Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
maura

Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem po co tu piszę... Pisałam już kilka razy. Wiem, że nikt tego nie czyta... A jednak mam potrzebę coś napisać. Bo moje dda i nerwica tak namieszały w moim życiu, że mam poważne problemy. Już nie są one związane bezpośrednio z nerwicą, lecz z jej skutkami. Jestem strasznie leniwa, nie zdaję egzaminów, jestem roztrzepana. Nie pamiętam o terminach, często budzę się z ręką w nocniku. Nie mam silnej woli i łatwo ulegam pokusom. Mam cechy dda uniemożliwiające normalne życie.

Może mi coś poradzicie...

Chodzę na terapię... Ciągle mam nadzieję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okularnica, a może zwiększ intensywność uczęszczania na terapię?

Czasami to pomaga...

ale swoją drogą też teraz jestem leniwy :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze napiszecie jak waszym zdaniem ocenić czy dany psychoterapeuta - bo nie tylko rodzaj psychoterapii - pasuje czy nie?

bo ja mam umówiona wizytę u 3 ciego u moim życiu.. poprzednie nie dały efektów a wydałam kupę kasy i mnóstwo czasu to kosztowało...

 

-- 28 cze 2011, 19:48 --

 

Nie wiem po co tu piszę... Pisałam już kilka razy. Wiem, że nikt tego nie czyta... A jednak mam potrzebę coś napisać. Bo moje dda i nerwica tak namieszały w moim życiu, że mam poważne problemy. Już nie są one związane bezpośrednio z nerwicą, lecz z jej skutkami. Jestem strasznie leniwa, nie zdaję egzaminów, jestem roztrzepana. Nie pamiętam o terminach, często budzę się z ręką w nocniku. Nie mam silnej woli i łatwo ulegam pokusom. Mam cechy dda uniemożliwiające normalne życie.

Może mi coś poradzicie...

Chodzę na terapię... Ciągle mam nadzieję...

 

Dobrze że masz nadzieję, to już dobry znak.

Jak długo chodzisz? widzisz że Ci pomaga? To się tego trzymaj.

Mi nie pomogło :( ale z Tobą może być inaczej

powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia działa :-) Prawda. Sama przeszłam intensywną, dwumiesięczną na oddziale leczenia nerwic i zaburzeń afektywnych i są duże postępy. Korzystałam z terapii grupowej.

 

Polecam książkę mojego terapeuty,która odpowie na wiele Waszych pytań odnośnie terapii, doboru terapeuty i nie tylko:)

 

http://www.empik.com/jest-dobrze-wrona- ... u=1#review

 

 

http://www.nowyhoryzont.com.pl/publishe ... 328b026b45

 

Autor:Genialny specjalista, z-ca ordynatora oddziału leczenia nerwic w Katowicach.W swojej pracy wykorzystujący podejście psychodynamiczne, ericksonowskie, Voice Dialogue, elementy psychodramy, terapii paradoksalnej, strategicznej i innych.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

ja chodzę na 3 terapię, z dwóch pierwszych z przyczyn niezależnych ode mnie musiałam zakończyć. Obecna trwa już ponad roczek i widzę poprawę ale mam wrażenie że są to nie wielkie zmiany, czasem niewidoczne. A ostatnim czasem to wszystko powraca. Nie wiem czy jestem jakąś dziwną osobowością czy to terapia jest prowadzona nie właściwie.

W ogóle to zauważyłam, że mam problemy z myśleniem, nie umiem przerwać tego ciągu negatywnych myśli :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sens a jak długo chodziłeś/chodziłaś do tych terapeutów? Może zbyt szybko rezygnowałeś?

Mi terapia trochę pomaga, chodzę 4 miesiące. Myślę, że trafiłam na dobrego terapeutę, czuję się przy nim normalnie( a wiem, że większość psychiatrów/ psychologów lubi traktować pacjentów tak z góry, od razu przyporządkując im swoje schematy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u jednego po kilka miesięcy kilka razy - nie liczyłam.. będzie 1,5-2 lata

u drugiego 1,5 roku

u jednego zrezygnowałam po 1szej wizycie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sens w takim razie życzę powodzenia, na pewno w końcu trafisz na dobrego terapeutę. A co Ci dolega?

 

Ja się zastanawiam dlaczego wszystko biorę tak analitycznie, na rozum, rozkładam na czynniki pierwsze. Chodzi mi o zwykłe życie, dociekanie czegoś. Ciekawe czy przez to moje analityczne myślenie mam nerwicę czy to ono jest skutkiem nerwicy.

A może inne osoby z nerwicą natręctw nie wyjaśniają sobie tak wszystkiego na rozum jak ja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja terapia tez nabiera dobry kierunek,coraz inaczej,pozytywniej patrze na wiele spraw.Poza tym zaczęło mi sie układać w innych sprawach :znalazłam pracę i idę na studia od pażdziernika.Ogólnie dużo bardziej na plus niż kilka miesięcy temu.żawdzięczam to tez terapii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja startuje dzisiaj napiszę co i jak :)

czekam na relację! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ktos mowil ze nie da sie z tego wyjsc na samych lekach bez terapi? 2,5 roku temu bylem w masakrycznej sytuacji a teraz? W tamten weekend zrobilem 1500km pociagiem, spałem tydzien poza domem i zero ataków, nie bralem benzo ani nic w tym stylu.

 

Zobaczymy jak bedzie za rok/dwa lata czy leki nie przestana dzialac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chodziłam na psychodynamiczną i poznawczobehawioralną - każda po około 1,5 roku.

Wcześniej miałam diagnozowaną depresję egzogenną i teraz CHAD i / lub zaburzenia osobowości.

Leki mi bardziej pomogły i terapia, ale będę szukać dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sens czyli nadal bierzesz leki?

A jest tu ktoś, kto ich nie bierze? Np. brał pewien czas i teraz chodzi na samą terapię?

Ja nie biorę już nic. Skończyłam brać z chwilą rozpoczęcia terapii. Jest naprawdę coraz lepiej jeśli chodzi o sposób myślenia, nerwicę. Jest naprawdę dobrze. Robię rzeczy których bym wcześniej nie zrobiła. Nie czuję takiego lęku.

Jednak bardziej przeszkadzają mi moje cechy dda i skutki nerwicy... No ale cóż, nadal walczę:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

okularnica

biorę leki, na terapię nie chodzę, szukam nowego terapeuty

Fajnie, że możesz bez leków. Ciesze się. Życzę powodzenia w walce :)

Na pewno będzie coraz lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sens czyli nadal bierzesz leki?

A jest tu ktoś, kto ich nie bierze? Np. brał pewien czas i teraz chodzi na samą terapię?

Ja nie biorę już nic. Skończyłam brać z chwilą rozpoczęcia terapii. Jest naprawdę coraz lepiej jeśli chodzi o sposób myślenia, nerwicę. Jest naprawdę dobrze. Robię rzeczy których bym wcześniej nie zrobiła. Nie czuję takiego lęku.

Jednak bardziej przeszkadzają mi moje cechy dda i skutki nerwicy... No ale cóż, nadal walczę:)

Tak.....ja chodzę ta psychoterapię od października 2009 roku. Leki brałam tylko przez 3,5 miesiąca. Jestem bez leków 1,5 roku i chodzę na sesje terapeutyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, jakie efekty? Dobre?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika a w jakim paradygmacie? i co masz zdignozowane

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

admn, Myślę,że wszystko zmierza ku lepszemu.

Skłamałabym, gdybym napisała,że jest idealnie.

Ale w porównaniu z tym co było z czasów września 2009 r. to mogę mówić o efektach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No skoro już bez leków jesteś to i tak super, tak trzymać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sens, nurt psychodynamiczny. Od X 2009 r. do XII 2009 roku chodziłam 2 razy tygodniu.

Od I 2010 r. do teraz raz w tygodniu.

Chodzę prywatnie.

Psychiatra mówił o zaburzeniach lękowo-depresyjnych, terapeutka powiedziała na początku,że załamanie nerwowe.

Ale ja dopytywałam później to powiedziała, że niepotrzebna jest dla mnie diagnoza.

Ja podejrzewam zaburzenia osobowości.

Stosunek do diagnozy mam taki: po co wiedzieć, skoro i tak nadaję się na terapię.

 

-- 01 lip 2011, 21:34 --

 

admn, po lekach było strasznie, łącznie z paroma sytuacjami odrealnienia, myśli egzystencjonalnych. Napięcie, niepokój i lęk, które trwały non stop.

NIe chcę wracac pamięcią do tamtego czasu i przypominać sobie o moich stanach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm

jak pomaga to dobrze

ale w moim przypadku to bylo chyba wyciaganie kasy a nie leczenie

bbuuuuu i ja sie dalam nabrac

ja chce wiedziec o co chodzi, zrozumiec to w koncu

żeby się tak nie miotać

coś pomoże czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sens, Musi pomóc.

Wiesz...czasem człowiek nie jest gotowy na terapię. Dopiero za którymś tam podejściem się udaje.

Ważna jest relacja między terapeutą a pacjentem. No i inne czynniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×