Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Seks,przemoc a media

Rekomendowane odpowiedzi

W wielu krajach notuje się wzrost przemocy,przestępstw na tle seksualnym i innych alarmujących zachowań.Wielu posądza o to media i programy pokazujące otwarcie użycie przemocy i wychodzenie seksu z ram tabu.Nawet w bajkach można znaleźć przemoc i elementy związane z seksem.Ale czy faktycznie ma to tak ogromny wplyw na zachowanie ludzi?Czy wzrost agresywności,nawet wśród dzieci ma związek z telewizją,Internetem i pokazywanymi tam rzeczami,czy może z czymś zupełnie innym?Czy agresja była w ludziach skrywana,a media stały się czymś,co ją wyzwoliło i wyciągnęło na światło dzienne?A może to tylko zbieg okoliczności i problem nie leży w tym,co jest przedstawiane,ale w jakichś innych czynnikach?Czy wzrost przestępczości,narastanie przemocy mają związek z seksem i agresją,które są otwarcie pokazywane w pismach,filmach pornograficznych i Internecie?Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?Zachęcam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze media swoja droga ale wartosci ktorymi sie kierujemy wynosimy z domu rodzinnego w sporej mierze. Agresja rodzi agresje, przemoc rodzi przemoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W wielu krajach notuje się wzrost przemocy,przestępstw na tle seksualnym i innych alarmujących zachowań

Tzn wzrost w stosunku do czego? Do zeszłego roku? Dziesięciolecia? Stulecia?

Jak przekrój czasowy jest niewielki, z 20 lat, to ja pamiętam, że 20 lat temu też była przemoc w telewizji i w kinie, tak wiele to się nie zmieniło. A jeśli chodzi o powiedzmy ostatnie 100 lat to jak dla mnie kiedyś nie tyle było mniej przestępczości, tylko mniej jej zgłaszano, szczególnie jeśli mówimy o przestępstwa seksualne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, do tej pory gwalt malzenski to nie gwalt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam na myśli ostatnie pół wieku.

Zastanawiam się właśnie też nad tym,czy za sprawą tego,że zwiększyła się dostępność do Internetu,telewizji,bardziej od "ilości" przemocy nie zwiększyła się jej liczba podawana do wiadomości publicznej i pewnego rodzaju świadomość ludzi,że coś może być przestępstwem.Ludzie po prostu nie mieli zbytniej możliwości,żeby dowiedzieć się tego,co jest sprzeczne z prawem,jakie mają prawa,że coś można zgłosić.Teraz,kiedy media trąbią o poszczególnych sprawach dociera to do ogromnej liczby osób,niektórzy w opisanych przypadkach odnajdują również i własną sytuację.Dzięki temu też większa część osób decyduje się zgłosić sprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie mimo wszystko się wydaje, że wzrost przestępczości nastąpił. Moi rodzice kiedyś nie bali wracać się późną porą do domu, a teraz strach wyjść po zmroku na ulicę. Uważam też, że media mają na to duży wpływ. Dosłownie bombardują nas klęskami, katastrofami, przemocą i śmiercią. Obejrzyjcie sobie wiadomości i spróbujcie wyłapać jakąś pozytywną informacje. Ciężko, bo ciągle tylko seks afery, korupcje, morderstwa, a o pozytywnych rzeczach się nie mówi. Ludzie tym nasiąkają, zwłaszcza dzieci, i stają się coraz bardziej obojętni, koło coraz większego zła przechodzą bez mrugnięcia okiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith,

Ja kiedyś chciałem pisać pracę magisterską w tym temacie( tylko agresja bez seksu) ale w końcu zrezygnowałem ale parę książek i publikacji przeczytałem w tym temacie. Były robione badania na ten temat i wyniki były różne od takich co mówiły że media, gry, filmy zwiększają przemoc poprzez neutralne a nawet takie że np taki delikwent który powyżywa się na gierce- strzelance czy oglądając kino akcji jest później mniej agresywny. Ogólnie statystycznie rzecz biorąc media mają stosunkowo niewielki wpływ na zachowania agresywne dużo większy ma rodzina, szkoła, otoczenie.

 

Często jest natomiast tak że rodzice, szkoła popełniające błędy wychowawcze zganiają winę za agresję młodych na media bo tak najłatwiej, jest to jeden z większym stereotypów obowiązujących w dyskursie publicznym że za wzrostem agresywności stoją media, gry itp.

 

A to że media bombardują nas klęskami żywiołowymi, mordami, tragediami to zupełnie inna sprawa i nie ma wiele wspólnego z działaniami agresywnymi ludzi takie rzeczy po prostu są najlepiej nośne medialnie choć z drugiej strony zupełnie zaburzają nasze postrzeganie rzeczywistości obecnie wcale nie dzieję się na świecie gorzej niz 50- 100 lat temu tylko wszystko jest nagłaśniane i łatwo dostępne poprzez media.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie mimo wszystko się wydaje, że wzrost przestępczości nastąpił. Moi rodzice kiedyś nie bali wracać się późną porą do domu, a teraz strach wyjść po zmroku na ulicę.

To prawda...ale kiedys dzieci sie wychowywalo i nie do pomyslenia byly np. takie zachowania w szkole jak teraz. Ale kiedys jak narozrabialo sie w szkole to wezwany rodzic przeprosil za zachowanie dziecka i w domu walnal mu litanie ze takie zachowania sa niedopuszczalne. Teraz po wezwaniu rodzica nauczyciel dostaje wiazanke wyzwisk jak smial zwrocic dziecku uwage.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie mimo wszystko się wydaje, że wzrost przestępczości nastąpił. Moi rodzice kiedyś nie bali wracać się późną porą do domu, a teraz strach wyjść po zmroku na ulicę.

To prawda...ale kiedys dzieci sie wychowywalo i nie do pomyslenia byly np. takie zachowania w szkole jak teraz. Ale kiedys jak narozrabialo sie w szkole to wezwany rodzic przeprosil za zachowanie dziecka i w domu walnal mu litanie ze takie zachowania sa niedopuszczalne. Teraz po wezwaniu rodzica nauczyciel dostaje wiazanke wyzwisk jak smial zwrocic dziecku uwage.

to wynik upadku autorytetu zarówno nauczyciela jak i rodzica,bo dziś dziecko i to co ono chce jest najważniejsze, kiedyś dominowały rodziny wielodzietne, dzieci musiały by posłuszne i karne a dziś zwykle się ma 1 dziecko a rodzice robią dla niego wszystko żeby je zadowolić ale i tez oczekują że skończy super studia i zostanie kimś a nauczyciele nie mają w tym przeszkadzać jakaś paranoja zupełna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, też o tym czytałam.Zastanawiałam się,na ile właśnie w przypadku mediów i przemocy korelacja może być tożsama z przyczynowością.I czy w ogóle jakaś korelacja istnieje,czy może jest to tylko stereotypem?No i jak to wygląda w przypadku przestępstw na tle seksualnym...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, ja mialam jedno dziecko ale na boga nigdy nie wymagalam od niego zeby bylo hmm karne. Nigdy nawet zadnej kary nie miala bo jak cos narozrabiala to przegadalo sie to i dochodzilo do jakichs wnioskow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, też o tym czytałam.Zastanawiałam się,na ile właśnie w przypadku mediów i przemocy korelacja może być tożsama z przyczynowością.I czy w ogóle jakaś korelacja istnieje,czy może jest to tylko stereotypem?No i jak to wygląda w przypadku przestępstw na tle seksualnym...?

korelacja jest bardzo słaba, media jako źródło przemocy są bardzo to bardzo daleko, osoby często grające, siecioholicy, telewizjoholicy są zwykle mało agresywni, spokojni, stronią od ludzi wolą nie uczestniczyć w życiu bezpośrednio.

Akurat przestępstwami seksualnymi się zbytnio nie interesowałem ale sadzę że internet, media są znakomitym źródłem wymiany opinii, materiałów, filmików ludzi o tych skłonnościach ( pedofilia, inne seksualne zboczenia). Osoba zdrowa psychiczna tak mi się przynajmniej zdaje nie zainteresuje się tylko pod wpływem mediów tymi rzeczami musi mieć ku temu predyspozycje a media mogą niejako ułatwić rozwinięcie tego zaburzenia i dzięki nim ( czatom ,komunikatorom, forom) mogą zapoznać swą ofiarę, w takim względzie media są im pomocne. Dziś już ni muszą porywać z ulicy tylko mogą omówić i omamić się przez czata, gg itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystyki policyjne mówią, że od 2008 roku ilość przestępstw ponownie wzrasta. Wcześniej do 2003 również notowano wzrost przestępstw, więc to chyba nie do końca prawda, że przestępstw jest tyle samo ile 50 lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, ja mialam jedno dziecko ale na boga nigdy nie wymagalam od niego zeby bylo hmm karne. Nigdy nawet zadnej kary nie miala bo jak cos narozrabiala to przegadalo sie to i dochodzilo do jakichs wnioskow.

bo miałaś 1 tylko a jakąś wiedzę w zakresie psychologii, pedagogiki ale wyobraź sobie że dawniej matki, ojcowie miały wiele dzieci, pole do obrobienia, skończoną podstawówkę a jakoś dzieci musieli w ryzach utrzymać a pas i posłuszeństwo było najbardziej znaną i powszechnie przyjętą metodą wychowawczą, trudno nawet winić za to rodziców a i tak większość ich dzieci wyrosło na porządnych ludzi i te pare lań w życiu im nie zaszkodziło. .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-- 09 lis 2012, 16:57 --

 

no ale ta "karność" może być źródłem agresji mnie ojciec tłukł i do dzisiaj a już jako dziecko chciałem mu za to zrobić krzywdę

i to bardzo brutalnie (nie chcę opisywać)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Statystyki policyjne mówią, że od 2008 roku ilość przestępstw ponownie wzrasta. Wcześniej do 2003 również notowano wzrost przestępstw, więc to chyba nie do końca prawda, że przestępstw jest tyle samo ile 50 lat temu.

akurat w Polsce komuna rządy których się każdy bał wpłynęły na to że przestępców było mniej, plus oczywiście gospodarka socjalistyczna która mimo swych wad powodowała że nie było bezrobotnych i wykluczonych społecznie którzy mogli by zasilić szeregi przestępców. W stanach 20-30 lat temu było dużo więcej przestępstw niż teraz a najmniej jest w Skandynawii no ale w dużej mierze jest osiągnięte ogromnymi nakładami na socjal i ludzi który bez tej pomocy poszli by w przestępczość.

 

-- 09 lis 2012, 17:02 --

 

-- 09 lis 2012, 16:57 --

 

no ale ta "karność" może być źródłem agresji mnie ojciec tłukł i do dzisiaj a już jako dziecko chciałem mu za to zrobić krzywdę

i to bardzo brutalnie (nie chcę opisywać)

tez tak może by ale nie chodzi mi o znęcanie się nad dziecmi tylko o klapsa, czy lanie w wypadku jakiś potężnych przeskrobań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
akurat w Polsce komuna rządy których się każdy bał wpłynęły na to że przestępców było mniej, plus oczywiście gospodarka socjalistyczna która mimo swych wad powodowała że nie było bezrobotnych i wykluczonych społecznie którzy mogli by zasilić szeregi przestępców
O to mi chodziło. Ja miałam na myśli tylko Polskę i to, że kiedyś było bezpieczniej. Istniał jakiś szacunek i zasady, których się przestrzegało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nienormalna21, ale policyjne statystyki mówią tylko o zgłoszonych przestępstwach. Gdzieś czytałam o badaniach, że jedna na 5 kobiet doświadczyła chociaż raz w życiu molestowania seksualnego. To jest 20%. Założę się, że policyjne statystyki pokazują inną liczbę.

 

Niemniej zgodzę się, że ogólnie... może nie tyle przestępstw jest więcej, co jest bardziej niebezpiecznie. Boimy się nocą, że się ktoś przyczepi, zaczepi, może pobije. Kilkadziesiąt lat temu faktycznie było bezpieczniej, a babcia, która mieszkała najpierw na warszawskim Czerniakowie, potem na Woli (wówczas nieszczególnie bezpieczne okolice, można o tym poczytać u Grzesiuka) zawsze mi mówiła, że za "jej czasów" nie kradło się w swojej okolicy, wręcz broniło swoich przed innymi złodziejami.

 

Ale faktem jest też, że wtedy pojęcie przestępstwa seksualnego chyba realnie prawie nie istniało. Obecnie ta potępiana telewizja i media starają się uświadamiać kobietom, że nie muszą być ofiarami, a jednak ile z nich nadal wstydzi się czy boi iść na policję..? A co dopiero w czasach, kiedy mężczyzna w domu był udzielnym panem i władcą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, o niezgłoszonych czy niewykrytych przestępstwach jeszcze trudniej dyskutować, bo ich jest miliony. I to właśnie chyba aspekt, który sprawia, że to właśnie dzisiaj jest bardziej niebezpiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
akurat w Polsce komuna rządy których się każdy bał wpłynęły na to że przestępców było mniej, plus oczywiście gospodarka socjalistyczna która mimo swych wad powodowała że nie było bezrobotnych i wykluczonych społecznie którzy mogli by zasilić szeregi przestępców
O to mi chodziło. Ja miałam na myśli tylko Polskę i to, że kiedyś było bezpieczniej. Istniał jakiś szacunek i zasady, których się przestrzegało.

za to można obwinić rewolucje seksualną( chociaż ona nie tylko seksu dotyczyła) lat 60-tych w stanach która później rozlała się na Europę a do Polski przyszłą jeszcze później, która zerwała z autorytetami rodziców, starszych, duchownych,mundurowych, nauczycieli itd tzw postmodernizm.

Wzrost przestępczości jest skutkiem ubocznym jej ale za to ludzie nie żyją już w takim strachu co powiedzą rodzice, ksiądz, urzędnik bo wcześniej to była wręcz świętość coś za coś zwiększenie wolności kosztem bezpieczeństwa. Ogólnie to temat ma poważną rozprawę socjologiczną. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
za to można obwinić rewolucje seksualną( chociaż ona nie tylko seksu dotyczyła) lat 60-tych w stanach która później rozlała się na Europę a do Polski przyszłą jeszcze później, która zerwała z autorytetami rodziców, starszych, duchownych,mundurowych, nauczycieli itd tzw postmodernizm.

Zupełnie się nie zgadzam.

Uważam właśnie, że to przestarzałe, patriarchalne podejście do spraw seksu stwarzało znakomity grunt do wykorzystywania kobiet, a bardziej nowoczesne pokazało kobietom - i ludziom w ogóle - że wcale nie musi tak być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardziej niż o rewolucje stricte seksualną chodziło mi o upadek autorytetów i moralności opartej na wierze, stałych zasadach który wtedy nastąpił. Był to początek relatywizmu moralnego i postmodernizmu kulturowego, wcześniej była silniejsza kontrola społeczna ludzie bali się popełnić przestępstwo bo bali się opinii innych, czy dosłownie bali się ognia piekielnego a w zatomizowanych indywidualistycznym społeczeństwie gdzie nikt nikogo nie zna, więzy rodzinne są luźniejsze o przestępstwa i przemoc łatwiej.

 

Do tego wcześniej wmawiano np biednym ludziom że podział na biednych i bogatych jest naturalny to boski porządek a w nowej erze już nikt takiego porządku nie chciał a że nie każdy mógł zostać bogaczem cześć osób próbuje to zrobi za pomoca przestępstwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, no ja właśnie uważam, że to dobrze, że upada moralność oparta na wierze, bo moralność oparta na wierze to patriarchalizm, a on stawia kobietę w miejscu narzędzia do zaspokajania potrzeb mężczyzny. Dobra, wiem, że to brzmi jak wywód feministki, ale serio - popatrzcie jak jest w niektórych domach, szczególnie na wsiach albo u starszych osób. Mąż jest panem i władcą, palcem poza robotą nie kiwnie, a żona jest na każde zawołanie bez słowa skargi. I to wszystko jest usankcjonowane przez tradycyjne wartości oparte o wiarę. Bardzo dobrze, że to zanika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×