Skocz do zawartości
Nerwica.com

Lustro - [2, bo nie wiem jakie mam zaburzenie]


Gość Strzyga

Rekomendowane odpowiedzi

http://www.youtube.com/watch?v=cZUy8-zX67c&ob=av2n

 

Cześć Wam znowu.

 

Ważę 46 kg przy wzroście 168-169cm [już sama nie wiem ile mierzę, w szkole miałam 170 i w dowodzie, mhehe]. Zależy też kiedy wejdę na wagę. Od 45-47 w ciągu dnia.

 

Moje wymiary:

 

77 w biuście

62 w talii

86,5 w biodrach

 

Uważam, że nie jestem chuda. Boję się przytyć.

 

Jednocześnie chcę przytyć.

 

Bo to jest tak, że ja nie wiem, czy jestem gruba czy chuda. Czy może akurat i przesadzam.

 

Noszę rozmiar XS.

 

Mimo to spodnie są często na mnie za małe. Chyba mam wielką d...pę.

 

Mam tak, że pewnego dnia patrzę w lustro i chcę się odchudzić, bo widzę, że mam brzuch i d...pę i uda.

 

Potem patrzę i myślę, że jestem za chuda.

 

Sięgam po gazetę i... zaczyna się.

 

Modelki, aktorki, piosenkarki. Porównywanie. Która ile ma.

 

W internecie piszą ich wagi - one są takie szczupłe i ładne. 90-60-90. Albo lepiej. 85-50-80. Nigdy nie osiągnę tej ostatniej.

 

Ćwiczę na talię, ale ona się nie zmniejsza i biodra też nie.

 

W domu mówią, że mogę przytyć. Dziewczyny też, ale mówią to z zazdrością.

 

Hmmm... czasami podkreślam szczupłość ubraniem odpowiednim. Wtedy czuję się lepsza. I widzę zazdrość i rajcuje mnie to.

 

Potem na zdjęciach widzę, że nie jestem szczupła, tylko chuda.

 

Ciągle się waham, z oceną siebie i swojej tuszy.

 

Już nie wiem, co robić. To mnie męczy. I mam takie coś, że podejrzewam ludzi, że chcą mnie utuczyć. Że muszę być taka jak oni chcą, jak się wymaga. Nieidealna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×