Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

undefined_realities

Użytkownik
  • Zawartość

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

348 wyświetleń profilu
  1. Ktoś z Was ma to zaburzenie ? Mógłby o tym krótko opowiedzieć ? Lekarz zdiagnozował mi dzisiaj po wielu wizytach i testach syndrom "ADD" czyli chyba ADHD bez objawów kinetycznych... Objawy występują od dziecka i zawaliły mi edukacje, aktualnie niszczą mnie zawodowo na polu pracy w informatyce (koncentracja). Problem może wydawać się błahy ale taki nie jest, bo jestem zwykłym popychadłem a gdybym był odpowiednio leczony moja teraźniejszość, wyglądałaby inaczej. Dostałem typowo - Metylofenidat w formie leku Medikinet o dawce 20mg - o normalnym uwalnianiu. Metylofenidatu próbowałem jak juz pisałem - wcześniej, nie ma rózy bez kolców - pomoże na objawy, ale nie na długo (tolerancja). Ktoś bierze ten lek ? Mógłby tutaj napisać... ?
  2. Początkowo zaburzenia depresyjno-lękowe w tym nerwica natręctw. Potem klarowało się to w dystymię, bo to wszystko wrosło mi w zaburzenia osobowości typu unikająco/zależnego. Na końcu doszły uzależnienia w bonusie. Nie wymagam już od terapii by mnie "wyleczyła" bo to byłoby cudem chyba większym niż ponowne przyjście Jezusa. Choruję praktycznie od bardzo wczesnego dzieciństwa, więc troszkę muszę się pogodzić z tym czego zmienić nie mogę. No ale próbuję działać na froncie leczenia na każde sposoby, nie poddaje się, choć są ciężkie dni i momenty.
  3. Pół roku temu brałem mix: Bupropion, Sertralina + Pregabalina. Niestety wydawać się on może idealny ale taki nie był Jeden lek tłumił drugi, a trzeci pierwszy itp. Bupropion obniża GABA, a Pregabalina podnosi - nonsens. A Sertalina podnosi serotoninę tłumiąc Bupropion. Być może głupoty wygaduje ale wg. mojej skromnej wiedzy te zależności są wiarygodne. Nie ma idealnych mixów na długi okres czasu i na każdą sytuację, życie i nasz mózg to dynamika.
  4. Zdecydowałem się na 1 pozycję która zastępuje wiele innych. A jest stosunkowo tania w stosunku co do tego, co zawiera. - DoppelHerz Active (Skurcze) - 12-16zł: 1 tabletka zawiera 300mg magnezu i potasu oraz witaminy B6 i B12. Bonusowo Cynk, Żelazo, Chrom. Myślę, że w tej cenie to bardzo dobra oferta. Za słabszy magnez płaciłem od 10zł wzwyż. Dodatkowo bez witaminy B12. Cynk podobno też ma znaczenie w zaburzeniach nastroju. Co do żelaza i chromu nie mam informacji. Witamina D nigdy jakoś mi nie pomogła, widocznie nie mam zapotrzebowania. Zaś pomagała mi np. na sen Melatonina, którą (jeśli mogę) polecam na sen - lek/hormon bez recepty. Jest nieszkodliwa, nie ma skutków ubocznych.
  5. Na pewno się powtórzę i zareklamuję książki Karen Horney - chyba najwięcej cennych i profesjonalnych informacji na temat zaburzeń pochodzenia nerwicowego/lękowego oraz osobowości unikającej/zależnej. Nie znalazłem dotychczas nic lepszego. Pozycja "must have"
  6. Ta forma terapii pomogła mi wiele zrozumieć, poznać siebie, była dosyć przyjemną i ciekawą formą Niestety nie przełożyło się to na jakąkolwiek poprawę w kwestii moich zaburzeń. Z tej formy terapii korzystałem 2x (tzn 2 terapeutów). Na pewno nie polecałbym tej formy prywatnie ze względu na gigantyczne koszty (to mocno długoterminowa terapia) Wyczytałem wszystko na temat ocen form CBT vs Psychodynamiczna/analityczna - nikt nie dał jasnej odpowiedzi, nawet terapeuci którzy mnie leczyli wskazali równość 50:50 - brak przewagi jednej formy nad drugą.
  7. Na mnie niestety nie działa. Ale chodzę dalej na typową, poznawczo behawioralną. Leczę się dopiero 23 lata więc efekty może będą po śmierci. Dałem z siebie dużo, próbowałem zmian w życiu, zmieniałem terapeutów bo niektórzy kończyli pracę (przechodzili prywatnie). Na jakiś 8 terapetów dobrych miałem ze 3 - kobiety (mężczyźni jakoś okazali się mało profesjonalni) - tak jako ciekawostka Aktualnie chodzę do jednej, która mi bardzo odpowiada (dużo by wymieniać pozytywów co do jej profesjonalizmu...). Niestety efekty nadal marne, zaczynam traktować te spotkania z przymrużeniem oka - bo skoro nie pomagają to chociaż skorzystam z metody polegającej na relacji terapeutycznej i wsparciu. Lepsze to niż nic a i to jest istotne. Może nie należy od terapii wymagać za wiele ? Ktoś pewnie powie tekst pokroju - "ile włożysz pracy od siebie, tyle zyskasz" - tutaj bym miał wiele do powiedzenia, bo włożyłem dużo pracy a efekty były nierównomiernie marne... Korzystałem z terapii tak jak mówie CBT, psychodynamicznej, gestalt. Zarówno forma indywidualna jak i grupowa. Stacjonarnie, ambulatoryjnie i szpitalnie. Nie nastawiam się negatywnie do terapii, tylko mówię, że nie spotkałem dużo osób, którym by pomogła (a mówię o osobach zaburzonych oraz chorych psychicznie) - osoby które znam osobiście. Najtrudniej z tego co zauważyłem jest w depresjach i psychozach z wyraźnymi zmianami na podłożu osobowości - wtedy kaplica. Znacznie łatwiej jest w różnych kryzysach życiowych i praca nad związanymi z nimi emocjami itp.
  8. Mieszanie Bupropionu z SNRI (wenlafaksyna/duloksetyna) skończyło się u mnie drgawkami i szpitalem. Radzę uważać na wyższe dawki SNRI w połączeniu z Bupropionem. Wątroba może boleć, mnie coś bolało na odcinku pokarmowym, ale nie pamiętam już dokładnie czy akurat wątroba. btw. mocniej i efektywniej pobudzał (umysłowo) mnie Flupentyksol (bo on jako jeden z niewielu silnie oddziałuje na rec. D1). Niestety Bupropion to głównie noradrenalina a oddziaływanie na transporter dopaminy jest bardzo słabe, do tego Bupropion obniża mocno GABA co przekłada się na zwiększenie lęku/niepokoju/napięcia. To w końcu betaketon.
  9. Moim zdaniem jesteś nieodpowiedzialny i zażywasz leki w sposób nienormalny. 500mg amisulprydu to duża dawka, a ty dorzuciłeś jeszcze ketrel i wzmocniłeś mega dawką benzodiazepiny. Samo musi Ci przejść, bo naćpałeś się solidnie. Polecam więcej ostrożności i myślenia przy braniu leków.
  10. Stosowałem ten lek 3 krotnie, najdłużej 2 miesiące. Moje wrażenia są generalnie dobre, bo lek z początku skuteczny bardzo, nie można go porównać z nic nie wartym Bupropionem a także lekami SNRI. Niestety już po około 10 dniach rośnie tolerancja, wpierw brałem 20mg... po 14 dniach trzeba było 30-40mg. Doszedłem do 50mg i musiałem odpuścić, ponieważ efekty były słabe, zaś efekty uboczne bardzo uciążliwe - szkodliwość spora. To nie jest lek do przewlekłego stosowania a raczej doraźnego. To bardziej lekki narkotyk niż lek, optymalnie 2-3x w tygodniu. Uzależnia, to proste, nie tak jak benzodiazepiny, ale jednak. Bardzo dobry dla osób z depresją z mniej nasilonym lękiem i nie wymagających poprawy nastroju, tylko napędu. Ten lek potrafi mocno obniżyć nastrój, kosztem dobrego pobudzenia, przejawia się to agresją zmieszaną z obojętnością. Także nie ma róży bez kolców, a każdy kij ma 2 końce. Dobry dla zdesperowanych, którzy nie mają siły wstać z łóżka, ale osobom które zżera smutek i rozpacz to mocno odradzam.
  11. Flupentyksol uspokajająco działa od razu - po 3-5h. Pobudzająco po max 3-4 dniach. Koncentracja jest dobra, pamięć też. Oczywiście w dawkach od 0,5 do 3mg.
  12. MAM TO SAMO! Mam zaburzenia koncentracji + biore leki ktore to nasilają (antydepresanty) i nie czuje się pewnie na drodze. Dodatkowo nerwica - lęk nasila moje reakcje stresowe i stresuje się jeżdżąc. Po Warszawie jest ciezko jezdzic - korki, ale za to jest dobra komunikacja i nie opłaca mi sie jeździć (całe szczęście). Prawo jazdy mam prawie 20 lat.
  13. Dziś niestety fatalnie, czuję się pomiatany w pracy za grosze, a lepszej na razie nie mogę znaleźć. Ciężko zacisnąć zęby i wziąć na klatę to że jestem dymany jak szmata.
  14. undefined_realities

    Samotność

    Matka to ostatnia osoba która mnie kocha. Gdy ona odejdzie (bo jest już stara) moje życie kompletnie straci sens. Bo jako nieśmiały nie mam szans na znalezienie sobie kogoś, próbowałem dziesiątki razy i próbuję, nic z tego... Moja przyszłość to koszmar i tułaczka po psychiatrykach.
×