Skocz do zawartości
Nerwica.com

złe oddychanie - hiperwentylacja a depresja - warto przeczyt


Nel

Rekomendowane odpowiedzi

We współczesnej cywilizacji technicznej zbyt często człowiek narażony jest na różnorakie czynniki wywołujące stres, które zaburzają równowagę wewnętrzną organizmu. W toku ewolucji powstało szereg reakcji przystosowawczych, których celem jest utrzymywanie homeostazy. W niekorzystnej sytuacji, w stresie wyzwala się zespół reakcji fizjologicznych przygotowujących organizm do "walki" lub do "ucieczki". Jeśli w stresie kora mózgowa odbiera zagrożenie, oddech staje się głębszy aby dostarczyć większą ilość tlenu. Serce bije szybciej, podnosi się ciśnienia tętnicze krwi. Krew przemieszczana jest z jamy brzusznej do serca, ośrodkowego układu nerwowego oraz do mięśni. W przewodzie pokarmowym zostają zahamowane procesy trawienne. Z rezerw glikogenu z wątroby uwalniany jest cukier. Śledziona kurczy się i wyrzuca zgromadzone czerwone ciałka krwi. Z rdzenia nadnerczy wydzielana jest adrenalina. Poprzez te reakcje organizm przygotowany jest do pokonania niekorzystnej sytuacji.

 

Jeśli jednak w trudności przedłużają się i nie nastąpi odreagowanie, wszystkie opisane wyżej reakcje wyzwolone zostają na próżno i powodują rozregulowanie pracy narządów. Najistotniejsze jest to, że pogłębienie oddychania wywołuje hiperwentylację i spadek CO2. Ta sytuacja prowadzi do naruszenia podstawowego parametru homeostazy jaką jest równowaga kwasowo-zasadowej. Aby ją przywrócić organizm wyzwala mechanizmy buforowe. Jednak mają one swoje ograniczone działanie i nie zawsze są w stanie zrekompensować długotrwały spadek CO2, gdyż jego rezerwy w organizmie z czasem wyczerpują się. Powstaje w ten sposób alkaloza (zasadowica) z jej niekorzystnymi skutkami.

 

Hiperwentylacja, to oddychanie zbyt głębokie i intensywne, za duże w stosunku do chwilowego zapotrzebowania organizmu na tlen i dwutlenek węgla. Jest to stan zwiększonej ponad potrzebę wentylacji pęcherzykowej, która powoduje nadmierne wydalanie CO2 z obniżeniem jego zawartości we krwi (hipokapnia). Powoduje to powstanie alkalozy oddechowej (zasadowicy). W czasie hiperwentylacji szybkość wydalania CO2 jest większa niż jego powstawanie w toku przemiany materii. Hiperwentylacja powstaje łatwo, gdyż w powietrzu jest tylko 0,03 % CO2, a w krwi tętniczej powinien utrzymywać się stały poziom CO2 5,5 % (40 mmHg).

 

W życiu codziennym częściej mamy do czynienia z utajoną i trwającą długo hiperwentylacją (hiperwentylacja chroniczna), która przebiega w dolnych granicach normy (CO2 30-35 mmHg).

 

W klinikach najczęściej spotykamy się z ostrą hiperwentylacją lub z hipowentylacją wykraczającą zdecydowanie poza granice normy.

 

Ma to miejsce w przypadku ataku astmy, także przy różnych uszkodzeniach układu oddechowego. Identyczny stan można zaobserwować w panice, szoku lub wstrząsie. Pierwotna przystosowawcza reakcja organizmu w stresie pogłębiająca oddychanie zaczyna wywoływać odwrotny skutek. Zamiast wzmacniać, osłabia organizm. Zwykle hiperwentylacja jest mało uświadomiona. Z tego powodu łatwo dochodzi do częściowego niedotlenienia narządów i osłabienia metabolizmu. Aby przeciwdziałać jej niekorzystnemu wpływowi, wyzwalają się mechanizmy buforowe utrzymujące kwasowość organizmu w koniecznym wąskim przedziale stałego poziomu jonów wodorowych. Poziom jonów wodorowych w krwi tętniczej wyrażony jest w jednostkach pH. W normie powinien wynosić 7,40. Odpowiada to ciśnieniu parcjalnemu dwutlenku węgla w krwi tętniczej na poziomie 40 mmHg (5,5%). W krwi żylnej prawidłowy poziom CO2 wynosi 45 mmHg (6,5%), co odpowiada pH 7,35.

 

Trzeba jeszcze raz zaznaczyć, że nie cały CO2 jest usuwany przez płuca w czasie wydechu. I właśnie ta pozostała część CO2 jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Musi ona być utrzymana na stałym poziomie. Tworzy ona bowiem równowagę kwasowo-zasadową i umożliwia prawidłowe funkcjonowanie narządów. Obecnie zakres norm CO2 uznany za prawidłowy, mieści się w przedziale 35-45 mmHg (5% - 6,5%). Normokapnia wynosi 40 mmHg. Poza tym zakresem mogą pojawić się zaburzenia. Jednakże już każde obniżenie CO2 (poniżej 40 mmHg) powoduje "nini" hiperwentylację. Wywołuje ona niepożądane skutki w organizmie, które jeszcze nie są wprawdzie chorobą, ale powodują niekorzystne objawy utrudniające życie. Mówi się wtedy, ze trzeba przeczekać, a wszystko przejdzie. Jeśli jednak obniżenie CO2 ma charakter chroniczny, pojawiają się wtedy objawy bardziej dokuczliwe określane jako zespół hiperwentylacji. Obserwuje się bóle w okolicy serca z uczuciem ściskania klatki piersiowej, duszność, stan płaczliwości i depresji, zawroty głowy oraz omdlenia. Pojawić się może również, uczucie nierealności, lęku, ogólnej słabości, wyczerpania i zaburzenia w widzeniu. Kołatanie serca, parastezje w kończynach górnych i dolnych, uczucie zimna kończyn, skurcze mięśniowe. Wzmożonej pobudliwości emocjonalnej towarzyszą zlewne poty ogólne lub pocenie się rąk. Zaburzenia w układzie trawiennym powodują bóle w obrębie jamy brzusznej, nudności i wymioty, biegunki lub zaparcia. Trudno opanować jest zaczerwienienie twarzy, uczucie suchości w gardle, utratę siły głosu. Chory często wędruje od lekarza do lekarza, a jego dolegliwości określane są jako psychosomatyczne. W rzeczywistości ich źródłem może być obniżenie poziomu dwutlenku węgla.

 

W życiu codziennym hiperwentylacja i towarzyszący jej zespół objawów najczęściej powstaje z przyczyn psychogennych (socjogennych). Jeśli trudności miną, organizm wraca do równowagi i przywrócona zostaje zdolność człowieka do wykonywania działań. Sytuacja staje się bardziej skomplikowana, jeśli osoba, która znajduje się w długotrwałej hiperwentylacji ma nawet drobne wady organiczne w obrębie układu oddechowego: krzywą przegrodę nosową, przerost trzeciego migdałka, słabe mięśnie brzucha, nieprawidłowy zgryz, nadwagę. Te wady powodują zmianę toru oddechowego z przewagą pogłębionego oddychania. Hiperwentylacja powstaje wtedy bardzo łatwo i nawet kiedy minie stres, utrwala się ze swoimi niepożądanymi skutkami. Początkowe zmiany funkcjonalne narządów pod wpływem hiperwentylacji zaczynają utrwalać się i przechodzą w zmiany organiczne.

 

Istnieją badania, które wskazują, że hiperwentylacja może w dużej mierze przyczynić się do powstania astmy, nadciśnienia, choroby wieńcowej, wrzodowej, cukrzycy, alergii oraz depresji. Pojawić się mogą także różne dolegliwości skórne. Alkalozie oddechowej towarzyszy więc różnorodna symptomatyka organiczna, neurologiczna i psychiatryczna. Niektórzy badacze wyliczają ponad sto jednostek chorobowych.

 

W hiperwentylacji chronicznej przebiegającej z poziomem CO2 niemal na granicy dolnego zakresu norm (30-38 mmHg), objawy towarzyszące hiperwentylacji mogą być na początku niezauważalne przez człowieka, tym bardziej, że niewiele osób ma pełną świadomość swojego sposobu oddychania. Kiedy objawy narastają, różne dolegliwości i złe samopoczucie przypisywane jest błędnie innym przyczynom niż hiperwentylacja. Natomiast zdrowie osób, które stabilny poziom CO2 na poziomie wyższym niż 40 mmHg odznacza się dużą stabilnością. Osoby takie nie będą mieć kataru, ani dolegliwości astmatycznych, czy alergicznych. Takich osób jest niestety mało.

 

Trudno jest samemu regulować oddychanie, gdyż w długotrwałej hiperwentylacji ośrodek oddychania, traci swoją czułość i nie reaguje odpowiednio na zmiany poziomu CO2 i pH. Organizm zamiast automatycznie dostosowywać oddychanie zgodnie z jego zapotrzebowaniem metabolicznym, pogłębia automatycznie oddech i zwiększa wentylację. To powoduje dalszy spadek CO2, a później i O2. Wtedy oddychanie pogłębia się na zasadzie zamkniętego koła. W wyniku hiperwentylacji zwężają się naczynia krwionośne w mózgu, co powoduje jego niedotlenienie. Zaburzone zostają wtedy stany świadomości. Osłabieniu ulega wola. Człowiek zaczyna kierować się emocjami. Włączają się starsze części mózgu. Myślenie, mówienie i ruchy stają się niekontrolowane. W skrajnym wypadku może nastąpić atak histerii i człowiek przestaje panować nad swoim zachowaniem i sposobem wyrażania się. Pojawia się wybuchowość, drażliwość i nadmierna nerwowość.

 

Pośpiech i napięcia wywołane przyspieszeniem cywilizacyjnym powodują, że niemal cały czas żyjemy w stresie i wykonujemy zbyt szybkie i intensywne wdechy i wydechy, prowadzące do hiperwentylacji. W wyniku skurczy oskrzeli oddech staje się spłycony. Powstaje wtedy mylne wrażenie, że różne dolegliwości mogą być wynikiem zmniejszonego oddychania. W istocie ich źródłem jest pierwotne nadmierne oddychanie, skutkiem którego jest spadek CO2 i towarzysząca temu zjawisku alkaloza ze wszystkimi zmianami organicznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×