nie ma zaburzeń podobnej kategorii raczej nie zrozumie możliwości istnienia takiej parafilii.

Niektóre parafilie realizuje się w trybie fantazje + masturbacja lub zdjęcia lub filmy fantastyczne/sci-fi + masturbacja ze względu na to, że nie ma innej możliwości. Świat fantasy lub sci-fi jak najbardziej może jedyną możliwością na rozładowanie libido, a jeśli świat fantasy bądź sci-fi jest konieczny do rozładowania libido, to czymże to jest, jak nie parafilią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam coś jeszcze

Z tego, co wiem o parafilii mowa jest wtedy, gdy spełnione są następujące rzeczy:

- powodujące podniecenie obsesyjne, długotrwałe fantazje o krzywdzenie albo o rzeczach/sytuacjach, które naturalnie nie powinny być głównym źródłem podniecenia

- stan ten powoduje cierpienie osoby z parafilią i/lub praktykowanie tych fantazji i/lub ogólne zaburzenie funkcjonowania w życiu

- krzywdzenie lub rzeczy/sytuacje, które naturalnie nie powinny być głównym źródłem podniecenia muszą być konieczne do rozładowywania napięcia libido i stanowić jedyny lub główny element libido

Czyli w przypadku czegoś fizycznie niemożliwego, jeśli ktoś:

- obsesyjnie, długotrwałe fantazjuje o czymś ze strefy fantasy lub sci-fi i powoduje to podniecenie

- cierpi z tego powodu i/lub np. poświęca bardzo dużo czasu na np. oglądanie zdjęć/filmów fantasy/sci-fi tak, że zaniedbuje przez to ogólne funkcjonowanie

- świat sytuacji fantasy/sci-fi jest konieczny do rozładowywania napięcia libido i osoba by rozładować libido pogrąża się tylko lub prawie tylko w tym (nie ma elementów z "normalnego świata" lub stanowią tylko mały dodatek)

no to ma parafilię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, mark123 napisał:

Niektóre parafilie realizuje się w trybie fantazje + masturbacja lub zdjęcia lub filmy fantastyczne/sci-fi + masturbacja ze względu na to, że nie ma innej możliwości. Świat fantasy lub sci-fi jak najbardziej może jedyną możliwością na rozładowanie libido, a jeśli świat fantasy bądź sci-fi jest konieczny do rozładowania libido, to czymże to jest, jak nie parafilią.

Ciekawe podejście. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Coś jednak w tym jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mnie ciekawi, skąd się to bierze. Skąd się bierze, że u kogoś libido jest nastawione wyłącznie na "pochłonięcie" w sprawy fantasy lub sci-fi i wyłącznie przez coś takiego można je zaspokoić. W internecie nie ma za bardzo nic o tym.

U mnie było tak, że do około 13-go chowałem się pod kołdrą w silnych lękach przed "innym wymiarem". Potem rozwijało się libido i inny wymiar zamiast bodźca lękowego stał się silną obsesją libido, które zaczęło mocno zarządzać niektórymi moimi zachowaniami. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy coś mi się "przekonwertowało", że to co było silnym lękiem, stało się silnym popędem.

Edytowane przez mark123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, mark123 napisał:

Mnie ciekawi, skąd się to bierze. Skąd się bierze, że u kogoś libido jest nastawione wyłącznie na "pochłonięcie" w sprawy fantasy lub sci-fi i wyłącznie przez coś takiego można je zaspokoić.

A mnie to wcale nie dziwi. Wyobraźnia nie ma ograniczeń. Jeśli ktoś wsiąknie w ten świat, to nie ma w tym nic dziwnego, że każdy aspekt życia zostaje tam przeniesiony. Poza tym - innego świata tak naprawdę nie masz, więc to jedyne, co dla siebie znajdujesz. Jest tylko Twoje - prywatne, intymne - nikt nie ma tam wstępu. Daje Ci to komfort. Zakładam, że podobnego komfortu nie odczuwasz w życiu realnym - dookoła Ciebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lilith napisał:

A mnie to wcale nie dziwi. Wyobraźnia nie ma ograniczeń. Jeśli ktoś wsiąknie w ten świat, to nie ma w tym nic dziwnego, że każdy aspekt życia zostaje tam przeniesiony. Poza tym - innego świata tak naprawdę nie masz, więc to jedyne, co dla siebie znajdujesz. Jest tylko Twoje - prywatne, intymne - nikt nie ma tam wstępu. Daje Ci to komfort. Zakładam, że podobnego komfortu nie odczuwasz w życiu realnym - dookoła Ciebie. 

Mnie by nie dziwiło, jakbym znalazł podobne przypadki.

Ale i tak uważam stan swojego libido za patologię, ponieważ spełnia kryteria patologii. A gdybym posiadał nadprzyrodzone moce, to byłaby możliwa praktyczna realizacja libido i wtedy mogłoby być ono też patologią pod kątem prawnym, bo realizacja nawet części mojego libido jest niezgodna z prawem. Nadprzyrodzonych mocy nie zyskam, więc nie trzeba mnie chemicznie kastrować, ale i tak rozważam na przyszłość wizytę u seksuologa, jakby był dobrym fachowcem, to chciałbym, żeby mi tak dogłębnie wyjaśnił mechanizmy mojego przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.03.2019 o 12:47, mark123 napisał:

Mnie by nie dziwiło, jakbym znalazł podobne przypadki.

Jeśli jest jeden, to i inni się znajdą ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Lilith napisał:

Jeśli jest jeden, to i inni się znajdą ;) 

Dla Ciebie wszystko jest takie proste

Mnie zastanawia, jaki procent społeczeństwa w ogóle słyszało o spektrofilii i jej "podtypach" i nie neguje istnienia tej parafilii i nie wyśmiewa, że ktoś ją ma. No a dopiero potem można by się zastanowić, ile jest przypadków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, mark123 napisał:

Dla Ciebie wszystko jest takie proste

Chciałabym, żeby było proste. Wiem aż za dobrze, że proste nie jest. Wszystko, cały ten świat, My - jesteśmy zagmatwani, skomplikowani. I co w związku z tym? Mam rozłożyć ręce i płakać? Wolę upraszczać sprawę, a jeśli w międzyczasie wyjdą komplikacje, to będzie się je rozwiązywać na bieżąco. Uważam, że takie podejście jest zdrowsze. To jest jednak moje zdanie i nikt nie musi się pod tym podpisywać. Oczywiście, bardzo mało osób wie, co to w ogóle jest parafilia. Nie mówiąc o reszcie. Nawet nie wiedzą, że dotyczy Ich to słowo. Przypadków jest wiele, ale mało takich, które się ujawniają i które dołączają do statystyk. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.03.2019 o 09:38, Lilith napisał:

Przypadków jest wiele, ale mało takich, które się ujawniają i które dołączają do statystyk. 

Może, ale przeczucie mi jakoś mówi, że nie jest wiele.

 

Moje libido chciałoby być chyba w trzech rolach, bo jednocześnie pragnie biernego przyglądania się, jak jakaś kobieta pada ofiarą krzywd ze strony nadprzyrodzonego bytu i potem zmaga się z konsekwencjami, pragnie paść ofiarą krzywd tego bytu i zmagać się z ich konsekwencjami, a żeby ta kobieta była obserwatorką oraz żebyśmy wspólnie byli ofiarami krzywd tego bytu i potem zmagali się z konsekwencjami. Główne preferowane przez moje libido nadprzyrodzone byty to duchy (te złe), wilkołaki, wampiry, oraz wirusy zdolne do fizycznej mutacji swojej ofiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×