Skocz do zawartości
Nerwica.com

Sex zawsze kończy się dzieciakiem - wg matki


pakamera

Rekomendowane odpowiedzi

Czy waszym matkom też się wydaje, że "te rzeczy" prawie zawsze kończą wpadką?

 

Matka ciągle mi gada o tych małolatach z brzuchem a to przecież wina tego, że się nie zabezpieczają się albo wierzą w głupoty, że pierwszy raz zawsze można "bez"

 

Jak jej mówię o zabezpieczeniach to ona mówi a kto by wydawał kupę pieniędzy na takie głupoty, które i tak są mało skuteczne a jeśli nie pojawia się dzieciak to oznacza to, że któryś po prostu nie może mieć dzieci... :shock:

 

Ja jestem ciekaw czy ona rzeczywiście w to wierzy(wątpię bo w celibacie wcale nie żyje) czy może ona mnie chce zniechęcić w ogóle do związków a chyba każdy wie, że bez "tych rzeczy" związek długo nie istnieje a "białe związki" można policzyć na jednej ręce...

 

Mógłbym zrozumieć gdyby to mówiła mi w wieku 15/16 lat a nie 21 :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wpadki nie tylko sie zdarzaja w wieku 15..13//18.. ale i w starszym wieku..a jak widac ona chce ochronic cie przed czyms co moze ci zmienic zycie...a nie umie to inaczej powiedziec wiec przekazuje to tobie tak jak umie. Moze ona nie ufa ze ty umiesz sie zabezpieczyc i chce kontrolowac to jakos..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak można dawać "dobre" rady samemu się do nich nie stosując?

ale i w starszym wieku

Ale niech nie mówi, że ludzie żyją w celibacie jak nie mają dziecka albo jak im się urodzi.

 

 

Nie mam jeszcze dziewczyny i wątpię czy będę miał z takimi gadkami "że najlepszy czas na umawianie się to... 40 lat, bo ludzie są mądrzejsi"

 

Po jakiego grzyba w takim wieku się umawiać kiedy nigdy wcześniej się nie miało?

 

Jestem głęboko zab. osobą i nigdy moje problemy nie były rozwiązywane. Nie wychodzę z domu wiele lat itd. gdy psycholog wysłał mnie do psychiatry, bo pojawiły się poważniejsze zab. to matka jaka oburzona była - co się dziwić, bo zostałby zniszczony jej plan...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

haha no wiek nie ma tu nic do rzeczy jesli chodzi o madrosc...mozna miec 50 i byc debilem jak cep...a mozna miec 17 i byc madrym rozsadnym ..twoja mama nie widzi tej roznicy wiec musisz ja poinformowac delikatnie. Jesli mama nie stosowala sie sama tego to moze teraz wlasnie chce ciebie kontrolowac z tego powodu..bo sama w ten sposob zyska kontrole, i chce uchronic siebie ta ktora juz popelnila jakies tam bledy.

Kazdy z was ma inne oczekiwania , pzrezycia, i jest brak komunikacji..kazde z was powinno spokojnie powiedziec swoje obawy inne. Moze wspolnie na terapie pojdzcie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera Twoja mam dobrze gada.

Pomyśl sobie, że przeleciałeś panienkę, brzydką i w dodatku głupią. Po pewnym czasie ta dziewczyna mówi Ci, że macie dziecko co robisz?! Mówisz: jaki to ja byłem głupi, że nie posłuchałem mamuśki.

Większość facetów skusi się na pierwszą jaka się nawinie, co chwile słyszę o ślubach przez brzuch, śmieszne to jest. Po 2 latach rozwód i jaką przyszłość ma to dziecko? Zacytuje pewnego mojego nauczyciela z LO: głupcy powinni mieć zakaz rozmnażania.

 

Kiedyś miałem okazję przelecieć panienkę która była głupia i totalnie psychiczna, dawała mi wyraźne sygnały jednak zdrowy rozsądek wygrał z pokusą, pomyślałem sobie a co by było gdybyśmy wpadli ? Chyba bym sobie wtedy strzelił w łeb. Dlatego dałem sobie przysięgę, że seks tylko z kobietą którą kocham a u mnie problem jest taki, że gdy mi naprawdę na kimś zależy to boje się angażować i gówno z tego wychodzi :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matka ciągle mi gada o tych małolatach z brzuchem a to przecież wina tego, że się nie zabezpieczają się albo wierzą w głupoty, że pierwszy raz zawsze można "bez"

 

No nie wiem, jak myślę teraz o znajomych bliższych i dalszych, to wydaje mi się, że co najmniej 1/3 dzieci jest z wpadek. Nie prowadzę statystyk, ale naprawdę wierzysz, że te wszystkie panny młode z brzuszkiem planowały dziecko albo się nie zabezpieczały?

 

Moja koleżanka zaszła w ciążę łykając pigułki. Serio. Szybko poroniła, ale nie wiem czy czerpać z tego pociechę.

 

-- 22 paź 2011, 02:26 --

 

PS: A jakbyś był już naprawdę dojrzały, to opinia matki nie sprawiałaby Ci problemu i nie szukałbyś potwierdzenia na forum. W dodatku przedstawiasz dwie skrajności - że każdy seks kończy się ciązą (że niby matka tak mówi) i że w nieplanowane ciąże zachodzą tylko te dziewczyny, które wierzą w jakieś bajki (Twoje zdanie). Nie wygląda mi to na dojrzałe podejście do problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba bym sobie wtedy strzelił w łeb. Dlatego dałem sobie przysięgę, że seks tylko z kobietą którą kocham
A gdzie ja pisałem, że chcę brać pierwszą lepszą? Ja również chcę tylko z tą jedyną i nie po tygodniu znajomości ale po dłuższym czasie.

 

A jakbyś był już naprawdę dojrzały
Co się dziwisz, że ja pytam skoro już sam nic nie wiem. Matka daje takie "argumenty" jak dla osoby upośledzonej, że jak ktoś się zabezpiecza to i nic się nie dzieje to oznacza to, że któreś bezpłodne jest :shock:

 

Matka traktuje mnie jak osobę upośledzoną a jednocześnie wymaga bycia dorosłym - nie da się obiema osobami naraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pakamera a nie możesz po prostu "olać" tego co mówi matka i nie przejmować się. Mamuśki takie są, że ciągle coś im nie pasuje ale trzeba nauczyć się tym nie przejmować.

 

I nie pisałem tego o Tobie, że chcesz pierwszą lepszą, pisałem tak ogólnikowo o facetach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pakamera, a w innych rzeczach jesteś samodzielny? Dla mnie temat samodzielności jest bolesny i wstydliwy, bo też mam z tym do tyłu, ale jeżeli we wszystkim jesteś zależny, a swoją odrębność chcesz mieć tylko pod postacią seksu, to nic dziwnego, że głos matki Ci nadaje w głowie, bo czujesz wtedy instynktownie, że coś z Tobą nie tak. I nie jest to tylko kwestia oddzielnego mieszkania, tzn tak by było najlepiej, ale są też inne kroki do przejścia. Mam nadopiekuńczą mamę, więc znam te zmagania. Jakiś czas temu nie umiałam nawet sama sobie zamówić numerka do lekarza i zaczynałam od telefonu do mamy, żeby mi podała nr do przychodni i tak dalej. Nie mówiąc o prywatności - trzeba mieć przyjaciół, którzy potrafią wesprzeć, doradzić, wysłuchać, inaczej siłą rzeczy się zwierza matce, bo jest pod ręką, a komuś trzeba. Ta potrzeba jest tak silna, że zapomina się o konsekwencjach tego kroku. Tzn jeżeli to jest konstruktywne, to czemu nie, ale nie z każdą matką jest konstruktywnie rozmawiać na każdy temat.

Dopóki nie będziesz miał swojego sposobu na życie, swoich wypracowanych przekonań i nie będziesz brał odpowiedzialności za swoje wybory, będziesz słyszał głos matki w głowie. To taka klątwa :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×