Skocz do zawartości
Nerwica.com

Potencjał / możliwości


Gość brokenwing

Rekomendowane odpowiedzi

Od lat słyszę ,że mam potencjał.Zarówno znajomi jak i nieznajomi ..mi to mówią .Tak też było w szkole i każdej kolejnej pracy.

Przy każdej okazji słyszę to od lekarzy.

 

Ja wcale ...a wcale go nie dostrzegam w sobie ,często myślę o sobie jak o debilu jakimś ,cofniętym w rozwoju ...z urazem mózgu.

Od lat nie potrafię odkryć w czym jestem dobry ...co jest moją silną stroną.

 

Może ktoś z Was miał kiedyś podobny problem .I udało się go rozwiązać ? Może ktoś ma doświadczenia i podpowie jak się do tego zabrać ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto jest wiedzić w czym jest się dobrym, bo to jest motor życia. Tu jedna uwaga: aby być w czymś dobrym wystarczy ze jesteś DOBRY, nie muszisz być NAJLEPSZY. A skąd to wiedziec? Pomyśl jaka aktywność daje Ci radość i wewnętrzny spokój. Zazwyczaj jesteśmy dobrzy w tym co lubimy robić. Pomyśl jaka stoi za tą działalnością idea. Jesli ta idea jest zgodna z Twoimi przekonaniami, możesz zrobić coś dobrego dla świata służąc tej idei i jeszcze w dodatku może przynieść Ci to jakiś dochód, to znalazłeś kolego kopalnię życiowego złota!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wcale ...a wcale go nie dostrzegam w sobie ,często myślę o sobie jak o debilu jakimś ,cofniętym w rozwoju ...z urazem mózgu.

Jezu jakie mi to bliskie :/

Mnie również często powtarzali/ją (rodzina, znajomi, nauczyciele w szkole i psycholożka), że jestem zdolna, mądra dziewczyna, że mogłabym do czegoś dojść...

Tylko, że ja tego nie widze, nie czuje, może i materiał na to jest ale ja nie wierze w to . Jak taki kretyn jak ja, może coś osiągnąć skoro ja mam problem z najprostsza czynnościa jaką jest wyjście z domu i pójście do sklepu. A jak ktoś ma do czegoś dojść skoro tego nie czuje i nie wierzy że może ? Mogę sobie marzyć, i na tym się kończy.

Choroba odebrała mi chęci i ambicje, a wprowadziła codzienną walkę od rana o to żeby sobie czegoś nie zrobić, to jest żenujące.

Miałam plany, ojj jakie plany, po pierwszej walce z chorobą, zdać mature, pójść na studia, zapomnieć o przeszłości, ułożyć sobie życie, mieć zaje..stą pracę i być Panią swego życia. I co ? I gó...no ! Czuje sie jak własny cień, który co najwyżej może sie schować w kąt. Mam dopiero 21 lat , a jestem już dziadem egzystencjalnym..i nienawidzę samej siebie.

Mój ulubiony tekst mojej mamy: " Weź sie rusz gdzieś", pomimo dobrych chęci, to jest gwóźdź w moje serce, bo ja czuję sie związana własnym debilizmem..

Może błędnie zrzucam cała winę na chorobe, w końcu to ja jestem nieudolna, to ja mam problem z życiem, to ja zawiodłam wszystkich bliskich, to ja zawiodłam ojca, byłam niewystarczająco dobra córką i dlatego odszedł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też podobno mam potencjał i też go nie widzę, nie czuję. Też czuję się jak debil, choć kiedyś pod tym względem było jeszcze gorzej.

Jak mi ktoś mówi, że mam jakiś potencjał, to ja przede wszystkim nie wiem co ten ktoś do mnie mówi. Jaki potencjał? Jakie możliwości? Chyba do zniszczenia sobie życia...O tak, tu mam ogromny potencjał, napewno w tej dziedzinie wiele osiągnę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już to napisałem, to uświadomiłem sobie co odpowiedziała na to pytanie moja była terapeutka-''W sobie panie Robercie, w sobie''. I właśnie w takich momentach czuję się jak debil, bo nie wiem co to znaczy. Jakieś to takie..abstrakcyjne dla mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×