Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Xonar

Użytkownik
  • Zawartość

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Xonar

    Samotność

    @KotJaroslawaTo wyjdziesz za mąż :--p @KaralajnaA ty co planujesz? Uzewnętrznij się. Gdybym zarabiał tyle co teraz, pracując po 160h to byłbym bardzo zadowolony i na pewno dużo bardziej cieszyłbym się życiem.Dzisiaj niestety nadgodziny są już chyba w każdej firmie. Pieniądze to nie wszystko...Uwierz mi że jakbyś musiał tyrać z 200h miesięcznie w jakimś patologicznym syfie, to nie miałbyś później na nic ochoty.Pracując na akord, zarabiam w przedziale 4-5k, ale sposób w jaki to robię obniża poczucie własnej wartości(Praca na nockach z patologią) i odczuwam dyskomfort gdy np.rozmawiając z ludźmi, temat schodzi na sprawy zawodowe.Taki dyskomfort przekłada się też na inne segmenty życia min.Relacje damsko-męskie. Jakbym chciał sobie śmieszkować to bym napisał że: Żądam aby rząd Rzeczpospolitej Polskiej, w trybie natychmiastowym ściągnął z 300tys kobiet(Akurat dałoby nadwyżkę kobiet w Pl) z np.Filipin czy Bangladeszu.Wtedy nie trzeba by było tracić czasu na te głupie tańce godowe(Flirty, kwiatki, czekoladki, smski) przed Polskimi księżniczkami, tylko byłaby krótka rzeczowa rozmowa.No ale że nie jestem dobry w śmieszkowaniu, to nie zaśmieszkuję.
  2. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    No wybieram się na nie, ale dopiero w przyszłym roku. W sumie masz sporo racji, chyba mam trochę wypaczone postrzeganie rzeczywistości.No i chcąc się wyżyć przy pisaniu niektórych postów -po prostu przesadzam. Gratuluję.
  3. Xonar

    Skojarzenia

    Seks
  4. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    To nie jest patrzenie z góry, po prostu nie odpowiada mi towarzystwo ludzi dla których jedyną ambicją życiową jest nawalić się i obrzygać.Poza tym jak patrzę na niektórych to widzę w odbiciu dawnego siebie, co powoduje szczególny dyskomfort.
  5. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    Nie jestem konformistą, jakbym dążył do tego co większość to bym konsumował na potęgę, zadłużał się, pajacował w drogich ciuchach...Właśnie niedawno zdefiniowałem mniej więcej czego ja chcę, a nie co powinienem robić wg. społeczeństwa i wyszło mi że np. jeżdżąc wózkiem widłowym całe życie i przebywając w robocie z patologią nie będę nigdy miał komfortu psychicznego.W perfekcję nie wierzę i nie dążę do niej, ale muszę czuć że jest jakiś postęp, że życie idzie w dobrym kierunku.Nie da się tak całkiem mieć wywalone na wszystko...
  6. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    Śmiem twierdzić że takich jak my jest nawet z 90%, ale to nie znaczy że powinno się przyjąć pozycję pasywną i nic z tym nie robić.Ducha jeszcze nie zgasiłem,ale powoli już rozmyślam nad tym, jak przejść przez życie jeżeli będę musiał tyrać w gównopracach z patologią i zerową możliwością rozwoju...Jedyne pocieszenie jest takie że w końcu Janusze zaczęli w miarę przyzwoicie płacić, bo nie ma ludzi do pracy. Ja żeby się dowiedzieć czego chcę od życia, przyjąłem taką strategię żeby przyswajać jak najwięcej informacji, i co prawda w wielu segmentach udało mi się to odkryć, ale jeśli idzie o sprawy zawodowe to za cholerę nie mam pojęcia jak mógłbym inaczej zarabiać na życie.
  7. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    Nie wiem, przeszkadza mi ten brak wykształcenia.Najgorszy problem jest taki jak się jest kimś "Ani w tę ani we w tę" -czyli ani się nie jest zaradnym sebastianem po zawodówce ani wykształconym specjalistą który pracuje umysłowo.
  8. Xonar

    Nasze małe i wielkie sukcesy !! :)

    Od Marca dosyć regularnie biegam i ćwiczę na siłowni, udało mi się schudnąć ze 100kg do 80kg przy wzroście ok 180cm.Musiałem wymienić całą garderobę, zastąpić rozmiary XL na L, najgorsze jest to że normalny człowiek by się z tego cieszył, a ja jak kupowałem nowe ciuchy to miałem jakieś chore poczucie że na nie nie zasługuję, że nie są one kompatybilne z moją pozycją społeczną(Jestem magazynierem i mam tylko maturę) -tak mam popieprzone w głowie :--p Do tego kontynuuję walkę ze złymi nawykami: Tych po lewej zobowiązałem się przestrzegać bezwzględnie, a te po prawej po prostu ograniczam do minimum(z alko to tylko piwo) i sobie monitoruję w aplikacji jak często grzeszę.W kolejce jeszcze czeka cukier i sól, ale to później. Do tego jeszcze bardzo dużo czytam, ogarniam J.ang żeby wskoczyć poziom wyżej i ogólnie dbam o siebie.Niestety sukcesów w relacjach damsko-męskich, życiu zawodowym i towarzyskim -brak.Trochę też czuję że mi wola walki słabnie, za rok kończę 30 lat, boję się 30-stki...
  9. Xonar

    Obowiązki jak sobie z nimi radzicie.

    Jak ciągle tylko grasz, oglądasz gołe baby i pewnie się nie wysypiasz bo pijesz za dużo kawy -to nic dziwnego że potem nie chce ci się żyć.Ludzie dzisiaj trzepią konia do wyidealizowanych kobiet(Które nawet nie mają pieprzyka na ciele), ratują wirtualne galaktyki, oglądają seriale gdzie przez 45 minut dzieje się więcej ciekawego niż w ich całym życiu...A potem narzekają że nie mają siły żyć.Jak ma kogokolwiek cieszyć sprzątanie domu czy pójście do normalnej roboty, po tym jak dopiero co uratowaliśmy wirtualny świat przed armią ciemności? Jak ma nam się chcieć przyrządzić jakiś zdrowy obiad, kiedy ciągle na szybko zamawiamy smaczniejsze fast-foody?
  10. Xonar

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Brawo.A co konkretnie zmieniłaś w sposobie odżywiania? Dzięki, masz kota to się możesz do niego przytulić.Wcześniej bardzo rzadko chorowałem, ostatnio jednak ciągle mnie coś bierze...Aż się boję co będzie po 30-tce.
  11. Xonar

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Przeziębiłem się z lekka, zimno mi i głowa mnie boli -paradoksalnie w takim stanie czuję się psychicznie całkiem dobrze, czuję spokój.Niczego od siebie nie wymagam w ten weekend, tylko relaks przy książkach i filmach...
  12. Xonar

    Przegrane życie ?

    To się śpiesz, bo pewnie niedługo przez deficyt kobiet, do prostytutki będzie się trudniej dostać niż na jakąś operację z Nfz :--) Swoją drogą taka mi teraz przyszła myśl, że jakby takie prostytutki zaczęły łączyć swój zawód z zawodem psycholożki, zarobiłby fortunę w dzisiejszych czasach :--) Taka prostytutkolożka zaspokajałyby męskie potrzeby w aspekcie fizycznym i psychicznym. Cześć. Nie mam nic przeciwko, zachowajmy powagę na później, jak już będziemy leżeli w trumnie.
  13. Xonar

    Przegrane życie ?

    Oni i tak nic nie rozumieją :--p
  14. Xonar

    Nie mogę patrzeć na swojego starego.

    Rozumiem cię, rozumiem też że muszę się odciąć od ojca całkowicie, ale nie jest to w tej chwili możliwe bo musiałem z nim wziąć kredyt żeby uratować nieruchomość w której mieszkam i niestety przywiązałem się do niego na jakiś czas.Odkładam kasę i wyprowadzę się, ale muszę to mądrze rozegrać i na pewno zajmie to trochę czasu.Współczuję ci bo wiem co przeszedłeś.
  15. Xonar

    Przegrane życie ?

    Idź zrób sobie liceum zaocznie, poznasz jakichś znajomych i będziesz miał zajęcie w weekendy -ja zaczynałem Lo zaoczne jakoś w wieku 24-25lat, wymagało to pewnej pokory bo siedziałem w ławce z 19-20 latkami, ale też było sporo ludzi starszych ode mnie.Umowa o pracę nie jest ci do niczego potrzebna przecież, tak samo na początek nie będzie ci do niczego potrzebne wykształcenie -pracy dzisiaj jest mnóstwo.A co do alkoholizmu to sam miałem z tym ogromne problemy, w porę się zreflektowałem i dzisiaj prawie w ogóle nie piję(Pomijając piwo).Musisz zastąpić picie czymś pożytecznym.Do 30-stki dałbyś radę się ogarnąć. Nie chcę iść na studia żeby po nich znaleźć dobrą pracę, wiem że one dzisiaj niczego nie gwarantują -tym bardziej zaoczne.Chcę tam iść dla siebie, czysto hobbystycznie i po to żeby wyjść z tej swojej jaskini i zacząć więcej przebywać z ludźmi.I tak nie mam co robić w weekendy, poza tym ze studiów zawsze mogę zrezygnować, zawiesić itp. ,ale wydaje mi się że spróbuję.Godne pieniądze zarabiam już dzisiaj w sumie, problem jest taki że nie lubię tej pracy, wykańcza mnie ona psychicznie, nie rozwija, nie daje okazji żeby poznać jakichś ciekawych ludzi -mądrzejszych ode mnie. Nie tyle że czułem się od niej gorszy.Po prostu logicznie stwierdziłem że angażowanie się w relację z lepiej wykształconą, lepiej zarabiającą kobietą, posiadającą prestiżowy zawód -nie ma sensu.A po automatyce i robotyce ponoć kokosów nie ma. Pracuję na nocne zmiany, więc w tygodniu nie odpisuję wieczorami :--) Jak się dzisiaj o północy będziesz kładła do ciepłego łóżeczka i przytulała do swojego pluszowego misia, pomyśl że ja w tym czasie jadę swoim rydwanem przez wychłodzony magazyn i bluzgam na jakiegoś Gruzina czy Ukraińca, bo stanął mi na drodze.
×