Skocz do zawartości
Nerwica.com

Regresing


whisper

Rekomendowane odpowiedzi

whisper, ja sie poddawałam, byłam bardzo zadowolona. Dla mnie to taka psychoterapia w pigułce /chodzi mi o efekty/. W czasie sesji regreser wprowadza cie w stan głębokiej relaksacji i za pomoca określonej techniki oddechu zaczynasz przypominac sobie rózne traumy i dawne sytuacje stresogenne i przeżywac je ponownie, tym razem swiadomie, bardziej obiektywnie. Regreser może zadawac ci różne pytania naprowadzające lub zgłebiające problem który sie pojawia. Potem symbolicznie odreagowujesz tą sytuację i uwalniasz sie od traumy. Możesz cofnąć sie do okresu dzieciństwa, życia płodowego a nawet wcześniejszego okresu. Brzmi to dziwnie i takie jest. Mi np ujawniło sie mnóstwo zaszłości z "poprzednich wcieleń". Oczywiście trudno mi określic czy te wcielenia to fakt, czy też może symboliczne przedstawienie moich problemów przez moja podświadomość, w taki a nie inny sposób. W każdym razie mi bardzo pomogło, uwolniłam się od kilku fobii /np strachu przed ciemnością/, odreagowałam kilka konfliktów z osobami z mojego otoczenia itp. Mankamentem tej całej historii jest cena, sesje sa dość kosztowne, czasami trwaja i po kilka godzin. I oczywiście bardzo ważne jest kto prowadzi sesje, niektórzy regreserzy są lepsi, inni gorsi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za obszerną wypowiedź. Brzmi optymistycznie. Zastanawiam się nad tym, bo terapie już przechodziłam i myślę, że tam gdzie mogła mi pomóc to pomogła, natomiast wydaje mi się, że moje problemy są bardzo mocno zakorzenione w podświadomości. Sukcesy po pewnym czasie są torpedowane - nawet nie wiem, w którym momencie, widać tylko spektakularne efekty. Brzmi dziwnie tak, ale jestem ostatnio coraz mocniej w ezoteryce, więc... Z drugiej strony nieokreślony lęk przed tego typu tematami się ujawnia. Lektura części artykułów Leszka Żądło doprowadza mnie czasem do niecodziennych fiksacji. Szczególnie właśnie tych związanych z karmą, reinkarnacją, upadkiem aniołów i bytami astralnymi.

 

U kogo byłaś na sesji? Ile spotkań? Wiem, że to sprawa dosyć indywidualna i zależna od głębokości problemu, ale jestem ciekawa. Tak, widziałam, że nie są to zbyt tanie usługi, ale jeśli mają się okazać skuteczne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

whisper,

ja wpadam na taka sesję co kilka lat, jak pojawia sie problem z którym nie radze sobie w inny sposób. Polecam Basie Mieloch z Wr-wia, ona chyba ścisle współpracuje z Leszkiem.

Co do bytów astralnych, upadłych aniołów itp. moje odczucia sa mieszane. Juz dawno, dawno temu, zanim usłyszałam o regresingu, miałam plastyczne przezycia na polu metafizycznym. To co sie dzieje w czasie sesji koresponduje z nimi, w związku z czym jakos mi to nie przeszkadza. Jednocześnie logiczna, racjonalna część mojej osoby zdaje sobie sprawę, ze odczucia generowana przez podświadomośc niekoniecznie musza być "prawdziwe". Ale uznałam, że dopóki te sesje pomagają mi i czuję sie po nich lepiej, nie przeszkadza mi to.

 

Co to za niecodzienne fiksacje, o których piszesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

logik sądzę, że jesli mozna cofnąć sie pamięcia do życia płodowego to da sie także kilka lat wstecz. Podejrzewam, ze w czasie sesji mozna spróbowac usunąć blokade na wspomnienia. Najlepiej skonsultowac sie mailowo z tym pytaniem z regreserem, chociazby z w/w B. Mieloch, znajdziesz ją w sieci. Jesli zdecydujesz sie na sesję, to daj znac czy Ci pomogło ;), jestem ciekawa opinii innych w tym temacie. A dlaczego zainteresowałeś sie tą metodą ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cudak, rozumiem.

 

Moje fiksacje... Mam poczucie, że moje problemy biorą się z podświadomości, a co za tym idzie z minionych wcieleń. Czasem wydaje mi się, że nie dam rady ich rozwiązać w inny sposób, jak właśnie tylko poprzez zapoznanie się z nimi. Z tym współgra przeświadczenie, które też jest czasowe, że jestem upadłym aniołem - posługując się terminologią Leszka. Czasem mam świadomość, że to wkręt, ale innym razem już nie... Obecnie trochę mi przeszło, w dużym stopniu pomaga mi medytacja, pozwala dotrzeć do siebie - bez paplaniny myśli, uspokaja, daje ukojenie.

 

Jakie to były przeżycia na polu metafizycznym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

whisper, podajmy sobie skrzydełka, upadły aniołku :angel:

Te wkręty o poprzednich wcieleniach to miałam od zawsze, zanim spotkałam sie z regresingiem i ezoteryką. Najlepsze, że jestem osoba mega logiczną i praktyczną, z rodziny kompletnych ateistów i racjonalistów. Ale te przeświadczenia o poprzednich wcieleniach miałam od kiedy pamiętam, tak samo to było dla mnie oczywiste jak fakt ze mam 2 ręce. Niezbyt sie tym przejmowalam, zreszta do tej pory nie robi to na mnie wrażenia. Czy to prawda czy nie, niczego w moim życiu to nie zmienia, poza faktem, ze na sesjach można skonfrontować sie z urazami z dalekiej przeszłości.

A przeżycia metafizyczne.. rozległy temat. Od euforycznych wrażeń w czasie medytacji, po kontakty z bytami astralnymi, czasami niezbyt przyjemne. Oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, że to co przeżywam, pasuje tez do opisu zaburzeń psychotycznych :mrgreen:. Tylko co to zmienia ? W mojej opinii rzeczywistość nigdy nie jest postrzegana obiektywnie, zawsze jest względna. Nie będę więc walczyć z tym, co w/g mnie mi nie szkodzi, a czasami wręcz pomaga w funkcjonowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, :shock: ????? to była regresja hipnotyczna czy niehipnotyczna ?

Jasne, ze nie hipnotyczna, nikt mnie tam nie hipnotyzowal, ale jakos tak sie sama zregresowalam, bez sensu... tzn, moze mialoby to sens, gdyby terapia dla mnie trwala dluzej, ale nie trwala. podczas 1 szej terapii dda, tez nas regresowali, ale to oni panowali nad tym, ale to bylo tak, calkiem sensownie - kazali wyobrazic sobie, ze jedziemy winda i jestesmy w wieku ilus tam lat i mieismy powiedziec co widzimy, na koncu oczywiscie przywracali nas do wieku bieżącego ;). regres jest mozliwy w kazdej terapii - głebszy, lub płytszy- czasem sobie nawet nie zdajesz sprawy. np. jak rozpoczyna sie terapie, to bywa, ze nasilają się leki - jest to tez regres, ale to znaczy,z e terapia zacyzna dzialac. Ja np. sie dziwilam, ze w sumie nie mialam problermu z wypowiadaniem sie w grupie osob, nagle zaczelam sie ... bac. podobno to normalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, regresing niehipnotyczny, zwany tez regresją niehipnotyczną w/g metody Leszka Żądło, to zupełnie coś innego niż to co Ty opisujesz ... zapewne nieporozumienie bierze się z mnogości znaczeń słowa "regresja" lub regres, dlatego nie do końca zrozumiałam o jaką regresję/regres Ci chodzi. Sposobów na regresje jest wiele - tak jak Ty miałaś na grupie albo regresja hipnotyczna, albo regresja niehipnotyczna / ta w/g Żądły to inaczej regresing, czyli to w czym ja brałam udział/.

 

W sesjach regresingu w których ja uczestniczyłam nie do pomyślenia jest pozostawienie kogoś z rozgrzebaną traumą, polegają one właśnie na tym, żeby do traumy się dogrzebać, przerobić ją, przepracować, zrozumieć powody i się od niej uwolnić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie poddawalam wiele razy, wydalam kase, nic nie pomoglo

dobra sciema nie jest zla, niezle pieniadze z tego, odpowiedzialnosci zadnej

lepiej isc zapalic kadzidlo swoim przodkom, albo innym opiekunczym duchom, isc w gory i tam sie wyciszyc w intencji zmiany - a potem na normalna terapie niz takie cuda testowac

ps. moze nie dziala dlatego ze inaczej niz wiekszosc klienow L. Zadlo nie jestem aniolem ; ) tylko innym bytem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie poddawalam wiele razy, wydalam kase, nic nie pomoglo

dobra sciema nie jest zla, niezle pieniadze z tego, odpowiedzialnosci zadnej

lepiej isc zapalic kadzidlo swoim przodkom, albo innym opiekunczym duchom, isc w gory i tam sie wyciszyc w intencji zmiany - a potem na normalna terapie niz takie cuda testowac

ps. moze nie dziala dlatego ze inaczej niz wiekszosc klienow L. Zadlo nie jestem aniolem ; ) tylko innym bytem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, mi b pomógł, po sesjach często czułam natychmiastową ulgę /dosłownie, bo z reguły pojawiałam się na nich kiedy miałam dolegliwości psychosomatyczne na które już nic innego nie pomagało :roll: /. Ale dużo zależy od regresera, jeden mi np nie pomagał i wtedy się przeniosłam do innego. Ogólnie jestem zadowolona, odreagowałam dużo rzeczy, które mnie obciążały ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saanna, mi b pomógł, po sesjach często czułam natychmiastową ulgę /dosłownie, bo z reguły pojawiałam się na nich kiedy miałam dolegliwości psychosomatyczne na które już nic innego nie pomagało :roll: /. Ale dużo zależy od regresera, jeden mi np nie pomagał i wtedy się przeniosłam do innego. Ogólnie jestem zadowolona, odreagowałam dużo rzeczy, które mnie obciążały ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak jesteś w regresji to jesteś w hipnozie czy tego chcesz czy nie.

A jak nazwiesz technologie ktora prowadzi do regresji to już zależy od kwestii marketingowych i szczerości ludzi opracowywujących techniki.

Np. Robert Smith twórca FasterEFT mówi wprost że to co on robi to techniki hipnotyczne. A są ludzie którzy będą sie zapierać że to co robią nie ma nic wspólnego z hipnozą.

Do oceny zostawiam wam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja miałem problemy z wejściem w sesje bo podobno jestem rusałką a one tak mają , ale przypominałem sobie troche z przeszłości czy to było prawdziwe ? niektóre tak , ale jak podejść do faktu że byłęm św Franciszkiem ? :) Ogólnie nic mi to nie dało bo nie znalazłem odpowiedniej terapeutki , ludzie z otoczenia Leszka mają zwykle upadlą jak on przeszłość a moją podświadomość to odrzuca, z kolei faceci to cienkie bolki a ja potrzebuje autorytetu A szkoda bo mam wiele problemów z poprzednich wcieleń tak poważnych że terapia nieodpowiednio prowadzona może być niebezpieczna.Osobiście spotkałęm sie z krytyką metody wśród ezoteryków, podobno połowa sesji to zmyślenia podświadomości.Ale skoro pomaga to ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja miałem problemy z wejściem w sesje bo podobno jestem rusałką a one tak mają , ale przypominałem sobie troche z przeszłości czy to było prawdziwe ? niektóre tak , ale jak podejść do faktu że byłęm św Franciszkiem ? :) Ogólnie nic mi to nie dało bo nie znalazłem odpowiedniej terapeutki , ludzie z otoczenia Leszka mają zwykle upadlą jak on przeszłość a moją podświadomość to odrzuca, z kolei faceci to cienkie bolki a ja potrzebuje autorytetu A szkoda bo mam wiele problemów z poprzednich wcieleń tak poważnych że terapia nieodpowiednio prowadzona może być niebezpieczna.Osobiście spotkałęm sie z krytyką metody wśród ezoteryków, podobno połowa sesji to zmyślenia podświadomości.Ale skoro pomaga to ok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×