Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez aguskaguska 20 lis 2017, 18:25
( Dean )^2 napisał(a):Próbuje ułożyć relacje z jedną dziewczyną ale traktuje mnie czasem w taki sposób że wstyd mi że się na to zgadzam.


A co się stało?
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Samotność

Avatar użytkownika
przez anemon 23 lis 2017, 11:50
Brakuje mi czułości, nawet nie mam się do kogo przytulić... Wczoraj w nocy, przed snem, przytulił się do mnie mruczący kotek i jakoś cieplej mi się zrobiło na sercu.
Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy.
Kurt Vonnegut

to ja, maga♥
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
20 lip 2017, 11:49

Samotność

przez chipster 23 lis 2017, 13:04
Pamiętam, że gdy byłem kiedyś sam, to tuliłem się i wyłem do poduszki. To było w okresie, gdy skończył się związek, a w potencjalnie nowym zostałem odtrącony zanim się zaczął. Na dziś przyzwyczaiłem się do samotności. Może nawet jest to jeszcze trudniejsze u mnie, bo żyję z kimś pod jednym dachem, ale żyjemy osobno. Nie kocham tej osoby, ani ona mnie. Po prostu wegetacja uczuciowa. Da się tak żyć. Nie ma problemów, robię co chcę. Ale czasem, zasypiając, tęsknię za kimś, za zakochaniem, za czułością, za tym wszystkim co niesie za sobą miłość.
Poznam kogoś, płeć bez znaczenia, docelowo przyjaźń, po prostu.
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
29 kwi 2013, 21:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 lis 2017, 19:48
Pęka mi serce bo czuję że ktoś wyciąga do mnie rękę a ja nie mam odwagi jej chwycić.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1692
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 01 gru 2017, 00:18
Hej, pomagają wam trochę kontakty z ludźmi w internecie?
Należę do fajnej grupy ludzi w internecie, codziennie sobie piszemy i rozmawiamy, wspólnie gramy w gry, oglądamy filmy i słuchamy muzyki.
Jest to grupa głównie dla introwertyków i jeśli ktoś z was chciałby dołączyć, to proszę się odezwać na pw. :)
Ólafur Arnalds - Hægt, kemur ljósið
http://www.youtube.com/watch?v=QY4NZuOFebU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aquila 05 gru 2017, 16:51
Samotność z każdym rokiem życia jest coraz trudniejsza do zniesienia. Szczególnie, gdy wyciągasz do kogoś serce na dłoni a on go nie chce. Pół biedy, jeśli się przyzna, że nie chce. Najgorzej, gdy wodzi za nos, a potem zostawia na lodzie. Na emocjonalnej pustyni i zmienia obiekt zainteresowania. To jest rana nie do wyleczenia.
Żyjąc marzeniami, kiedy marzenia nie istnieją.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 20:46

Samotność

przez niecały 05 gru 2017, 18:03
Aquila, Wielu facetów tak robi, chcą się zabawić, później się nudzą i skaczą na inny kwiatek.
Aquila,

Wielu facetów tak robi, ta rana jest do wyleczenia jeśli trafisz na takiego, który odnajdzie w Tobie coś co zechce zachować do końca życia i będzie się tego trzymał. Wbrew pozorom są tacy.
niecały
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aquila 05 gru 2017, 18:07
niecały napisał(a):Aquila, Wielu facetów tak robi, chcą się zabawić, później się nudzą i skaczą na inny kwiatek.

Aquila,

Wielu facetów tak robi, ta rana jest do wyleczenia jeśli trafisz na takiego, który odnajdzie w Tobie coś co zechce zachować do końca życia i będzie się tego trzymał. Wbrew pozorom są tacy.


Gdybym była bardziej odporna, spłynęłoby to po mnie jak po kaczce, ale jakoś tak nie potrafię :(
Ech, niestety na razie mi się taki nie trafił. Pozostaje mi patrzeć, jak rówieśnicy się hajtają lub wchodzą w inne poważne związki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
22 wrz 2014, 20:46

Samotność

przez R2D2 05 gru 2017, 18:13
Zauważyłam, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do wieloletniej samotności, że zaczynam czuć się dziwnie nieswojo, gdy ktoś np. życzliwie klepnie mnie w pracy w ramię albo złapie za rękę. Mój organizm tak bardzo odwykł od czułości i bliskości drugiego człowieka, że wpada w stan dezorientacji, gdy jest życzliwie dotykany. Gdybym miała narysować swoją duszę, pewnie miałaby wizerunek bezpańskiego, wychudzonego psa, którego nikt nie kocha i nie karmi :(
R2D2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 gru 2017, 18:58
R2D2 napisał(a):Zauważyłam, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do wieloletniej samotności, że zaczynam czuć się dziwnie nieswojo, gdy ktoś np. życzliwie klepnie mnie w pracy w ramię albo złapie za rękę. Mój organizm tak bardzo odwykł od czułości i bliskości drugiego człowieka, że wpada w stan dezorientacji, gdy jest życzliwie dotykany. Gdybym miała narysować swoją duszę, pewnie miałaby wizerunek bezpańskiego, wychudzonego psa, którego nikt nie kocha i nie karmi :(
klepanie i łapanie za ręce to już molestowanie :mrgreen: . No ale na serio to mam podobnie, właściwie całe życie przeżyłem pozbawiony ów czułości i dotyku innych. Jedynie jak jakaś dziewczyna bardzo mi się podoba to miałbym ochotę na takie coś, albo po alkoholu i wtedy zdarzało mi się dotykać nawet dość mało znane mi dziewczyny. :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17632
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 gru 2017, 19:04
Aquila napisał(a):
niecały napisał(a):Aquila, Wielu facetów tak robi, chcą się zabawić, później się nudzą i skaczą na inny kwiatek.

Aquila,

Wielu facetów tak robi, ta rana jest do wyleczenia jeśli trafisz na takiego, który odnajdzie w Tobie coś co zechce zachować do końca życia i będzie się tego trzymał. Wbrew pozorom są tacy.


Gdybym była bardziej odporna, spłynęłoby to po mnie jak po kaczce, ale jakoś tak nie potrafię :(
Ech, niestety na razie mi się taki nie trafił. Pozostaje mi patrzeć, jak rówieśnicy się hajtają lub wchodzą w inne poważne związki.

Moi rówieśnicy to mają już często dzieci w takim wieku że one umawiają się na randki, także wszystko przed Tobą. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17632
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez R2D2 05 gru 2017, 19:12
carlosbueno napisał(a):
R2D2 napisał(a):Zauważyłam, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do wieloletniej samotności, że zaczynam czuć się dziwnie nieswojo, gdy ktoś np. życzliwie klepnie mnie w pracy w ramię albo złapie za rękę. Mój organizm tak bardzo odwykł od czułości i bliskości drugiego człowieka, że wpada w stan dezorientacji, gdy jest życzliwie dotykany. Gdybym miała narysować swoją duszę, pewnie miałaby wizerunek bezpańskiego, wychudzonego psa, którego nikt nie kocha i nie karmi :(
klepanie i łapanie za ręce to już molestowanie :mrgreen: . No ale na serio to mam podobnie, właściwie całe życie przeżyłem pozbawiony ów czułości i dotyku innych. Jedynie jak jakaś dziewczyna bardzo mi się podoba to miałbym ochotę na takie coś, albo po alkoholu i wtedy zdarzało mi się dotykać nawet dość mało znane mi dziewczyny. :pirate:


Tylko ja bym chciała być dotykana i mieć kogoś bliskiego, także ta dezorientacja jest czymś w rodzaju dyskomfortu połączonego z nadzieją. A potem nadchodzi smutek, że inni cieszą się takimi przywilejami na co dzień, a mi pozostaje marny ochłap dotyku w postaci klepania po ramieniu, kiedy Wielki Korporacyjny Brat jest zadowolony z mojej pracy. Czasami, jak ktoś mnie dotknie, napływają mi łzy do oczu, bo uzmysławiam sobie, że chyba muszę być najgorszym człowiekiem na świecie, skoro wszyscy wokół mnie mają kogoś do dotykania i bycia dotykanym, a ja nie. :(
R2D2
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 gru 2017, 19:19
R2D2 napisał(a):
carlosbueno napisał(a):
R2D2 napisał(a):Zauważyłam, że tak bardzo przyzwyczaiłam się do wieloletniej samotności, że zaczynam czuć się dziwnie nieswojo, gdy ktoś np. życzliwie klepnie mnie w pracy w ramię albo złapie za rękę. Mój organizm tak bardzo odwykł od czułości i bliskości drugiego człowieka, że wpada w stan dezorientacji, gdy jest życzliwie dotykany. Gdybym miała narysować swoją duszę, pewnie miałaby wizerunek bezpańskiego, wychudzonego psa, którego nikt nie kocha i nie karmi :(
klepanie i łapanie za ręce to już molestowanie :mrgreen: . No ale na serio to mam podobnie, właściwie całe życie przeżyłem pozbawiony ów czułości i dotyku innych. Jedynie jak jakaś dziewczyna bardzo mi się podoba to miałbym ochotę na takie coś, albo po alkoholu i wtedy zdarzało mi się dotykać nawet dość mało znane mi dziewczyny. :pirate:


Tylko ja bym chciała być dotykana i mieć kogoś bliskiego, także ta dezorientacja jest czymś w rodzaju dyskomfortu połączonego z nadzieją. A potem nadchodzi smutek, że inni cieszą się takimi przywilejami na co dzień, a mi pozostaje marny ochłap dotyku w postaci klepania po ramieniu, kiedy Wielki Korporacyjny Brat jest zadowolony z mojej pracy. Czasami, jak ktoś mnie dotknie, napływają mi łzy do oczu, bo uzmysławiam sobie, że chyba muszę być najgorszym człowiekiem na świecie, skoro wszyscy wokół kogoś mają, a ja nie. :(
Ja też chciałbym być dotykany, ale przez kobietę którą pragnę a nie przez inne osoby, bo tego za bardzo nie lubię. Wyjątkiem jest jak wspomniałem wcześniej stan upojenia alkoholowego gdzie robię się bardziej wylewny, ale ostatnio rzadko i mało pije. :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17632
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Samotność

przez niecały 05 gru 2017, 19:24
R2D2,
bo uzmysławiam sobie, że chyba muszę być najgorszym człowiekiem na świecie, skoro wszyscy wokół mnie mają kogoś do dotykania i bycia dotykanym, a ja nie.


Na prawdę tak myślisz? Jedno z drugim nie ma nic wspólnego - jest bardzo wiele wartościowych osób samotnych i podłych, które mają dotyk na zawołanie.
niecały
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do