Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam,


korppi

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem nowym użytkownikiem tego forum.Troszkę czytałam zamieszczone tutaj tematy i w końcu, zdecydowałam się sama zalogować.

Od około dwóch tygodni odczuwam dziwne stany i zastanawiam się czy to jest nerwica, a może już zupełnie co innego. Mam nadzieję, że znajdę tutaj jakieś wsparcie i możliwość rozmowy, zanim uda mi się wykonać wszystkie potrzebne badania i uzyskać pomoc specjalisty. Jak na razie bardzo się boję, co się ze mną dzieje, najbardziej obawiam się choroby psychicznej. :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczęło się od zawrotów głowy, lęk że zemdleję, że coś się ze mną dzieje nie dobrego. Zrobiłam badania krwi, żelazo, cukier, hormony tarczycy - wszystko w porządku. Sądziłam, że to przemęczenie, że może to grypa (podwyższona temperatura, poty, uczucie słabości). Aspiryna, herbatka z cytrynką, łóżeczko. Było dobrze, jak nie wstawałam to wszystko było ok, więc się nie martwiłam. Jednak dokładnie tydzień temu wieczorem, doznałam uczucia lęku, z niewiadomych przyczyn, panika zaczęła rosnąć, aż do momentu jakiegoś absurdu, uczucie jakiegoś przyduszenia, nierealności jak w koszmarach, myślałam że wariuję, najgorsze było to że miałam wrażenie że już się tego nigdy nie pozbędę. Pomyślałam że może jest to wpływ leku jaki wzięłam na noc, zaczęłam czytać ulotkę i tam faktycznie było napisane, że mogą być takie efekty uboczne. Wtedy się trochę uspokoiłam, wypiłam ziółka na uspokojenie i zasnęłam. Lecz niestety od tamtego czasu lęk w jakiś sposób we mnie został, postanowiłam iść do lekarza. Byłam w poniedziałek, opowiedziałam o wszystkim, powiedział że owszem może być to objaw grypy, takie zmęczenie itd. a co do tego ataku paniki powiedział, że owszem to też mogło być to. Dostałam antybiotyk i Pramolan, bo lekarz stwierdził, że pachnie mu to depresją. Moje uczucia to: budzę się z okropnym lękiem, jak będę się dzisiaj czuć, także nie chce mi się wstawać, żałuję że nie mogę spać cały czas, trzęsę się z nerwów. Jak wstanę to po jakimś czasie wraca to uczucie jakby "pływania", zawieszam się, mam problem z koncentracją, czasami dochodzi (to raczej koło południa i popołudnia) uczucie nierealności jakbym śniła, czasami czuję się jakbym trochę nie czuła siebie, np. lewa ręka wydaje mi się jakby nie moja. Czuję się zmęczona choć nic nie robiłam, ziewam maniakalnie, mam biegunkę i wcale ale to wcale nie mam apetytu - jem na siłę i jest to da mnie bardzo męczące, mam uczucie ucisku głowy, mam "ciężkie" oczy. Dopiero pod sam wieczór przychodzą takie momenty, że nagle czuję się bardzo dobrze, odprężam się, czuję się znowu sobą, choć mam uczucie pewnego wyczerpania. Zasypiam spokojnie i sny nawet są w porządku, tylko jak wstaje zaczyna się wszystko od nowa.Tak bardzo pragnę być zdrowa i czuć się normalnie!!!!!!!!!!!!!! Czy kiedykolwiek jeszcze taka będę?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myslisz o wizycie u psychjatry ? Czym prędzej tym lepiej . Wygląda to na początek nerwicy .

Czy przed tygodniem w dniach kiedy był ten atak duszności ,stało się coś szczególnego w życiu osobistym lub zawodowym ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm nic nagłego się nie stało, raczej od dłuższego czasu miałam zawalenie różnymi problemami, smutkami i niepowodzeniami, miałam już dość, czułam się bardzo przemęczona, ale teraz dałabym wszystko żeby się tak czuć jak przed tym paskudztwem, nawet sobie nie zdawałam sprawy jaka byłam szczęśliwa :why:

Myślę bardzo na poważnie nad wizytą u psychologa, psychiatry dałabym się nawet zapakować do wariatkowa, żeby tylko odzyskać swoje samopoczucie sprzed tych dwóch tygodni. Ale najpierw chcę się jeszcze przebadać neurologicznie, żeby mieć pewność że z ciałem git jest. Boję się bardzo utraty swojej osobowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

korppi,

Psychiatry nie polecam... psycholog jak najbardziej. Psychiatra posłucha,zapyta o objawy i zacznie Cie truć chemią... psycholog zacznie rozmawiać, wysłucha i jak dobry terapeuta, to zacznie pracę.

 

Natomiast co do biegunki... czasem takie objawy drętwienia lewej ręki, kłucia w okolicach serca, daje choroba wrzodowa, która też jest, nawiasem mówiąc, na tle nerwowym.

Generalnie te objawy co opisujesz pasują do nerwicy wegetatywnej. Swoja drogą to dobrze, bo Ci co nie maja takich objawów, tzw. mocni psychicznie, zapadają na ciężkie choroby somatyczne. ;)

 

U mnie zaczęło się podobnie, potem kłopoty z sercem nigdy nie potwierdzone przez kardiologa, choroba wrzodowa i owszem, leki o życie, poczucie bycia do dupy i poranny paniczny strach przed nadchodzącym dniem. Wieczorem natomiast, tak jak piszesz ulga...

Zawroty głowy miałem łącznie z nagłą utratą równowagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) to bardzo miłe uczucie, że nie jest się samemu z tym co się przechodzi. Brałam ten Pramolan, ale już mi się skończył, zresztą nie wiem czy miał jakiś wpływ na moje samopoczucie. Przez tydzień było nawet dobrze w tym dwa dni czułam się zupełnie ok - byłam szczęśliwa, że mam to za sobą. Ale znowu się jakoś przestraszyłam (lęk bo wydawało mi się jakbym miała problem z "patrzeniem" - nie wiem jak to ująć) no i jakby wróciło. Z tym, że znikły mi objawy fizyczne: nie kręci mi się w głowie, wrócił apetyt, raczej nie czuję się słaba czy zmęczona. Za to mam uczucie nierealności, "czuję się dziwnie", rano lęk jak będę się czuła tego dnia, uczucie bycia nie sobą, moja ręką wydaje się obca, ciągle analizuję czy czuję się ok, czy nie i jeszcze bardziej się nakręcam, że może zwariowałam. Czuję się lepiej rozmawiając z innymi wtedy o tym zapominam, albo jak pomyślę, że to tylko nerwy. Przychodzą momenty, że czuję się w porządku, a później znowu to samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich.

W zasadzie nie jestem nowym użytkownikiem tego forum, wcześniej byłam już zalogowana, ale pod inną nazwą użytkownika. Jestem tutaj, bo chyba to forum jest moją jedyną szansą na kontakt z ludźmi. Mam 20 lat, nerwicę lękową, hipochondrię i problemy w domu. Szukam tutaj wsparcia. Mimo, iż nie byłam zalogowana parę miesięcy to czasami śledziłam Wasze losy.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×