Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Lilith

Administrator
  • Zawartość

    56855
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Lilith

  1. Mam całą bibliotekę i całą masę książek do czytania, ale odkąd mi się pogorszyło, to nie mogę czytać. Czyli jest Nas dwie. Oczywiście. Nie jesteś z tym sama. Mam pracę, która wymaga koncentracji i wielozadaniowości a u mnie z tym ostatnio kiepsko.
  2. Dlatego między innymi jest to Forum. Czasami wirtualna rozmowa z obcym człowiekiem pomaga. Wiem po sobie Ja też. Zawsze zwrócę uwagę na kota, choćby był w filmie
  3. A odnośnie spamowania...spam, to coś innego niż wpisywanie się w wątkach i udzielanie odpowiedzi, rozmowa. Osobiście próbuję wyjść z własnej skorupki, w której się ostatnio zamknęłam i Forum bardzo m i w tym pomaga. Mam kontakt z ludźmi, nie jestem sama ze swoimi myślami, mogę się skupić na problemach innych i dzięki temu jest lżej. To namiastka wyjścia z izolacji i znak, że psychika ma się ciut lepiej. Także pisz @szary kot jak najwięcej
  4. Jeśli nie ma innej możliwości to online. Jest coś takiego i powiem, że to wcale nie jest głupie. Przez Skype też można rozmawiać. Dopóki sama nie doświadczyłam, to byłam przeciwna, ale naprawdę warto. Rozmowa to zawsze rozmowa.
  5. Tak. Przetrwać do poniedziałku. No jasne - zapraszamy Jeżeli pomaga Ci pisanie, to pisz. No jest ciężko. Chyba też ta jesień robi swoje...
  6. Z tego co pamiętam z ZIP-ie są bardzo długie okresy oczekiwania. A pytałeś w innych miejscach? Pamiętam, że była różnica. Teraz jest też dużo wsparcia online. Może z takiego czegoś skorzystasz?
  7. Lilith

    Samookaleczenia.

    Co się stało i jak zareagowała Twoja terapeutka?
  8. Dlaczego masz problem przez najbliższe dwa lata?
  9. Mój zjazd trwa nadal. Jest trochę lepiej, ale wciąż łzy mi lecą z oczu, jestem, przygnębiona i bez życia. Jedyne, czego potrzebuję to ciepła. Ciepła, które daje bliskość drugiej osoby i zapomnienie. Zapomina się o świecie, o depresji, o smutku. Przez ten magiczny moment można czuć się bezpiecznie. Chwila ciszy tylko dla Nas. Czułość, ciepło, delikatność - tego mi teraz potrzeba. Potrzebna mi mojego Lubego... Nie wiem jakich użyć słów odnośnie stanu, w jakim się teraz znajduję. Jest mi ciężko. Trawi mnie niepokój i ból. Samoocena poleciała na pysk. Może nawet trochę sobą gardzę. Trudno opisać to, co względem siebie czuję. Pogranicze życia i śmierci? Może już nie aż tak. Bliżej mi mimo wszystko obecnie do żywych. Jestem w dole, ale powoli, pomalutku pojawiła się iskierka, żeby zacząć się wspinać do góry.
  10. Wytrzymać, nie spaść w dół...
  11. Współczuję. I wiem, co to znaczy. Czas w tym nie pomoże. A rozmowa z kimś kompetentnym o traumie?
  12. Lilith

    Księga myśli i refleksji

    Czekam na poniedziałek jak na zbawienie. Ciepło tej najbliższej osoby koi. Wtedy nie ma już nic więcej. Zanurzam się w tym cieple i nic więcej się nie liczy.
  13. Lilith

    Samookaleczenia.

    Czasami jest tak, że nawet podczas zwykłego wykonywania czynności typu gotowanie obiadu pojawia się chęć i widok w głowie krwi. I szept: masz w ręce nóż, masz w ręce nóż. Po chwili wracasz do siebie i oddychasz głęboko w ciężkim szoku, że w ogóle taki obraz pojawił się przed oczami. Straszne to jest i natrętne jak mucha, od której ciągle się opędza.
  14. Były ostatnio bardzo nasilone. I to już nie myśli, a pogranicze czynu. Już jest z tym lepiej. Śpię. Byle jak ale śpię. Sen ma dużą moc. Nadal jestem przygaszona i płaczliwa - ot uroki depresji. Ale myśli samobójcze straciły na intensywności i wróciły do swojego stałego poziomu.
  15. Przeżyję. Byle nie chcieli nic ode mnie, to będzie dobrze.
  16. A ja kibluję w robocie do 20:00. Mam cichą nadzieję, że będzie spokojniej niż wczoraj.
  17. Zgadzam się w całej rozciągłości. To takie męskie naturalne antydepresanty. Oczywiście jak nie rozrabiają, co im się tez zdarza Ale na ogół są kochani. Ważne, że przytuli. Nic poza tym nie potrzeba. A u mnie...podobnie jak wczoraj.
  18. Cieszę się. Dobre jedzenie zawsze mile widziane
×