Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shadow_no

SERTRALINA (Zoloft,Asentra,Asertin,Sertagen,Setaloft,Luxeta)

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

344 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      227
    • Nie
      93
    • Zaszkodziła
      57


Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy u mnie to typowy GAD, bo ten objawia się głównie ciągłym zamartwianiem o wszystko. Ja tak nie mam. Jestem raczej optymistką. Całe życie towarzyszą mi za to lęki społeczne, z którymi długie lata radziłam sobie bez pomocy leków. Miałam też inne poważne życiowe problemy, które pewnie też mnie osłabiły. Potem miałam przygodę z kleszczem i podejrzenie o boreliozę. Tak się tym nakręciłam, że moja nerwica rozhuśtała się na całego. Lęk o własne zdrowie całkowicie mnie rozregulował. Zaczęły się drżenia w okolicy serca, ucisk w klatce piersiowej, lęki tak silne, że nogi miałam jak z waty i myślałam, że się przewrócę. Serce waliło mi jak szalone. Nie mogłam spać. Było ze mną kiepsko. Pierwszym lekiem przeciwdepresyjnym jaki brałam była fluoksetyna. Bardzo mi wtedy pomogła, chociaż podobno nie działa dobrze na lęki. U mnie zadziała, ale długo się rozkręcała - około 9 tygodni.

Czułam się w miarę dobrze i odstawiłam lek. Przez pół roku było ok, później wszystko zaczęło wracać. Drugie podejście do fluo było już nie udane. Potem, tak jak wcześniej pisałam, parę lat brałam escitalopram. Zmieniłam go na Venlectine, którą brałam miesiąc, bez efektu. Myślę, że za wcześnie doktor zmieniła mi lek. Wg niej powinien zacząć działać po kilku dniach, przy płynnym przejściu z jednego antydepresanta na inny.

U mnie ogólnie długo antydepresanty się rozkręcają, dlatego chciałabym jeszcze dać szansę sertralinie, bo nie usypia mnie tak jak escitalopram, po którym chodziłam momentami jak pijana.

Czasami się zastanawiam skąd ten niepokój w mnie, nawet jak jestem zrelaksowana. Nie rozumiem tego.

Zwiększyłam 2 dni temu dawkę z 75mg na 100 mg. Niepokój się nasilił. Głównym objawem jest zatykanie w gardle, szybkie bicie serca, drżenie rąk. Jak długo mogą potrwać te objawy po zwiększeniu dawki?

 

To są raczej hipochondryczne objawy.. Czyli przede wszystkim psychoterapia... Moim zdaniem potrzebny Ci lek sedujący,a nie atywizacyjny jak sertalina...

 

A esci dawał radę oprócz tego że zamulal?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że u mnie nałożyło się kilka czynników, które tak rozkręciły nerwicę. Teraz nie mam lęku własne zdrowie. Bardziej mnie martwi kiedy ktoś z moich bliskich jest chory.

Escitalopram niwelował lęki, ale nie do końca i czasem mi się wydawało, że nie działał wcale. Bardzo kiepsko mi się po nim myślało, co było szczególnie uciążliwe w pracy. Czułam się otępiała. Dwie kawy nie dawały rady. W domu mogłam spać przez cały dzień, nic mi się nie chciało, musiałam się zmuszać do prostych czynności typu posprzątanie mieszkania, czy zrobienie obiadu. Dlatego decyzja o zmianie leku. Nie wiem, może szertra nie jest dla mnie, ale zastanawiam się czy nie powinnam jeszcze trochę poczekać z jej ewentualnym odstawieniem, skoro już wytrzymałam miesiąc. Ile jeszcze dać jej czasu przy zmianie dawki?

tizziano czy sertralina cokolwiek Ci pomogła, bo piszesz, że prawie rok ją brałeś? Co teraz bierzesz na lęki?

 

-- 11 gru 2017, 14:55 --

 

Z tym działaniem sertry na lęki to czytam tu sprzeczne opinie, niektórym bardzo dobrze lęki wycisza, innym wcale. Więc to chyba kwestia osobnicza. Na ulotce jest, że lek zaczyna działać po 2 tygodniach. Z tego co piszą ludzie wynika zupełnie co innego, bo czytam ze musi minąć minimum 6 tygodni a czasem i dużej, żeby móc stwierdzić, działanie leku. Czy po zwiększeniu dawki wystarczy 2 tygodnie, żeby się upewnić czy pomaga, czy trzeba czekać kolejny miesiąc lub więcej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grabarz666 - u , gdzie jesteś, mógłbyś zerknąć na mój wcześniejszy post?

 

Z tego co piszesz, widzę ,że masz duże doświadczenie z lekami p.depresyjnymi i może być ono pomocne innym użytkownikom. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że u mnie nałożyło się kilka czynników, które tak rozkręciły nerwicę. Teraz nie mam lęku własne zdrowie. Bardziej mnie martwi kiedy ktoś z moich bliskich jest chory.

Escitalopram niwelował lęki, ale nie do końca i czasem mi się wydawało, że nie działał wcale. Bardzo kiepsko mi się po nim myślało, co było szczególnie uciążliwe w pracy. Czułam się otępiała. Dwie kawy nie dawały rady. W domu mogłam spać przez cały dzień, nic mi się nie chciało, musiałam się zmuszać do prostych czynności typu posprzątanie mieszkania, czy zrobienie obiadu. Dlatego decyzja o zmianie leku. Nie wiem, może szertra nie jest dla mnie, ale zastanawiam się czy nie powinnam jeszcze trochę poczekać z jej ewentualnym odstawieniem, skoro już wytrzymałam miesiąc. Ile jeszcze dać jej czasu przy zmianie dawki?

tizziano czy sertralina cokolwiek Ci pomogła, bo piszesz, że prawie rok ją brałeś? Co teraz bierzesz na lęki?

 

-- 11 gru 2017, 14:55 --

 

Z tym działaniem sertry na lęki to czytam tu sprzeczne opinie, niektórym bardzo dobrze lęki wycisza, innym wcale. Więc to chyba kwestia osobnicza. Na ulotce jest, że lek zaczyna działać po 2 tygodniach. Z tego co piszą ludzie wynika zupełnie co innego, bo czytam ze musi minąć minimum 6 tygodni a czasem i dużej, żeby móc stwierdzić, działanie leku. Czy po zwiększeniu dawki wystarczy 2 tygodnie, żeby się upewnić czy pomaga, czy trzeba czekać kolejny miesiąc lub więcej?

 

Nika sertalina nic mi nie dała...a nawet czasem pogarszała, tylko ja byłem tak głupi że tak długo ją brałem...w sumie to mój pierwszy lekarz się upierał co do niej...zresztą wtredy miałem złą daignozę-derpesję....a ja mam GAD...

 

A ile brałaś esci dawki i pod jaką nazwą??

 

Obecnie biorę Pregabalinę, Coaxil i Lamietrin ale myślę nad zmianą coaxilu na esci... Ale ogólnie prega pomogła mi na ten paskudny lęk znikąd, natomiast z napięciem w rożnych miejscach ciała oraz takim psychicznym czasem to średnio sobie daje radę..no i ze stresem też..a czytałem że esci uodparnia na napięcie i stres...miałaś tak??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tizziano, Esci (Escitalopram Actavis) na stres u mnie słabo działał, w nerwowych sytuacjach trzęsłam się tak samo jakbym go wcale nie brała. Ale szybko odpuszczało i to było fajne. Ogólnie byłam spokojniejsza, lęki były wyciszone, napięcie też, taki tumiwisizm. Tyle, że zamulał i to męczyło, bo odbierało chęć do życia. Żyłam z dnia na dzień nie myśląc o przyszłości, bez planów, marzeń... Może to nie było takie złe, bo przynajmniej lęków było mniej. Coś trzeba wybrać bo idealnie raczej nie będzie.

Ja jeszcze z tydzień lub dwa pomęczę się na sercie i jak nic się nie poprawi to albo wrócę do esci, albo przejdę na paroksetynę, po konsultacji z lekarzem. Masz jakieś doświadczenia z paro?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nika a jaką dawkę esci miałaś?

 

Paro brałem pół roku ale tylko w dawce 20mg, nie działała nic więc odstawilem.ale nie wiem zy to nie był błąd bo nie sprawdziłem ani 40 ani 60...

 

Dlatego nie mogę powiedzieć że to był skuteczny lek. Ale też nie mogę że nieskuteczny....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Escitalopram brałam w dawce najpierw 10mg, potem przez jakiś czas w dawcę 20mg i wróciłam z powrotem do 10mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja głównie potrzebuje teraz leku na ciągle napięcie. Bo z lękiem prega poradziła sobie nieźle. I myślę nad esci

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tizziano, a Pregabalinę w jakiej dawce teraz bierzesz? Czy Cię nie usypia?

Może faktycznie spróbuj z tym escitalopramem. Mnie w znacznej mierze pomógł i jeśli nie znajdę nic lepszego dla siebie. to na pewno do niego wrócę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prega 2x150mg. Ja nie mam i nie miałem żadnych ubokow, ale...mną się slodziutka nie sugeruj... Bo na tyle leków co brałem to z ubokow tylko przytyłem i ciężej z orgazmrm..A tak to zupełnie nic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prega 2x150mg. Ja nie mam i nie miałem żadnych ubokow, ale...mną się slodziutka nie sugeruj... Bo na tyle leków co brałem to z ubokow tylko przytyłem i ciężej z orgazmrm..A tak to zupełnie nic...

To zawsze jest jakiś plus. Ja na SSRI mam też mało skutków ubocznych, na szczęście, oprócz tego cholernego lęku i napięcia.

Miło, że tak słodko się do mnie zwracasz, od razu mi lepiej :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej mam całkiem silną fobię społeczną i lekka depresję. Jestem 5 tygodni na sertralinie. Najpierw na dawce 50mg, a po 3 tygodniach na dawce 100mg aż po dziś. Aktualnie oprócz trochę obniżonego libido nie mam praktycznie żadnych skutków ubocznych. Natomiast jeśli chodzi o poprawę to przy 50 mg lek dużo pomógł na depresję miałem naprawdę świetne samopoczucie, ale trochę silniejsze lęki. Odkąd wszedłem na 100 mg mam samopoczucie całkowicie normalne plus trochę zaczęło już działać na lęki, tak powiedziałbym na 30%. Będąc tydzień temu u psychiatry powiedziałem mu, że najlepiej wskoczmy na dawkę 150 mg docelowo, ale ten powiedział, że nie wszyscy tolerują wysokie dawki i lepiej sprawdzić 100mg. Na ulotce i z tego co czytałem w necie to na fobię powinno się brać 150mg, poza tym ssri przeciwlękowo działa w wysokich dawkach. Jak myślicie zwiększyć dawkę na 150 mg czy czekać dalej ? Biorę już 5 tygodni, przy przejściu z 50 mg na 100 mg nie miałem praktycznie żadnych uboków, czułem się dobrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym zwiększał, lekarz się pewnie boi, bo to Twój pierwszy lek i podchodzi asekuracyjnie. Przy następnej wizycie zasugeruj mu, że 100mg działa słabo i stanowczo poproś o zwiększenie dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny mój antydepresant, zaś SSRI więc wątpię, że zadziała. Miałem nadzieję, że to jakiś tlpd będzie tym razem no ale nie bo zaś SSRI. Brałem już paroksetyne, citalopram, fluoksetyne a teraz sertraline masakra. No i do tego jeszcze 50 mg przez 2 miesiące do następnej wizyty mam brać czyli jakąś mikrodawkę. Sam nie wiem, jak ten lek nie zadziała to powiem mu że już bez tych antydepresantów czuję się tak samo, więc dam sobie spokój z nimi, trudno się mówi. Widocznie jakąś zje.ebaną tą depresje mam. Dla porównania olanzapina fajnie działa na mnie, zacząłem się czuć o wiele lepiej mimo złych początków. Więc biorę sertre i ole teraz :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatecznie zwiększyłem dawkę sertry na 150 mg i jestem na niej 3-ci dzień. Od zwiększenia praktycznie nie miałem żadnych skutków ubocznych, natomiast sporo pozytywów. Humor z normalnego znowu wskoczył na dobry, wszystko mnie cieszy, jestem wyluzowany i spokojny, obojętności tylko lekka ( w ogóle mi nie przeszkadza). Mam energie i zapał, jeśli się już do czegoś zabiorę. Nie jestem zamulony i myślę naprawdę dobrze i przejrzyście, trochę poprawiła mi się pamięć. Funkcje seksualne owszem jest spadek libido, ale w całym rozrachunku seksualność i tak na + ! Bo nic tak negatywnie nie wpływa na seksualność jak problemy psychiczne ( lęki + lekka deprecha) także i tak wyszło lepiej niż przed braniem. Jedyne co nie jestem jeszcze w pełni zadowolony to działanie na lęki ( czyli najważniejszy powód brania), powiedziałbym, że na razie pomaga mi tak w 50%, nadal przesadnie się denerwuję wśród ludzi, to nie jest normalne, ale to 5ty tydzień brania i 3 dzień na 150mg, powinno się jeszcze rozkręcić. Z ciekawostek jeszcze dodam, że z moich obserwacji jednak uważam, że dawkowanie ma znaczenie, chodzi o przyjmowanie czyli czy bierzesz 50mg 1-1-1 ( rano- południe- wieczór) czy 1-0-2 ( ja tak biorę) nawet wiedząc, że sertra długo utrzymuje się w organiźmie , to jednak to wejście większej dawki 2x50 na raz jest trochę inne niż rozłożenie 1-1-1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co sądzicie o takim połączeniu? Sertralina 200mg + Arypiprazol 15mg + Bupropion 150mg ?

Brzmi fajnie, powinno Cię wyje.bać z butów ;d też bym sobie takie pobudzacze walnął no ale nie mogę, bo psychiatra mi nie przepisze. Biorę więc zamulacza olanze i sertre, która mam nadzieje mnie pobudzi trochę za niedługo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przez 5 miesięcy działały dobrze i pozbawiały mnie wszelkiego lęku i negatywnych emocji. Jednak od sierpnia działanie zaczęło znikać i nie dość, że czuję często lęk z byle powodu, to dodatkowo jestem wyprany z większości emocji. Ani 100 mg, ani 50 mg od tego czasu nie działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Może jeszcze zwiększ do 150 mg

Mogłoby to być nawet niegłupie, ponieważ od 150 mg oddziałuje również na dopaminę, która może być u mnie problemem. Jednakże nie mogę tego zrobić, ponieważ dopiero co zmniejszyłem dawkę ze 100 do 50 mg oraz 11 stycznia mam psychiatrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę dwa tygodnie dopiero 50 mg, na razie nie zauważyłem, żeby działała, pewnie jeszcze z miesiąc minie zanim się rozkręci ;d no ale nawet bez niej się dobrze czuje więc jakoś mi nie zależy na działaniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy długo przyjmowana Sertralina może powodować spadek samopoczucia i anhedonię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy długo przyjmowana Sertralina może powodować spadek samopoczucia i anhedonię?

 

Oczywiście jak większość SSRI po czasie. Początkowo pozbywasz się lęków, masz lepsze samopoczucie, jednocześnie niweluje negatywne emocje, ale niestety i te pozytywne. Nastaje taka sztuczność, nic Cię nie martwi, jednocześnie nic nie cieszy, bo tłumi wszelkie emocje, taki robot z Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Oczywiście jak większość SSRI po czasie. Początkowo pozbywasz się lęków, masz lepsze samopoczucie, jednocześnie niweluje negatywne emocje, ale niestety i te pozytywne. Nastaje taka sztuczność, nic Cię nie martwi, jednocześnie nic nie cieszy, bo tłumi wszelkie emocje, taki robot z Ciebie.

Właśnie tak mam. Na początku zero lęku i lepsze samopoczucie, ale brak motywacji. Teraz mimo wielu pozytywnych wydarzeń w moim życiu nie potrafię się niczym cieszyć, ale i wypłakać. Gdybym odstawił tabletki, to po jakim czasie by ta sztuczność zanikła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może jeszcze zwiększ do 150 mg

Mogłoby to być nawet niegłupie, ponieważ od 150 mg oddziałuje również na dopaminę, która może być u mnie problemem. Jednakże nie mogę tego zrobić, ponieważ dopiero co zmniejszyłem dawkę ze 100 do 50 mg oraz 11 stycznia mam psychiatrę.

Dokładnie, też tak słyszałem w sumie nie wiem za bardzo czy nastrój poprawia dopamina czy serotonina ale wydaje mi się, że właśnie bardziej dopamina.

11 stycznia to już nie długo, może Ci zwiększy dawkę do tych 150 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×