Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy zostawić studia?


Gość Rafka

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłam dać sobie szansę. Czyli przez pół roku będę się uczyła i w tym czasie zobaczę czy warto jest wrócić czy nie. Jestem między młotem a kowadłem.

a jednej strony zależy mi a z drugiej moje samopoczucie podupadło. Zawsze lepiej by było skończyć a przynajmniej spróbować. Dodam, że jestem na dziennych technicznych.

Czy ktoś z was miał taki problem? Doradźcie coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nauczony trochę doświadczeniem uważam, że na pierwszym miejscu należy zawsze stawiać siebie i swoje samopoczucie a potem dopiero inne rzeczy. Bo jeśli nie będziesz się czuć dobrze we własnej skórze to nauka będzie szła bardzo opornie jeśli nie powiedzieć wcale. Dlatego według mnie jak masz się męczyć na tych studiach to lepiej sobie odpuścić. Nie każdy musi kończyć studia a najważniejsze jest i tak abyś była zadowolona ze swojego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się nie zgadzam ;)

 

Autorka napisała raptem, że samopoczucie jej padło ... a nie że nie lubi tego kierunku.

Myślę, że samopoczucie jej dopiero wyląduje na dnie jak to rzuci - nawet nie próbując.

Pytanie najważniejsze - co ma samopoczucie do studiów ? Czy ów stan jest związany ze studiami czy z czymś innym ?

 

Na takiej zasadzie to myślę, że nikt by i podstawówki nie skończył - jakby miał patrzeć wyłącznie na dany stan swojego nastroju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że samopoczucie jej dopiero wyląduje na dnie jak to rzuci - nawet nie próbując.

 

Na takiej zasadzie to myślę, że nikt by i podstawówki nie skończył - jakby miał patrzeć wyłącznie na dany stan swojego nastroju.

Podpisuje sie obiema rękami. Łatwo jest cos zaprzestać/odłożyć, a póżniej okazuje się, że nie tak latwo zabrac sie za to ponownie. A co bedzie jak za jakis czas, gdy bedzie trzeba kontynowac studia to znowu nastrój bedzie nie taki jak trzeba ? ;)

Wiele rzeczy robiłem w zyciu na raty. Nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie teraz podjęcie decyzji jest trudne dlatego, że już daleko zaszłam. to nie jest tak że po roku się ''rozkładam''. Zostało mi 1,5 roku. I zastanawiam się czy skończę. Urlopy już wykorzystałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stokrotka345, spróbuj wypisać sobie plusy i minusy kontynuacji studiów.

Z jednej strony, strasznie szkoda było by zrezygnować, zwłaszcza, że jeszcze tylko 1,5 roku do końca. Z drugiej, Twoje zdrowie jest najważniejsze.

Ja osobiście w studiach, próbowałam szukać ucieczki od codzienności, co mi się udało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fleure_De_Violette, ostatnio o tym rozmawiam z psychologiem. Zrobiłam jakiś test który ma nieco naświetlić mój stan czy warto. wiem na co się porwałam i wiem tez czego się mam spodziewać tyle tylko żeby to psychicznie dźwignąć. Mam kontakt z jedna osoba która zaoferowała sie pomóc, ale z tym tez nie jestem pewna na 100%.

Zdrowie jest ważne. Racja w tym jak się dobrze będę czuła to tez będzie miało to inny wpływ na naukę.

A jak źle to zaś choćbym chciała to coś będzie mnie hamować czyli mój stan.

Naprawdę zależy mi aby to skończyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ci zostało tylko 1,5 roku to naprawdę szkoda marnować lat przebytej nauki. Napewno sobie poradzisz i dokończysz studia. A w międzyczasie rozwiążesz swoje problemy natury samopoczuciowej. Ja nie widzę innego wyjścia w takiej sytuacji. :mhm: Po za tym widać że chcesz coś zmienić a więc już pół sukcesu za tobą. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest jak rzucenie ''na głęboka wodę'' albo nauczysz się pływać albo utoniesz.

Jestem na etapie ciągłej nauki a by siebie wybadać jak się czuję z tym teraz na dzień dzisiejszy.

Czy jeszcze ktoś z was studiuje nauki ścisłe???albo studiował???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzucenie studiów jest decyzją nieodwołalną.Czemu chcesz to zrobić,gdy tak mało Ci zostało?Pójdź do psychiatry,weź leki,psychoterapia.Jeśli to nie pomoże,wtedy będziesz myśleć dalej.Też przez depresję chciałem rzucić studia,nawet głupie myśli o zakonie,samobójstwie itp,więc Cię rozumiem.To jest rodzaj ucieczki,i do tego drastycznie zmniejszasz swoje szanse na godne,ustabilizowane życie.A co chciałabyś robić,gdybyś rzuciła studia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maciej farmaceuta,

można próbować wrócic chociaz jest to trudne ;) ,

dyplom zawsze się przydac moze w życiu, na pewno nie zaszkodzi, i z dyplomem mozesz pracowac na budowie lub w sklepie a jak dyplom potrebny to wyciągasz z szuflady wtedy, ale studia otwierają pewne mozliwości, które sa bez nich zamknięte,

a wiesz jak jest później trudno moja mam miał takie kolezanki , które były nauczycielkami po studium, czy księgowymi po liceum ekonomicznym i musiały kobiety w wieku np.4 lat isc na studia bo był to wymog utrzymania się w pracy i było im cięzko uczyć sie na wszystkie egzamy juz w tym wieku po takiej przeriwe, zaraz po szkole jest łatwiej, masz ciagłosc nauki a później musisz sie w to wdrozyc wszystko i potrzeba dużo samozaparcia

 

-- 17 wrz 2012, 16:50 --

 

L.E.,

to jest urlop dziekański jeśli dobrze pamimętam, ale jest go dos trudno uzyskac i zalezy od decyzji dziekana, jak sie podepnie odpowiednie papiery to powinna dostać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam studia 5-cio letnie i dopiero w trakcie 3-go roku zaczęłam odczuwać, że jednak dobrze wybrałam. Wcześniej cały czas towarzyszyły mi wątpliwości, zastanawiałam się czy ich nie rzucić, czy nie zacząć czegoś innego. Wstrzymałam się z tym jednak, za to jakoś w tym czasie zaczęłam terapię. Dzisiaj cieszę się, że nie podjęłam decyzji zbyt pochopnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moje dobrze wybrałam. Mam nadzieję, że mnie nie będą dobijać. Choć jak wiadomo na studiach takie ''dobijanie'' nazywa się ''wyrabianiem''.

Nie ma ludzi słabych są tacy co nie wierzą w swoje możliwości. a miejsce jest dla każdego jak się ma pokój w sercu to się je znajdzie.

 

-- 21 wrz 2012, 13:34 --

 

Jeśli mi nie pójdzie to nie będę miała do siebie żalu bo zamierzam zrobić wszystko co mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×