Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Reghum

Użytkownik
  • Zawartość

    2806
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Reghum

  1. Pisałem ostatnio z zzyxx o moich doświadczeniach - i w sumie, jak to tak ładnie opisałem, wstawię tutaj ten opis bo moje posty są rozstrzelone na forum, a wiem że dużo ludzi się zastanawia nad tą chorobą i myśli że jest powiązana z nieczuciem niczego i totalną pustką - co jest bardzo prowizorycznym stwierdzeniem. Na internecie nie ma żadnego przypadku który opisał by swoje doświadczenia, więc jest jeszcze ciężej zrozumieć czy poznać czym jest F20.6, czemu w sumie powstał ten wpis do ICD-10? No to jedziemy:
  2. Reghum

    Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2

    A moje odpuszczają każdego dnia Czuję się wyjątkowo normalnie, żadnej hipo, żadnej depresji, czekam tylko aż wory pod oczami zejdą żeby wyjść na normalnego człowieka Nie mogę się doczekać reworka mojego wyglądu. Pewnie teraz schudnę 😄
  3. Reghum

    Spamowa wyspa

    O nie #sadfeels #sadboy #nieee #zacoo
  4. Reghum

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Dobrze, bez hipomanii
  5. Reghum

    Spamowa wyspa

    Heeej OwO
  6. Reghum

    Opis schizofrenii prostej w pigułce

    Pytanie: Czemu chcesz żeby ci przypisali ww. diagnozę? Czy myślisz że serio twój przypadek jest taki zły czy potrzebujesz odpowiedniego leczenia?
  7. Reghum

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Parestezje i derelka przeszła, teraz nie mam żadnych katatonii i innego syfu, ani nie jestem zmęczony, jeszcze lekko boli mnie głowa, ale tak naprawdę to już koniec. W tym tygodniu sobie uświadomiłem że to serio, naprawdę, koniec. I co ja teraz zrobię bez schizofrenii?
  8. Reghum

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Eh, złapał mnie chwilowy sad feel. Przynajmniej cieszę się że parastezje mi przeszły. Oglądam mr robota.
  9. Reghum

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Zaj*bista depresja, nie mogę spać bo mam depresję, nie mogę nic bo mam depresję, życie jest h*jowe.
  10. Reghum

    Spamowa wyspa

    Naah, wybacz, jednak terapia by mi się przydała bo nadal nie potrafię wyluzować i każdy tekst traktuję jako atak wobec mnie Ja czekam aż zachce mi się coś więcej to pogram w Thumpera na VR
  11. Reghum

    Spamowa wyspa

    No siema, jak tam dzisiejsza kawa? Edycja: Czy ja wiem czy nie zrozumiały - alfabet Morse - język morsów Trzeba załapać anologię po jednym wybrzmieniu wyrazu
  12. Reghum

    Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2

    W końcu przeszły w 95% bóle głowy, mrowienia na twarzy (k*rwa może ja faktycznie powinienem pójść do lekarza), senność i ogólna apatia w połączeniu z wiecznym zmęczeniem i niechęcią do życia. Aż mnie to dziwi, że nie czuję się nadmiernie zmęczony, nie chce mi się spać i po prostu nie czuję się "cpuńsko", przy tym zachowując w miarę trzeźwy umysł. Dziwne uczucie kiedy w końcu czujesz się normalnie. Naprawdę jest to bardzo dziwne, jak zamykasz oczy, i nie łzawią one z niewyspania, i jesteś bardziej kontaktowy niż kiedykolwiek. Kiedy cały ten syf jakim jest apatia z pustą manią ci przeszła. Czyli to tak czują się normalni ludzie A tak poza tym to nic się nie dzieje, chociaż szukam nowych rzeczy do roboty 😄
  13. Reghum

    Spamowa wyspa

    To morsy potrafią gadać?
  14. Reghum

    Ile macie wzrostu i ile ważycie?

    85kg, 171cm, przytyłem przez nadmierną senność, roz*ebany nastrój, i ogólną niechęć do życia. Mam zamiar schudnąć.
  15. Reghum

    Co teraz robisz?

    Za chwilę biorę Amisulpryd i będę grał w gry i udzielał się na discordzie
  16. Reghum

    Spamowa wyspa

    Heej, co tam mordeczki (づ。◕‿‿◕。)づ ?
  17. Reghum

    [Olsztyn]

    Jest ktoś z Olsztyna ? Nie gryzę, wychodzę powoli ze sp*rdolenia i będzie raczej lepiej niż gorzej. Ba, nie ucieknę, bo byłem już na jednym spotkaniu z randomowymi ludźmi, chociaż miałem stresa xD
  18. Reghum

    W jakie gry gracie, co lubicie?

    Gry wirtualnej rzeczywistości, na to odkładam pieniądze, mam już Oculusa Go. Podobało mi się Virtual Virtual Reality, i jako gra typowo pod odmóżdżenie to Smash, ale kontroler osiowy skutecznie odbiera smak rozrywki. Czekam na kasę i kupuję zestaw pod Steam VR, czekam na coś ze stajni WMR na promocji, dla niektórych nawet lepsze niż Oculus Rift
  19. Reghum

    Co Wam dziś sprawiło radość?

    Wszystko? Zaskakujące jest to że mój mózg zmienił swoje nastawienie i nawet kolory odbieram emocjonalnie. Nie mam manii, nie mam depresji, nie chce mi się spać, nie boli mnie głowa, lepiej mi się mówi. Zeszła aspołeczność i zdolność wk*rwiania innych, znikł myślotok i cały autyzm - chociaż - do myślenia jestem zdolny. Też to, że umówiłem się ze znajomymi, zacząłem gadać na różnych społecznościach o grach komputerowych, kostkach, wirtualnej rzeczywistości, lepiej mi się pracuje, próbuję uczyć się angielskiego. Czy to ta słynna neurogeneza?
  20. Reghum

    Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

    Zaskakująco dobrze, i nie jest to kolejny pusty stan maniakalny.
  21. Reghum

    Schizofrenia, nie istnieje ?!

    Matematyka nie jest przydatna w webdeveloperce i pisaniu stron na zlecenia w żaden sposób, może gdy piszesz jakieś zaawansowane strony które wyliczają coś (np. do elektrowni), ale tutaj wystarczy odpowiednia optymalizacja zapytań poprzez logiczne programowanie funkcyjne, które miałem opanowane już w gimnazjum. HTML+JS+CSS to podstawy których idzie się nauczyć w tydzień, ale ja zawsze się ucząc byłem przeświadczony że potrafię, a dopiero przy praktyce wychodziły kwiatki. Musisz jeszcze ogarnąć backend, czyli jakieś Django, PHP czy inne rozwiązanie. Django idzie się nauczyć w dwa-trzy tygodnie. Jeżeli chodzi o framework, to ReactJS to trzy tygodnie-miesiąc, ale nie jest to jakiś turbo science framework. Jest mało intuicyjny i przypomina klepanie w wysokiej abstrakcji czasami. I nie zdziw się, ale przez pierwsze miesiące pracy nie będziesz miał kokosów. Tak, wszyscy sobie wyobrażają góry złota, patrzą na oferty pracy i sztos. Nie, to tak nie działa. Pracodawca ci znajdzie zlecenie i zostanie wycenione na 1.5-3k netto. Zrobisz je w przeciągu 2-3 tygodni. Muszą u ciebie jeszcze odprowadzić składki, zapłacić podatek itd. Tak to wygląda. Nikt normalny za prostą stronkę nie zapłaci więcej. Ale to trwa z miesiąc, dwa. Zagraniczni klienci płacą znacznie więcej za taką samą robotę. Ja mam ten plus, że mimo braku znajomości angielskiego ludzie z firmy mi pomagają bo wiedzą, że mam problemy i mi pomagają ogarnąć komunikację jak mamy zagranicznych klientów a ja po prostu wykonuję taski. Zresztą od dwóch tygodni samopoczucie magicznie zaczęło mi się poprawiać i nie chce mi się spać i zdychać cały czas. Aż jestem zdziwiony kiedy "czuję się normalnie, nie mam parestezji, nie bolą mnie oczy". Miałem depresję jak h*j.
  22. Reghum

    Schizofrenia, nie istnieje ?!

    Jeszcze jedno, co do studiów, to albo idziesz na studia typu UW/PW gdzie naprawdę trzeba ogarniać, albo idziesz na takie gdzie musisz uczyć się programowania w domu, albo takie które nauczą cię klepać proste stronki w pół roku ale to jest za mało. Ogółem myślę że Django, Bootstrapa, JS'a z Ajaxem, HTML'a, podstawy REST'a czy obsługę SOAPa, ReactJS'a, Linuxa, skróty klawiaturowe oraz zdolność intuicyjnego myślenia + parę dodatkowych wtyczek można nauczyć się w pół roku po parę godzin dziennie. Nie jest to trudne, dla mnie jest prostsze niż kontakt z drugim człowiekiem ale ja jestem dziwny. Dlatego ja się boję, że to żadnej pracy się nie nadaję, bo tam gdzie jest kontakt z klientem ja wymiękam, chociaż staram się ogarnąć social skill, bo biedny będzie mój los.
  23. Reghum

    Schizofrenia, nie istnieje ?!

    Uczę się słuchając, i jeszcze muszę poczytać o gramatyce, bo mój angielski jest conajmniej słaby/średni, 74% z matury podstawowej, na reddicie wygląda to tak: https://www.reddit.com/user/HoshiYamazaki Do czytania dokumentacji starczy, do komunikacji nie, nie i jeszcze raz nie i czasem czuję blokady przy samym pisaniu, a co dopiero przy mówieniu. Po bootcampie nie nauczysz się programować bo to jest g*wno z którego nawet na wykopie się śmieją, bo uczy na sztywno cię w danym języku, nadaje się 5% uczestników, nie masz nauczyć się ReactJS'a czy Angulara intuicyjnie, ty MASZ go rozumieć i MASZ nauczyć się uczyć, chyba że chcesz klepać biedny frontend, ale IT nie jest ciężkie, jest conajmniej średnie no ale ja spędzam czas od 7 rano do 23 przy kompie więc dla mnie to naturalne. Po bootcampie cały projekt zmienia branżę i co, dasz dupy bo nie umiesz przeczytać dokumentacji? Śmieszne sobie xD Co do angielskiego kupuję Rifta na promocji albo okulary Windows Mixed Reality (chcę się wstrzelić w Lenovo Explorera) jak mi hajs pozwoli, i zaczynam śmieszkować w VR Chat bo czemu nie, pogram sobie w gierki to się poduczę. Mam już Oculusa Go, ale to ma jeden limitowany kontroler, brak interakcji online (jest AltSpace ale serio ta gra jest ograniczona) i nie da się podłączyć do maszyny PC, to znaczy da się ale po ALVR które po prostu lekko ssie a Nolo VR to nie jest rozwiązanie. Naah i znów piszę jakbym miał manię, a potem wstanę i ledwo napiszę 100 linijek kodu w robocie na zmuleniu, cały ja. I jak tu żyć, jak tu żyć panie prezesie? A co do mojego zdrowia, ja go od dawna nie mam, rzuciłem energole, nie piję już tyle coli, próbuję zminimalizować wory pod oczami i chodzę w okresie letnim na pokemony, ale żeby teraz ograniczyć kompa nie mam siły. Przy takim samopoczuciu, trudności nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich i ociężałości mówienia z mojej strony może lepiej żeby na razie zostało jak jest.
  24. Reghum

    Opis schizofrenii prostej w pigułce

    I na to czekam. Sam już nie mogę znieść swojego szaleństwa. Mam już to w dupie. Nacieszyłem się manią, a teraz dość. Chcę być szczęśliwy i normalnie funkcjonować, albo wyjść z tego z lekkim zaburzeniem osobowości ew. aspergerem. Dziwnie się czuje jak codzienne życie tak naprawdę opiera się na wierze a nie pewności w lepsze jutro. Wieczny stres, brak zaufania co do swoich umiejętności, nieharmonijny rozkład skilli - matematyczno-dedukcyjne w górę, humanistyczno-językowe w dół. I co z tego, że programowanie mi prosto przychodzi, skoro angielski, który jest ważnym językiem jest u mnie do dupy. Ale próbuję się jeszcze go nauczyć. Daję sobie 3 miesiące. Smutne jest to że całe życie spędziłeś w piwnicy jak nerd a wynik w nauce miałeś co najwyżej średnie. Chociaż niektórzy nadal mnie podziwiają jeżeli chodzi o IT. Rzuciłem energetyki, coli nie nadużywam, parę razy dla beki wciągnąłem ami nosem i czasami fajnie było, ale rzuciłem to. Też mi się wydaje że u mnie problemem jest niedziałający płat czołowy, tylko inaczej niżeli u ciebie, dlatego nie do końca mam wieczną apatię, ale też stany manii. Potrafię odczuwać przyjemność, ale ciężko jeżeli chodzi o motywację, siłę, i napęd. Tak samo nie czuję libido. Nie czuję potrzeby gadania z ludźmi, nie znam się na niczym. Moje myślenie jest sztywno-schematyczne jak u robota. Nie mam adekwatnych emocji. Nie umiem opowiadać inteligentnych żartów. Problem że ty byłeś normalny, ale coś się zaczęło u ciebie dziać, a u mnie sp*erdox lekarz spieprzył poród przez co jestem jaki jestem. Wiesz, całe te śmieszkowanie i zachowywanie się nieadekwatnie do sytuacji było po to, żeby odstresować się. Tak na serio to mnie ochroniło przed wieczną depresją, ale i tak się już w to wpędziłem. 3rd antypsychotyki, gdzie wy k*rwa jesteście
×