Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresja i głęboka nieśmiałość


Gość Angelene

Rekomendowane odpowiedzi

..napiszę jeszcze troszeczkę o sobie(patrz-witam..), już bardziej odnosząc się teraz do swoich uczuć. to pomaga. otóż mam duże problemy w kontaktach z ludźmi, reaguje na kontakty ucieczką i wycofaniem. rzadko sama pierwsza się odzywam kiedy jestem w towarzystwie, z reguły czekam na czyjąś inicjatywę, aż ktoś pierwszy do mnie zagada. często tłumie to co mam na myśli, co w konsekwencji objawia się potem dziwnym zamuleniem ,jakby uśpieniem. takie tłumienie w sobie życia ,chęci którą jednak czasem mam. i kiedy tak zatrzymam chęć odezwania się pierwsza do kogoś w pracy np. ze trzy razy (w dzień kiedy się dobrze czuję, bo kiedy od początku mam zły dzień to po prostu nie chce mi się odzywać - najlepiej poszłabym spać i niech wszyscy mi wtedy dadzą święty spokój, i już wtedy nic mi się nie chce, nie chce już niczego, a w głowie przed snem tylko myśli "nie chce, nie chce, nie chcę już nic!!!, mam już dosyć wszystkiego!!! mam za dużo!") to na następny dzień wpadam w depresję na jakiś tydzień i wszystko mnie boli i męczy ( czy raczej w stan depresyjny bo klasyczna depresja to chyba trwa co najmniej miesiąc,chyba tak jest?), dopóki nie zdarzy się coś co mnie jakoś ożywi , albo dopóki sobie porządnie nie odpocznę . czy tez tak macie ? czy to co się ze mną dzieje to można nazwać depresją? biorę wprawdzie antydepresanty (Venlactine-wenlafaksyna czy jakoś tak) ale jak mam zły czas to mam wrażenie ze one wcale na mnie nie działają i wtedy okazuje się po raz kolejny ze moje samopoczucie zależy ode nie samej. .... a jak już zdobędę się na to żeby się pierwsza odezwać to strasznie się stresuję,zupełnie jakbym mówiła jakieś przemówienie przed tysięcznym tłumem a nie w gronie kilku osób jak to rzeczywiście ma miejsce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co mowisz to raczej swiadczy o zaburzeniach nerwicowych, chyba fobia spoleczna mi tu pachnie.

 

Oczywiscie o tym decyduje specjalista.

 

Jednak zadam pare pytan :

 

- jak dlugo bierzesz Wenle i jaka dawke ?

 

- przepisal Ci ja psychiatra ?

 

Moze idz do innego powiedz wszystko jak jest bez owijania i ukrywania pewnych rzeczy.

Z tego co sie orientuje - jednym z lepszych lekow na tego typu zaburzenia jest Paroxetyna (Seroxat).

Wenlafaksyna jest silnym i skutecznym antydepresantem, ale moze nasilac lęki i tego typu stany.

 

Na pewno dobrym wyjsciem bylaby tez terapia. Z 2 razy w tygodniu. Mogloby to Cie wzmocnic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Venlactine biorę od 4 miesięcy po 2x37,5 , ale wcześniej tez brałam antydepresanty(fevarin - przez cztery lata, a wcześniej po próbie samobójczej anafranil przez rok, dopóki nie ujawniła się u mnie mania po tym leku). venlactine przepisał mi młody lekarz u którego leczę się dopiero od 1.5 roku. były tez dwie lekarki które mi sugerowały chorobę dwubiegunową i w związku z tym przepisały depakine chrono ale ja nie chciałam się tym leczyć( bo miałam po tym doły i cały dzień byłam strasznie zamulona) więc poszukałam innego lekarza. na terapię już chodzę ale tylko raz w tygodniu, mam od kilku lat zaufaną terapeutkę, właściwie to pracuję z nią nad tym problemem. ..swoją droga to przejrzałam parę twoich postów i dziwi mnie dlaczego ktoś kto ma takie racjonalne podejście do wielu spraw - a jednak też coś tam niby ma(PTSD czy tak?)robi na takim forum ? i daje innym takie zdrowe, życiowe rady?!kim jesteś z zawodu?

 

[Dodane po edycji:]

 

tak przepisał mi to psychiatra, u psychiatrów leczę się od 9 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Angelene kiedy przeczytalem Twój post pomyślałem...no dokładnie masz tak samo jak ja...

 

tóż mam duże problemy w kontaktach z ludźmi, reaguje na kontakty ucieczką i wycofaniem. rzadko sama pierwsza się odzywam kiedy jestem w towarzystwie, z reguły czekam na czyjąś inicjatywę, aż ktoś pierwszy do mnie zagada. często tłumie to co mam na myśli, co w konsekwencji objawia się potem dziwnym zamuleniem ,jakby uśpieniem. takie tłumienie w sobie życia ,chęci którą jednak czasem mam. i kiedy tak zatrzymam chęć odezwania się pierwsza do kogoś w pracy np. ze trzy razy (w dzień kiedy się dobrze czuję, bo kiedy od początku mam zły dzień to po prostu nie chce mi się odzywać - najlepiej poszłabym spać i niech wszyscy mi wtedy dadzą święty spokój, i już wtedy nic mi się nie chce, nie chce już niczego, a w głowie przed snem tylko myśli "nie chce, nie chce, nie chcę już nic!!!, mam już dosyć wszystkiego!!! mam za dużo!") to na następny dzień wpadam w depresję na jakiś tydzień i wszystko mnie boli i męczy ( czy raczej w stan depresyjny bo klasyczna depresja to chyba trwa co najmniej miesiąc,chyba tak jest?), dopóki nie zdarzy się coś co mnie jakoś ożywi , albo dopóki sobie porządnie nie odpocznę . czy tez tak macie ?

No po prostu czujesz to samo co ja...

Ja teraz zmieniam Paroksetyne bo mi nie pomogła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O jasny gwint, ladna masz kartoteke :shock: . A myslalem, ze tylko to co w pierwszym poscie.

 

Ale podczas leczenie Fluwoksamina czy Anafranilem bylo dobrze ?

 

Jak po 4 miesiacach na Efectine nie ma ma poprawy to nie ma sensu dalej go brac.

 

No cóż , to co w tym poście to tylko czubek góry lodowej.

Na tych było ok (tylko czasem na kilka dni obniżał mi się nastrój), właściwie przy tej venle jest podobnie, a biorę ją bo lekarz powiedział że powinna też działać na moje bóle(być może fibro-mialgia). . chciałam cymbalte bo podobno na to jest najlepsza, ale w Polsce ponoć niedostępna więc zamiast tego dał wenlafaksyne a na bóle i tak nie skutkuje.

 

[Dodane po edycji:]

 

Angelene kiedy przeczytalem Twój post pomyślałem...no dokładnie masz tak samo jak ja...

 

 

No po prostu czujesz to samo co ja...

Ja teraz zmieniam Paroksetyne bo mi nie pomogła.

 

Czy dokładnie tak samo czuję to może się jeszcze okaże, mój problem jest bardzo złożony. ale "pocieszające" jest że są ludzie którzy mogą mieć podobnie ... nie jestem sama.. zresztą traktuje to forum jak swoistą grupę wsparcia. Też brałam paroksytonę na samym początku swojego leczenia, wtedy mi pomagała. później jednak wszystko się strasznie skomplikowało i musiałam dostać coś mocniejszego (być może powinnam znaleźć się na jakimś forum dla "cieższych przypadków" typu schizo ale na szczęście nie czuje się aż tak źle, dlatego z namysłem wybrałam akurat to forum)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz forever_maggie wszystko zależy od tego jaki mam dzień, są dni kiedy czuje się szalenie atrakcyjna (mimo swojej nadwagi)i wtedy nie ma dla mnie znaczenia że mam trochę więcej ciałka tu czy tam, z chęcią wkładam tez wtedy buty na średnim obcasie bo po prostu pewniej się czuje i łatwiej mi wtedy w nich chodzić. ale częściej niestety jest tak że czuje jak bym dźwigała jakiś wielki ciężar na sobie- żeby nie powiedzieć krzyż czy bagaż -tracę wtedy grację, jestem spięta, z ledwością chodzę i boli mnie ciało i stopy.jeśli chodzi o akceptacje ciała to chciałabym trochę schudnąć ale w zgodzie ze sobą. zaczęłam od 2 tygodni właśnie dietę oczyszczającą ale moim głównym celem nie jest myślenie o perfekcyjnej figurze ale po prostu dobre samopoczucie. ja też mam często uczucie że moja dusza jest uwięziona w ciele, może stąd te moje bóle. ale taka to już natura ludzka ze dusza musi być w ciele :mrgreen: , w moim przypadku ważne jest dążenie do jedności duchowo-cielesnej i robienia wszystkiego w zgodzie ze sobą po prostu. jak jeszcze byłam w twoim wieku miałam podobnie odnośnie ludzi ciągle myślałam jak mnie odbierają, bałam się być taką jaka jestem czyli inną ;). w towarzystwie byłam kimś innym niż jestem w srodku, mozna powiedzieć, że grałam. natomiast jak przychodziłam do domu to musiałam ciągle odnowa przypominać sobie siebie , też miałam poczucie ze zatracam swoją prawdziwą tożsamość ale w toku psychoterapii nauczyłam akceptować się swoją wrażliwość i odmienność czy raczej niepospolitość i teraz przynajmniej pod tym względem jest mi łatwiej a może po prostu dojrzałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×