Skocz do zawartości
Nerwica.com

ubiegłą noc- coś strasznego


majka16

Rekomendowane odpowiedzi

witam

Ubiegłej nocy mój ojciec znowu przyszedł pijany , kolejny dzień z rzędu żyłam w panicznym strachu. WIeczorem nie mogłam usnąć.. Kiedy już zasnęłam obudziałam się słysząc straszne krzyki- tak mój ojciec wszczynał kolejną awanturę . Nie wiedziałam co robić . Nie mogłam się uspokoić . Zaczęłam się dusić, nie mogłam spokojnie oddychać . Zaczął grozić mojej mamie nożem. prośby aby przestał nie podziałały. kompletna furia. wybiegłyśmy z domu, siedziałyśmy razem z mamą na drodze w piżamach , czekałyśmy na rozwój sytuacji . po10 min, kiedy krzyki i tłuczenie naczyń nie ustawało i doszły groźby podpalenia domu..... nie zastanawiałyśmy sie długo. zadzwoniłyśmy na policję. pierwszy raz od 25 lat moja mama postanowiła się przełamać i zadzwonić . 25 lat męki, codzienny strach. kiedy go zabierali, poczułam ulgę , ale potem przyszedł strach , bo uzmysłowiłam sobie, że za kilkanascie godzin wróci , a wtedy może się zemścić...

właśnie czekam....dowiedziałam się , że wypuścili go już przed południem .

a teraz oczekiwanie na nieuniknione.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój ojciec znęca się nad Wami a tak nie może byc ;/ Bardzo dobrze że poszłac na Policję. . Mój ojciec za znęcanie został skazany na 10 miesiecy w zawieszeniu na3 lata. Napewno twojego ojca tez skazą. Nie bój się. A możesz z mama zamieszkac gdzieś u rodziny? A złożyłyście doniesienie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie doniesienia nie złożyłyśmy, to trudna decyzja.. jak narazie mamy coś takiego jak niebieska karta. teraz czekam na wyjaśnienie sytuacji. nadal nie pojawia się w domu. chyba się cieszę , ale nie mam jasnych uczuć. wiem , że go nienawidzę, ale to jednak moj ojciec . w ogóle nie wiem co o tym myśleć. po prostu nie wiem . nie mam słów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jednak Twój ojciec. Dlatego pomóż i jemu i sobie i mamie i złóżcie doniesienie na policję. Bo inaczej on nigdy nie stanie się człowiekiem i zostanie na zawsze bydlakiem. Czasem komuś trzeba uświadomić, w jakie bagno się wpakował po to, by się zmienił. Dlatego złóż doniesienie na policję.

 

Dodatkowo - nie składanie doniesienia marnuje życie Twojej matce. Oprócz niej marnuje życie Tobie. I jakby tego było mało - marnuje życie Twoim dzieciom, bo nie będą miały zdrowej i szczęśliwej matki, jeśli nadal będziesz sobie targać nerwy. Złóż doniesienie na policję i zaprowadź porządek w życiu swoim i swojej mamy.

 

Dodatkowo - zadzwoń, jeśli tego jeszcze nigdy nie zrobiłaś na ten telefon zaufania i poproś o pomoć:

http://niebieskalinia.pl/index.php?w=1024.

Trzymam kciuki za Twoją dzisiejszą noc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

Wiem co musisz przezywac bo ja mam praktycznie to samo od urodzenia moj tata tez pije i kiedys tez dzien w dzien byly halasy i wiem jak sie wtedy czuje..... starch lek i panika i placz..... mam taka rade jak zrobila moja mama zapisala sie na terapie zon mezow alkoholika i tam jej poradzili co ma robic w danej sytuacji i ojca tez zapisala alae on to olall i teraz tez tak mam mama sie wkurza halas jest moj ojciec tez czesto grozi teraz nawet na mnie reke probowal podniesc ale sie nie dalem. Radze Ci, Wam nie przejmujcie sie tym jak kradnie wam cos z pokoi jak moj to zaluzcie zamki w drzwiach dzwoncie na policje kiedy sie pluje itp. a jak jest nawalony to idzzcie gdziess i sie najlepiej do niego nie odzywac.

 

Pozdrawiam i Współczuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do momentu, aż nie złożycie ojcu sprawy, twoja mama się z nim nie rozwiedzie, będziecie mieszkać w tym samym domu NIC SIĘ NIE ZMIENI.

Co awantura będzie wzywana policja, zgarną go, wypuszczą go dzień później i znowu będzie to samo......

 

Ja wiem, ze to trudna sytuacja....ale .....tak jest już o kilkunastu lat zapewne........tobie zaś szybko radzę udać się do ośrodka interwencji kryzysowej gdzie dostaniesz pomoc psychologiczną a może i jakaś kompetentna osoba powie ci dokłądnie co mozecie w takiej sytuacji robić, jakie wy macie prawa, jakie policja itd.

http://www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej - poszukaj ośrodka najbliżej ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

majka16

 

Prześledziłem Twoją historię i muszę przyznać, że przeraziła mnie Wasza bezradność wobec problemu i prowincjonalna mentalność Twojej wsi (z tematu powitalnego). Nie chcę tutaj zgrywać mądralińskiego, ale na cyklu wykładów z terapeutką uzależnień nieco zahaczyłem o temat. Twój ojciec cierpi na zespół zależności alkoholowej i to nie jest jego winą, gdyż alkoholizm (wbrew powszechnej opinii) nie jest chorobą zawinioną. Natomiast alkoholik ponosi pełną odpowiedzialność (zarówno moralną jak i prawną) za swoje działania i musi liczyć się z konsekwencjami swoich zachowań. Mowa tutaj o groźbach, a w szczególności chodzi mi o przemoc fizyczną i psychiczną (czasami ta druga jest gorsza od tej pierwszej). Jesteście z mamą ofiarami współuzależnienia i musisz mieć świadomość, iż odbija się to na Waszej psychice. Efektem powyższego jest niemożność podjęcia działań, ślepa wiara w samoistną zmianę, obawa przed rozwiązaniem patologicznej sytuacji. Twoja mama musi złożyć w prokuraturze doniesienie o popełnieniu przestępstwa i założyć sądową sprawę, a także zawsze w kryzysowej sytuacji interweniować na policji. Chciałbym również polecić wizytę w OIK, gdzie można uzyskać pomoc psychologiczną i bezpłatną poradę prawną. W gminnej instytucji można złożyć wniosek o wydanie nakazu leczenia odwykowego (nie mylić z przymusem, gdyż w naszym kraju nie istnieje opcja przymusowego leczenia alkoholika, ewentualnie poprzez jakąś formę ubezwłasnowolnienia, choć nie mam w tej kwestii pewności). Nie wiem z jakiego regionu pochodzisz, gdyż mam namiar na OIK oraz skuteczną terapię dla osób uzależnionych i współuzależnionych (rodzin) w centralnej Polsce. Współczuję i życzę determinacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na początku chciałam wszystkim podziękować z odpowiedzi . to dla mnie bardzo ważne . Biorę pod uwagę wszystkie porady.

 

ślepa nadzieja na poprawę ? może kiedyś teraz przynajmniej ja nie mam żadnej nadziei. ostanowiłam działać , bo nie chcę tak żyć i nie chcę żeby mama cierpiała do końca życia. wiadomo , że to trudne , ale się porządnie mobilizuje do działania . mam dla kogo to robić, dlatego nie ma opcji teraz mu nie odpuszczę!

jeszcze raz dziękuję za posty - pomogły mi , podsunęły kilka rozwiązań .

pozdrawiam wszystkich! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×