PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

W tym dziale umieszczane są tematy, w których została udzielona odpowiedź przez psychologa współpracującego z forum nerwica.com. Dział jest zamknięty na nowe tematy. Do tego miejsca trafiają wyselekcjonowane wątki z innych kategorii.

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 23 sie 2017, 11:31
Paolina, jeśli zachowanie byłego partnera sprawiają, że czujesz się zagrożona, pełna lęku i nie możesz normalnie funkcjonować, to możliwe, że jego zachowania noszą znamiona stalkingu. Co konkretnie robi Twój eks partner? Zastrasza Cię? Nęka smsami? Zbieraj różne dowody i zgłoś sprawę na policję. Pozdrawiam i powodzenia!
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Paolina 23 sie 2017, 16:34
Dziękuję za odpowiedź...Nie wiem czy to jest taki stalking na 100 % , mój były nie pisze do mnie non stop i nie dzwoni kilka razy dziennie. Krótko po zerwaniu dzwonił, prosił o szanse , mówił , że to dla niego koniec i on nie widzi już szansy dla siebie ani nie wie jak ma żyć. Pewnego wieczoru napisał że skoro nie daję mu szansy na poprawę to on połyka tabletki i popija alkoholem i zobaczy czy się obudzi. Ja oczywiście wystraszyłam się nie na żarty. W takich nerwowych sytuacjach nie mogę jeść, spać , w tamtej chwili trzęsłam się jakbym miała drgawki mimo , że nie miałam gorączki ani nic takiego. Musiałam wziąć tabletki na uspokojenie żeby jakoś się uspokoić. Był jeszcze jeden szantaż , a pro po mojej rodziny. Chciał się zemścić na mnie , że go niby zostawiłam i on nie ma gdzie spać itp. Groził że przyjedzie porozmawiać z moim tatą, że wygarnie mu co o nim myśli a przy okazji powie mu o pewnych sprawach o których wiedzieć nie powinien. Miał też rzekomo pojechać do mojej cioci i wujka i tam też narobić hałasu, powiedzieć wujkowi o czymś o czym nie powinien wujek wiedzieć. Gdyby to zrobił , nie wiem co by się działo w mojej rodzinie... Niestety teraz mieszka niedaleko i mam obawy , że go kiedyś spotkam albo , że się spotka z kimś z mojej rodziny. Kiedy byłam z nim , odczuwałam lęk, strach i czasem czułam się nikim. Starałam się , żeby był szczęśliwy i żeby nie brakowało mu nic ( miał ciężkie życie i ojca alkoholika i chciałam go wyciągnąć na ludzi). Dbałam o niego bardziej niż ktokolwiek inny , mimo że jestem chora na sm i też wiele w życiu wycierpiałam. Ciągle krytykował mnie i nie interesował się w ogóle mną , ciągle wymagał , nie raz był chamski i bezczelny wobec mnie nawet w towarzystwie swojej rodziny. Moja samoocena nigdy nie była wysoka ale przy nim jeszcze bardziej zmalała. Nie wiem kiedy się od niego uwolnię bo jeszcze żąda ode mnie pieniędzy za nasz wspólny telewizor który spłacaliśmy razem a który mi łaskawie zostawił. Są dni , że czuję sie w miarę spokojna a są takie momenty , że w żołądek mam ściśnięty, mam kłopoty ze snem , wszystko mnie irytuje i denerwuje. Od dawna myślałam o tym , żeby poszukać jakieś psychologa ale mnie nie stać na wizyty.
Paolina
Offline

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 24 sie 2017, 18:20
Twój partner to toksyczny człowiek, który nie tylko Cię nie wspierał, co dodatkowo zaniżał Twoją samoocenę. Myślę, że decyzja o rozstaniu była słuszna. Nie Tobie oceniać, na ile zachowania byłego partnera to stalking. Zbieraj wszystko, co może być dowodem przeciwko eks partnerowi i nie daj się zastraszyć. W chwilach kryzysu możesz skorzystać ze wsparcia psychologicznego w Centrum Interwencji Kryzysowej - oferowana tam pomoc jest darmowa. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Annn97 16 wrz 2017, 22:17
Dzień dobry mam pytanie. Czy można mieć głęboką depresję (chodzi mi o nasilenie depresji które jest stopień wyżej od "łagodnej"), a być uśmiechniętym, sprawiać wrażenie osoby naprawdę pozytywnej, szczęśliwej, takiej której nic nie dolega oprócz jakiś tam drobnych problemów z samoocena i przejmowaniem die o wszystko ?
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 wrz 2017, 16:43

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 18 wrz 2017, 18:43
Annn97 napisał(a):Dzień dobry mam pytanie. Czy można mieć głęboką depresję (chodzi mi o nasilenie depresji które jest stopień wyżej od "łagodnej"), a być uśmiechniętym, sprawiać wrażenie osoby naprawdę pozytywnej, szczęśliwej, takiej której nic nie dolega oprócz jakiś tam drobnych problemów z samoocena i przejmowaniem die o wszystko ?

Udzieliłam odpowiedzi w innym wątku, bo zadała Pani podobne pytania. Owszem, opisana sytuacja jest możliwa, tzn. że można mieć depresję, a na zewnątrz nie dawać tego po sobie poznać.
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Dave12345 19 wrz 2017, 19:05
Witam. Z góry przepraszam jeśli wiadomość będzie chaotyczna. Przez ostatnie kilka dni miałem objawy dobrze mi znane z depresji sprzed 5 lat: odrealnienie, trudność z identyfikacją uczuć, smutek, gniew, irytacja, myśli s. Nagle czuję się normalnie, a raczej opiszę co znaczy dla mnie normalnie. Odkąd nie mieszkam sam nauczyłem się radzić sobie. Wydaje mi się że, depresja odeszła: nauczyłem się z braku innego określenia "odczuwać mniej", cieszę się, ale z umiarem lecz ten stan trwa około 5 minut, jeśli stanie się coś złego i czuję że, wręcz zbiera mi się na płacz ten stan mija i czuję się spokojniej. Nawet po śmierci kogoś bliskiego nie potrafię odczuwać takiego smutku jaki odczuwałem kiedyś. Generalnie ten stan mi odpowiadał, potrafiłem normalnie funkcjonować dopóki miałem jakieś zajęcie, ot dzień jak co dzień. Jednak kiedy moja partnerka wyjeżdża na kilka dni i zostaję sam to zawsze wraca: problemy ze snem (chodzę spać o 5 inaczej negatywne myśli są zbyt silne), funkcjonuję normalnie, lecz zaczynam odczuwać lęk. Nigdy nie wyjeżdża na długo i wszystko mija jak ręką odjął chociaż ostatnio przedłużyło się to o ok. 5 dni od jej powrotu do tego stopnia, że myśli s. były naprawdę silne. Chciałbym się dowiedzieć, czy warto zgłosić się do psychologa. Martwię się że, zapiszę się za tydzień, poczekam na wizytę i zanim do niej dojdzie nagle będę czuł się "normalnie" i nie będę potrafił przywołać chociażby wspomnień o emocjach jakie towarzyszyły mi jeszcze kilka chwil przed napisaniem.
Na koniec dodam iż, pustka, lub brak odczuwania emocji regularnie co 3-4 miesiące wraca kiedy dojdzie do małej sprzeczki z kimś z moich bliskich. Nie sugeruję się tym jednak i nie podejmuję żadnych decyzji ponieważ wiem, że ten stan minie po ok. 5 dniach.

Jeszcze raz przepraszam za chaotyczną wiadomość jednak ciężko mi opisać co dokładnie podczas tych dni się ze mną dzieje, oraz gorąco pozdrawiam :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 lis 2016, 16:40
Lokalizacja
Łódź

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 19 wrz 2017, 19:37
Dave12345, sam fakt, że co jakiś czas pojawiają się u Ciebie takie objawy, jak myśli s, pustka, lęk, problemy ze snem są wystarczającym powodem, by skorzystać z pomocy psychologa czy psychiatry. Nie zwlekaj, nie szukaj dla siebie alibi, by nie pójść, tylko idź po pomoc. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Dave12345 20 wrz 2017, 12:35
ekspert_abcZdrowie dziękuję za odpowiedź. Z rady skorzystałem i byłem po skierowanie :)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
01 lis 2016, 16:40
Lokalizacja
Łódź

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 20 wrz 2017, 16:58
Dave12345, powodzenia! Do psychologa potrzeba skierowania. Do psychiatry już nie.
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Kasiulka2901 05 paź 2017, 06:34
Witam. Wczoraj wieczorem spakowałam walizkę i odeszłam. Od.dwoch miesięcy mieszkam razem z.moim facetem i jego rodzina. Byliśmy że sobą 4lata. Wcześniej mieszkałam sama w Warszawie. Bardzo chciałam tworzyć z nim rodzinę, ale tylko z nim. Nie chciał zgodzić się na kredyt,bo tłumaczył,że boi się wpędzić na lata w takie pieniądze. Tłumaczyłam,że.dzisiaj większość tak robi i dają radę. Mimo tego on nie uległ. Pojawiła się wizja kupna domu przez jego rodziców. Ale nie dla nas tylko dla wszystkich. Mówiłam mu,że nie dam rady mieszkać z.tesciami. jednak wiedząc,że nic nie uzyskam poddałam się i zamieszkałam z nimi w nowym domu. To był błąd. Zmieniłam pracę, miejsce zamieszkania. Wszystko. W pracy jest źle. Atmosfera fatalna. Do domu nie chce wracac,bo wiem,że nie odpocznę,bo nie tak żyłam wcześniej. Potrzebuje autonomii. Brakuje mi naszych samotnych wieczorów. Wiecznie tylko mój partner jest wołany, potrzebny. Nie możemy zrobić niczego bez wiedzy matki. Prawda, jest dobra kobieta,ale wiele rzeczy musiałam przemilczeć i ugryźć się w język. Wczoraj kolejny raz powiedziałam mu,że ja tak nie daje rady dłużej,że.mam dość, że nie czuje się tutaj dobrze. Ze chciałam tworzyć rodzinę z nim i tylko z nim. Zarzucil mi,że pytał czy na pewno kupować ten dom, że cytuje miodu mi w dupie brakuje. Ze wszędzie jest mi źle. Tłumaczyłam,że z biegiem czasu zauważyłam plusy poprzednich minusów dawnej pracy. Nie zatrzymał mnie. Prosił,abym została na noc a on pójdzie do innego pokoju. Nie zostałam. Unikałam się honorem i wyszłam. Proszę nieład czubek,że zrobiłam źle,a z drugiej strony musiałam i czułam się z tym lepiej. Teraz nie wiem co mam robić,bo uciekłam z jedną torba. Czy mam wrócić na i wszystko będzie jak dawniej i nic się nie zmieni... A.mozw wynająć coś i żyć z dnia na dzien. Proszę o pomoc. Jestem zrozpaczona.dodam,że trzy lata leczyłam się na depresję i mam stwierdzona nerwicę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 paź 2017, 06:06

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 05 paź 2017, 19:11
Kasiulka2901, nikt za Ciebie nie podejmie decyzji. Podejrzewam jednak, że wracając do teściów i partnera wszystko pozostanie po staremu. To od Ciebie będzie się wymagać, żebyś się dostosowała. Jeśli chcesz żyć na swoich warunkach to musisz jednak zacisnąć pięści i wziąć los w swoje ręce, chociażby wynajmując jakiś pokój czy kawalerkę. Mam nadzieję, że wówczas partner zauważy, kogo stracił i zacznie o Ciebie walczyć.
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Monika8181 15 paź 2017, 15:56
Witam moze specjalista mi pomoze albo cos doradzi.zaczne od poczatku. Wychowalam sie w patologi mama pila w domu byly bijatyki awantury itp.ciagly strach lęk płacz.Wyszlam za maz życie sie uspokoilo i ułożyło wtedy dopadla mnie nerwica lękowa,ciągły lęk bezsenność kołatania serca bylam pod kontrolą psychiatry bo jak poszlam do psychologa to pani powiedziala ze w moim stanie tylko leki trzeba brać. Po roku leczenia tabletkami paromerc wszystko przeszło zaczelam normalnie zyc.Jedno dziecko drugie pozniej rozwód troche to przeżyłam, troche nadużywałam alkoholu, nowy partner i cztery lata śmierć mamy przez alkohol widziałam jak umiera to było traumatyczne dla mnie do dzis mam to przed oczami. Jakies rok może poltora temu zaczelo sie ze gdy wypilam alkohol nawet jedno piwko juz mialam nocke z glowy zero snu i kolatania serca tak sie wystraszylam ze przestalam wogole pic alkohol, zaczelam duzo myslec o smierci bac sie jej wyobrazac sobie co bym zrobila jak partner czy dziecku któremuś cos by sie stało to jakos tak minelo to zaczelo sie oslabienie ogolne rozbicie nogi jak z waty uczucie ze zaraz zemdleje w pracy przewaznie albo w sklepie w kolejce, sztywnosc karku ucisk w glowie zero koncetracji jakies takie uczucie jak bym nie mogla myslec skupic sie dlatego tak chaotycznie piszę, w środku jak by mi sie trzęsło nieraz jak mam telefon w kieszeni to takie mam drgawki czuje jak by mi telefon wibrowal i czesto sie tak czuje jak by mnie jakas grypa brała ale nie bierze. Badania porobilam mam wszystkie dobrze mam termin do neurologa z powodu tego karku spietego niewiem czy jest sens iść prosze mi poradzic co to jest? Czy to moze byc ta nerwica?
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
24 wrz 2017, 11:53

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

przez Monika8181 15 paź 2017, 16:03
Dodam jeszcze do tego ze jesli cos robie to ze wszystkim się spiesze czuje takie napiecie ze musze to szybko zrobic,sa dni ze czuje sie dobrze ,smieje sie jestem wesoła w pracy pracuje z ludzmi wiec musze byc komunikatywna, mam plany marzenia ogólnie normalnie funkcjonuje,chociaż nie ma we mnie życia nie wychodze na miasto jak wracam z pracy zmeczona to tylko chce sie położyć w łóżku czuje sie najlepiej.Tez czesto mam ataki agresji krzycze i sie wyrzywam na bliskich to jest chore
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
24 wrz 2017, 11:53

PROSZĘ O POMOC - pytanie do psychologa

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 16 paź 2017, 17:40
Monika8181, jeśli umówiła się Pani do neurologa, to proszę iść i sprawdzić, czy sztywność karku, o której Pani wspomniała, nie wynika z problemów neurologicznych. Podejrzewam jednak i życzę Pani tego, że badania u neurologa wyjdą w porządku, bowiem wiele objawów, o jakich Pani pisze, może świadczyć o nerwicy (agresja, drażliwość, irytacja, zmęczenie, różne objawy somatyczne). Radziłabym Pani raz jeszcze skonsultować się z psychiatrą, ale nie łykać tylko samych leków, ale przede wszystkim rozważyć skorzystanie z psychoterapii, bo to jest najlepsza metoda leczenia nerwicy. Powodzenia i pozdrawiam!
Psycholog
Posty
9569
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do