Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wkuuporr

Użytkownik
  • Zawartość

    1014
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Dobrze się czuję. Mam dużo energii. Problem w tym, że nie mam co robić. Powoli podejmuje pierwsze kroczki, aby znaleźć jakąś pracę. Dokucza mi bardzo samotność i potrzeba bliskości, wcześniej były mi obce. Próbuję ustawić się ze znajomym na spotkanko.
  2. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Dzisiaj czuję się już lepiej. Dokucza mi trochę sraczka, ale nie jest źle. Ważne, że psychicznie nie jest tak tragicznie jak przez ostatnie dni. To już 3 lub 4 dzień na czysto, nawet nie wiem, przestałem liczyć, straciłem rachubę. Odzyskuję powoli nadzieję, że może stanę tym razem w końcu na nogi. Dziesiątki razy próbowałem odstawić to gówno, nawet zdarzało się odprawiać modły różnych wyznań czy chodzić do kościoła. Jednak tym razem jest inaczej, jest po prostu lepiej, w końcu coś zaskoczyło. Najbardziej dokucza mi samotność. Nie utrzymuję praktycznie z nikim znajomości, nawet nie ma się z kim spotkać, aby normalnie, kulturalnie chociażby porozmawiać. Quebo rapował w jednym ze swoich kawałków 'całe moje pokolenie pogrążone w narkotykach', to akurat to samo pokolenie co moje i taka jest prawda. Otaczali/otaczają mnie jedynie narkomani i alkoholicy. Dzisiaj zastanawiałem się jak ja jeszcze w ogóle egzystuje na tym świecie. W moim domu przez kilkanaście lat mojego życia działy się takie rzeczy, że to coś niebywałego. Wiele osób wychowując się w takich warunkach skończyłoby w zakładzie psychiatrycznym, w kryminale, gdzieś na śmietniku lub w grobie. Lecz wielu też jakoś by sobie poradziło. Skomplikowane to wszystko.
  3. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Teraz czuję się tak sobie. Fizycznie nawet w miarę dobrze, natomiast psychicznie bardzo średnio. Teraz i tak jest lepiej niż rano, bo wcześniej odczuwałem ciągle smutek. No i to na tyle.
  4. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję smutek praktycznie przez cały dzień i chce mi się płakać, praktycznie przez cały dzień. Negatywne myśli zaczęły docierać do mojej świadomości. Próbowałem to trochę przespać. Fizycznie czuję się teraz nienajgorzej, jedynie czasem nachodzą mnie fale gorąca i zimna. Powiem szczerze, że jestem zdziwiony lekkim zejściem, ostatnim razem kiedy żegnałem się z tą dziwką, to myślałem, że mi dupę rozerwie, a teraz to jest spoko.
  5. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję się smutno. Jednak mimo wszystko czuję również, że jest jakiś potencjał w dzisiejszym dniu. Nie mam w ogóle siły, energii, ledwo legowisko posłałem. Nie wiem co mam robić, nie wiem w co mam ręce włożyć. Włożyłbym w coś ręce, ale w nic mi się nie chce. Nie wiem co z czym i co do czego.
  6. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Właśnie w tej chwili będę wybiegał z domu. Nakładam właśnie swoje czarne, skórzane, naderwane na jednym z kolan, spodnie z lateksu (żartuję na prawdę to jeansówki) oraz bluzę, bo ciepło. Pójdę sobie do parku, jak dziadek parkowy, ktoś tu kiedyś mnie tak nazwał. Ja, ptaszki, natura, fajeczki, super będzie.
  7. wkuuporr

    Spamowa wyspa

    nie tu, tematy pomyiłem, piękna dziś pogoda
  8. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Teraz czuję się świetnie. Nie wiem co się stało, dziś nic nie brałem, cały dzień na czysto, a na Kodzie jechałem z dobre pół roku jak nie lepiej dzień w dzień. Z każdą godziną jest coraz lepiej. Tak dobrze jak teraz się czuję to nie pamiętam kiedy się czułem ostatnim razem. Chyba mam górkę. Śmieję się, słucham muzyki, tańczę, palę fajki, a zaraz chyba zacznę dzwonić i pisać smsy. Gdybym tak czuł się codziennie to życie bym poukładał szybciutko. Boję się wyjść z domu tylko, a mam wielką ochotę. Boję się, że skończy się to jakimś wielkim baletem. Dobrze, że kilka miesięcy temu potajemnie na własną rękę odstawiłem te kwasy walproinowe i inne gówna oraz podniosłem dawkę Wenly do 150 mg/dz, może tutaj leżał klucz do .... właśnie do czego? Okaże się z czasem!
  9. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Czuję się tak sobie. Teraz leżę w legowisku i żuję gumę. Dzisiaj na czysto, wczoraj jedynie 16 wleciała. W nocy było źle. Co będzie dzisiejszej nocy? Nie wiem, może w końcu umrę. Tak sobie myślałem dzisiaj i uznałem, że najlepiej byłoby chyba dla mnie gdyby niedługo wybuchła u nas wojna. Zaczynałbym z czystą kartą, byłaby jakaś motywacja itd. a teraz to piździec. Idę zapalić.
  10. wkuuporr

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Chujowo się dzisiaj czuję... Nie wiem co napisać.... może po kolei. Leżę teraz w posłanym legowisku i słucham muzyki. Obudziłem się wcześnie, bo o 7:30. Od tamtej pory praktycznie ciągle na leżąco przed komputerem, nie licząc 2 wyjść na balkon na papierosa. Co robiłem przed komputerem? Na początku czytałem o chorobach, a później dość długo waliłem konia, bo chyba nawet ponad 2 godziny. Niedawno też kupę zrobiłem, ale taką na prawdę solidną. Czuję się nienajlepiej. Nie mam już papierosów i praktycznie pieniędzy. Za to mam bardzo duże długi, nie wiem co robić. Wczoraj wziąłem tylko szesnastkę Kody i mój organizm chyba to odczuł, bo ostatnimi dniami leciałem na prawdę grubo - wjeżdżało nawet 60-70 tabsów dziennie. Zostało mi ostatnio 12,43 zł, znam 2 apteki w pobliżu, w których starczy mi za tą kwotę na 16 Kody. Problem jest tylko w tym, że tyle tam razy byłem, że krzywo na mnie patrzą, czasami odmawiają sprzedaży, a innym razem sprzedarzą tylko dziesionę. Straszny wstyd, ale trudno. Mam 2 strzały i myślę, że w którejś mi sprzedarzą. Dzisiaj to już NA PRAWDĘ ostatni raz, bo mnie zwyczajnie nie stać. Znajomy mi powiedział, że 'Kto zabroni biednemu bogato żyć', no niestety nasze prawo mi zabroniło... Jeżeli nie potrafi mi pomóć psychiatra lekami od tylu lat, to będę leczył się swoimi metodami - tak Kodeiną. Kodeina usuwa 90% moich objawów, z którymi poszedłem do lekarza, włącznie ze sraczką i problemami jelitowymi. Wszystko po jednym strzale jak ręką odjął. A Wenla? Wenla może z 40%. Różnica jest ogromna. To chyba lepiej wspomagać się w taki sposób, niż skakać. Kur*a mać fajek nie mam, wezmę do przechodniów. Ja ich częstowałem setki razy jak miałem (nawet wczoraj 2 razy), to teraz oni mają obowiązek mnie poczęstować. Wychodzę.
×