Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Osobowość unikająca (lękliwa)

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 22.11.2018 o 20:11, forrest95 napisał:

Tylko z racji tego, że nie mam w tym doświadczenia, zastanawiam się czy jest to w ogóle możliwe, czy macie jakieś dowody/ przykłady, że taki związek ma rację bytu?

Jeżeli dobrze wyglądasz, to oczywiście, że tak. Mało tego, jeśli jesteś kobietą, nie musisz nic robić, wystarczy że pójdziesz do klubu, gdziekolwiek sa faceci i któryś cię zagada w ciągu 30 min. Jesteś w dużo lepszej sytuacji ode mnie. Mam generalnie wszystko to co ty, identyczne niemal problemy, tylko że jestem facetem, a więc mam 10 razy trudniej w znalezieniu partnerki, ponadto mam 34,5 lat, a nigdy nie byłem w żadnym związku. 2 razy seks z prostytutką kilka lat temu to moje cała relacja damsko-męska w całym życiu. Takich jak ja dziwaków nie ma, mam nadzieję, że poprawiłem Ci samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Jeżeli dobrze wyglądasz, to oczywiście, że tak. Mało tego, jeśli jesteś kobietą, nie musisz nic robić, wystarczy że pójdziesz do klubu, gdziekolwiek sa faceci i któryś cię zagada w ciągu 30 min. Jesteś w dużo lepszej sytuacji ode mnie. Mam generalnie wszystko to co ty, identyczne niemal problemy, tylko że jestem facetem, a więc mam 10 razy trudniej w znalezieniu partnerki, ponadto mam 34,5 lat, a nigdy nie byłem w żadnym związku. 2 razy seks z prostytutką kilka lat temu to moje cała relacja damsko-męska w całym życiu. Takich jak ja dziwaków nie ma, mam nadzieję, że poprawiłem Ci samopoczucie.

A co wygląd ma do rzeczy? Chodzi mi o związek, relację a nie przypadkowe znajomości czy przygody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Jeżeli dobrze wyglądasz, to oczywiście, że tak. Mało tego, jeśli jesteś kobietą, nie musisz nic robić, wystarczy że pójdziesz do klubu, gdziekolwiek sa faceci i któryś cię zagada w ciągu 30 min. 

Pytanie tylko, czy z tego będzie udany związek. Ludzie do klubów chodzą po to, aby się bawić i, myślę, szukają tam ludzi do siebie podobnych. Ile coś takiego przetrwa, kiedy facet pokapie się, że laska, którą wyrwał nie jest typem "party animal", z którą można pochlać, pobawić się i poszaleć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, forrest95 napisał:

A co wygląd ma do rzeczy? Chodzi mi o związek, relację a nie przypadkowe znajomości czy przygody.

Bez dobrego wyglądu będzie Ci raczej trudno kogoś znaleźć, mając zaburzenia psychiczne. Zakładam, że masz normalną wagę, jeśli nie, to zacznij od razu od jej zbijania. Jeżeli nie jesteś zbyt atrakcyjna z twarzy, to musisz zacząć oszukiwać. Po pierwsze zacznij się malować i szminkować, jedz dużo betakarotenu, biegaj, co poprawi ukrwienie i wygląd twarzy. To może wystarczyć. Jeżeli wyglądasz naprawdę koszmarnie, to pomyśl o operacji plastycznej. Wtedy oczywiście stare zdjęcia muszą zniknąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Ile coś takiego przetrwa, kiedy facet pokapie się, że laska, którą wyrwał nie jest typem "party animal", z którą można pochlać, pobawić się i poszaleć?

No ale przynajmniej będzie miała pierwsze doświadczenie, co zwiększy jej pewność siebie. A jeśli trafi na takiego, to będzie jasne, że to nie odpowiedni typ dla niej.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Bez dobrego wyglądu będzie Ci raczej trudno kogoś znaleźć, mając zaburzenia psychiczne. Zakładam, że masz normalną wagę, jeśli nie, to zacznij od razu od jej zbijania. Jeżeli nie jesteś zbyt atrakcyjna z twarzy, to musisz zacząć oszukiwać. Po pierwsze zacznij się malować i szminkować, jedz dużo betakarotenu, biegaj, co poprawi ukrwienie i wygląd twarzy. To może wystarczyć. Jeżeli wyglądasz naprawdę koszmarnie, to pomyśl o operacji plastycznej. Wtedy oczywiście stare zdjęcia muszą zniknąć.

9 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Jeżeli dobrze wyglądasz, to oczywiście, że tak. Mało tego, jeśli jesteś kobietą, nie musisz nic robić, wystarczy że pójdziesz do klubu, gdziekolwiek sa faceci i któryś cię zagada w ciągu 30 min. Jesteś w dużo lepszej sytuacji ode mnie. Mam generalnie wszystko to co ty, identyczne niemal problemy, tylko że jestem facetem, a więc mam 10 razy trudniej w znalezieniu partnerki, ponadto mam 34,5 lat, a nigdy nie byłem w żadnym związku. 2 razy seks z prostytutką kilka lat temu to moje cała relacja damsko-męska w całym życiu. Takich jak ja dziwaków nie ma, mam nadzieję, że poprawiłem Ci samopoczucie.

A co wygląd ma do rzeczy? Chodzi mi o związek, relację a nie przypadkowe znajomości czy przygody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat z wyglądem nie mam problemów, jestem szczupła i wysoka, ale to wszystko jest nieważne w momencie, gdy okazuje się jaką mam osobowość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, forrest95 napisał:

Akurat z wyglądem nie mam problemów, jestem szczupła i wysoka, ale to wszystko jest nieważne w momencie, gdy okazuje się jaką mam osobowość.

To w takim razie powtarzam Ci, że to nie ma ŻADNEGO znaczenia dla stworzenia związku, znalezienia mężczyzny (bo każdy facet patrzy wpierw na wygląd, reszta ma drugorzędne znaczenie). Potem, po jakimś czasie może się wszystko zmienić, ale co za różnica? Zdobędziesz doświadczenie i pewność siebie, dzięki temu będziesz mogła znaleźć BEZ PROBLEMU kolejnego. Znów zwiększysz swoje i doświadczenie i pewność siebie, dzięki czemu 2-3 partner będzie już odpowiedni, ty będziesz w stanie się normalnie zachować w relacji, w każdym razie zaczniesz sie normalizować.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, forrest95 napisał:

Tak, zdecydowanie to drugie. Jestem tak zamknięta w sobie, że naprawdę nie potrafiłabym się otworzyć przed nikim. Najgorsza jest ta pustka w głowie, szczególnie w sytuacjach społecznych. Nie pozwala mi to normalnie funkcjonować, ciężko jest się ze mną porozumieć, tak jak pisałam wcześniej jestem bardzo apatyczna i ospała , czuje się jakbym miała dystymię, jednak podejrzewam, że po prostu taką mam osobowość-flegmatyczną. Ostatki sił wydatkuje na utrzymanie pozorów, spokojnej, może trochę wyniosłej dziewczyny, która wygląda całkiem normalnie, dopóki się jej nie pozna:( Jeżeli już miałabym wskazać relacje społeczne w których w miarę się czuje, to krótkie, konkretne spotkania, bez zbędnych emocji np załatwienie spraw na poczcie/ zapytanie Obcej osoby o godzinę/drogę, biblioteka itp, czyli, najgorzej idzie mi na uczelni, tak samo było w szkole/liceum. Na przykład luźna rozmowa z kimś z uczelni, kuzynem jest dla mnie nie do wykonania, wolałabym iść na rozmowę kwalifikacyjną czy pójść na wykład do obcego miasta, gdzie nikogo nie znam. Bliskie kontakty mnie przerażają, chociaż jestem w stanie sobie wyobrazić siebie w związku, ale to już są chyba moje wymysły:(

To, co tu opisałaś, wg mnie pasuje do skrajnego introwertyzmu, który występuje w osobowości unikającej. rzuciło mi się w oczy, że jednak istnieją formy kontaktów z innymi ludźmi, w których "ujarzmiłaś" nieco skrajność tegoż introwertyzmu. Chodzi o te krótkotrwałe i jednorazowe relacje, których się nie obawiasz. Dlaczego te relacje dobrze znosisz, a inne bliższe, już nie? Chodzi o bliskość w relacji, o emocje im towarzyszące?
Dlaczego związek miałby być wymysłem, a nie faktem? Co niby miałoby Cię dyskwalifikować ze związku?

5 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

To w takim razie powtarzam Ci, że to nie ma ŻADNEGO znaczenia dla stworzenia związku, znalezienia mężczyzny (bo każdy facet patrzy wpierw na wygląd, reszta ma drugorzędne znaczenie).

Jak to osobowość nie ma żadnego znaczenia dla stworzenia związku, za to wygląd ma? Jakie znaczenie ma wygląd, jeśli osobowości w związku byłyby skrajnie niedopasowane? Co gdyby osoba introwertyczna przyciągnęła swoją urodą osobę skrajnie ekstrawertyczną? Pewnie męczyłyby się: z jednej strony nadmiarem ekspresji emocji, a z drugiej powściągliwością w wyrażaniu emocji... choć może wizualnie wyglądaliby razem idealnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

No ale przynajmniej będzie miała pierwsze doświadczenie, co zwiększy jej pewność siebie. A jeśli trafi na takiego, to będzie jasne, że to nie odpowiedni typ dla niej.

Z pozytywnymi efektami doświadczeń to bym uważał. Czasem można wyjść na tym gorzej, niż gdyby się czegoś takiego nie doświadczyło. Jeżeli doświadczenie będzie przykre i nie nastąpi jakaś konstruktywna analiza, znajdująca w nim plusy i tłumacząca, czemu doświadczenie wywołało przykrość, lękowiec może jeszcze bardziej zamknąć się w swojej skorupie i nici ze wzrostu pewności siebie.

 

Co do kwestii wyglądu i związku. Jeżeli jest wygląd, ale osobowości się nie zgadzają, to do związku może zwyczajnie w ogóle nie dojść. Bo one-night-standu, po którym kontakt się urywa, nie nazwiesz chyba związkiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Gods Top 10 napisał:

Co gdyby osoba introwertyczna przyciągnęła swoją urodą osobę skrajnie ekstrawertyczną? Pewnie męczyłyby się: z jednej strony nadmiarem ekspresji emocji, a z drugiej powściągliwością w wyrażaniu emocji... choć może wizualnie wyglądaliby razem idealnie.

Do STWORZENIA związku dla faceta nie ma znaczenia,  czy dziewczyna jest intro czy ekstrawertyczna, ma być ładna i mieć ładne ciało.

A skoro każda ładna dziewczyna będzie przyciągać wielu mężczyzn, to oznacza, że dziewczyna może sobie wybrac spośród kilku-kilkunastu amantów najbardziej dopasowanego dla niej. Więc jest jak mówię - taka dziewczyna nie ma żadnego problemu ze znalezieniem partnera.

Dowodem na to jest to, że wszystkie ładne młode kobiety zawsze mają chłopaka. Jeśli nie mają, to tylko na chwilę, bo zerwali i jakiś szczęściarz akurat zajmie jego miejsce. Świat jest brutalny dla mężczyzn. Dla kobiet to raj. 

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Z pozytywnymi efektami doświadczeń to bym uważał. Czasem można wyjść na tym gorzej, niż gdyby się czegoś takiego nie doświadczyło. Jeżeli doświadczenie będzie przykre i nie nastąpi jakaś konstruktywna analiza, znajdująca w nim plusy i tłumacząca, czemu doświadczenie wywołało przykrość, lękowiec może jeszcze bardziej zamknąć się w swojej skorupie i nici ze wzrostu pewności siebie.

Aha, czyli jak przez całe życie unikałem angażowania się, bo się bałem odrzucenia, często także niedopasowania charakterów, i teraz mam 34,5 lat nie mając na koncie żadnego związku z kobietą, to znaczy że dobrze robiłem, to było ok, taaa?

Zgadzam się, że trzeba do tego podejść mądrze, ale unikanie relacji jest najgorsze. Nie mówimy tu przecież o tworzeniu małżeństwa na całe lata, ale zwykłym chodzeniu ze sobą, ba, choćby nawet przyjaźni damsko-męskiej. W przypadku takich osób jak ona i ja, to są rzeczy wielkie, nigdy nieprzeżyte, nie chodzi tu o tworzenie głębokiego związku, tylko czegoś na początek.Trzymając zatem odpowiednią rezerwę, ale będąc blisko, można zacząć się wiązać. Poza tym tacy ludzie jak ja i ona powinniśmy od początku brac w rachubę to, że związek może się rozpaść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Co do kwestii wyglądu i związku. Jeżeli jest wygląd, ale osobowości się nie zgadzają, to do związku może zwyczajnie w ogóle nie dojść. Bo one-night-standu, po którym kontakt się urywa, nie nazwiesz chyba związkiem.

jak jest ładna, to nie ma takiego problemu, bo z kilkudziesięciu amantów, którzy będa się do niej lepić, wybierze najwłaściwszego wg niej. jeśli nie ma pewności, to może spróbować przyjaźni z kilkoma naraz i po czasie zdecydować. To facet będzie miał problem, nie kobieta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Aha, czyli jak przez całe życie unikałem angażowania się, bo się bałem odrzucenia, często także niedopasowania charakterów, i teraz mam 34,5 lat nie mając na koncie żadnego związku z kobietą, to znaczy że dobrze robiłem, to było ok, taaa?

Nie i nie musisz przeinaczać sensu mojej wypowiedzi, bo ja Cię nie atakuję. Chodzi o warunkowanie. Jeżeli jakaś sytuacja sprawi, że będę się czuł źle, to moja głowa sobie to zakoduje i przy następnej okazji będę odczuwał jeszcze gorszy lęk. Co, jeśli koleżanka faktycznie uda się do klubu, będzie się czuła mega chujowo i po prostu zwieje? Jeżeli nie przepracuje w głowie/z terapeutą tej sytuacji, swoich myśli, emocji i zachowań, jej pewność siebie w takich miejscach zleci jeszcze niżej. 

Wg mnie kluby nocne dla fobika/unikającego to trochę głęboka woda. Nie lepiej już by było założyć Tindera? Zakładasz profil, wstawiasz fotkę, czekasz. Bez duszącej atmosfery omawianych przybytków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Co, jeśli koleżanka faktycznie uda się do klubu, będzie się czuła mega chujowo i po prostu zwieje?

No ale znając już trochę siebie, wie jak może zareagować, czyli wie co zrobić, żeby nie zwiać, nie dostać paniki itp. Alkohol. Musi się schlać ostro i tyle, tak by lęk został zahamowany. Ale musiałaby iść z kimś tam - jeśli nie ma koleżanki, to jest jedyny problem (ja np. nie mam kolegów, więc nie mam z kim iść).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

A skoro każda ładna dziewczyna będzie przyciągać wielu mężczyzn, to oznacza, że dziewczyna może sobie wybrac spośród kilku-kilkunastu amantów najbardziej dopasowanego dla niej. Więc jest jak mówię - taka dziewczyna nie ma żadnego problemu ze znalezieniem partnera.

Ta (na swój sposób idealistyczna) wizja milcząco pomija (przynajmniej) kilka aspektów, które mogłyby się pojawić w rzeczywistej sytuacji.

Czy tych kilku, kilkunastu amantów to totalnie bezmyślni mężczyźni (desperaci?), którzy mieliby potulnie godzić się na tak instrumentalne traktowanie? A co za tym idzie, czy tak postępująca kobieta istotnie nie miałaby problemu ze znalezieniem partnera, skoro niemal na pewno jej śladem podążałby ostracyzm otoczenia? Wreszcie, czy zgodnie z tą wizją każda ładna dziewczyna miałaby chcieć wchodzić w rolę kusicielki wianuszka adoratorów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gods Top 10 napisał:

Czy tych kilku, kilkunastu amantów to totalnie bezmyślni mężczyźni (desperaci?), którzy mieliby potulnie godzić się na tak instrumentalne traktowanie?

Ale przecież mówię, że trzeba kłamać. Także w tym czy ma się jeszcze kogoś na oku. (Więc jeszcze parę rzeczy o teraźniejszości także kłamać - jednak gdy zostanie wybrany ten jedyny, to i tak się nie dowie, że byli inni kandydaci, więc to niczego nie popsuje). Nie, ty jesteś jedyny - tak musi mówić wszystkim facetom. Zatem nie będą się godzić, bo po prostu nie będą wiedzieć, że jak się ich traktuje. Ale tak trzeba.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

 

To trochę brzmi tak: żeby wejść na podstawowy poziom interakcji z ludźmi, musisz zostać mistrzem strategicznego żonglowania ludźmi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

To trochę brzmi tak: żeby wejść na podstawowy poziom interakcji z ludźmi, musisz zostać mistrzem strategicznego żonglowania ludźmi. 

Świat dla nas też nie jest łaskawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Świat dla nas też nie jest łaskawy.

Mi chodziło o to, że sytuacje, interakcje, które opisujesz, mogą wyglądać sensownie, jeśli patrzy się na nie jak na abstrakcyjny, zimny, matematyczny wręcz model. W rzeczywistości natomiast pakowanie się w taki galimatias przyniosłoby więcej stresu i byłoby trudniejsze niż, nie wiem, zaproszenie kolegi ze szkoły/z pracy na kawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Mi chodziło o to, że sytuacje, interakcje, które opisujesz, mogą wyglądać sensownie, jeśli patrzy się na nie jak na abstrakcyjny, zimny, matematyczny wręcz model. W rzeczywistości natomiast pakowanie się w taki galimatias przyniosłoby więcej stresu i byłoby trudniejsze niż, nie wiem, zaproszenie kolegi ze szkoły/z pracy na kawę.

Zapominasz, że my nie jesteśmy normalni. Żeby COKOLWIEK nam się udało, co wymaga wysiłku i stresu, musimy pracować 3-4 razy więcej nad sobą niż osoba zdrowa, mieć zaplanowane w postaci strategii. Inaczej wystawiamy się na ślepy los (i to nie tylko z zewnetrznego świata, ale i wewnętrznego), to jak hazard i nie jest to racjonalne, skoro można opracować pewien "model" prowadzący do sukcesu. Czy matematyczny, to kwestia sporna, jest tu dużo zmiennych stochastycznych, ale chodzi o to, by minimalizować działanie tych zmiennych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Zapominasz, że my nie jesteśmy normalni. Żeby COKOLWIEK nam się udało, co wymaga wysiłku i stresu, musimy pracować 3-4 razy więcej nad sobą niż osoba zdrowa, mieć zaplanowane w postaci strategii. Inaczej wystawiamy się na ślepy los (i to nie tylko z zewnetrznego świata, ale i wewnętrznego), to jak hazard i nie jest to racjonalne, skoro można opracować pewien "model" prowadzący do sukcesu. Czy matematyczny, to kwestia sporna, jest tu dużo zmiennych stochastycznych, ale chodzi o to, by minimalizować działanie tych zmiennych.

No to może zacząć od czegoś, co nie wymaga aż tyle stresu. Scenariusze, które opisujesz aż parują stresem, a lęk cieknie z nich jak pot z ciał spiętych fobików w imrezowni. 

Koleżanka najlepiej zrobi, udając się na odpowiednią terapię (czytaj: taką NIE opierającą się o pierdziusianie "terapeuty" o fiksacji analnej i tym podobnych bzdetach), a nie ryzykując gwałt, syfa, bachora i emocjonalnie wykańczające pseudozwiązki, "terapeutyzując się" alkoholem w klubie nocnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.01.2019 o 16:21, Człowiek_z_księżyca napisał:

Świat jest brutalny dla mężczyzn. Dla kobiet to raj. 

No nie byłabym taka pewna..;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.01.2019 o 22:38, Nieistotne00 napisał:

No nie byłabym taka pewna..;)

 

Jeżeli pojęcie "raj" definiują teksty piosenek disco polo, to może coś w tym jest :D:D :D. 

Jak dla mnie to obraz pełen goryczy i próba przypisania winy za swoją sytuację czynnikom, których nie da się zmienić. Wygodnie przy tym pomija się takie elementy "raju" jak choćby to, że będąc kobietą, łatwiej jest znaleźć także *niechcianego* partnera seksualnego. I inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Psychoanalepsja_SS Posłucham tego disco-polo może usowadomie sobie jak cudowne jest moje życie i może wszystkie moje problemy znikną ;)

A tak poważnie, to nie jest wielki wyczyn napisać wywód, z którego by wynikało, że :

a) wystarczy być facetem, żeby życie było rajem 

b) wystarczy być kobietą, żeby życie było rajem

c) wystarczy być młodym,żeby życie było rajem

d)wystarczy być bogatym,żeby życie było rajem

na to wszystko wystarczy tylko kilka aspektów pominąć. Zważywszy na to gdzie się wszyscy spotkaliśmy to chyba po prostu...jednak nie wystarczy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×