Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cicha woda

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Rekomendowane odpowiedzi

Nigdy nie udałem się na pogotowie, nie miałem chyba odwagi, chociaż miałem już takie myśli że to koniec że to właśnie kres mojego życia zawsze jakoś sobie radziłem z pomocą mojej żony. Ostatnio doskwiera mi najbardziej drętwienie lewej ręki a chyba każdy nerwicowiec wie że to jeden z objawów zawału a więc możecie wyobrazić sobie co ja przeżywam;/ ktoś ma takie objawy? jak sobie z nimi radzicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, udzielą Ci pomocy. Najprawdopodobniej będziesz miał/miała podwyższone ciśnienie. Zmierzą ciśnienie, dadzą hydroksyzynę. Ja tak miałem. Była to nocna pomoc i nie było ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam, odstawiłem anafranil (klomipramine) 75 mg ok rok temu. stan braku odczuwania emocji jak, powiedzmy, normalny człowiek pozostał mi do dzisiaj. bardzo mnie, jakby to nazwać wypalił ten lek. ten stan przeszkadza w relacjach. choć podczas brania to już w ogóle żyłem totalnie beztrosko ;) miał ktoś podobnie po odstawieniu leków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie przed chwilą obudził jeden. Spałem,miałem mocno realistyczny sen, zacząłem się pocic, nogi i ręce zaczęły ni dretwiec do tego szczekoscisk, obudziłem się z silnym lękiem i pobudzeniem, jakbym za duzo.kawy wypił. Musiałem wyjść z łóżka i przenieść się do innego pokoju. Strasznie mnie to irytuje. Siedzę teraz i przeglądam forum,próbuje się uspokoić i obok leży hydroksyzyna. Mam nadzieję że samo przejdzie bez konieczności jej zazywania.

Od ponad miesiąca jestem bez leków i tylko doraźnie pomagam sobie hydroksyzyna, jest lepiej niż na lekach tylko czuje że brakuje mi mojej starej dobrej radości. Czuje się sobą,walczę z myślami i samopoczuciem i udaje mi się to bo w porównaniu z czasem gdy brałem leki jest o wiele lepiej. Nie wiem tylko jak przywrócić sobie tą radość, kiedyś tryskalem optymizmem, dziś jestem zamknięty w sobie o wiele bardziej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od jakiegoś czasu mam nową pracę, sam ten fakt spowodował u mnie nawrót objawów i ogólny stres. Ostatnio nasiliło się coś czego już dawno nie miałam, tzn napady lęku w miejscach publicznych z dala od domu. Denerwują mnie dojazdy do pracy i z domu, koło godziny w jedną stronę. Pocą mi się wtedy ręce, jest mi niedobrze i mam chęć ucieczki do domu jak najszybciej. Czekam na wizytę u psychiatry...a leków już kilka lat nie brałam :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi zaczyna bićserce, poce się,mdłości, chcę uciec. Boję się że umrę na zawał (ataki paniki są w pracy) a chciałabym umrzeć w domu jeśli już :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie udałem się na pogotowie, nie miałem chyba odwagi, chociaż miałem już takie myśli że to koniec że to właśnie kres mojego życia zawsze jakoś sobie radziłem z pomocą mojej żony. Ostatnio doskwiera mi najbardziej drętwienie lewej ręki a chyba każdy nerwicowiec wie że to jeden z objawów zawału a więc możecie wyobrazić sobie co ja przeżywam;/ ktoś ma takie objawy? jak sobie z nimi radzicie?

 

Ja się boje, że będę miała zawał i umrę. Nie czuję drętwienia i staram się nie czytać objawów zawału. Kiedyś słyszałam, że w razie czego trzeba kaszleć bo coś tam z ruchem płuc wspomaga bicie serca. Ja mam ból i kłucie po lewej stronie. Wiadomo, że w czasie ataku paniki zawał jest mało prawdopodobny, ale zastanawiałam się czy moze byc skutkiem takich miewanych kilka lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakoś przedwczoraj podczas oglądania serialu poczułem lekkie kłucie i "odrętwienie" po prawej stronie brzucha, jakoś tak bez powodu. Od razu pomyślałem że to jakiś wylew, że zaraz umrę. Wstałem z krzesła, zacząłem biegać po mieszkaniu (serce oczywiście wariuje, mi się chce płakać) - ale po chwili pomyślałem logicznie, szybko włączyłem moją ulubioną piosenkę na youtube, głośność ustawiłem na tak maksymalną jak mogłem i zacząłem śpiewać, skakać do rytmu piosenki i na koniec z lęku został tylko śmiech. Usiadłem i kontynuowałem oglądanie serialu - śmieszny sposób, ale zadziałał :105: Tylko raczej w nocy nie będę miał okazji go wykorzystać :why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez sie podzielę :smile: jak nie łapie atak paniki,ze zaraz umre to ide do łazienki zeby córki nie widziały ,siadam na podłodze i mówię do siebie ( Kaska to zadna smierc jestes tylko chora i zaraz Ci przejdzie tylko spokojnie ,zaraz to minie i tak powtarzam po 10 razy ) mija jakos mija ,latwo nie jest ,ale probuje w ten sposb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedys resetowalem sie glownie alkolholem - zazwyczaj piwa,

potem zauwazylem ze dobrze dzialaja na mnie tez leki przeciwbolowe - resetowalem sie ketonalem,

a w tej chwili tylko i wylacznie wysilkiem fizycznym,

juz dawno nie mialem silnej potrzeby, takiez ze musze reseta szczelic,

jednak jak tylko podejrzewam ze moze dana sytuacja / dzien spowodowac dol,

to zaraz biegam ile moge / cwicze intensywnie w domu.

Dziala zawsze.

Wracam jak nowo narodzony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie atak lęku wygląda tak, że zaczyna mi się robić gorąco i podnosi mi się ciśnienie, wzrasta temperatura w mojej głowie. Wtedy myślę sobie, że zaraz mi sie coś stanie, że umrę. Nieprzyjemne :| Widzę, że pomaga mi terapia i wyrażanie zalegających uczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agnieszka_Kk - tak chciałem tylko dodać,że często jest tak,np. w moim przypadku tak jest,że wydaje się,że ciśnienie podczas ataku jest mega wysokie itp...A tymczasem okazuje się,że 120/80 :)

Ja ostatnio po kilku latach przerwy mam znowu bardzo poważne problemy z atakami paniki.Nawet w sumie ciężko o tym mi się pisze....Ech.A za kilka tygodni powrót do pracy, po l4 spowodowanym operacją ( możecie sobie wyobrazić mnie spanikowanego przed operacją,która się odwlekała...to był koszmar...)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Agnieszka_Kk - tak chciałem tylko dodać,że często jest tak,np. w moim przypadku tak jest,że wydaje się,że ciśnienie podczas ataku jest mega wysokie itp...A tymczasem okazuje się,że 120/80 :)

Ja ostatnio po kilku latach przerwy mam znowu bardzo poważne problemy z atakami paniki.Nawet w sumie ciężko o tym mi się pisze....Ech.A za kilka tygodni powrót do pracy, po l4 spowodowanym operacją ( możecie sobie wyobrazić mnie spanikowanego przed operacją,która się odwlekała...to był koszmar...)

 

Być może jest tak jak napisałeś, że mam tylko wrażenie, że ciśnienie jest wysokie. Chociaz też ja mam od około półtora miesiąca kłopot z ciśnieniem, wiem, bo mam mierzone. Ale niegdy nie mierzyłam w momencie ataku paniki. Dzięki za odniesienie się do mojej wypowiedzi. Współczuję twojej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, mam do was pytanie w związku z moimi atakami nerwicy. W zasadzie nie wiem czy to ataki nerwicy. Otóż około 5 miesięcy temu przechodzilem przez nerwicę - mobbing w pracy. Po odejściu z pracy wszystko się raczej ułożyło z emocjami i psychiką, jednak mam do teraz kołatania serca szczególnie odczuwalne w godzinach nocnych i ciśnienie 143 ostatnio mierzone. Byłem na ekg, tsh i morfologii. Wszystko wyszło ok oprócz tego cisnienia. Myślicie że warto wznowić leczenie setaloftem? O i byłbym zapomniał - przy sytuacjach stresowych(nawet raczej codziennych) serce mi straasznie kołacze :/ czy to dalej ta nerwica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dosuch -bardzo możliwe,że tak,ale ja na Twoim miejscu, na wszelki wypadek, udał bym się do kardiologa/lekarza żeby upewnić się na 200 procent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba logiczne jest to ze w sytuacjach stresowych szybciej bije serce. A że masz nerwicę to się na tym skupiasz i wydaje Ci się że onoo jakoś straaaaasznie kołacze 8)

Mi kołacze cały dzień ;);)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam kolejny nawrot po 1,5 miesiąca od odstawienia leków. Dla mnie już chyba nie ma nadziei po 13 latach walki, leków, psychoterapii. Tylko na lekach czuje się normalnie i nie mam objawów nerwicowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomocy! Właśnie przeżyłem coś strasznego! Położyłem się do łóżka, próbowałem zasnąć, czułem że odpływa i nagle pisk w uszach który mam na codzień zaczął się nasila, Ale tak bardzo jak jeszcze nigdy, zacząłem odczuwać kotłownię w głowie, pęd myśli nie do zatrzymania ogarnął mnie lęk jakiego jeszcze nigdy nie miałem. Lęk który był tak nasilony że myśli samobójcze zalaly moja głowę, uczucia tego nie da się opisać, Nie mogłem nad tym zapanować, uspokoić myśli, Już chciałem wyjść na dwór i biec tak jak stałem mając nadzieję że przejdzie. Jeszcze nigdy tak mnie nie dopadlo. Jak mam sobie z tym poradzić. ?Czy clonozepam pomoze doraźnie? Czy mogę to brać z ziołowym lekami na uspokojenie? Zaczynam się bać o siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pomocy! Właśnie przeżyłem coś strasznego! Położyłem się do łóżka, próbowałem zasnąć, czułem że odpływa i nagle pisk w uszach który mam na codzień zaczął się nasila, Ale tak bardzo jak jeszcze nigdy, zacząłem odczuwać kotłownię w głowie, pęd myśli nie do zatrzymania ogarnął mnie lęk jakiego jeszcze nigdy nie miałem. Lęk który był tak nasilony że myśli samobójcze zalaly moja głowę, uczucia tego nie da się opisać, Nie mogłem nad tym zapanować, uspokoić myśli, Już chciałem wyjść na dwór i biec tak jak stałem mając nadzieję że przejdzie. Jeszcze nigdy tak mnie nie dopadlo. Jak mam sobie z tym poradzić. ?Czy clonozepam pomoze doraźnie? Czy mogę to brać z ziołowym lekami na uspokojenie? Zaczynam się bać o siebie.

Jeśli nie masz nic porządniejszego na uspokojenie (typu Afobam), to spróbuj z tymi lekami ziołowymi, albo zaparz sobie melisę (jeśli masz), podwójną, albo potrójna dawkę. I jeśli zaczynasz bać się o siebie to skontaktuj się z lekarzem, psychoterapeutą (jeśli takich posiadasz). Jeśli nie uda Ci się uspokoić to idź na pogotowie i powiedz, że masz myśli i skłonności samobójcze, jest Ci źle. Powinni Ci tam pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No chyba logiczne jest to ze w sytuacjach stresowych szybciej bije serce. A że masz nerwicę to się na tym skupiasz i wydaje Ci się że onoo jakoś straaaaasznie kołacze 8)

Mi kołacze cały dzień ;);)

Prawda też tak mam. Albo ból/ ucisk w klatce, nierówna praca serca, i zdrętwiała lewa ręka i ramię. Wystarczy, że się lekko zdenerwuję a już mnie serce kłuje. W gorszych momentach tak mi kołacze, że nie mogę złapać tchu, jest mi słabo.

Akurat przy nerwicy takie reakcje serca są normalne, w końcu jest ono "ośrodkiem emocji". Boisz się, stresujesz, odczuwasz niepokój, czy dyskomfort- organizm reaguje na to, co siedzi w głowie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie masz nic porządniejszego na uspokojenie (typu Afobam), to spróbuj z tymi lekami ziołowymi, albo zaparz sobie melisę (jeśli masz), podwójną, albo potrójna dawkę. I jeśli zaczynasz bać się o siebie to skontaktuj się z lekarzem, psychoterapeutą (jeśli takich posiadasz). Jeśli nie uda Ci się uspokoić to idź na pogotowie i powiedz, że masz myśli i skłonności samobójcze, jest Ci źle. Powinni Ci tam pomóc.

 

Wziąłem te zioła i jakoś przeżyłem te nic. Jestem trochę w szoku bo wcześniejsze ataki tak nie wyglądały, pojawiał się strach ,Lęk ale towarzyszyły mu głównie objawy somatyczne typu kolatanie serca , strach ze umieram, suchisc w ustach pocenie sie . Jeszcze nigdy nie miałem tak jak wczoraj -gliwa zrobiła się tak ciężka że myślałem że rozsadze ja zaraz , myśli tak skumulowane że nie można ich uspokoic, nigdy nie miałem takich myśli a wtedy chciałem żeby się to skończyło i czułem że ledwo nad tym panuje. Czy to normalne? Miał ktoś tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli nie masz nic porządniejszego na uspokojenie (typu Afobam), to spróbuj z tymi lekami ziołowymi, albo zaparz sobie melisę (jeśli masz), podwójną, albo potrójna dawkę. I jeśli zaczynasz bać się o siebie to skontaktuj się z lekarzem, psychoterapeutą (jeśli takich posiadasz). Jeśli nie uda Ci się uspokoić to idź na pogotowie i powiedz, że masz myśli i skłonności samobójcze, jest Ci źle. Powinni Ci tam pomóc.

 

Wziąłem te zioła i jakoś przeżyłem te nic. Jestem trochę w szoku bo wcześniejsze ataki tak nie wyglądały, pojawiał się strach ,Lęk ale towarzyszyły mu głównie objawy somatyczne typu kolatanie serca , strach ze umieram, suchisc w ustach pocenie sie . Jeszcze nigdy nie miałem tak jak wczoraj -gliwa zrobiła się tak ciężka że myślałem że rozsadze ja zaraz , myśli tak skumulowane że nie można ich uspokoic, nigdy nie miałem takich myśli a wtedy chciałem żeby się to skończyło i czułem że ledwo nad tym panuje. Czy to normalne? Miał ktoś tak?

Miałam tak. Teraz już rzadziej, bo od roku jestem na lekach, ale kiedy jeszcze przytrafia mi się taki atak, to wraz z nim mam myśli samobójcze, jestem po jednej próbie. Ale problemy z sercem (typu ból, kołatanie, nierówna praca serca, drętwienie lewej strony ciała) mam często, nieraz codziennie. Wystarczy lekki stres, albo (tak jak dziś) niższe ciśnienie atmosferyczne i czuję się słabo a w klatce czuję okropny ucisk :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie też jestem zależny od ciśnienia bo dzisiaj czuje się niezbyt fajnie. Dokładnie też miałem takie myśli i przrrazilo mnie to . Pytanie czy dalej trzymać się na lekach doraźnych - hydroksyzyna -mam też colarnxen ale boję się to uzyc.

Czy zdecydować się znowu na wypróbowanie antydepresantow na dłuższą mete. Jak narazie zapisałem się do psychoterapeuty, ale wizyta dopiero 23.06 mam nadzieję że takie ataki mi się nie powtórzą do tego czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzień ma się mu końcowi, dosyć intensywny dzień, a ja? Leżę i boję się zasnąć. Dlaczego? Bo za każdym razem, jak w zegarku gdy zamykam oczy i próbuje odpłynąćpojawia się coraz większy lęk, serce zaczyna szybciej nic, głowa boleć a w uszach zaczyna szumic.

To jest nienormalne , W dzień jest wdzystko ok . Zbliiza się noc i się zaczyna. A im bardziej zmęczony jestem tym jest gorzej. To normalne przy nerwicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam ostatnio w trakcie ataków takie "wędrujące po oczach plamy" i do tego paniczny lęk, uczucie, że zaraz umrę albo zemdleję. Do tego od dwóch dni mam podczas ataków tak, że się czuje jakbym był po dwugodzinnym treningu albo na kacu (pewnie od gorąca na zewnątrz).

Poza atakami to mam stały lęk wolnopłynący i myśli nerwicowe(90% myśli w głowie to takie, że zaraz umrę itp.). Już się do tego przyzwyczaiłem i jadę jakoś bez leków i terapii, ale ostatnio znowu się mocno nasila. Podczas ataków jestem bezradny, tylko czekam aż przejdą, albo aż zemdleję/umrę (co na szczęście nigdy mi się nie zdarzyło) . Czasem jak mam silny atak to jestem na granicy depersonalizacji i derealizacji (choć to drugie to chyba mam tak naprawdę cały czas podczas lęku wolnopłynącego), ale w tym epizodzie jeszcze nie doszedłem do tego "granicznego" momentu.

Aktualny epizod nerwicy trwa u mnie z różnym nasileniem 3-ci rok, a mam 23 lata.

Wcześniej miałem w sumie 3 takie takie epizody (w liceum - bardzo mocny, w gimnazjum 1-2 klasa-niezbyt nasilony, i w podstawówka 2-6-kilka krótkich okresów "dziwnego" samopoczucia i ataki paniki z tym, że w 4. i 5. klasie najbardziej)

Codziennie rano pierwsza myśl jaka się pojawia to to, że mam tą chorobę. Były takie okresy, że w ogóle o tym nie myślałem, a każdy "dziwny objaw" jeśli w ogóle występował, szybko przechodził i potrafiłem go sobie wytłumaczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×