Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Dychotomiczne myślenie

Rekomendowane odpowiedzi

Któż z Nas nie spotkał się z myśleniem w kategoriach "czerni i bieli"?Dychotomiczne myślenie inaczej bywa nazywane myśleniem spolaryzowanym.Jest systemem zero-jedynkowym,kiedy to nie dostrzegamy niczego poza skrajnościami.Często pojawia się,kiedy mamy do czynienia z różnego rodzaju zaburzeniami i określane jest mianem zniekształcenia poznawczego "wszystko albo nic",kiedy to dostrzegamy jedynie skrajności np.:"jeśli nie zdam egzaminu na piątkę,to jestem zerem", "jeżeli szef nie przyjmie tego projektu,to jestem śmieciem".Dychotomiczne myślenie uniemożliwia dostrzeganie "odcieni szarości".Zdarzyło się Wam coś takiego?Jak sobie z tym radzicie?Czy uważacie,że gdybyście byli w stanie zwalczyć dychotomiczne myślenie,to Wasze życie byłoby "lepsze"?Zachęcam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też mam takie myślenie, jak chodziłem na psychoterapię to był jeden z głównych wątków tam poruszanych bo bardzo zaburza to mój tok myślenia. Dla mnie świat jest czaro biały bez odcieniów szarości ja jestem zwykle czarny do niczego się nie nadaję a inni odnoszący sukcesy życiowe są nieskazitelnie biali. Dla mnie albo się jest w czymś najlepszym albo najgorszym, skoro ja nie mogę być najlepszy to muszę by najgorszy nie ma stanów pośrednich. Na studiach mimo że jakoś nie miałem większych problemów wkurzało mnie to że inni, większość ma lepsze oceny niż ja, dochodziłem do wniosku że jestem po prostu beznadziejny, nawet po skończeniu studiów z oceną końcową 5 uznałem co to za badziewne studia, nic nie znaczące zupełnie tak jak ja i teraz uważam że tylko inżynieryjne i medyczne studia to prawdziwe studia a reszta to przedszkole.

 

W pracy tez widziałem że inni pracują szybciej, lepiej, więcej umieją dochodziłem do wniosku że po prostu jestem najgorszy i nawet się nie starałem dorównać tym lepszym. Teraz uważam że się do niczego nie nadaję że jestem najgorszy na świecie i nikt mnie do żadnej pracy nie chciał przyjąć chyba że z litości. Ciągle widzę tylko że innym się udaje( a to ie do końca prawda przecież) a mi nic jestem totalnie zrezygnowany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak miałem zastanawia mnie czy nie ma to związku z niedoborem neuroprzekaźników tj depresją

ponieważ aktywność mózgu jest inna spadają zdolności poznawcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wykończony, jak najbardziej myślenie dychotomiczne jest widoczne w depresji.W końcu,tak jak napisałam jest określanie mianem jednego ze zniekształceń poznawczych.Z tego,co pamiętam,to opisywał to Aaron Beck.Jeśli chodzi o podejście biologiczne,mianowicie związek między dychotomicznym myśleniem a niedoborem neuroprzekaźników,to raczej się na ten temat nie wypowiem,ponieważ akurat w tym zakresie muszę się jeszcze dokształcić ;)Ale jeśli ktoś ma szerszą wiedzę na ten temat,to zachęcam do dyskusji.Chętnie poczytam ;)

 

carlosbueno, w jakim nurcie miałeś terapię?Poznawczym czy może poznawczo-behawioralnym?No właśnie to myślenie utrudnia funkcjonowanie i wpływa na samoocenę.Dlatego terapeuci się na tym skupiają.Jestem co prawda w nurcie psychodynamicznym(choć dostrzegam również i elementy innych nurtów),ale moja tez nie raz mi "wytknęła",że widzę coś w kategoriach "dobra i zła" i nie dostrzegam niczego poza tym.Przykładowo-albo nienawidzę siebie albo świata i nie ma nic pomiędzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w jakim nurcie miałeś terapię

psychodynamicznym, chyba nie dla mnie to nurt zresztą za krotko chodziłem szkoda mi kasy było bo to prywatnie było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith na pewno komórki mózgowe przekazują informację za pomocą sygnałów chemicznych

niedobory neurotransmiterów zmniejszają f poznawcze szczegulnie w logicznym myśleniu ważna jest dopamina

dlatego najlepiej stosować antydepresanty wpływające na dopaminę serotoninę i noradrenalinę

dlatego nie lubię monoterapii ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy uważacie,że gdybyście byli w stanie zwalczyć dychotomiczne myślenie,to Wasze życie byłoby "lepsze"?
Ja uważam, że tak. Sama się z tym zmagam i wiem jak bardzo zaburza to postrzeganie świata, zwłaszcza że tak naprawdę świat to właśnie odcienie szarości, a nie czerń lub biel. Myślenie dychotomiczne jest na tyle kłopotliwe, że potrafi wpłynąć niemal na każdą sferę życia. Ktoś uważa, że jest beznadziejny, więc jest beznadziejny we wszystkim, mimo faktów, które jednoznacznie świadczą o tym, że jest inaczej. Zamiast skupiać się na pozytywach, człowiek całą swoją siłę marnuje na negatywach. Pojawia się niska samoocena, brak chęci do życia, a nawet myśli samobójcze. Wydaje mi się, że jest to jeden z ważniejszych problemów psychologicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też uważam,że problem dychotomicznego myślenia jest bardzo istotny i ma ogromny wpływ na to,czy jesteśmy w stanie poprawić swoje funkcjonowanie.Załóżmy,że udaje Nam się dostrzegać również i odcienie szarości-czy nie łatwiej byłoby się wtedy uporać z problemami?Nie przyjmować pewnych rzeczy jako pewnik bycia bezwartościowym tylko rozważać również i czynniki,które nie są zależne od Nas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Załóżmy,że udaje Nam się dostrzegać również i odcienie szarości-czy nie łatwiej byłoby się wtedy uporać z problemami?
Wydaje mi się, że tak. Bo obiektywne spojrzenie na pewne sprawy może tylko pomóc. Jeśli dopada nas myśl, że jesteśmy absolutnie beznadziejni i nie widzimy tych odcieni szarości, to negujemy fakty i wszystko podczepiamy pod swoją teorię. Gdybyśmy widzieli odcienie szarości można byłoby zanegować teorię absolutnej beznadziejności, bo np. skończyłem studia z wynikiem bardzo dobrym, więc nie jestem taki najgorszy; mam pracę podczas gdy niektórzy bezskutecznie jej szukają, więc nie jest tak źle. Dychotomiczne myślenie nie dopuszcza takich myśli. Neguje je. Nagle studia okazują się być dla baranów, przecież w dzisiejszych czasach każdy studiuje, a praca to nie ta praca, albo po prostu głupi miał szczęście...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, i dlatego warto się skupić na walce z tym myśleniem,na "obalaniu" go.Choć w praktyce może to się okazać bardzo trudne,ponieważ sami często nie jesteśmy w stanie go dostrzec...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nawet gdy dostrzegamy, że myślenie dychotomiczne nas dotyczy, często nie potrafimy nic z tym zrobić. No bo jak nagle uwierzyć w coś, w co do tej pory się nie wierzyło? Ba, wyszukiwało się wyjaśnień i negowało fakty? Czy to jest w ogóle wykonalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, myślę,że tak,ale wymaga dużo pracy i pomocy z zewnątrz.Nie od razu Kraków zbudowano ;) Również przejawiam w pewnych kwestiach dychotomiczne myślenie i ciężko mi z tym zerwać,ale kiedy terapeutka zwraca mi na nie uwagę,to po fazie niedowierzania i "świętego oburzenia"dochodzi do głosu rozum i analizują to,czy miała rację,na ile Jej argumenty wydają się logiczne i na ile moje myślenie przeczy logice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie ciekawi czy dychotomiczne myślenie jest częstym zjawiskiem? Osobiście uważam, że tak, ale mogę mieć zaburzone postrzeganie w tej kwestii, bo słowa "dużo ludzi tak ma", to kolejne stosowane przeze mnie wytłumaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, myślę,że jest zjawiskiem dość powszechnym,przynajmniej tutaj,na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jest to zjawisko. Jak pomimo niepodważalnych faktów człowiek nadal może sądzić, ze jest kompletnym zerem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny temat. Też uważam że d.m. jest jednym z podstawowych czynników obciążających ludzi z problemami psychicznymi.

Ale patrząc z drugiej strony ma też to swoje plusy. Komputer działa zero-jedynkowo. Nie pamiętam czy tylko dlatego że łatwiej skonstruować taką maszynę, czy też może dlatego że takie rozwiązanie jest najwydajniejsze. Żeby podjąć decyzję najłatwiej sprowadzić problem do dwóch rozwiązań i dopiero wtedy się zdecydować. W przyrodzie też mamy do czynienia z dualistycznym światem. Większość rzeczy ma swoje przeciwieństwo. Nawet mózg ma dwie przeciwstawne półkule.

 

Odnośnie niedualnego myślenia przychodzi mi od razu nauka buddyjska, która mówi żeby nie oceniać rzeczy jako dobre czy złe. Wszystko ma jakiś cel. Co ciekawe ostatnio bolała mnie noga i jakoś tak wyszło że potrafiłem nie oceniać tej sytuacji w kategoriach: przyjemne, nieprzyjemne. O dziwo ból nie był taki uciążliwy.

 

Dlatego polecam "przekraczanie" dychotomii zarówno w pierwszym jak i drugim podejściu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zielona miętowa, no nie tylko.To szersze pojęcie.

 

nienormalna21, no ciekawe.Zwłaszcza przy wpływie jaki wywiera na samoocenę.

 

monk.2000, zgadza się,komputer funkcjonuje na systemie zero-jedynkowym.Człowiek jest bardziej "zaawansowany" niż komputer i ma zdolność abstrakcyjnego myślenia i dostrzegania czegoś poza "0 lub 1","prawda lub fałsz".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porównanie z komputerem trochę nie ma racji bytu, bo tak jak napisała Lilith, człowiek to dużo bardziej skomplikowane "urządzenie".

Zwłaszcza przy wpływie jaki wywiera na samoocenę.
Przy dychotomicznym myśleniu samoocena jest praktycznie równa zeru...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, zastanawiam się,czy może to działać w odwrotną stronę?To znaczy,czy samoocena może ulegać poprawie przy myśleniu w kategoriach "dobra i zła"?Czy jest to zależność wyłącznie jednostronna?Znacie jakieś przykłady,kiedy to nastąpiła zależność odwrotna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, myślisz o niemiarodajnie wysokiej samoocenie? Cóż, osobiście nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale nie wiem czy nie jest to możliwe. Ja mam spore wątpliwości, bo dychotomiczne myślenie często towarzyszy borderline, a to zaburzenie charakteryzują: wahania nastroju, napady intensywnego gniewu, niestabilny obraz siebie, niestabilne i naznaczone silnymi emocjami związki interpersonalne, silny lęk przed odrzuceniem i gorączkowe wysiłki mające na celu uniknięcie odrzucenia, działania autoagresywne oraz chroniczne uczucie pustki (braku sensu w życiu). Te objawy nie pozwalają na poprawienie samooceny.

 

EDIT: Wpadło mi właśnie do głowy, że borderzy mogą mieć zawyżoną samoocenę. Raz mogą wszystko, a raz są nic nie warci, ale ma to związek raczej z samym zaburzeniem niż myślami dychotomicznymi. Chyba.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, może nie tyle niemiarodajnie wysokiej,co bardziej jej podbudowaniu.Choć wydaje mi się to raczej niemożliwe,no ale może ktoś coś słyszal na ten temat.Ja osobiście nie slyszałam,żeby to miało pozytywny wpływ,ale zapytać nie zaszkodzi.Dychotomiczne myślenie właśnie kojarzy mi się z negatywnym wydźwiękiem i nie wiem,na ile jest to słuszne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znam paru ludzi co uważają się za najmądrzejszych, najlepszych we wszystkim co robią, a o 99% innych mają jak najgorsze zdanie że to głupki, nieroby, psychiczni itp. Ale oni nie są szczęśliwi bo nikt ich nie lubi, większość osób od nich stroni bo kto lubi przemądrzałych uważających się za chodzący ideał którzy non stop krytykują innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nienormalna21, może nie tyle niemiarodajnie wysokiej,co bardziej jej podbudowaniu.
Tak, to nie słyszałam.

 

Dychotomiczne myślenie właśnie kojarzy mi się z negatywnym wydźwiękiem i nie wiem,na ile jest to słuszne.
Dokładnie. Wydaje mi się, że myślenie dobre-złe, ukierunkowane jest na złe-ja, dobre-ktoś inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×