Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

397 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      313
    • Nie
      71
    • Zaszkodziła
      51


Rekomendowane odpowiedzi

Clover od kąd biore ten lek to boje się wypić chodz w niewielkich ilościach alkoholu,czytałam o tym troszkę i boję się że zwiękrzą mi się objawy.Boję się przerwać leczenie na dzień dwa żeby mi to nie wruciło,myśle że to jest zależne od organizmu.Mam jeszcze dziwne uczucie wśród ludzi i unikam ich czasem jak by mi to mija a czasem wole być sama.Poza tym zauważyłam ostatnio że często zapominam po prostu mam skleroze niewiem czy to może od tych leków masz coś podobnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja też brałem z rana w ciągu dnia ziewałem ale było całkiem a w nocy spałem jak małe dziecko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madzia26, zauwazylam ze podczas rozmowy, zacinam sie na chwile, po czym kontynuuje dalej. Nawet kumpela zwrocila mi na to uwage (ona jedyna wsrod znajomych wie ze biore takie leki). Długo sie zastanawiam zanim cos powiem, mimo ze wiem co chce przekazac, glupie... Te zawiasy czasami przeszkadzaja. Cos zaczynam mowic, nagle glucha cisza i po chwili dalej ciagne :?

Ci ktorzy nie znaja sytuacji (praktycznie wszyscy) mysla pewnie ze jestem tepa jak but...heh

Porozmawiaj z lekarzem, reakcja organizmu na lek to sprawa indywidualna. Alkoholu nie powinno sie pic przy takich lekach Mam fobie spoleczna i tez unikam ludzi, izoluje sie. Bralas wczesniej inne leki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clover nie nie brałam nigdy wcześniej takich leków,chodz żałuje że wcześniej nie zaczełam się leczyć pukim były to drobne reakcje nerwicy bo gdy pomyśle wstecz to od bardzo dawna to mam,do lekarza zgłosiłam się już dopiero jak już pożądnie mnie złapało.Niewiem czy ty też masz podobnie ale czuje dziwny stres aż serce mi mocniej bije jak muszę gdzieś iść np.do lekarza,fryzjera,coś załatwić strasznie to przeżywam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
clover nie nie brałam nigdy wcześniej takich leków,chodz żałuje że wcześniej nie zaczełam się leczyć pukim były to drobne reakcje nerwicy bo gdy pomyśle wstecz to od bardzo dawna to mam,do lekarza zgłosiłam się już dopiero jak już pożądnie mnie złapało.

 

Paromerc to rowniez moj pierwszy lek, tak samo jak Ty powinnam byla wczesniej zdecydowac sie pomoc, na psychiatre i psychologa byc moze wtedy nie potrzebne bylyby te leki. TO zaszlo za daleko, teraz ciezko sie wygrzebac :? i chyba juz nigdy nie bedzie jak dawniej:( Dobrze ze umowilam sie na wizyte, gdy wspominam w jakim bylam wczesniej stanie to mnie ciarki przechodza...mecze sie juz ktorys rok z kolei.

 

Niewiem czy ty też masz podobnie ale czuje dziwny stres aż serce mi mocniej bije jak muszę gdzieś iść np.do lekarza,fryzjera,coś załatwić strasznie to przeżywam

 

Mam to samo, dokladnie to samo! Nawet gdy chce isc na kawe do kumpeli to zaczynam myslec co sie po drodze zlego stanie, a nie daj Boze zeby mi przelecial przez droge czarny kot :!: Przez czarne mysli nakrecam sie i denerwuje, i te natrectwa przed wyjsciem dokądkolwiek... eh. Przez lęk zawalilam szkole...Chcialabym zeby ten cyrk sie kiedys skonczyl. :-|

Chodzisz do psychologa? jesli tak to masz indywidualna czy grupowa terapie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clover nie chodzę na terapie nawet lekarka mi nie zaproponowała,zastanawiam się czy nie powinnam iść,po wakacjach po woli będę odstawiać te leki może terapia by mi pomogła niewiem sama,boję się trochę wyjść do ludzi tak że grupowa to nie bardzo dla mnie,a ty chodzisz na terapie?pomaga to coś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

madzia26, chodze do psycjologa i psychiatry mniej wiecej od konca lutego. Moi starsi maja znajoma ktora pracuje w osrodku dla chorych na schizofrenie i ta umowila mnie z psychologiem. Babka jest naprawde ok, stara sie pomoc jak potrafi. Na pierwszym spotkaniu poryczalam sie jak glupia ale teraz jest lepiej, rozmawiamy swobodnie.

Nawet nie chce myslec co by bylo gdybym nie poprosila o psychologa, bo matka nie widzi wcale problemu, uwaza ze jestem leniwa i przez to zawalilam szkole, zawalilam BO MI SIE NIE CHCIALO, a prawde mowiac g*wno wie na temat tego co mi jest i sie tym nie interesuje. Tez boje sie grupowej wiec wole idyw.

 

Madzia idz do psychologa, nie masz nic do stracenia, a moze Ci to pomoc!!! Zrob to dla siebie! to nic strasznego, tam Cie wysluchaja i doradza. Byc moze po rozmowie z teraputa uswiadomisz sobie pare spraw, przemyslisz pare rzeczy. Zawsze mozesz zrezygnowac jesli stwierdzisz ze to juz nie jest Ci potrzebne, na poprawe potrzeba jednak troche czasu ale warto!

Nie patrz na innych zrob to dla siebie! daj sobie szanse, zobaczysz ze warto bylo!:)

Trzymam kciuki ! dasz rade! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

clover dzieki za słowa otuchy zdecyduje się na tą terapie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki :) Tabletkę biorę rano, najczęściej przed wyjściem z domu, więc również na czczo. Dzwoniłam do mojej Pani dr i powiedziała mi, że poty, zwłaszcza nocne to bardzo częsty skutek uboczny przyjmowania tego leku i mam się nie przejmować. Miałam zmniejszyć dawkę od od czerwca do połówki tabl. ale nie wytrzymałam i zmnieszyłam trochę wcześniej, poty są już mniej obfite, ale są :( Ale przynajmnej nie śpię w dzień, więc życie jako tako wraca do normy pod tym względem, nie wiem jak moja psychika na to zareaguje, mam nadzieję, ze zgodnie z planem Pani doktor zakończę leczenie na przełomie sierpnia i września.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madzia tak trzymaj! super ze sie zdecydowalas, bedzie dobrze zobaczysz! trzymam kciuki Powodzenia :D opowiedz jak bylo i co czulas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Paromerck to pierwszy lek w mojej przygodzie z nerwicą, biore go od 5 tygodni.

Jestem osobą strachliwą w braniu tego typu leków więc zaczęłam od ćwiartki aż własnie od 4 dni biore całą. Do tej pory było oki aż do dziś.... :-(

Szykuje sie na wizyte do pani psycholog a tu zonk- mlekotok z piersi- przeraziłam sie strasznie szukając czym predzej ulotki tego leku- no i takowy objaw jest ale wystepuje jako "rzadki" hmm.. więc zaczęłam cisnąc drugą pierś i tez cos tam sie pojawiło białego. Więc gdyby to było coś w rodzaju torbiela bądz innej niespodzianki to by chyba w obu piersiach sie nie pojawiło?

Do tego pojawiły sie zrywy mięśni dośc niemiłe, mam je głównie przed zasnięciem więc zasnąć jest trudno:-(

Miał ktoś z Was podobnie?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie ponownie

Rexetin biorę już 3 lata (!) wiadomo mam gorsze i lepsze dni ale ogólnie nie jest źle.Mam jednak problem z odstwieniem go...Nie daję rady.Wystarczy że zmniejszę dawkę o 1/4 tabletki a wszystkie objawy (przede wszystkim uporczywy lęk)-wracają... Dzisiaj byłam u lekarki i stwierdziła że mam 2 dni nie brać rexetinu i zastąpić go velafax-em.Boję się takiej zmiany...Czy ktoś był może w podobnej sytuacji? Czy będę znów się czuła potwornie i przyzwyczajała na nowo do Velafaxu ?

O kurde już mi gorąco na samą myśl że mam coś odstawić i coś nowego brać...

pomożecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie chcę Cie martwić ale wydaje mi sie ,że bedziesz musiała sie przyzwyczaić do tego Velafaxu.Ja tak kiedyś przechodziłem z fluoksetyny na Velafax i było bardzo źle(jeśli chodzi o stan psychiczny);aż do tego stopnia ,że po braniu go przez ok.10 dni (teraz dokładnie nie pamiętam ile to było) musiałem go odstawić i wrócić do fluoksetyny.

Ja mam ogólnie złe wspomnienia jesli chodzi o Velafax-mnie ten lek poprostu nie służył,czułem sie po nim jak marionetka,jakiś pusty,jak żywy trup(coś jak zombi) ale to nie znaczy,że z Tobą musi być tak samo....Siedziałem wpatrzony w jeden punkt,zero kontaktu ze światem-naprawdę niemiłe wspomnienia.Lekarz stwierdził(później),że musiałem być poprostu wrażliwy na ten lek!

 

Może na czas przyzwyczajenia do Velafaksyny powinien Ci zastosować jakąś osłonkę w postaci dobrego uspokajacza(jakąś benzodiazepinę(łagodną)) tak np. na pierwszy miesiąc?!

Nie wiem ,nie jestem lekarzem i nie mogę nic więcej pomóc.....pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od 9 mc biorę ParoMerck. Od 2 miesięcy mam zmniejszoną dawkę z 20mg do 10mg. Samo zmniejszenie dawki nie obyło się od kłopocików ( wewnętrzne rozedrganie, zawroty głowy), ale największym problemem jest dla mnie tycie. W niespełna 2 mies przytyłam 8 kg przy stałej diecie, a co śmieszne przy zwiększonym ruchu. Często występują u mnie obrzęki dłoni, twarzy. Czy miał ktoś podobne obiawy? Kiedy to może ustąpić? Bardzo proszę o wskazówki i Wasze opinie. Z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc tez biore paromerc ale 6 miesiac zauwazylam zwiekrzony apetyt,po za tym od jakiś dwuch trzech tygodni zauważyłam że stałam się bardziej senna,zmęczona nic mi się nie chce niewiem co sie ze mna dzieje czy to może od tego leku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey, ja właśnie się walnęlam i wziełam pierwszą za dużą dawkę miałam brać po połowie, 10 a łyknęło mi się 20 :D , od godz. 12 w południe do teraz czyli ponad 10 godzin czuje się jak po zażyciu niezłej dawki alkoholu, pół dnia przespane, drugie pół to przychodzenie do siebie. Dodatkowo nasiliła się agresja. Tabletka przepisana na rano, bo o tej porze czuje się najgorzej, hmmmm tylko że jak zapodam ją sobie to reszte dnia prześpie, czy to normalne? Czy póżniej jest lepiej i od rana będe pełna sił?

Proszę o komentarza w tej sprawie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wam wszystkim ! Choruję na stany depresyjno - lękowe, z większym akcentem na to drugie. Przez rok brałem stimuloton (sertralina). Z poczatku było bosko, poźniej z biegiem czasu zaczęło się robić średnio. Po konsultacji z lekarzem postanowiłem przerzucić się na paroksetynę - Xetanor. Lek biorę dopiero od tygodnia, w dawce 20 mg. Jednak niepokoi mnie to, że... nie mam żadnych skutków ubocznych. Miałem je gdy zaczynałem brać stimuloton, miałem gdy rok temu przez 9 dni jadłem Rexetin (odpw. Xetonaru), jak również miałem gdy przez parę dni jadłem paxtin, jakieś dwa lata temu. (z tych prób wtedy nic nie wyszło, nie byłem dobrze nastawiony do leków). Podsumowując, martwię się, że brak skutków ubocznych jest równoznaczny z tym, że lek na mnie nie działa(nie zadziała).

Zastanawiam się nad zmianą odpowiednika - zamierzam się udać po konsultacje do lekarza. Jednak zanim to zrobię, chciałbym się dowiedzieć o Waszych doświadczeniach.

Czy ktoś z Was na początku brania tego leku nie miał żadnych skutków ubocznych (w ogóle nie odczuwał, że bierze) , a później lek na niego zadziałał i poczuł poprawę ?

Serdecznie pozdrawiam wszystkich "wariatów" :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, ja biore seroxat od kilku miesiecy i zauwazylem niepokojace objawy gdy mija dzialanie leku. bol glowy,zawroty ,ucisk....po kilku nastepnych godzinach bol staje sie nie do zniesienia.jak tylko wezme to po 20-30min mija. Biore 20mg na wieczor.dodatkowo lykam 0,5mg xanaxu rano i 1200mg memotropilu(odpowiednik neotropilu). Nie cieszy mnie wczle to ze przy odstawianiu tak bardzo zle sie czuje. w sumie to nie czuje zeby seroxat na mnie dzialal.biore go na noc bo gdy bralem rano to bylem jak na jawie. czuje ze organizm sie uzaleznil fizycznie od leku.nie polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja mam zaczac go brac zamiast zoloftu no i oczywiscie po przeczytaniu ulotki najlepiej uciekłabym gdzies :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja się też strasznie bałam go zacząć z resztą nigdy nie brałam takich leków ale lekarka wytłumaczyła mi że jest to bezpieczny lek niewiem czy tylko chciała mnie uspokoić...ale dobrze znosiłam ten lek chociaż początkowe 4 tyg.nie należały do najwspanialszych ale to raczej każdy przeżywa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę długi czas seroxat na nerwicę lękową, początkowo 20mg, teraz 40mg... Ale mam parę problemów i chciałbym go zmienić na coś podobnego z tej grupy. Oczywiście pójdę do psychiatry, ale chciałbym poznać też wasze opinie, bo przyznam że im więcej czytam tym bardziej durnieję.

 

W seroxacie przeszkadza mi:

 

- tycie - strasznie przytyłem, myślę że to od tego,

- kompletne zwariowanie libido (głównie znaczne osłabienie),

- dziury w pamięci (nie pamiętam co robiłem 2-3 dni temu, opowiadam te same dowcipy tej samej osobie po kilka razy itd.),

 

Chciałbym żeby nowy lek:

 

- nie "zniszczył" poczucia pewności siebie, spokoju i bezpieczeństwa, które mam na seroxacie,

- nie upośledzał prowadzenia pojazdów (seroxat u mnie na to nie wpływa),

- łagodnie zastąpił seroxat (bez okresu odstawienia obu leków),

- nie powodował problemów po alkoholu - wiem że nie powinno się pić z takimi lekami, ale na seroxacie nie mam żadnych specjalnych odlotów, może tylko tyle, że szybciej się upijam.

 

Z dziurami w pamięci i bez alkoholu mogę żyć, z innymi możliwymi efektami ubocznymi (jak suchość, nudności) też, ale pozostałe wymienione punkty są dla mnie ważne - głównie skuteczność (czyli brak lęków), schudnięcie i libido. Myślicie że znajdzie się coś takiego?

 

Dzięki, pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biore 5 dzien, i jakos soe trzymam,poki co nie zauwazyłam jakichs szczegolnych skutków ubocznych, oby nie zapeszyc :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę Seroxat 20 mg już 16 dni. Efektów na razie nie widać. Początkowo były delikatne skutki uboczne: lekkie zawroty głowy, delikatne zbieranie się na wymioty :P ziewanie wraz z drżeniem szczęki. To wszystko przeszło po kilku tabletkach ale stan jaki był taki jest. Czuję się bardzo nieokreślenie, dalej mam symptomy PTSD, dalej lekka/średnia depresja, czasem ataki paniki. Moje dawkowanie jest takie:

Seroxat 20 mg - rano

Afobam 0,5 mg - południe i po południu

Xanax SR 0,5 mg - wieczór

Lexotan 1,5 mg - na noc

Oprócz Seroxatu działają wszystkie pozostałe leki, mimo że biorę je już pod ścisłą kontrolą doświadczonego internisty już 7 miesiąc, który zasłynął tu gdzie mieszkam przede wszystrkim wyciąganiem ludzi z depresji, potwornych nerwic, anoreksji. Działają zwłaszcza wtedy, gdy jestem w jednym miejscu, i mało się ruszam. Ale Seroxat nie działa. Brałem już Amitryptylinę 25 mg (odstawiona przez lekarza bo wywoływała otępienie), Sulpiryd 50 i 100 (odstawione bo miałem wrażenie że patrzę na siebie z boku, byłem nienaturalnie uspokojony, to mi się wydawało sztuczne, cały czas się śmiałem, z byle czego, w dodatku drżały mi nogi, i te paskudne wrażenie że zaraz się wykręcę w bok). A Seroxat??

Powiedzcie mi żebym wytrwał w jego braniu. Bo na razie nijak nie działa. Jak brałem Coaxil w podwójnych dawkach to przynajmniej miałem lepszą pamięć i koncentrację :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 miesięcy leczysz depresję u internisty?????

menu też masz niezłe - Xanax i Afobam to to samo, razem dają ładną daweczkę....

tylko pogratulować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten internista wyciągnął z depresji, nerwic, anoreksji i bulimii tysiące osób. Widocznie powinien być psychiatrą, nie internistą :evil:

Zresztą nie kpij człowieku sobie ze mnie i z leków. Przeczytaj ulotkę np. Xanaxu SR i przekonaj się, ile miligramów na dobę alprazolamu muszą żreć osoby z silnymi atakami paniki, nie mogące w ogóle funkcjonować.

Moje "menu" to przy ich pikuś. Gratuluj sobie samemu pochopnego wydawania opinii.

Zresztą, jakżeś taki opiniotwórczy, to Ci powiem, kimkolwiek jesteś: mam zwiększoną dawkę Seroxatu do 30 mg, resztę mam odstawiać ćwiartkami od przyszłego tygodnia i potrwa to minimum 2 miesiące. Od przyszłego tygodnia też rozpoczynam psychoterapię, 100 km od mojego miejsca zamieszkania. Skrytykujesz i to? Dobrej nocy Państwu życzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×