Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

397 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      313
    • Nie
      71
    • Zaszkodziła
      51


Rekomendowane odpowiedzi

30 minut temu, buraczek58 napisał:

Nie wiem, co Ci poradzić. Nie mogę powiedzieć Ci, że skoro jesteś w strasznym stanie, to wróć do paroksetyny. nie jestem psychiatrą, to byłoby nadużycie. Ja jestem drugi miesiąc na paro, będę brała tak długo dopóki będzie działała. Oby działała zawsze.Możesz zadzwonić do swojego lekarza, albo do jakiegokolwiek psychiatry i omówić problem. Nie ma sensu się męczyć, zwłaszcza, że mamy trudne czasy.

No tak, rozumiem, że nikt nie weźmie za mnie odpowiedzialności. Napisałam do ciebie na priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam! 
Od jakichś 12 lat zażywam paroksetyne (paroxinor). Raz jest lepiej, raz jest gorzej... Bez jej przyjmowania po pół roku problemy z jedzeniem, przełykaniem, lękowe wracają. Mam w związku z nią pytanie... Czy poleci ktoś lepszy lek od paroksetyny? Chodzi mi o ilość skutków ubocznych? Chciałbym doczytać i pogadać z lekarzem. 
pozdrawiam

Edytowane przez Heledore
Przeniesiono do odpowiedniego tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, wysoczanin napisał:

Witam! 
Od jakichś 12 lat zażywam paroksetyne (paroxinor). Raz jest lepiej, raz jest gorzej... Bez jej przyjmowania po pół roku problemy z jedzeniem, przełykaniem, lękowe wracają. Mam w związku z nią pytanie... Czy poleci ktoś lepszy lek od paroksetyny? Chodzi mi o ilość skutków ubocznych? Chciałbym doczytać i pogadać z lekarzem. 
pozdrawiam

Jakie masz skutki uboczne paroksetyny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po duloksetynie dobrze sie czulem, ale kazdy jest inny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Założyłem konto, by dodać opinię pozytywną o leku. Niestety jest tak, że w internecie najczęściej wypowiadają się osoby, którym dany lek zaszkodził albo było bardzo trudno odstawić. Stąd, gdy się to czyta z zewnątrz, to wydaje się, że u wszystkich tak jest. Ale do rzeczy:

 

Od wielu lat zaburzenia hipochondryczne, wkręcanie sobie różnych chorób. Zawsze to było na dość lajtowy poziomie tj. po prostu szedłem sobie np. do kardiologa i wykluczałem zawał serca i spokój na pół roku. Innymi słowy - nigdy mnie to nie paraliżowało, żadnych ataków paniki itp. Normalne funkcjonowanie z od czasu do czasu nasiloną gonitwą myśli nt jakiejś choroby (ale to wszystko do opanowania).

 

Na przełomie 2019/ 2020 niestety nasiliły się/ pojawiły się lęki oraz lekka/ średnia depresja, bo akurat wkręciłem sobie chorobę z pogranicza fizycznej i behawioralnej, której nie da się jednoznacznie wykluczyć np. testem z krwi czy markerem jakimś :) Poszedłem do psychiatry i dostałem paroksetynę (30mg) oraz trazodon (100mg) na sen.

 

1 tydzień -> nasilone objawy lęków i depresji (typowe dla SSRI leków), no było trudno ale do przeżycia

2-4 tydzień -> leki wkręcone

po miesiącu/ półtora brak objawów w ogóle

 

Plusy: likwiduje lęki i depresję b. szybko

Minusy: absolutna kastracja (nie ma możliwości osiągnięcia orgazmu), co jest największym minusem i tak naprawdę zwiększa depresję :), baardzo zwiększa apetyt (ja przytyłem 7kg przez 3 miesiące)

 

Po 3 miesiącach paroksetyna i trazodon odstawione Z DNIA NA DZIEŃ i zero (podkreślam: zero) objawów odstawiennych/ dyskontynuacji. Może 2 dni uczucie takiego rozdrażnienia jakby cały dzień się było po 4 kawach, ale to żadna dolegliwość. Obecnie, 2 miesiące bez żadnych leków i lęków i depresji :) 

 

W międzyczasie rozpoczęta terapia CBT, trwająca cały czas, test MMPI, co by wiedzieć co było przyczyną. Bardzo dobry psychiatra jak i psychoterapeuta. Niestety, wszystko prywatnie - koszty leczenia b. wysokie ale mam szczęście b. dobrze zarabiać.

 

Podsumowując, w kryzysowym momencie paroksetyna wyciąga b. szybko ale trudno mi sobie wyobrazić (chociaż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia), by brać to miesiącami czy latami, ponieważ uboczne skutki są poważne (zwłaszcza dysfunkcje seksualne). Psychiatra polecała zmianę na Brintellix, bo twierdziła, że powinno się wg standardów 6 miesięcy od poprawienia się stanu pacjenta podtrzymywać leczenie. Wykupiłęm ale ostatecznie się nie zdecydowałem na kontynuację, ponieważ nie chciało mi się nowych leków zaczynać brać, gdy czuję się dobrze. Na razie nic się nie dzieję. Mam nadzieję żę to był tylko jednorazowy epizod :)

 

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

K.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, eneduerabe napisał:

Dzień dobry!

 

Założyłem konto, by dodać opinię pozytywną o leku. Niestety jest tak, że w internecie najczęściej wypowiadają się osoby, którym dany lek zaszkodził albo było bardzo trudno odstawić. Stąd, gdy się to czyta z zewnątrz, to wydaje się, że u wszystkich tak jest. Ale do rzeczy:

 

Od wielu lat zaburzenia hipochondryczne, wkręcanie sobie różnych chorób. Zawsze to było na dość lajtowy poziomie tj. po prostu szedłem sobie np. do kardiologa i wykluczałem zawał serca i spokój na pół roku. Innymi słowy - nigdy mnie to nie paraliżowało, żadnych ataków paniki itp. Normalne funkcjonowanie z od czasu do czasu nasiloną gonitwą myśli nt jakiejś choroby (ale to wszystko do opanowania).

 

Na przełomie 2019/ 2020 niestety nasiliły się/ pojawiły się lęki oraz lekka/ średnia depresja, bo akurat wkręciłem sobie chorobę z pogranicza fizycznej i behawioralnej, której nie da się jednoznacznie wykluczyć np. testem z krwi czy markerem jakimś 🙂 Poszedłem do psychiatry i dostałem paroksetynę (30mg) oraz trazodon (100mg) na sen.

 

1 tydzień -> nasilone objawy lęków i depresji (typowe dla SSRI leków), no było trudno ale do przeżycia

2-4 tydzień -> leki wkręcone

po miesiącu/ półtora brak objawów w ogóle

 

Plusy: likwiduje lęki i depresję b. szybko

Minusy: absolutna kastracja (nie ma możliwości osiągnięcia orgazmu), co jest największym minusem i tak naprawdę zwiększa depresję :), baardzo zwiększa apetyt (ja przytyłem 7kg przez 3 miesiące)

 

Po 3 miesiącach paroksetyna i trazodon odstawione Z DNIA NA DZIEŃ i zero (podkreślam: zero) objawów odstawiennych/ dyskontynuacji. Może 2 dni uczucie takiego rozdrażnienia jakby cały dzień się było po 4 kawach, ale to żadna dolegliwość. Obecnie, 2 miesiące bez żadnych leków i lęków i depresji 🙂

 

W międzyczasie rozpoczęta terapia CBT, trwająca cały czas, test MMPI, co by wiedzieć co było przyczyną. Bardzo dobry psychiatra jak i psychoterapeuta. Niestety, wszystko prywatnie - koszty leczenia b. wysokie ale mam szczęście b. dobrze zarabiać.

 

Podsumowując, w kryzysowym momencie paroksetyna wyciąga b. szybko ale trudno mi sobie wyobrazić (chociaż punkt widzenia zależy od punktu siedzenia), by brać to miesiącami czy latami, ponieważ uboczne skutki są poważne (zwłaszcza dysfunkcje seksualne). Psychiatra polecała zmianę na Brintellix, bo twierdziła, że powinno się wg standardów 6 miesięcy od poprawienia się stanu pacjenta podtrzymywać leczenie. Wykupiłęm ale ostatecznie się nie zdecydowałem na kontynuację, ponieważ nie chciało mi się nowych leków zaczynać brać, gdy czuję się dobrze. Na razie nic się nie dzieję. Mam nadzieję żę to był tylko jednorazowy epizod 🙂

 

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

K.

Witaj. Cieszę się, że paroksetyna Ci pomogła jednak czytając, postanowiłam Cię ostrzec. 3 miesiące to krótko przy hipochondrii I lękach, radzilabym wykupić leki i kontynuować leczenie zgodnie z zaleceniem psychiatry, do 6 miesięcy co najmniej, dobrze sie czujesz- swietnie, terapia - jeszcze lepiej, natomiast z  doświadczenia własnego i innych forumowiczów wiem, że zbyt krótkie leczenie = nawrot po 3-4 miesiącach z nasileniem objawów, nie straszą, tylko uczulam i  życzę zdrowia 🙂

Edytowane przez Gagugombro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka dni temu odstawiłem parogen i czuję się fatalnie.

Bardzo źle śpię, pomimo 100mg chlorprotiksenu. Od rana jestem cały obolały i czuję mocną derealizację.

Ciągle odczuwam zmęczenie. Miał ktoś podobne objawy po odstawieniu tego leku ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Delikwent, witam Cie serdecznie ;)
Wszystkie opisane przez Ciebie symptomy pasuja do odstawienia paro, i z wlasnego doswiadczenia powiem Ci, ze mozesz sie cieszyc, ze masz tylko takie. 
Jak dlugo brales paro i w jakiej dawce ? 

Jak dlugo schodziles do zera ? 
Pozdro ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy po paroksetynie sie tyje tak samo jak po olzapinie? Bo jesli tak to jest to lek chyba nie dla mnie. Czy ona moze powodowac tak samo cukrzyce jak olzapina? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pawel.770, witam i pozdrawiam serdecznie ;) 
Nie wiem jak sie tyje po olazapinie, ale ja na paro przywaliem okolo 20kg, Co prawda mozna to zrzucic, ale caly czas trzeba uwazac co sie je i uprawiac sport. Mi paroksetyna tak poprawiala nastroj, ze ze szczescia tylko bym jadl :D  Musze jednak dodac, ze znam odoby, ktore na paro nie przytyly, wiec kazdy organizm jest inny ;) 

 

Biore paro kilkanascie lat w dawce 20mg i nigdy nie mialem problemow z cukrem. Tez nigdy nie slyszalem, zeby paro bezposrednio powodowala cukrzyce, ale czatalem kiedys, ze osoby z cukrzyca, zaczynajace przygode z paro, musza czasami dopasowac dawkowanie lekow przeciwcukrzycowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jak zmienie wenlaflaksyne ktora biore juz 7 lat na paroksetyne i bede ja bral przez rok to bedzie sie dalo z niej zejsc? Boje sie ze wpakuje sie w ta paroksetyne i nie bede mogl z niej zejsc a wiadomo ze obna najbardziej uszkadza libido to co wtedy? Czy wenle tak samo trudno odstawic jak paroksetyne czy paroksetune gorzej? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moc, energia, PAROKSETYNA!

Paroksetyna to jest jednak to. Eliminuje wszystko poza brakiem motywacji, na to potrzebuję innego leku, a zwłaszcza swojej silnej woli. Na szczęście jej profil uspokajający i lekko sedujący nie powoduje większej amotywacji, jedynie ciężej się wstaje z samego rana, ale nigdy nie byłem rannym ptaszkiem. W ogóle na forum jestem dosyć cyklicznie. Jak jest dobrze to mnie nie ma. Jak się pojawiam na forum to znak, że u mnie dzieje się coś niedobrego. Tym razem jednak jest wyjątek, bo wpadłem przelotem, bo między innymi zapomniałem wyłączyć obserwacji na dziale sertraliny, a tam ciągle ktoś pisze i ciągle mi maile przychodziły 🙂 To się zdenerwowałem.

Ogólnie przez ten czas rozwiązałem problem obniżonego popędu seksualnego, no ogólnie najgorszego problemu dla faceta na ssri, bo to może grozić nawet hipogonadyzmem (po latach, nie bójcie się i nie wkręcajcie sobie, a jak coś to zbadajcie sobie jajka czy nie jakieś małe 🙂 ). I dziwię się, że nikt na to wcześniej nie wpadł. Problem jest z prolaktyną. Prolaktynę obniża dopamina, więc szukamy po agonistach dopaminy. I zostają nam właśnie leki na hiperprolaktynemię, mlekotok czy leki przeciwparkinsonowskie. Poszukujemy agonisty D2 najlepiej, najmniej efektów ubocznych. Jest jeden lek ogólnie dosyć źle tolerowany - bromokryptyna. Zwykle jest 50/50 jak mi mówiła endokrynolog. Jedni mają potężne uboki i nie zdzierżą tego leku, a inni łykają elegancko i nic im nie jest, poza oczywiście ogromną zaletę jest tani, około 20zł za słoiczek. Ja miałem te efekty uboczne to musiałem się zgodzić na drogi lek, ale on mi nie daje, żadnych uboków. Zwie się kabergolina - Dostinex. I nie ma skutków typowych dla SSRI, nie ma uboków i jest ok. Niby lek, lekiem, ale... satysfakcja z życia seksualnego pomaga napewno w depresji. 🙂 Mnie pomogło to, że choruję na niedoczynność tarczycy, a ona też podwyższa prolaktynę. Nie wiem czy daje się to po prostu żeby zniknęły uboki SSRI. Ja pokazałem badanie, że mam ponad 50 i git.
Co na ten temat sądzicie?

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.05.2020 o 09:08, Delikwent napisał:

Kilka dni temu odstawiłem parogen i czuję się fatalnie.

Bardzo źle śpię, pomimo 100mg chlorprotiksenu. Od rana jestem cały obolały i czuję mocną derealizację.

Ciągle odczuwam zmęczenie. Miał ktoś podobne objawy po odstawieniu tego leku ?

To po co odstawiles ? Zeby sie gorzej czuc ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.05.2020 o 09:08, Delikwent napisał:

Kilka dni temu odstawiłem parogen i czuję się fatalnie.

Bardzo źle śpię, pomimo 100mg chlorprotiksenu. Od rana jestem cały obolały i czuję mocną derealizację.

Ciągle odczuwam zmęczenie. Miał ktoś podobne objawy po odstawieniu tego leku ?

Odstawienie paroksetyny bywa trudne. Ja raz odstawiałam, ale dostałam zamiennik Cital, poszło gładko. Jak długo brałeś paroksetynę? Ja obecnie biore od lutego, zadziałała fantastycznie, zaczynałam od malutkich dawek. Do tego mam pregę 150mg. Ten zestaw zdziałał u mnie cuda.A byłam w stanie gorzej niż tragicznym. To i tak masz lekkie objawy miną.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kofel, witam i pozdrawiam ;) 
Czy zauwazyles u siebie po 
kabergolinie, oprocz podniesienia libido tez znormalizowanie wytrysku ? Czy moze nie miales na paro opoznionej ejakulacji ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Don Corleone dalej bierzesz paro? Jak to długo już? Pomaga?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jurecki, czesc ;) 

Biore paro juz 17 lat w dawce 20mg i dziala jak na samym poczatku ;) 
Jesli chodzi o uboki, to nadwaga z ktora ciagle walcze, no i opozniony wytrysk :D 
Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kofel Kabergolina nie jest już masakrycznie drogim lekiem, zwłaszcza ta z importu docelowego. Poza tym jest skuteczna już w bardzo małych dawkach. Jaką dawkę przyjmujesz tygodniowo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Don Corleone napisał:

no i opozniony wytrysk :D 

To przecież dobre więcej przyjemności jest :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy z paroksetyny tak samo trudno zejsc jak z wenlaflaksyny czy gorzej? Paroksetyna muli emocje tak jak olzapina czy nie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanko .
Z tego co czytałem paro w dużych dawkach np 60 mg działa na noradrenaline?
Biorę teraz 40 mg . Czy podwyższenie do 50 mg nie będzie pobudzenia itp ?
Pamietam że brałem 60 mg to jakby było pobudzenie czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pisze w tym dziale , (bo nie wiem gdzie ), chciałbym wszystkich przeprosić , którym obiecałem odpisać na Pw czy gdzie tam , ale nie jestem obecnie w stanie za wiele wykrztusić z siebie. Przez 2 tygodnie nie miałem na nic sił + lęki , teraz taki zajob energetyczny -znerwicowany+ lękliwość ,że siąść na komputerze na spokojnie to mnie przerasta .Sorry ,,, ta nerwica to Krzyż ,a Krzyż Pański trzeba nieść nawet ze skrzywiona mordą z bólu  , czekając na RADOSNY KONIEC ZMARTWYCHWSTANIA W NIEBIE !

 Trzymajcie się Panowie i Panie .

  

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×