Bez urazy Fioletowa, ale czytając ten temat miałem na przemian odruch wymiotny lub facepalm.
Nie prześladuję cię za twoją odmienną orientację, a już na pewno nie odmawiam tobie prawa do dzielenia się przeżyciami. W końcu mamy wolność słowa.
A że homoseksualizm? Spooko. Nie dość, że wolno to podobno zdrowo, a na pewno kolorowo.
Mnie to jednak nie jara i nie zamierzam udawać, że jak dla mnie to nie jest obrzydliwe i paskudne zboczenie. Dla mnie to jest obleśne jak stoskurwysynów.
Dlaczeg