Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

@Lilith Zastanawiam się gdzie się mogę pociąć by mąż nie zauważył 😕 Plus z tego, że na razie myślę, a nie działam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, el33 napisał:

@Lilith Zastanawiam się gdzie się mogę pociąć by mąż nie zauważył 😕 Plus z tego, że na razie myślę, a nie działam.

I oby nie przeszło to w działanie. Koło się wówczas znowu zamknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Lilith napisał:

I oby nie przeszło to w działanie. Koło się wówczas znowu zamknie.

Niedługo miną 4 tyg od ostatniego. Poprzednio udało się 6. Idę na rekord 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W wyobraźni widzę te rany, widzę jak krew płynie, warstwy skóry :( przydałaby się lobotomia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.03.2019 o 08:59, el33 napisał:

W wyobraźni widzę te rany, widzę jak krew płynie, warstwy skóry :( przydałaby się lobotomia :(

Co czujesz? Jakie uczucia, emocje się w Tobie teraz kotłują? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lilith napisał:

Co czujesz? Jakie uczucia, emocje się w Tobie teraz kotłują? 

Zmęczenie, zniechęcenie, pustka, bezsilność, niemoc. Taka zabawa myśli: potnij się lub zabij, zabij lub potnij.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, el33 napisał:

Zmęczenie, zniechęcenie, pustka, bezsilność, niemoc. Taka zabawa myśli: potnij się lub zabij, zabij lub potnij.

 

Znam te uczucia aż za dobrze.

Jak byłam w szpitalu miałam raz straszną ochotę się pociąć.To było coś koszmarnego.

Lekarz dał mi duży kawałek lodu do ręki i kazał trzymać to pod zimną wodą lecącą z kranu.

Spróbuj. Pomaga.

Czuje się wtedy ból ale nieszkodliwy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Anetixi napisał:

 

Znam te uczucia aż za dobrze.

Jak byłam w szpitalu miałam raz straszną ochotę się pociąć.To było coś koszmarnego.

Lekarz dał mi duży kawałek lodu do ręki i kazał trzymać to pod zimną wodą lecącą z kranu.

Spróbuj. Pomaga.

Czuje się wtedy ból ale nieszkodliwy.

 

Dzięki za radę. U mnie niestety to nie działa 😕

za to udało mi się przespać w dzień 2h i wszystko trochę odpuściło. Jutro sesja więc będzie o czym mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, el33 napisał:

Zmęczenie, zniechęcenie, pustka, bezsilność, niemoc. Taka zabawa myśli: potnij się lub zabij, zabij lub potnij.

Ze zmęczenia przychodzą różne myśli. Znam to. Ale to tylko zmęczenie. Wiem, że nie masz za bardzo możliwości na odpoczynek. Mam jednak nadzieję, że uda się chociaż trochę.

9 godzin temu, el33 napisał:

za to udało mi się przespać w dzień 2h i wszystko trochę odpuściło. Jutro sesja więc będzie o czym mówić.

Daj znać jak po sesji jak jest.

17 godzin temu, Anetixi napisał:

Lekarz dał mi duży kawałek lodu do ręki i kazał trzymać to pod zimną wodą lecącą z kranu.

Spróbuj. Pomaga.

Czuje się wtedy ból ale nieszkodliwy.

To niestety nie to samo. Autoagresja ma różne przyczyny. Jeśli chodzi tylko/aż o rozładowanie napięcia, to taki sposób pomoże. Jeśli jednak chęć kaleczenia wypływa z chęci ukarania siebie, to jest to już inna para kaloszy. Chce się siebie zranić, uszkodzić - nie poczuć ból w sposób nieszkodliwy, ponieważ nie o sam ból w tym chodzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith niestety sesja słaba. Ugrzęzłyśmy jakiś czas temu i do tej pory stoimy. Coraz więcej milczenia, coraz bardziej wycofuję się z relacji z T. Siedzę tam i czuję jedną wielką pustkę, nie wiem co myśleć, o czym mówić nawet jak coś chciałam powiedzieć. Blokada na całego. Nawet nie mam ochoty iść tam za tydzień  by popatrzeć sobie na ściany lub zegarek T. Po prostu szkoda czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, el33 napisał:

@Lilith niestety sesja słaba. Ugrzęzłyśmy jakiś czas temu i do tej pory stoimy. Coraz więcej milczenia, coraz bardziej wycofuję się z relacji z T. Siedzę tam i czuję jedną wielką pustkę, nie wiem co myśleć, o czym mówić nawet jak coś chciałam powiedzieć. Blokada na całego. Nawet nie mam ochoty iść tam za tydzień  by popatrzeć sobie na ściany lub zegarek T. Po prostu szkoda czasu.

Im bardziej będziesz sobie to wyrzucała tym będzie gorzej. Wiesz, na jakiej zasadzie to działa. Wnioskuję, że o myślach związanych z autoagresją również nie rozmawiałyście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Lilith napisał:

Im bardziej będziesz sobie to wyrzucała tym będzie gorzej. Wiesz, na jakiej zasadzie to działa. Wnioskuję, że o myślach związanych z autoagresją również nie rozmawiałyście?

Niestety nie rozmawiałyśmy, choć T zauważyła, że znów walę w siebie z całej mocy. Staram się zrozumieć co się dzieje, skąd to wszystko i trafiam na jedną wielką pustkę. Dosłownie widzę jak moja podświadomość śmieje się ze mnie wytykając mi język.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, el33 napisał:

Niestety nie rozmawiałyśmy, choć T zauważyła, że znów walę w siebie z całej mocy. Staram się zrozumieć co się dzieje, skąd to wszystko i trafiam na jedną wielką pustkę. Dosłownie widzę jak moja podświadomość śmieje się ze mnie wytykając mi język.

Pod tą pustką jest to, do czego potrzebujesz się dokopać. To, co Cię męczy, odcina. Jest bardzo silne, skrajne i dlatego jak próbujesz szukać, to trafiasz na przykrywkę w postaci pustki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.03.2019 o 09:13, Lilith napisał:

Pod tą pustką jest to, do czego potrzebujesz się dokopać. To, co Cię męczy, odcina. Jest bardzo silne, skrajne i dlatego jak próbujesz szukać, to trafiasz na przykrywkę w postaci pustki. 

Aż się zastanawiam czy nie jestem po prostu aż tak płytka, że pod spodem nie ma już nic. Zobaczymy jak będzie. Na szczęście w gabinecie nie ma okien więc w akcie rozpaczy nie będę przez nie skakać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, el33 napisał:

Aż się zastanawiam czy nie jestem po prostu aż tak płytka, że pod spodem nie ma już nic.

Nie jesteś ;) Pod spodem jest to, czego unikasz, czego się boisz, co Cię boli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith myśli trochę zelżały, jest ich mniej choć pomysły nadal "fajne". Plus, że wszystko nadal pozostaje tylko w myślach. 5 tygodni bez cięcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, el33 napisał:

@Lilith myśli trochę zelżały, jest ich mniej choć pomysły nadal "fajne". Plus, że wszystko nadal pozostaje tylko w myślach. 5 tygodni bez cięcia.

Jest lżej. To dobrze. 5 tygodni to dużo. Nawet bardzo dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Lilith napisał:

Jest lżej. To dobrze. 5 tygodni to dużo. Nawet bardzo dużo.

Od kiedy wróciłam do cięcia najdłuższa przerwa to 6 tygodni. Przed powrotem miałam ok 14 lat przerwy. Niestety cięcie się jest jak uzależnienie, łatwo zacząć, trudno skończyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, el33 napisał:

Od kiedy wróciłam do cięcia najdłuższa przerwa to 6 tygodni. Przed powrotem miałam ok 14 lat przerwy. Niestety cięcie się jest jak uzależnienie, łatwo zacząć, trudno skończyć.

Nie jest jak uzależnienie. To jest uzależnienie. Są dwa rodzaje bólu:ból psychiczny i ból fizyczny.Ból psychiczny jest o wiele trudniej znieść i wywoływanie fizycznego bólu paradoksalnie powoduje uczucie ulgi i radości. Istnieje coś takiego jak "ścieżka przyjemności" w mózgu, czy też jak to niektórzy określają"nagrody". Poprzez ból fizyczny paradoksalnie zostaje wywołany efekt nagrody:ulgi. Pobudzony zostaje ten obszar mózgu, który wywołuje euforię. Następuje redukcja napięcia, przypływ "radości" i ból psychiczny zostaje zagłuszony. Czysta biologia - nic więcej. Systematyczna autoagresja tak jak w przypadku substancji psychoaktywnych prowadzi do neuroadaptacji lub tolerancji i w efekcie do rozwoju uzależnienia. Dlatego samookaleczenia są tak niebezpieczne - mogą stać się takim samym nałogiem jak alkoholizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uzależnienie prawie doskonałe tylko ciężko pozbyć się śladów 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, el33 napisał:

Uzależnienie prawie doskonałe tylko ciężko pozbyć się śladów 😕

Wyrzuty sumienia, spadek poczucia własnej wartości, coś w rodzaju pogardy do samej siebie może nawet wstrętu, poczucie przegranej...myślę, że nie muszę wymieniać dalej. To niszczy. Jak każde uzależnienie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Lilith napisał:

Wyrzuty sumienia, spadek poczucia własnej wartości, coś w rodzaju pogardy do samej siebie może nawet wstrętu, poczucie przegranej...myślę, że nie muszę wymieniać dalej. To niszczy. Jak każde uzależnienie. 

Niestety racja. Chociaż pytanie czy część "objawów" nie występuje przed cięciem, a sam proces tylko to pogłębia.

A stricte w temacie to u mnie póki co ochota zelżała prawie do zera 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, el33 napisał:

Niestety racja. Chociaż pytanie czy część "objawów" nie występuje przed cięciem, a sam proces tylko to pogłębia.

Jest czymś w rodzaju klamry spinającej początek z końcem tworząc błędne koło...

9 minut temu, el33 napisał:

A stricte w temacie to u mnie póki co ochota zelżała prawie do zera 🙂

Cieszę się ;) To dobrze :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×