Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 mar 2018, 21:38
Silna psychika bez poczucia męskości nie istnieje, a poczucie męskości wynika w dużej mierze z anatomii, a wszystko ma swoje korzenie w genach jakie przejmujemy. Te rzeczy muszą się uzupełniać, jak wszystko w przyrodzie.
Ja mam 194 cm wzrostu, waga w ostatnich latach 88-100 kg a nigdy się męski nie czułem, wielu niskich, grubych, chudych jest bardziej męskich niż ja. Jestem psychiczną dupą i moje warunki fizyczne nic nie maja do tego.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
18002
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez acamar 11 mar 2018, 21:40
Czytałeś posty użytkownika hmmm...?
To przeczytaj.
Gdzie jest mowa o zaburzeniach? Zdaje się, że mówimy o domniemanej, niezdiagnozowanej nerwicy.

"Nienawidzę ludzi, nienawidzę wszystkich. Ludzie to takie qrwy które wyżywają się na innych"
To wyżej, to nie jest złe podejście?
Bez komentarza.
acamar
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 11 mar 2018, 22:40
Apek napisał(a):Przypakuj trochę, facet musi mieć szcześciopak ale nie w lodówce :mrgreen:

A tak bardziej serio. Czasem trzeba pokazać pazur, bo kobiety mazgajów zazwyczaj nie lubią, a szkoda, bo ja też pierdołowaty jestem :D
nie musi musi być dobrym człowiekiem nie zbirem. Wygląd to nie jest najważniejsza sprawa, liczy się wnętrze.
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
2880
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez kazashi 12 mar 2018, 01:14
Peter88 napisał(a):Znasz takie powiedzenie, że w zdrowym ciele zdrowy duch?

carlosbueno napisał(a):
Silna psychika bez poczucia męskości nie istnieje, a poczucie męskości wynika w dużej mierze z anatomii, a wszystko ma swoje korzenie w genach jakie przejmujemy. Te rzeczy muszą się uzupełniać, jak wszystko w przyrodzie.
Ja mam 194 cm wzrostu, waga w ostatnich latach 88-100 kg a nigdy się męski nie czułem, wielu niskich, grubych, chudych jest bardziej męskich niż ja. Jestem psychiczną dupą i moje warunki fizyczne nic nie maja do tego.

Ja myślę, że stan zdrowia fizycznego ma wpływ na zdrowie psychiczne. Ciężko nam np o pewność siebie skoro ciągle chorujemy. Ja miałem iść do pracy tydzień temu, dostałem gorączkę, zatoki do tego choruje na żołądek więc nie dałem rady i od pierwszego dnia L4. To nie jest pierwsza taka sytuacja w moim życiu. Powtarza się to od lat w taki lub inny sposób. Jutro idę pierwszy dzień i jestem sto razy bardziej zestresowany niż tydzień temu gdzie nie wiedziałem co mam zrobić iść do pracy z gorączką ledwo żyjąc czy do lekarza i nie stawić się pierwszego dnia w pracy.
Całe życie choruje i już wiele razy nawaliłem np nie mogąc jechać na spotkanie ze znajomymi czy z koleżanką na kawę i myślę, że głównie przez to teraz nawet już nie staram się z nikim umawiać. I przynajmniej mam takie wrażenie, że zawsze wszystko podcinał stan mojego zdrowia fizycznego przez co teraz coraz gorzej radzę sobie z emocjami. W końcu większość życia spędziłem sam przed kompem lub jeżdżąc po szpitalach i dentystach.
Dziś nadal ledwo daję sobie radę z żołądkiem, ale co z pracą ? Muszę iść nie mam wyjścia co również nasila stres bo nwm czy jutro mój żołądek nie będzie dawał co chwile o sobie znać przez co ciężko patrzeć się w ściane, a co dopiero pracować.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

Samotność

Avatar użytkownika
przez Apek 12 mar 2018, 12:44
Coraz bardziej brakuje mi kogoś z kim mógłbym porozmawiać. Jest forum, ale to nie to samo...
Rano: Paroksetyna 20mg, Rysperydon 0,5mg, kwas walproinowy 500mg.
Wieczór: kwas walproinowy 500mg, Rysperydon 0.5mg, Mirtazapina 30mg

Doraźnie Klonazepam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2086
Dołączył(a)
19 lut 2018, 21:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 mar 2018, 16:23
kazashi napisał(a):
Peter88 napisał(a):Znasz takie powiedzenie, że w zdrowym ciele zdrowy duch?

carlosbueno napisał(a):
Silna psychika bez poczucia męskości nie istnieje, a poczucie męskości wynika w dużej mierze z anatomii, a wszystko ma swoje korzenie w genach jakie przejmujemy. Te rzeczy muszą się uzupełniać, jak wszystko w przyrodzie.
Ja mam 194 cm wzrostu, waga w ostatnich latach 88-100 kg a nigdy się męski nie czułem, wielu niskich, grubych, chudych jest bardziej męskich niż ja. Jestem psychiczną dupą i moje warunki fizyczne nic nie maja do tego.

Ja myślę, że stan zdrowia fizycznego ma wpływ na zdrowie psychiczne. Ciężko nam np o pewność siebie skoro ciągle chorujemy. Ja miałem iść do pracy tydzień temu, dostałem gorączkę, zatoki do tego choruje na żołądek więc nie dałem rady i od pierwszego dnia L4. To nie jest pierwsza taka sytuacja w moim życiu. Powtarza się to od lat w taki lub inny sposób. Jutro idę pierwszy dzień i jestem sto razy bardziej zestresowany niż tydzień temu gdzie nie wiedziałem co mam zrobić iść do pracy z gorączką ledwo żyjąc czy do lekarza i nie stawić się pierwszego dnia w pracy.
Całe życie choruje i już wiele razy nawaliłem np nie mogąc jechać na spotkanie ze znajomymi czy z koleżanką na kawę i myślę, że głównie przez to teraz nawet już nie staram się z nikim umawiać. I przynajmniej mam takie wrażenie, że zawsze wszystko podcinał stan mojego zdrowia fizycznego przez co teraz coraz gorzej radzę sobie z emocjami. W końcu większość życia spędziłem sam przed kompem lub jeżdżąc po szpitalach i dentystach.
Dziś nadal ledwo daję sobie radę z żołądkiem, ale co z pracą ? Muszę iść nie mam wyjścia co również nasila stres bo nwm czy jutro mój żołądek nie będzie dawał co chwile o sobie znać przez co ciężko patrzeć się w ściane, a co dopiero pracować.

No to nieciekawie masz z tymi chorobami. Ja aż takich problemów nie mam, ale też raczej łatwo się przeziębiam i mam częste bóle gardła, ciągnące się tygodniami czasem, no i częste bezsenności czy spanie po 4-5 godzin na dobę. A jak mam jakieś nowe sytuacje przed sobą to bankowo nie śpię przed tym w nocy, tracę apetyt przy jednoczesnym lataniu do kibla dlatego staram się ich unikać i żyć swoim utartym choć beznadziejnym i nudnym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
18002
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez Apek 13 mar 2018, 10:36
Dobija mnie ta samotność. Jedyny kontakt z ludźmi mam na studiach, ale poza nimi już nie potrafię zorganizować żadnego spotkania.
Rano: Paroksetyna 20mg, Rysperydon 0,5mg, kwas walproinowy 500mg.
Wieczór: kwas walproinowy 500mg, Rysperydon 0.5mg, Mirtazapina 30mg

Doraźnie Klonazepam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2086
Dołączył(a)
19 lut 2018, 21:19

Samotność

przez kazashi 13 mar 2018, 23:24
carlosbueno napisał(a):No to nieciekawie masz z tymi chorobami. Ja aż takich problemów nie mam, ale też raczej łatwo się przeziębiam i mam częste bóle gardła, ciągnące się tygodniami czasem, no i częste bezsenności czy spanie po 4-5 godzin na dobę. A jak mam jakieś nowe sytuacje przed sobą to bankowo nie śpię przed tym w nocy, tracę apetyt przy jednoczesnym lataniu do kibla dlatego staram się ich unikać i żyć swoim utartym choć beznadziejnym i nudnym życiem.

Ja mam podobnie opisywałem to już wiele razy na forum. Kiedyś tak mocno tego nie odczuwałem, ale teraz to jest masakra. Od kilku dni prawie nie śpię, bo mam nową pracę i nie wiem co może mnie np jutro czekać. Czy nie dostane zadania z którym nie dam sobie rady, wiem absurd, ale tego nie zrozumie ktoś kto tego nie czuje.
Ja kiedyś trochę korzystałem z życia nie raz gdzieś wychodziłem ze znajomymi czy miałem dziewczynę, ale od kilku lat im gorzej ze zdrowiem fizycznym tym większy odczuwam stres. Najgorsze jest to, że prawie nikt tego nie rozumie. Ludzie gardzą Tobą bo nie masz dobrej pracy albo zwalniasz się, a tak dobrze tam miałeś. Dobrze, ale nie dla alergika i kogoś kto tak łatwo się stresuje.
Nie raz nie wiem co dalej zrobić, brak pomysłów bo wszystko łączy się w całość. Jeden problem pogłębia kolejne i ciężko się z tego wygrzebać, ale jak narazie mam chęć próbować zobaczymy jak długo.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

Samotność

przez hmmm... 14 mar 2018, 00:20
acamar napisał(a):Czytałeś posty użytkownika hmmm...?
To przeczytaj.
Gdzie jest mowa o zaburzeniach? Zdaje się, że mówimy o domniemanej, niezdiagnozowanej nerwicy.

"Nienawidzę ludzi, nienawidzę wszystkich. Ludzie to takie qrwy które wyżywają się na innych"
To wyżej, to nie jest złe podejście?
Bez komentarza.


Dokładnie poczytaj, bo ja jestem nawet tutaj z błotem zmieszany i mam wszystkich kochać.
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
16 lut 2018, 11:33

Samotność

przez Not_found 15 mar 2018, 01:00
Obrazek

hmmm
Online
Posty
226
Dołączył(a)
01 lip 2017, 22:57

Samotność

przez jonatankoot 15 mar 2018, 20:04
kazashi napisał(a):
carlosbueno napisał(a):No to nieciekawie masz z tymi chorobami. Ja aż takich problemów nie mam, ale też raczej łatwo się przeziębiam i mam częste bóle gardła, ciągnące się tygodniami czasem, no i częste bezsenności czy spanie po 4-5 godzin na dobę. A jak mam jakieś nowe sytuacje przed sobą to bankowo nie śpię przed tym w nocy, tracę apetyt przy jednoczesnym lataniu do kibla dlatego staram się ich unikać i żyć swoim utartym choć beznadziejnym i nudnym życiem.

Ja mam podobnie opisywałem to już wiele razy na forum. Kiedyś tak mocno tego nie odczuwałem, ale teraz to jest masakra. Od kilku dni prawie nie śpię, bo mam nową pracę i nie wiem co może mnie np jutro czekać. Czy nie dostane zadania z którym nie dam sobie rady, wiem absurd, ale tego nie zrozumie ktoś kto tego nie czuje.
Ja kiedyś trochę korzystałem z życia nie raz gdzieś wychodziłem ze znajomymi czy miałem dziewczynę, ale od kilku lat im gorzej ze zdrowiem fizycznym tym większy odczuwam stres. Najgorsze jest to, że prawie nikt tego nie rozumie. Ludzie gardzą Tobą bo nie masz dobrej pracy albo zwalniasz się, a tak dobrze tam miałeś. Dobrze, ale nie dla alergika i kogoś kto tak łatwo się stresuje.
Nie raz nie wiem co dalej zrobić, brak pomysłów bo wszystko łączy się w całość. Jeden problem pogłębia kolejne i ciężko się z tego wygrzebać, ale jak narazie mam chęć próbować zobaczymy jak długo.


Wydaje mi się, że wiem, co przeżywasz. Też niedawno zaczynałem nową pracę i mega się tym stresowałem. Niestety praca generalnie okazała się porażką. Życzę powodzenia w walce!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 lut 2018, 17:44

Samotność

przez kazashi 15 mar 2018, 23:53
jonatankoot napisał(a):Wydaje mi się, że wiem, co przeżywasz. Też niedawno zaczynałem nową pracę i mega się tym stresowałem. Niestety praca generalnie okazała się porażką. Życzę powodzenia w walce!

W sumie to temat o samotności, ale właśnie wydaję mi się, że kiedy miałem dziewczynę to łatwiej było mi podołać temu wszystkiemu.
Rozmowa oraz poczucie bliskości strasznie mi pomagała. Chyba zawsze ktoś kto nas wspiera w tym co robimy jest dla nas ważny i zarazem staję się kimś bliskim.
W moim przypadku też bardzo mocno różnią się relacje między mną, a kobietą lub kumplem itd. Kumpla traktuje jak kumpla i nigdy nie powiem mu wszystkiego, a przed kobietą łatwiej jest mi się otworzyć i rozmawiać o uczuciach lub dylematach życiowych. Może to też ma wpływ na odczuwanie samotności. Gdyż ostatnio unikam kobiet ze względu na właśnie stres i choroby przez które ciężko jest być mi gotowym na szczerą rozmowę.
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

Samotność

przez jonatankoot 16 mar 2018, 12:57
kazashi napisał(a):
jonatankoot napisał(a):Wydaje mi się, że wiem, co przeżywasz. Też niedawno zaczynałem nową pracę i mega się tym stresowałem. Niestety praca generalnie okazała się porażką. Życzę powodzenia w walce!

W sumie to temat o samotności, ale właśnie wydaję mi się, że kiedy miałem dziewczynę to łatwiej było mi podołać temu wszystkiemu.
Rozmowa oraz poczucie bliskości strasznie mi pomagała. Chyba zawsze ktoś kto nas wspiera w tym co robimy jest dla nas ważny i zarazem staję się kimś bliskim.
W moim przypadku też bardzo mocno różnią się relacje między mną, a kobietą lub kumplem itd. Kumpla traktuje jak kumpla i nigdy nie powiem mu wszystkiego, a przed kobietą łatwiej jest mi się otworzyć i rozmawiać o uczuciach lub dylematach życiowych. Może to też ma wpływ na odczuwanie samotności. Gdyż ostatnio unikam kobiet ze względu na właśnie stres i choroby przez które ciężko jest być mi gotowym na szczerą rozmowę.


Rozumiem Cię. Cóż, ja jestem żonaty, ale od dawna nie czuję, że mam oparcie w tym związku. I byłbym gotów otworzyć się przed jakimś kumplem, tylko kumpli nie ma. Są tylko koledzy. Każdy zresztą jest zajęty swoim życiem. Też chciałbym, żeby był ktoś blisko, na kim można by polegać. Czasami mam takie uczucie w sobie, że jestem najsamotniejszym człowiekiem na tej planecie. Jeszcze jednak walczę, choć czasami naprawdę się zastanawiam po co.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 lut 2018, 17:44

Samotność

Avatar użytkownika
przez Apek 17 mar 2018, 08:19
Ostatnio samotność doskwiera mi jakby mniej. Wystarczają same rozmowy z ludźmi, czy to w sklepie, czy na zajęciach.
Rano: Paroksetyna 20mg, Rysperydon 0,5mg, kwas walproinowy 500mg.
Wieczór: kwas walproinowy 500mg, Rysperydon 0.5mg, Mirtazapina 30mg

Doraźnie Klonazepam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2086
Dołączył(a)
19 lut 2018, 21:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do