Skocz do zawartości
Nerwica.com

znaki od zmarłych - wytwor wyobraźni ? psychika ? czy prawda


przemek01

Rekomendowane odpowiedzi

dopiero co udalo mi sie wyleczyc z depresji , mialem mysli samobojcze , a wlasciwie to nawet prubowalem sie zabic i to nie raz . kiedy wszystko zaczelo wracac do normy , odstawilem tabletki i postanowilem napic sie piwa z przyjacielem ( z Krzysiem ) ktory nie raz mnie pocieszal i klepal po plecach kiedy nie wiedzialem co robic i myslalem tylko o zejsciu z tego swiata . mowil mi ze jestem glupi ze robie takie rzeczy , ze trzeba walczyc , zo on nie ma takich mysli itp. skonczylismy imprezke na 5 piwach , poszedlem do domu . na drugi dzien z samego rana zadzwonila do mnie zaplakana przyjaciolka z wiadomoscia o smierci Krzysia , powiesil sie ! ! ! tak bardzo zabolala mnie jego smierc ze nie robi nic innego tylko o nim mysle . wydale mi sie ze on daje mi znaki , wlasciwie to ja w to wierze , nie bede opisywal tych mniej znaczacych znakow ktor wychwycilem bo pomysleli byscie ze jestem wariatem ale opisze ten ostatni po ktorym zbladlem i musialem usiasc . otoz bylem z przyjaciolka w piwnicy porabac drewno , wczesniej zakleilem okno taka czarna folia , jak te cienkie worki na smieci , ta folia byla przyklejona dosc luzno . w pewnym momencie zaczalem jej sie przygladac i zobaczylem w niej taka ... jak by to powiedziec , zrozpaczona a zarazem usmiechnieta twarz , wiadomo ze to nie byla twarz jak z portretu , mowie do przyjaciolki , zobacz , folia sie do nas usmiecha , i w tym momencie zbladlem a nogi mialem jak z waty , pomyslalem o Krzysiu , w tym momencie zwial lekko wiatr i poruszy ta folia tak ze wygladala jak by cos chciala powiedziec . pierwszy raz w zyciu cos takiego mnie spotkalo , wlasciwie nie wierze w duchy itp , ale po wczorajszym dniu do tej pory przechodza mi drzeszcze jak o tym pomysle . chcialbym wiedziec czy to ma cos wspolnego z noja psychika , powinienem dalej sie leczyc ? czy to normalne ze widze teraz takie rzeczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest forum PSYCHOLOGICZNE. Tu zajmujemy się faktami i realiami, a nie gusłami i zabobonami. W psychiatrii taki rodzaj myślenia nazywa się myśleniem magicznym albo myśleniem religijnym.

 

Duchy istnieją (...)

 

Bardziej na miejscu byłoby stwierdzenie "JA wierzę w duchy".

 

Bo takie śmiałe konkluzje pozostaw z łaski swojej dla siebie. To jest prawda relatywna, a nie absolutna. A nie od dziś wiadomo, że racja jest jak dupa - każdy ma swoją, ale po co od razu pokazywać.

 

-- 31 sty 2012, 14:30 --

 

Tak się składa, że "dusza" i "duch" to nie to samo. Te pojęcia są synonimami w koncepcji spirytystycznej, a tę jak wiadomo Kościół Katolicki stanowczo potępia.

Duch to "ludzka, inteligentna istota, żyjąca po śmierci fizycznej ciała człowieka, bytująca w świecie pozamaterialnym, oderwana od czasoprzestrzeni".

Dusza to "niematerialny, rozumny i nieśmiertelny byt, który decyduje o samoświadomości osoby".

 

We wczesnym chrześcijaństwie często utożsamiano ducha z myślą, a duszę z uczuciem. Człowiek składał się więc z 3 "składników": ciała, ducha i duszy, przy czym dusza odgrywała rolę równoważącą między ciałem i duchem. Ta koncepcja została już w 869 r. podczas IV Soboru Konstantynopolitańskiego zastąpiona koncepcją dualistyczną: duszę bezpośrednio przeciwstawiono ciału, a pojęcie "ducha człowieka" odrzucono.

 

We współczesnym chrześcijaństwie pojęcie ducha ogranicza się tylko do przejawów działania Osób Trójcy Świętej, (głównie za pośrednictwem Ducha Świętego) a także do innych "istot duchowych" np. aniołów i demonów (tzw. "złe duchy", które odpowiadają m.in. za opętania - przyp).

 

Stanowisko Kościoła Katolickiego nie jest jednoznaczne i ujednolicone jeżeli chodzi o wiarę w duchy, ale w większości wypadków traktuje on to jako zabobon i pogańskie praktyki. KK twierdzi, że dusze osób zmarłych nie mają możliwości kontaktu z osobami żywymi. Jeśli jednak do takiego kontaktu dochodzi (np. poprzez medium, seans spirytystyczny, praktyki okultystyczne, nekromancję) to ma się styczność ze złym duchem/demonem/upadłym aniołem, a nie np. z oczekiwanym duchem zmarłego członka rodziny. Tak więc nie ma możliwości, że zmarła osoba w jakikolwiek sposób daje Ci znaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przemek01, tak się składa że ja nie neguję że zmarli czasem chcą nam dać znać... myślę że twój przyjaciel potrzebuje żebyś się za niego modlił, dał na mszę za jego duszę... bardzo dziwne że zrobił coś takiego po waszej rozmowie skoro mówił że nigdy nie myślał o samobójstwie... bardzo przykre!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry, ale to co uprawiacie to pseudokatolicyzm niezgodny z oficjalnym stanowiskiem Kościoła, pogańskie mądrości i wierzenia ludowe. Dusze zmarłych w katolicyzmie nie kontaktują się z osobami żywymi, po śmierci znikają z tego świata. Duchy dzielą się na dobre (anioły) i złe (demony), no i jest jeszcze Duch Święty. Jak uważacie inaczej to zmieńcie religię albo odłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg Kübler-Ross można określić 5 etapów jakie przechodzimy, gdy umiera ktoś bliski:

1. etap – zaprzeczenie

2. etap – gniew

3. etap – negocjacje (targuje się o życie, próbuje zawierać kontrakty z Bogiem)

4. etap – depresja

5. etap - akceptacja

 

W trzecim etapie, tj. "negocjacjach" może się właśnie pojawiać interpretowanie różnych zjawisk i zdarzeń jako kontaktu z duchem zmarłego, a czasami wręcz żywimy nadzieję, że ta osoba da nam jakieś wskazówki, przyjdzie do nas nocą pod postacią ducha, będziemy mogli ją znów zobaczyć, będziemy mogli z nią porozmawiać etc. To próba zaklinania rzeczywistości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest forum PSYCHOLOGICZNE. Tu zajmujemy się faktami i realiami, a nie gusłami i zabobonami.

Na forum jest kilka watkow o tematach religijnych i nawet ciesza sie dosc duzym powodzeniem. W regulaminie nie ma zakazu dyskutowania na takie tematy a ten szczegolnie tyczy sie psychiki, wiec o co kaman?

 

KK twierdzi, że dusze osób zmarłych nie mają możliwości kontaktu z osobami żywymi.

Poprosze zatem o odnosnik do odpowiedniego dokumentu KK.

 

Kosciol Katolicki ma ogrom Swietych, ktore za zycia mialy kontakt z duszami czysccowymi. Gdyby negowal ich mistycyzm to raczej nie przyjalby takich osob w poczet swoich Swietych. Nie sadzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z DUSZAMI, które przebywają w CZYŚĆCU, a nie z DUCHAMI zmarłych, które pałętają się po ZIEMSKIM PADOLE. Dalej nie rozróżniasz czym jest dusza, a czym duch? Poza tym jak sama zauważyłaś tylko nieliczni wybrańcy, tj. Święci, mają możliwość kontaktu z duszami, nie jest to coś zarezerwowanego dla zwykłych śmiertelników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

We współczesnym chrześcijaństwie pojęcie ducha ogranicza się tylko do przejawów działania Osób Trójcy Świętej, (głównie za pośrednictwem Ducha Świętego) a także do innych "istot duchowych" np. aniołów i demonów (tzw. "złe duchy", które odpowiadają m.in. za opętania - przyp).

Tlumaczysz jak dziecku, ktore nie mialo jeszcze katechizacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widać muszę tłumaczyć jak dziecku, bo niektórzy tego nie pojmują. Nie ma czegoś takiego jak DUCH (poza Duchem Świętym, aniołami i demonami). Dokument? Sobór Konstantynopolitański IV z 869r. ("Historia Kościoła katolickiego", Tom 2 Średniowiecze, Mariusz Banaszak). Więc żaden duch nie może Ci chodzić nocą po domu i pukać w garnki, stukać w rury, poruszać przedmiotami, i Cię straszyć, dawać Ci znaki, czy robić cokolwiek innego. Dusza to dusza. Siedzi tam gdzie jej miejsce, np. w czyśćcu. Więc darujcie sobie historyjki o duchach, które Was nawiedzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z DUSZAMI, które przebywają w CZYŚĆCU, a nie z DUCHAMI zmarłych, które pałętają się po ZIEMSKIM PADOLE. Dalej nie rozróżniasz czym jest dusza, a czym duch? Poza tym jak sama zauważyłaś tylko nieliczni wybrańcy, tj. Święci, mają możliwość kontaktu z duszami, nie jest to coś zarezerwowanego dla zwykłych śmiertelników.

 

Dusze zmarlych nawiedzaly Swietych przede wszystkim proszac o modlitwe, (choc nie tylko.. ale nie rozwijajmy juz tematu..) Katolik ma wierzyc, ze modlitwa za zmarlych im pomaga a tez ma prawo wierzyc w to, ze czasami zmarli sie o nia dopominaja sami.

Dla mnie duchy zmarlych to potoczna nazwa dusz w czysccu cierpiacych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KK twierdzi, że dusze osób zmarłych nie mają możliwości kontaktu z osobami żywymi.

Poprosze zatem o odnosnik do odpowiedniego dokumentu KK.

 

Proszę uprzejmie:

 

Dekret Stolicy Apostolskiej z 30. IV. 1898 r.

 

"Praktykowanie spirytyzmu jest zabobonem całkowicie niedozwolonym, gdyż nie leży w Bożym porządku rzeczy, aby Bóg wysyłał dobre duchy dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości. Jeśli jakieś duchy udzielają odpowiedzi na różne pytania, mogą to być jedynie złe duchy, które godzą się wchodzić w łączność z ludźmi tylko dlatego, aby im szkodzić i pobudzać ich do złego. Toteż Kościół zabronił absolutnie brania jakiegokolwiek udziału w seansach spirytystycznych".

 

Stary Testament (Księga Powtórzonego Prawa 18:10-14) zakazuje jakichkolwiek prób kontaktu ze zmarłymi, gdyż z ludźmi kontaktują się jedynie złe duchy (demony). Dobre duchy, dusze osób zmarłych nie kontaktują się z żywymi ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zujzuj, To nie wiesz, że Kościół Katolicki forsuje tzw. prawdę absolutną? Choćby świadczy o tym dogmat o nieomylności papieża uchwalony w 1870 na Soborze Watykańskim I, który oficjalnie ustala, iż papież jest osobą nieomylną i nigdy nie popełnia błędów w kwestiach wiary i obyczajów. Kapujesz? Jest omylną istotą ludzką jak każdy człowiek, ale jednak jest nieomylny. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dekret Stolicy Apostolskiej z 30. IV. 1898 r.

 

"Praktykowanie spirytyzmu jest zabobonem całkowicie niedozwolonym, gdyż nie leży w Bożym porządku rzeczy, aby Bóg wysyłał dobre duchy dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości. Jeśli jakieś duchy udzielają odpowiedzi na różne pytania, mogą to być jedynie złe duchy, które godzą się wchodzić w łączność z ludźmi tylko dlatego, aby im szkodzić i pobudzać ich do złego. Toteż Kościół zabronił absolutnie brania jakiegokolwiek udziału w seansach spirytystycznych".

 

To chyba nie na temat. Autor watku nie napisal, ze bral udzial w jakichkolwiek seansach spirytystycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×