Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Ania

PAROKSETYNA (Seroxat,Xetanor,Arketis,Paxtin,Rexetin,Parogen)

Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

446 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy paroksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      348
    • Nie
      77
    • Zaszkodziła
      59


Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, Michu95 napisał:

brałem paroksetyne i nie pomógł mi wręcz zaszkodził.

W jaki sposób zaszkodził?

Edytowane przez Szczebiotka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.09.2022 o 10:19, acherontia styx napisał:

Paroksetyna niestety powoduje sedację, a im wyższa dawka tym większą, także ten leń może trochę osłabnie, ale będziesz go w mniejszym lub większym stopniu odczuwać. Mi on aż tak bardzo nie przeszkadzał, bo jak coś musiałam czy nawet nie musiałam, ale chciałam zrobić to to robiłam, ale to kwestia motywacji i samodyscypliny też trochę. Zresztą później już ignorowałam to i nawet tego nie zauważałam.

O właśnie w punkt. Słowa, które są kwintesencją prawidłowego podejścia do leków SSRI. Żaden lek nic nie zrobi za nas. Paroksetyna ma wyciąć lęki i na tym polu się sprawdza. Sedacja na niej nie jest taka że się leży, lewituje, a z ust cieknie piana. Raczej nazwałbym to lenistwem i samozadowoleniem. Jak się chce można być aktywnym i na paro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej.

Kolejny dzień na dawce 40 mg paro. Nie ma tragedii. W sumie napisze tak, nie mam żadnych uboków 🤨 aż dziwne. Pierwszy dzień było trochę dziwnie ale myślę że większość sobie po prostu wkręciłam. Głowa mnie bolała ale może to być przez pogodę bo pada u mnie od kilku dni. Więc w sumie jestem zadowolona z tego, że nie mam jakiś jazd po zwiększeniu dawki 🙂

Niedługo robię test na sobie i mąż ( nie dzisiaj) zawozi mnie do marketu 😬 trochę się boje, ale jak to mówimy lęki trzeba przełamywać.

Chwilowo jestem zadowolona. Wczoraj biegałam z córką 😁 jest spoko, oby tak dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, chester napisał:

O właśnie w punkt. Słowa, które są kwintesencją prawidłowego podejścia do leków SSRI. Żaden lek nic nie zrobi za nas. Paroksetyna ma wyciąć lęki i na tym polu się sprawdza. Sedacja na niej nie jest taka że się leży, lewituje, a z ust cieknie piana. Raczej nazwałbym to lenistwem i samozadowoleniem. Jak się chce można być aktywnym i na paro.

Hmmm, tutaj to nie dokońca tak. U mnie paroksetyna powoduje taką sedację, że ja nie mam siły chodzić, aż oddycha mi się ciężko, a ja do leniwych raczej nie należę, mam troję dzieci i własny biznes i tutaj też nie ma mowy o żadnym samozadowoleniu bo ja wcale na niej szczęśliwcem nie byłem. Takie miałem po niej zmęczenie jakbym był czymś zatruty. Także są wyjątki, a przy takim przyjebaniu jak miałem po niej nawet na 10mg to wszystko jest tak naprawdę robione na siłę i to nie jest lenistwo, bynajmniej nie w moim przypadku. Śpię po 4 godziny dziennie, od 5 rano jestem na nogach w soboty pracuje i jeszcze potrafię godzinę dziennie trzepać futro żonce i na paroksetynie też to było, ale byłem wycięczony. Trzeci dzień jestem teraz bez leków. Zszedłem z 300mg wenlafaksyny w pięć dni do zera i jedynie co odczuwam to nieposkromioną siłę i dość częste zapy. Ooooo, otworzyłem się jak stary dżem 😂😂😂😂😂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niby wszyscy żeśmy tacy sami, a jednak "ściana między nami " To co jednych zabija innych budzi do życia. Więc gdzie jest ten prawidłowy nurt i kto go wytycza hmmm, zastanawialiście się kiedyś nad tym??? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wszystko zalezy od tego jakimi jesteśmy ludźmi Ja uważam że ludzie bardziej wrażliwi są bardziej podatni na depresję lub zaburzenia lękowe. Ja z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić że to że choruje na zaburzenia lękowe i depresję jedt skutkiem wielu czynników z mojego życia...I to wszystko trwało wiele lat.Najgorsze że próbowałem "leczyc" się alkoholem co doprowadziło do tego że się od niego uzależniłem Teraz nie pije lecz zaburzenia zostały a alko je tylko pogłębilio.Lecze się Seroxatem który mi bardzo pomógł przez ponad rok Stwierdziłem że jest już ok i go odłożyłem lecz po paru miesiącach wszystko wróciło choć nie w takim stopniu jak wcześnie Jestem znowu ponad miesiąc na paro I jest lepiej Spie dobrze choć poranki bywają ciezkie ale można żyć.

Także leki pomagają trzeba w nie uwierzyć i przetrwać początkowy okres bo bywa bardzo ciężki....

Wszystkim dużo zdrowia I ismiechu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Lukaszroz napisał:

To wszystko zalezy od tego jakimi jesteśmy ludźmi Ja uważam że ludzie bardziej wrażliwi są bardziej podatni na depresję lub zaburzenia lękowe. Ja z perspektywy czasu mogę śmiało stwierdzić że to że choruje na zaburzenia lękowe i depresję jedt skutkiem wielu czynników z mojego życia...I to wszystko trwało wiele lat.Najgorsze że próbowałem "leczyc" się alkoholem co doprowadziło do tego że się od niego uzależniłem Teraz nie pije lecz zaburzenia zostały a alko je tylko pogłębilio.Lecze się Seroxatem który mi bardzo pomógł przez ponad rok Stwierdziłem że jest już ok i go odłożyłem lecz po paru miesiącach wszystko wróciło choć nie w takim stopniu jak wcześnie Jestem znowu ponad miesiąc na paro I jest lepiej Spie dobrze choć poranki bywają ciezkie ale można żyć.

Także leki pomagają trzeba w nie uwierzyć i przetrwać początkowy okres bo bywa bardzo ciężki....

Wszystkim dużo zdrowia I ismiechu

Hmmm no ja mam trochę inny pogląd, bo wrażliwy to zbytnio nie jestem i potrafię kierunkować emocję, a mimo tego depresja mnie się trzyma i to kurczowo od najmłodszych lat. Być może z lękami jest tak, że ktoś wrażliwy ma z nimi problem i jest podatniejszy. Na to co Ty zareagujesz lękiem to ja zareaguję agresją i będę szukał konfrontacji, podczas gdy Ty będziesz tego unikał i się zamykał. Wszystko zależy od wbitego w głowę racjonalizmu i logiki z niego płynącej. Dlatego też, tak ciężko jest wyznaczyć ten prawidłowy nurt, ale ja go mam, a moje zaburzenie polega na innym postrzeganiu świata niż większość ludzi. Dziwadło ze mnie, ale taki mam już charakter i ja nie zamierzam go zmieniać mimo, że przez niego nieraz cierpię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, DEPERS napisał:

Hmmm, tutaj to nie dokońca tak. U mnie paroksetyna powoduje taką sedację, że ja nie mam siły chodzić,

Wiadomo, że dochodzą kwestie indywidualnej reakcji na leki, ale też nie można wszystkiego zwalać na paroksetynę. Jak ktoś od miesiąca siedzi w domu i nagle ma coś zrobić, to wiadomo, że po miesiącu "opierdzielania" w 80% nie będzie się chciało takiej osobie i to nie ważne czy i jaki bierze lek. 

Że paroksetyna powoduje sedację to fakt, ale to nie jest sedacja na zasadzie jakbyś połknął midazolam np., że najlepiej wtedy leżeć bo zaburzone mogą być funkcje psychomotoryczne. To jest sedacja, którą do pewnego momentu na spokojnie można przeskoczyć i żyć normalnie. Wystarczy przestać analizować czy mi się chce czy nie, tylko jak musisz to robisz. Ja brałam 2 lata ponad paro w dawce 40mg i jasne, że często ją odczuwałam, ale wystarczy zadać sobie pytanie czy nie chce mi się bo rzeczywiście jestem zmęczony/a czy to raczej coś bardziej pod "lenistwo"/skutek uboczny leku. W 95% przypadków wychodzi, że to "zmęczenie" nie ma nic wspólnego z prawdziwym zmęczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, DEPERS napisał:

Niby wszyscy żeśmy tacy sami, a jednak "ściana między nami " To co jednych zabija innych budzi do życia. Więc gdzie jest ten prawidłowy nurt i kto go wytycza hmmm, zastanawialiście się kiedyś nad tym??? 

Dla jednych Bóg, dla drugich los, a dla innych procesy czysto fizyczne 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, acherontia styx napisał:

Wiadomo, że dochodzą kwestie indywidualnej reakcji na leki, ale też nie można wszystkiego zwalać na paroksetynę. Jak ktoś od miesiąca siedzi w domu i nagle ma coś zrobić, to wiadomo, że po miesiącu "opierdzielania" w 80% nie będzie się chciało takiej osobie i to nie ważne czy i jaki bierze lek. 

Że paroksetyna powoduje sedację to fakt, ale to nie jest sedacja na zasadzie jakbyś połknął midazolam np., że najlepiej wtedy leżeć bo zaburzone mogą być funkcje psychomotoryczne. To jest sedacja, którą do pewnego momentu na spokojnie można przeskoczyć i żyć normalnie. Wystarczy przestać analizować czy mi się chce czy nie, tylko jak musisz to robisz. Ja brałam 2 lata ponad paro w dawce 40mg i jasne, że często ją odczuwałam, ale wystarczy zadać sobie pytanie czy nie chce mi się bo rzeczywiście jestem zmęczony/a czy to raczej coś bardziej pod "lenistwo"/skutek uboczny leku. W 95% przypadków wychodzi, że to "zmęczenie" nie ma nic wspólnego z prawdziwym zmęczeniem.

Oh Ty wygłodniała lwico:) lubisz wyzwania? 5%, aż tyle???? Wiesz, że niekiedy zwycięzcę od przegranego dzieli jedna tysięczna sekundy hmmmm? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich farumowiczów. Wiem, że ten temat był już poruszany, ale od pewnego czasu przyjmując Paroksetynę - 20 mg, zacząłem mieć problemy z ejakulcją, praktycznie dojście jest niemożliwe. Po odstawieniu wszystko wraca do normy oprócz lęków, dołów i fobii społecznej - mam te zaburzenie, diagnoza: zaburzenia depresyjne mieszane. Co radzicie? To jedyny lek, który w jakimś stopniu mi pomógł a przeszedłem przez cała listę Mendelejewa.Lekarz zalecił Buproprion, ale się wycofał ze względu na noradrenalinowe działanie tego leku, czego mój organizm nie toleruje, bo to mi podkręca lęki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Pers napisał:

Witam wszystkich farumowiczów. Wiem, że ten temat był już poruszany, ale od pewnego czasu przyjmując Paroksetynę - 20 mg, zacząłem mieć problemy z ejakulcją, praktycznie dojście jest niemożliwe. Po odstawieniu wszystko wraca do normy oprócz lęków, dołów i fobii społecznej - mam te zaburzenie, diagnoza: zaburzenia depresyjne mieszane. Co radzicie? To jedyny lek, który w jakimś stopniu mi pomógł a przeszedłem przez cała listę Mendelejewa.Lekarz zalecił Buproprion, ale się wycofał ze względu na noradrenalinowe działanie tego leku, czego mój organizm nie toleruje, bo to mi podkręca lęki.

Ja po tritico miałem cały dzień kisiel w majtkach. Zapytaj lekarza co o nim sądzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie wpadłem na to a mam trochę tego zobaczymy, kiedyś brałeml  to na nerwice, ale poza podwyższonym libido nic nie dawało może się sprawdzi. Dzięki Depers za ciekawa podpowiedź - nawet o tym nie pomyslałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, DEPERS napisał:

Ja po tritico miałem cały dzień kisiel w majtkach. Zapytaj lekarza co o nim sądzi

Pojedyncze wzięcie Trittico nie dało rady, trzeba chyba obniżyć dawkę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pers napisał:

Pojedyncze wzięcie Trittico nie dało rady, trzeba chyba obniżyć dawkę

Nie kombinuj sam, no chyba, że Ty z tych których lekarz pyta co ma zrobić. Wiem z autopsji forum, że trazodon nasila początkowo lęki i to do takiego stopnia, że rano niektórzy srają po gaciach, szczególnie na początku,  to raz, a dwa, że jedna tabletka to nic nie wprowadza, czy odrazu poczujesz się lepiej czy gorzej to loteria. Więc zawsze trzeba poczekać. Pierwsze tabletki zazwyczaj wprowadzają chaos, jednym pozytywny, a drugim piekielny. Nigdy nie próbowałem combo paro+trazo, ale próbowałem wenla+trazo+mirta i ogień był taki, że mało nie schodziłem na pupie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstawiłem fluoksetynę (wcześniej też sertralinę) i od dziś biorę paroksetynę, na razie tylko 10 mg. Niedawno włączyłem reboksetynę która całkiem dobrze stymuluje i dodaje motywacji ale też niestety trochę zwiększa lęk i napięcie emocjonalne, stąd powrót do paroksetyny po wielu latach. Brałem ją parę lat już nawet w dawce 50 mg i na lęk działała co najmniej tak samo dobrze jak wenlafaksyna i nie byłem po niej wcale zmulony, no najwyżej kilka dni, chociaż z motywacją było ciężko. Wydaje mi się jednak że reboksetyna temu zapobiegnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, zburzony napisał:

Odstawiłem fluoksetynę (wcześniej też sertralinę) i od dziś biorę paroksetynę, na razie tylko 10 mg. Niedawno włączyłem reboksetynę która całkiem dobrze stymuluje i dodaje motywacji ale też niestety trochę zwiększa lęk i napięcie emocjonalne, stąd powrót do paroksetyny po wielu latach. Brałem ją parę lat już nawet w dawce 50 mg i na lęk działała co najmniej tak samo dobrze jak wenlafaksyna i nie byłem po niej wcale zmulony, no najwyżej kilka dni, chociaż z motywacją było ciężko. Wydaje mi się jednak że reboksetyna temu zapobiegnie.

Daj znać jak będzie u ciebie. Od razu zmieniłeś leki czy stopniowo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Szczebiotkaod razu, zawsze tak robię i jeszcze nie miałem problemów żadnych. Będę dawał co i jak, na razie jestem po 10 kg rano i na szczęście w ogóle mnie nie muli, nie zwiększyło lęków a z paro ponoć to się zdarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, zburzony napisał:

@Szczebiotkaod razu, zawsze tak robię i jeszcze nie miałem problemów żadnych. Będę dawał co i jak, na razie jestem po 10 kg rano i na szczęście w ogóle mnie nie muli, nie zwiększyło lęków a z paro ponoć to się zdarza.

No ja jak zaczęłam brać paro to miałam jazdy bez trzymanki jeśli chodzi o lęki czy napady paniki. Już weszłam na 40 ( sama🤪) bo 30 nie za bardzo dawała rady. Ale już nie mam żadnych skutków ubocznych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×