Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

To_ja_Hachiko

Użytkownik
  • Zawartość

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

464 wyświetleń profilu
  1. Jak to mówią, nie chwal dnia... Ściany to niestety dalej jak z papieru...
  2. A u mnie na klatce to jest taka patologia i jestem osaczona... Ciekawe, że sąsiad z dołu wręcz kopał psa na klatce jak szedł z nim na spacer, słychać było jak skowycze i pewnie że strachu aż sikał po schodach, nawet nie sprzątali po nim i nikt tego nie zgłosił, sprzątaczka też się zbuntowała i nie sprzątała, pół roku to trwało... A ciekawe, że sąsiad z mojego piętra puścił raz głośno muzykę i to w Sylwestra i kilka zgłoszeń na niego było...
  3. Ja myślę, że wszyscy sąsiedzi oprócz mojego piętra są w zmowie i dlatego nie donoszą, sami nowi, sami mrugający oczkiem do siebie... Ci co prawie moją matkę do samobójstwa doprowadzili drą się na balkonie, śmieci składują też na balkonie że śmierdzącymi pieluchami, jarają i nawet zamykali własnego psa na balkonie i nikt im nie zwraca uwagi jakby mieli jakiś immunitet... I oni nawet mają klucze do wszystkich strychów... Może to nie bezdomni, tylko technicy byli ściągać aparaturę do podsłuchu, bo dźwięki się jakoś dziwnie przestały nieść... Ja nie zgłaszałam, bo jestem zbyt chora, żeby przejmować inicjatywę. I są różne rodzaje donosicielstwa... Jak np. inna odmiana donosicielstwa miała miejsce w obozach zagłady, więc różnie może się kojarzyć człowiekowi i wywoływać poczucie winy pt. "ja taki nie jestem".
  4. Podłączę się pod temat... U mnie w klatce na strychach koczują jakieś dziwne typki, nie można korzystać ze strychu, chyba powymieniali zamki... Czy będzie to donosicielstwem jeśli zgłoszę to na policję? Może to będzie się równać z wywaleniem ich na śnieg?
  5. A z rozmów sąsiadów to ja bym mogła transkrypcje spisywać, słyszę ich nawet jak są w łazience chociaż nie ma żadnego bezpośredniego połączenia, dzieli kilka pomieszczeń : o a jak powiedziałam "ojcze nasz" to ona zaczęła się śmiać, żebym się zawstydziła i oni nie zarejestrowali żadnego skoku emocjonalnego i mówili między sobą "ona wie"
  6. No ale temat założył fizyk, to może lepiej się zna od nas : o
  7. Dzisiaj całą noc sąsiadka siedziała przy ścianie i mnie napromieniowywała, spać nie mogłam, czułam jak mózg mi się podgrzewa, ciało poci jak w saunie... A sąsiedzi z drugiej strony dzisiaj płaczą, że ich pies harczy i jest w stanie agonalnym
  8. Nawet matka zwracała mi ciągle uwagę l, czemu wszyscy sąsiedzi siedzą 24/7 w domu, czy im ktoś płaci za leżenie? a ja się zawsze wkurzam jak tak mówi, bo jak mają taki tryb to mają i tyle, może są niepełnosprawni czy coś, nie moja sprawa, ale teraz rozumiem
  9. Albo mi coś kazało myśleć, że osoby które podawały się za osoby mi życzliwe albo nawet mówiły mi, że mam myśleć o nich jako o przyjaciołach, to oni tak naprawdę byli specjalnie podstawiani, żeby zdobyć moje zaufanie, wzbudzić sympatię, wyśledzić wszystkie moje słabe punkty i doprowadzać do stopniowego upadku albo stwarzać okoliczności, w których miało mi się stać coś złego. Np z lat studenckich osoby takie miały za to dostać stypendium naukowe, miały mieć zawyżane oceny po mimo braku specjalnych umiejętności czy wkładu pracy w naukę.
  10. Albo miał takie natrętne myśli, przypominały mi się ciągle osoby, które z racjonalnego/uczuciowego punktu widzenia są mi całkiem obojętne, a mnie coś kazało wyszukiwać ich w internecie, żeby się przekonać czy karma wróciła, niektóre osoby faktycznie mi coś zrobiły, ale co do większości to były tylko złe przeczucia, i taki wewnętrzny głos mi kazał myśleć, że ja żadnej karmy nie zobaczę choćbym chciała dla poczucia, że świat jest choc trochę sprawiedliwy, bo te osoby zostały wynagrodzone w różny sposób właśnie za to, że uczestniczyły w procesie zaniżania mojej samooceny albo wikłania w różne sytuacje, których bym w swoim życiu nigdy nie chciała doświadczyć. Albo innym razem myśli wielkościowe, że jestem tak wyjątkowa, że osiągnęłam najwyższy stopień rozwoju kundalini, po to żeby za chwilę mi coś mówiło, że to astralne podczepy, potem że tak naprawdę to sztuczna telepatia i sztuczne wrazenie zatopienia w ciele eterycznym/fantomowym, sztuczne wrazenie otwarcie czakry korony, a nie żadne kundalini... A innym razem, że oni mnie zabiją, bo to mam.
  11. Niech Ci będzie, że głupota... Udar mózgu też we mnie wywołali, a potem ludzie na kazdym kroku pili do mojego IQ. Wiele przykrych rzeczy w życiu mnie spotkało na które mogłabym machnąć ręką, i powiedzieć nie jesteś swoim ciałem, myślą, czy ego... Wznieś się ponad to i lecieć z tematem... Ale ciałem jednak jestem... Różne puzzle mi się w głowie układały, ale jak trafiłam na temat i przewertowałam cały internet potwierdziło się wszystko co do joty, co wcześniej się roiło w mojej głowie... Takze niestety ten cały electronic harassment nie tylko wplywal na moje myśli, ale także sprawiał, że moje ciało się gotowało, włosy dosłownie wydzielały odór jak przypalane, uszkodzało mi wnętrzności, narządy rozrodcze, wywolalo guzy w zatokach przez przewlekle i nagle gorączki i oszpeciło wywołując przewlekle choroby skóry... Wcześniej robili to mojej matce, ale tylko mentalnie, ja też jej nie wierzyłam, to potem przerzucili się na mnie. Do mieszkania wchodzili sobie jak chcieli, a drzwi otwierali uniwersalnym kluczem do śmietnika osiedlowego, o czym mnie powiadomiła "troskliwa" sąsiadka. Mnie się już nic nie chce, ani leczyć, ani starać o cokolwiek.
  12. Ja jestem uparta, więc prędzej się zagłodzę w domu niż pójdę do lekarza, żeby mnie faszerowali trującymi lekami, a potem dobrze dobrze i do pracy
  13. Na 10 Generalnie czy ogólnie?
  14. Szkoda, że Cię tu nie ma autorze wątku, może byś coś poradził... Wiadomo, umrzeć w końcu trzeba, tylko jak, komora gazowa? Znowu kominiarze przyjdą i będą szperać w kanale wentylacyjnym w wiadomym celu. A tak to jeślby mieli mi w końcu dać spokój to tylko w taki sposób, że pozwolilby mi tylko myśleć, że dali mi spokój... Przez całe życie same opłacane koleszki ehh
  15. W ogóle to człowiek człowiekowi jest w stanie wiele zrobić złego dla pieniędzy i innych profitów, choćby byli zmanipulowani i wierzyli, że działają w słusznej sprawie, ale żeby nawet nie mieć litości wobec zwierząt... Mój pies miał narośla na całym ciele, teraz pies sąsiadów też ma... Przypadek? Nie sądzę...
×