Skocz do zawartości
Nerwica.com

Sport


Mada

Rekomendowane odpowiedzi

Witaj Magda ja mozna tak to okreslic sport uprawialam zawodowo kakretnie trojboj silowy pozniej urodzilam dziecko i zaprzestalam teraz od ponad roku biegam bardzo intesywnie z mp3 na uszach tak ok 1 godziny co drugi dzien ,oprocz tego przygotowuje sie do zawodow MP w wyciskaniu sztangi lezac ,do czego zmiezam mianowicie ,z nerwica walcze ostro mysle ,ze sport duzo w tym pomaga,chociaz mialam sytuacje ,ze biegne i zaczynam sie bac ze za chwile zemdleje ze jestem daleko od domu itd ,ale wmawialam sobie ze to tylko nerwy ,ze nic sie nie stanie a muzyka dodawala mi sil ,zdecydowanie polecam bieganie to naprawde pomaga bez kitu,pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Magda ja mozna tak to okreslic sport uprawialam zawodowo kakretnie trojboj silowy pozniej urodzilam dziecko i zaprzestalam teraz od ponad roku biegam bardzo intesywnie z mp3 na uszach tak ok 1 godziny co drugi dzien ,oprocz tego przygotowuje sie do zawodow MP w wyciskaniu sztangi lezac ,do czego zmiezam mianowicie ,z nerwica walcze ostro mysle ,ze sport duzo w tym pomaga,chociaz mialam sytuacje ,ze biegne i zaczynam sie bac ze za chwile zemdleje ze jestem daleko od domu itd ,ale wmawialam sobie ze to tylko nerwy ,ze nic sie nie stanie a muzyka dodawala mi sil ,zdecydowanie polecam bieganie to naprawde pomaga bez kitu,pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trudnym okresie życia też ćwiczyłam bardzo dużo, półtorej godziny dziennie, trennig w domu, siłowy, aerobowy z elementami strechingu. Efektem było schudnięcie 15 kilo w pół roku, bez efektów ubocznych i wyrzeźbiona figura, nerwica niestety od tego nie zmniejszyła się, chociaż z drugiej strony cięzko powiedzieć jakbym się czuła bez tych treningów, które , jeśli są tak regularne dają regul;arne zadowolenie. No i na pewno dobry wygląd zewnętrzny też poprawiał humor. Myślę, że ruchu trzeba zażywać, ale może niezbyt forsownego, bo w nerwicy i tak się jest zmęczonym i osłabionym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trudnym okresie życia też ćwiczyłam bardzo dużo, półtorej godziny dziennie, trennig w domu, siłowy, aerobowy z elementami strechingu. Efektem było schudnięcie 15 kilo w pół roku, bez efektów ubocznych i wyrzeźbiona figura, nerwica niestety od tego nie zmniejszyła się, chociaż z drugiej strony cięzko powiedzieć jakbym się czuła bez tych treningów, które , jeśli są tak regularne dają regul;arne zadowolenie. No i na pewno dobry wygląd zewnętrzny też poprawiał humor. Myślę, że ruchu trzeba zażywać, ale może niezbyt forsownego, bo w nerwicy i tak się jest zmęczonym i osłabionym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi jakoś nie bardzo uśmiecha się sport...........owszem praca fizyczna tak

jeździłam z przyjaciółką na rowerach , często i gęsto jeżdziłyśmy do Niemiec na Landskrone.( taka góra z której widać całe nasze miasto i kilka obok), wyjazdy, teraz jak wspominam były super! ale rownież czesto źle się czułam na tym rowerze a przecież jechałam po ulicy. (mogło się coś stać)

teraz nie jeżdże nigdzie,

ćwiczenie brzuszków powodowało ból mięśni ( ja się boję bólu) i przestałam,

po tym basenie 2 dni bolała mnie głowa--nie wiem od czego , i nie wybieram się tam w najbliższym czasie

można powiedziec, że owszem wiem, że cwiczenia są ok, i że trzeba je stosowac --ale ja tego robic nie będę :)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi jakoś nie bardzo uśmiecha się sport...........owszem praca fizyczna tak

jeździłam z przyjaciółką na rowerach , często i gęsto jeżdziłyśmy do Niemiec na Landskrone.( taka góra z której widać całe nasze miasto i kilka obok), wyjazdy, teraz jak wspominam były super! ale rownież czesto źle się czułam na tym rowerze a przecież jechałam po ulicy. (mogło się coś stać)

teraz nie jeżdże nigdzie,

ćwiczenie brzuszków powodowało ból mięśni ( ja się boję bólu) i przestałam,

po tym basenie 2 dni bolała mnie głowa--nie wiem od czego , i nie wybieram się tam w najbliższym czasie

można powiedziec, że owszem wiem, że cwiczenia są ok, i że trzeba je stosowac --ale ja tego robic nie będę :)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zawsze sport: duzo i mocno:;)

 

teraz nie mam na to ochoty,bo jest to nie bardzo mozliwe;) np. chcialabym grac w siatke ale zeby nie bylo innych ludzi albo zeby chociaz nic nie mowili i nie patrzyli na mnie... 8)

 

nerwico oddaj moje piekne, umiesnione cialo i daj mi je wykorzystywac: oddaj!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zawsze sport: duzo i mocno:;)

 

teraz nie mam na to ochoty,bo jest to nie bardzo mozliwe;) np. chcialabym grac w siatke ale zeby nie bylo innych ludzi albo zeby chociaz nic nie mowili i nie patrzyli na mnie... 8)

 

nerwico oddaj moje piekne, umiesnione cialo i daj mi je wykorzystywac: oddaj!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chciałabym uprawiać jakiś sport(kiedyś,dawno,dawno temu grałam w reczną było super)ale ciężko mi się zmobilizowć,brak chęci i siły.Jedyne na co mnie stać to spacer.Dużo chodzę,pan doktor mi kazał zwłaszcza między 17tą a 18tą i staram się go słuchać choć czasami tak bardzo mi się nie chce!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×