Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zagubiona 131191

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Zagubiona 131191

    ''Dziwne'' odczucia..

    Witam, macie czasem wrażenie, że zatrzymaliście się gdzieś w życiu i nie wiecie co dalej? Do końca sami nie wiecie czego tak naprawdę pragniecie i czego szukacie? Takie poczucie ''odrealnienia'' lub odcięcia od świata.. że życie toczy się gdzieś obok was ale was samych to nie dotyczy? Nie wiem dokładnie jak to opisać .. Ja np czasem mam wrażenie że urodziłam się wczoraj i nie wiem o życiu nic. Miewam też chęci ucieczki od swojego życia na jakiś czas, wyjechać gdzieś sama i myśleć.. takie poczucie ''przytłoczenia życiem. Tak poza tym, ma ktoś z was lęki związane np z dużymi zbiornikami wodnymi, rzekami, jeziorami i dużymi powierzchniami np polem? Proszę abyście również opisywali swoje uczucia, może ktoś ma podobnie do mnie? :)
  2. Zagubiona 131191

    Czy to nerwica natręctw? Proszę o pomoc...

    Dziękuje za odpowiedzi. Od jakiegoś czasu jest lepiej, zdaję sobie sprawę że to tylko nerwica i nie przejmuję się tym tak bardzo. Tak jak wyczytałam gdzieś na forum, daję spokojnie przepływać tym złym myślom i nie analizuję już każdej z nich. Zajmuję głowę czyms innym, skupiam się na tym co dobrego jeszcze w życiu mnie czeka. Jeżdzę na rowerze, bo jak wiadomo ruch najlepszy na stres. Dużą ulgę dają także podróże poza miasto jest coraz lepiej i niech tak zostanie
  3. Zagubiona 131191

    Czy to nerwica natręctw? Proszę o pomoc...

    Proszę kogoś o odzew, zadawajcie pytania jeśli to co napisałam jest niewystarczające, jestem zdenerwowana więc nie umiem dobrze dobrać słów. Po prostu dręczy mnie myśl, że kiedyś nieświadomie zrobiłam coś strasznego. Uważam że zdrada to najgorsze co można komuś zrobić, nigdy nie oszukiwałam chłopaka, chodz niestety robił to on.. w związku to raczej on był ''tym złym'' a ja zawsze wybaczałam. Może te myśli mają związek z moją nieciekawą przeszłością ktorej bardzo się wstydzę
  4. Witam, przepraszam jeśli istnieje już taki temat, ale jestem tu nowa i rozpaczliwie szukam pomocy.. Mój problem jest trochę pogmatwany i sama tego nie rozumiem.. Może zacznę od razu. Chodzi o to że w moim życiu przez ostatnie 2 miesiące jest mnóstwo stresu.. Mój chłopak trafił do więzienia (za nic poważnego, na pół roku) jest tam od prawie 2 mcy. Od jakiegoś czasu ciągle roztrząsam sprawy sprzed kilku miesięcy i dopatruje w sobie jakiś przewinień, szczególnie zdrad. Mieliśmy przerwę, byłam na 2 imprezach z koleżanką, i wkręcam sobie że wtedy mogłam go z kimś zdradzić (nie byłam pijana, pamiętam prawie wszystko, ciągle byłam z koleżanką) byłam też kiedyś z koleżankami i kolegami, byliśmy w samochodzie ja byłam pijana, i zrozpaczona bo właśnie co zobaczyłam tego mojego chłopaka z kolegami i jakas dziewczyna. I też sobie wmawiam że robiłam coś z którymś i nie pamiętam. Chodź koleżanki mówią że nic nie było, dałam jednemu tylko buziaka, jak zresztą jednej z koleżanek. Mimo to nie wierze im i szukam postępu. Była nawet sytuacja, że napisałam do kolegi czy coś między nami było (oczywiście nie było) Aja czuje się brudna, czuje jakby ktoś inny mnie dotykał i mam wrażenie że okłamuje chłopaka, chodź nigdy tego nie robiłam, nie umiałam go kłamać, nawet jeśli coś przeskrobałam, to mówiłam mu od razu bo mnie to dreczylo. Kocham go i wiem ze chce spędzić z nim życie a mimo to przez te myśli nie mogę się z tego cieszyć.. Nie wiem z czego to wynika. W dzieciństwie samookaleczałam się i psycholog stwierdził u mnie, jak dobrze oamietam autoagresje. Pomocyy!!
×