Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

390 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      308
    • Nie
      69
    • Zaszkodziła
      51


Rekomendowane odpowiedzi

Zdecydowałem się odstawić po 5dniach seronil i będę zażywał arketis będę zaczynał od dawki 5mg przez 5dni później kolejne 10mg będę wprowadzał stopniowo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi oto iż moje zaburzenia lękowe tak jak strach przed ludźmi lek przed rozmowami o pracę lek przed odebraniem tele i fobia to seronil w tym kierunku nie pomoże tylko arketis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fluo by pomoglo, albo nie pomoglo. A paro Ci pomoze, albo nie pomoze. Z gory to sobie mozesz zakladac..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seronil jest lekiem przeciwdepresyjnym a ja potrzebuję przeciwlękowe go na fobie i agrofobie będę stopniowo wprowadzał lek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam pytanie brałem 5dni seronil w dawce 20mg odstawiłem go biorę 4dzirn rexetin w dawce 5mg i na noc trazodan 150mg od wczoraj wystąpiła umnie gorączka lub nadciśnienie cały czas mam podniesiona temperaturę ciała swędzenie po ciele czym to może być spowodowane 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skakaniem z kwiatka na kwiatek od takich sytuacji masz lekarza co my tutaj wróżki jesteśmy, że mamy wiedzieć co się dzieje ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem wczoraj u psychiatry zapisał mi na zaburzenia depresyjne lękowe citabax w dawce 20mg pierwszy tydzień po 10mg oraz abilify na aktywizację 7,5mg co sądzicie o tych lekach 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.12.2019 o 19:05, pauleta1987 napisał:

Czy parokstetyna powoduje u każdego duży apetyt i tycie 

Ja schudlam 10kg..mialam jadlowstret.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytam z ciekawości, czy widzicie różnicę w braniu różnej paroksetyny np. między Parogenem, Rexetinem, czy Paxtinem. Ja mam odczucie że Parogen na mnie działa jakoś najmocniej, chyba to nie możliwe...? Ostatnio miałam wykupiony Paxtin a teraz Od tyg mam Parogen i np wróciły mi te jak ja to nazywam "filmowe sny" normalnie filmy albo książki mogłabym pisać takie rzeczy mi się śnią, jak biore Rexetin lub Paxtin to nie są takie. Macie podobnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, dusznomi napisał:

Dziekuje. Lepiej mi juz. Mozna odstawic neuroleptyki ? Oczywiście z lekarzem. Czy to juz do konca zycia ?

Można. Ale jeżeli Ci pomagają to je lepiej bierz.

 

4 godziny temu, darunia napisał:

Pytam z ciekawości, czy widzicie różnicę w braniu różnej paroksetyny np. między Parogenem, Rexetinem, czy Paxtinem. Ja mam odczucie że Parogen na mnie działa jakoś najmocniej, chyba to nie możliwe...? Ostatnio miałam wykupiony Paxtin a teraz Od tyg mam Parogen i np wróciły mi te jak ja to nazywam "filmowe sny" normalnie filmy albo książki mogłabym pisać takie rzeczy mi się śnią, jak biore Rexetin lub Paxtin to nie są takie. Macie podobnie?

Te wahania są minimalne. Najczęściej rzędu placebo. W nerwicy czy depresji też nie za bardzo można sobie ufać, bo jesteśmy bardzo podatni na takie efekty. Na mnie wszystkie generyki czy też oryginały działają tak samo.

 

Słowo od siebie nt. paroksetyny. Nadeszło kilka dni ostrego zahamowania. Był to stan jeszcze gorszy niż przed depresją. Dobrze, że wtedy akurat miałem wizytę u psychiatry, bo bym zwariował. Całe dni kompletny brak energii, totalna alienacja, ziewanie cały czas. Kawa nic nie pomaga, jedzenie nic. Do ćwiczeń nawet nie mogłem się zmusić. Wrak człowieka. 3 dni mnie tak męczyło. Po tych 3 dniach zahamowania chyba przyszło działanie właściwe. Bo nie wstaję już tak zamulony jak wcześniej, mam więcej energii. Ogółem większa pewność siebie. Myślę, że jak wcześniej działanie leku było na 50% to teraz już tak czuję go na 80%. To jeszcze nie jest to, ale jest bardzo, bardzo ok i w takim stanie mogę śmiało funkcjonować. Niespełna 3 tygodnie by działanie wskoczyło na taki bieg. Dosyć szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, kofel napisał:

Słowo od siebie nt. paroksetyny. Nadeszło kilka dni ostrego zahamowania. Był to stan jeszcze gorszy niż przed depresją.

 _ jak ja dobrze znam tę piosenkę " Tyle Słóńca w całym Mieście ,,, popatrz ,o popatrz ,,, a potem pogoda sie piedoli i  leje dniami i nocami .

 Ja miałem Kofel mniej szczęścia z paro ( choć i tak słoneczna pogoda trwała latami na Parostatku, za co trzeba niestety było zapłacić kredytową ,,, zaraz po zejściu na niesychy ląd . Bilety kasowali po skończonej wycieczce , a ja głupi myslałem ,że to tak za darmo ,za free , dla mojego dobra . Dobro było , ale się skończyło .

 4 pozytywne lata na Paro i kicha . Potem 4 lata mniej pozytywne na Esci i kicha . Znowu Paro i super ,,, pomyslałem sobie ufffff , i że znów 4 lata laby i tańców ,,,,,, a tu WAŁEK , 4 miesiące i wysiadka , spierdla--laj frajerze . Pobudka w roli głównej z paralizującym lekiem , brak sił ( nie do rąbania drzewa ) tylko ,żeby sie umyć i reszty dnia nie spędzić na leżąco . Siedzenie na spoconej dupie ( nawet zimą )w tym stanie męczy najbardziej . Mysli czarne , brak apetytu , sen koniecznie szybko i na benzosach . Najgorsze ranki , Nagorsze kurwyszony ,żeby sie podnieść z pościeli ,,,, ja pierolllę . Wszystko męczy , życie męczy , ukatrupia , myśli jedne i te same , połózcie mnie w trumnie , tylko wyścielanej czymś miękkim i uśpijcie ,żebym tylko nie musiał sie obudzić .Odgłosy męcza , bolą wręcz fizycznie , najgorsze te z nagla , niespodziewane , te na które byś nie zwrócił uwagi będac zdrowym , teraz przyprawiają Cię o atak serca ( a ja nie chcem zejsć na zawał( bo talerz zonie wypadł z rąk  , mam jeszcze dziecko do odchowania ,,,, JEZU RATUJ ,,,,, i Reszta aktracji  , cos w tym stylu , czarne , i czarniejsze , o szarości możesz tylko sobie pomarzyć . I ta jebana szatańska myśl ,że to( co przeżywam ) juz nigdy sie nie skońxczy ,HUJjjj w dupęęę nienaoliwiony ,,,

 Cos jednak trzeba zrobić , zakombinować , wydupczyć ,,, nagłe pogorszenie , to i nagłe polepszenie może się zdarzyć ( podpowiada Anioł Stróż ) . Dawaj do szafy , zapasy , cos muszę mieć co przegoni ścierwo ... AMITRYPTYLINaaaa , trafiłem ,,, pod dwóch tygodniach ŻYJĘ !!! Chcę żyć ,,, dam radę dzis , przynajmniej dziś  . Oczywiście nie sam z siebie , z JEZUSEM CHRYSTUSEM ! I tyle w temacie Paro .

 Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acha , bo jeszcze zapomniałem dodać ,że do nocnej dawki Amitryptyliny ( 25mg -50 mg ) to z rana  moklobemid MAO_A w dawce 50 mg .

 Nikt tak w oficjalnej( Zaznaczam  w Polskiej zaściankowej ) psychofarmakologi nie robi , bo się boją że od nadmiaru serotoniny jajca spuchną a sutki wystrzelą złotym nektarem pizdrozji ,,, jednak  na zachodzie takimi właśnie mixami leczą lekooporne depresje oraz depresje u starszych ludzi ( żeby było ciekawiej ) dysponuję periodykami medycznymi ( juz z 97 roku ) w formie pisanej , gdzie te Mixy Mao-A + 3pireścieniowce to norlana skuteczna praktyka .

 Tak samo , jak w przypadku Selegiliny ( przy depresjach dopaminowych ) ,,,  u nas jak zwykle .

 Lek radzi sobie nie gorzej z dziecięcym ADHD niż metylofenidat ( gdzie u niektórych dzieci  metylo działa ujowo , lub uboki sa tak niefajne ,że ,,,

 https://grananerwach.pl/selegilina-dzialanie-przeciwdepresyjne/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, nawet ja sie balem mixa maoa z tlpd, a nawet z ssri. Ale podobno tlpd + nassa tez okropne ryzyko ZS, ja nie wiem ile bym musial tego zezrec, biochemicznie niewykonalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 _ jak ja dobrze znam tę piosenkę " Tyle Słóńca w całym Mieście ,,, popatrz ,o popatrz ,,, a potem pogoda sie piedoli i  leje dniami i nocami .

 Ja miałem Kofel mniej szczęścia z paro ( choć i tak słoneczna pogoda trwała latami na Parostatku, za co trzeba niestety było zapłacić kredytową ,,, zaraz po zejściu na niesychy ląd . Bilety kasowali po skończonej wycieczce , a ja głupi myslałem ,że to tak za darmo ,za free , dla mojego dobra . Dobro było , ale się skończyło .

 4 pozytywne lata na Paro i kicha . Potem 4 lata mniej pozytywne na Esci i kicha . Znowu Paro i super ,,, pomyslałem sobie ufffff , i że znów 4 lata laby i tańców ,,,,,, a tu WAŁEK , 4 miesiące i wysiadka , spierdla--laj frajerze . Pobudka w roli głównej z paralizującym lekiem , brak sił ( nie do rąbania drzewa ) tylko ,żeby sie umyć i reszty dnia nie spędzić na leżąco . Siedzenie na spoconej dupie ( nawet zimą )w tym stanie męczy najbardziej . Mysli czarne , brak apetytu , sen koniecznie szybko i na benzosach . Najgorsze ranki , Nagorsze kurwyszony ,żeby sie podnieść z pościeli ,,,, ja pierolllę . Wszystko męczy , życie męczy , ukatrupia , myśli jedne i te same , połózcie mnie w trumnie , tylko wyścielanej czymś miękkim i uśpijcie ,żebym tylko nie musiał sie obudzić .Odgłosy męcza , bolą wręcz fizycznie , najgorsze te z nagla , niespodziewane , te na które byś nie zwrócił uwagi będac zdrowym , teraz przyprawiają Cię o atak serca ( a ja nie chcem zejsć na zawał( bo talerz zonie wypadł z rąk  , mam jeszcze dziecko do odchowania ,,,, JEZU RATUJ ,,,,, i Reszta aktracji  , cos w tym stylu , czarne , i czarniejsze , o szarości możesz tylko sobie pomarzyć . I ta jebana szatańska myśl ,że to( co przeżywam ) juz nigdy sie nie skońxczy ,HUJjjj w dupęęę nienaoliwiony ,,,

 Cos jednak trzeba zrobić , zakombinować , wydupczyć ,,, nagłe pogorszenie , to i nagłe polepszenie może się zdarzyć ( podpowiada Anioł Stróż ) . Dawaj do szafy , zapasy , cos muszę mieć co przegoni ścierwo ... AMITRYPTYLINaaaa , trafiłem ,,, pod dwóch tygodniach ŻYJĘ !!! Chcę żyć ,,, dam radę dzis , przynajmniej dziś  . Oczywiście nie sam z siebie , z JEZUSEM CHRYSTUSEM ! I tyle w temacie Paro .

 Pozdrawiam.

Kurrka wodna to fajnie Kaleb, że Ci się polepszyło! Nieważne jaki mix, ale jak lekarz utrafił i jest ok to tylko się cieszyć!

U mnie właśnie został problem tylko z porankami, zwlekam się rano godzinami z łóżka. Czasami napędzam się fenibutem (chociaż też ostrożnie, wiadomo) jak czuję, że jest dużo, dużo gorzej. Potem stopniowo się rozpędzam aż w godzinach wieczornych jestem tak rozpędzony, że na noc są problemy z zaśnięciem. Około godziny 23-24 to już czasami przypominam osobę na lekkich psychostymulantach. Albo jakbym się ochlał zbyt dużej ilości kawy. Wizytę u psychiatry mam na 7 stycznia więc jak nic się do tego czasu nie zmieni to pomyślę czy czegoś minimalnie nie zmodyfikować w leczeniu. Póki co jest bardzo dobrze, nastrój mam dobry, ale mam w sobie olbrzymiego lenia. Chciałbym wrócić do pracy artystycznej, czuję, że jestem u progu, bo nawet jakieś pomysły zaczynają się w głowie kotłować.

Pozdrawiam gorąco!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Natrętnik napisał:

Kurde, nawet ja sie balem mixa maoa z tlpd, a nawet z ssri. Ale podobno tlpd + nassa tez okropne ryzyko ZS, ja nie wiem ile bym musial tego zezrec, biochemicznie niewykonalne.

Aj wiesz Natrętnik. ZS, wszyscy się tego boją i wszyscy przed nim ostrzegają. Ja też dla świętego spokoju. Ale jeżeli leki na Ciebie już nie działają i lekarz i Ty jesteście na tak to próbujcie. O ZS na prawdę trudno. To jest jak Yeti. Wszyscy słyszeli, a nikt nie widział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tlpd plus nassa to ryzyko zs? Kto Ci takich pierdol naopowiadal? Nassa podaje się ludziom z zs żeby ich puściło. Chodzi głównie o antagonizm 5ht2a. No chyba że coś pokrecilem ale nie sądzę. Największe ryzyko zs jest przy łączeniu dwóch leków z wychwytem zwrotnym serotoniny. Ba dwóch albo więcej. Ale tak jak powiedział przedmówca. Z zs trochę jak z yetim. Nie znam osoby która była nawet blisko zs. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, seneri napisał:

Tlpd plus nassa to ryzyko zs? Kto Ci takich pierdol naopowiadal? Nassa podaje się ludziom z zs żeby ich puściło. Chodzi głównie o antagonizm 5ht2a. No chyba że coś pokrecilem ale nie sądzę. Największe ryzyko zs jest przy łączeniu dwóch leków z wychwytem zwrotnym serotoniny. Ba dwóch albo więcej. Ale tak jak powiedział przedmówca. Z zs trochę jak z yetim. Nie znam osoby która była nawet blisko zs. 

Nassa oprocz antagonizmu 5ht2a, sa tez dosc silne serotoninergicznie, przynajmniej mirta. Nawet tu na forum pisala kobieta, ktora po dodaniu malej dawki mirty do anafranilu, trafila do szpitala z silnym atakiem paniki i zdiagnozowano ZS.

Edytowane przez Natrętnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak i nie. W ulotce jest że mirta w skojarzeniu z ssri może wywołać zs. Ale czego w ulotce nie ma. W praktyce serotonicznosc mirty wynika pośrednio z jej działania noradrenalinowego więc najpierw musiałby wystąpić zespół noradrenalinowy (wtf?). Mało tego. Jeśli łączenie ssri tlpd itd z mirta niosłoby jakiekolwiek ryzyko zs to polscy lekarze NIGDY by takiego połączenia nie przepisali gdyż żyjemy w psychiatrycznym ciemnogrodzie a jednak to częsta praktyka nawet w Polsce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Natrętnik napisał:

. Nawet tu na forum pisala kobieta, ktora po dodaniu malej dawki mirty do anafranilu, trafila do szpitala z silnym atakiem paniki i zdiagnozowano ZS.

 ,, ,że dostała napadu paniki , to się zgodzę ( bo to jej odczucie subiektywne i niezaprzeczalne ),,, ale ,żeby zaraz ZS to wróżenie z fusów .

 Bo jak to zmierzyć ? Na podstawie badania czego ? Moczu , krwi,potu , kału ???  Diagnoza , czyja ?, na podstawie jakich wymiernych i zmierzalnych badań, testów ???  U kogo  ,,,, etc .ktoś na to umarł i kiedy ? Firmy farmateuczny zabezpieczaj a sie na wszelki wypadek ,że ostrzegali ,żeby potem odszkodowań nie płacić itd .

 Takie bajki to jedna baba drugiej babie ,,,

 Swego czasu leżałem na ortopedii w dużym szpitalu i przywieżli gościa ze złamaną nogą . Od gościa śmierdziało alkoholem , był na mega kacu , roztrzęsiony , ale nie majaczył , szło się z nim dogadać , nawet padaczki alkoholowej w szpitalu nie dostał . Sam Ordynator Ortopedii zdiagnozował u niego delirium tremens i taką diagnoze wpisali mu do karty na łóżku . Gościu ( niewątpliwie alkoholik )był na tyle inteligenny ,że zaczął się burzyć przy wspóltowarzyszach na sali ,że ten lekarz pewnie nigdy nie widział gościa z delirium . Jednak co diagnoza to diagnoza ,,, lekarska .

 Tak samo jest z ZS . 

 Obecnie biorę z rana moklo 37, 5 + 5 paro , na wieczór 25 mg Amitryptyliny . 3 antydepy i to mi w takiem zestawie pomaga . Mniejsze dawki bo większa ilość . Równanie jest proste ,,, ale wynik korzystniejszy (-:

 Ranki faktycznie trudne , ale bez lęków , za to na wieczór coraz wieksze pobudzenie ( to zasługa Moklo ) . 

 Niedługo z niego ( moklo ) schodzę  ale dorzucam Pramolan do ami na noc . Może nawet zwiekszę Paro do 10 mg  ( mam powody ,żeby twierdzić ,że  przestało działać na mnie antydepresyjnie , ale nie ciągnie mnie tak do żarcia ( jak bez Paro ) .

 Niskie dawki leków , które wymieniłem , bo za rok 50 , wątroba i przerób juz nie taki lepszy jak 20 lat temu , czy  nawet 30 .

 Poza tym biorę na noc Naringinę , Apigeninę i ekstrakt z pestek  grejfruta ( dobrych sprawdzonych firm amerykańskich  ( z rana werapamil 75 mg ) . Owe trzy suplementy i werapamil znacznie podnosza steżenie Ami i paro we krwi i biodpostęność raczej ( sprawdzone na samym sobie na podstawie subiektywnych odczuć )

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, kofel napisał:

Kurrka wodna to fajnie Kaleb, że Ci się polepszyło! Nieważne jaki mix, ale jak lekarz utrafił i jest ok to tylko się cieszyć!

 Dzięki Kofel ,,, 

 lekarz trafił , powiedzmy ,,, 

 Jest taka teoria w psychiatrii ( opowiadał mi to swego czasu jeden psychiatra ) ,że trzeba na początku leczenia depresji dopierdzielić max dawkę aż do wystąpienia ZS i dopireo pózniej schodzić z dawka leku . Nie polecam .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, koniec off-topu. Czyszczę wątek.

 

Dalej możecie rozmawiać tu:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×