Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nie znoszę starego


NataliaSelena

Rekomendowane odpowiedzi

To jest pierdolony kat i potwór.Ten potwór najpierw chlał i pastwił się nad naszą rodziną przez co teraz mam problemy z sobą i to bydle jeszcze śmie na mnie i Mame dzis glos podnosic.Mysli ze jak juz nie chleje to jakis dobry jest.Zniszczyl mi psychike i denerwuje Mame.Nieznosze go.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj imienniczko!

U mnie było tak samo, ale od ponad pół roku całkowicie ignoruje ojca, nie słucham jego zaczepek a jak wypije nie plączę mu się pod nogami - innymi słowy powiedziałam sobie, że on dla mnie nie istnieje i faktycznie po kilku miesiącach zadziałało. Ojciec na początku się czepiał, że go ignoruje, gadał do mnie a po pijaku nawet płakał (jaki on to nieszczęśliwy bo go córka ignoruje ... by po chwili wyzywać mnie od jebanych pizd, eh) ale teraz po kilku miesiącach on również dał mi spokój, sam zachowuje się jakby mnie nie było - na trzeźwo lub gdy jest wypity. Czasami tylko musimy zamienić słowa typu :"Czy mógłbyś się odsunąć" itp. Moja mama próbuje załagodzić sytuację (bo po raz kolejny uwierzyła ojcu, że on się zmieni ... jasne 27 lat się nie zmieniał to teraz coś ze sobą zrobi, eh) ale ja wiem, że nie odpuszczę, bo to jest dla mnie bardzo dobre rozwiązanie.

 

Nie wiem czy to będzie dla Ciebie dobra metoda, ale wiem że u mnie zadziałało, może u Ciebie też da radę. Nie wiem czy u Ciebie Twój ojciec używa przemocy w stosunku do Was, u mnie już dawno przestał, bo wie, że umiem oddać (taka jestem dziewczęca :-| ). Ta metoda wymaga trochę czasu, ale może będziesz chciała spróbować? Oczywiście zdaje sobie sprawę, że jest to głupie zachowanie, bo zamiast stawić czoło rodzinnym demonom ja się wycofuję, ale naprawdę zdaje sobie sprawę, że ludzie z takich domów często nie mają już siły na walkę. Twój ruch.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to jest bardzo dobre posunięcie. Wcale nie jest to tchórzostwem albo brakiem chęci stawienia czoła rodzinnym demonom. To jest znakomita metoda na to, by pokazać alkoholikowi, co stracił z powodu swojego uzależnienia. Moim zdaniem taka postawa nie tylko oszczędza Ciebie i Twą psychikę, ale również może stać się silnym bodźcem dla ojca, by zrobił coś konstruktywnego ze swoim życiem i zaczął się zmieniać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×