Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Reghum

Użytkownik
  • Zawartość

    3096
  • Rejestracja

2 obserwujących

Ostatnie wizyty

2353 wyświetleń profilu
  1. Albo mam jakiś do d*py okres, albo ze schizofrenii prostej zmienią mi diagnozę na osobowość schizoidalną. Co dziwne, po wczorajszym pominięciu dawki amisulprydu (zapomniałem leku ze sobą) pojawił się nawet popęd seksualny, ale nie dziwi mnie to. Ciekawe czy będę w tym stanie trwał, czy to znów bipolar, czy jeżeli nie, to czy uda mi się udowodnić psychiatrze swoją rację. Eh k*rwa.
  2. Nadal mylisz schizofrenię prostą z osobowością schizoidalną, gdzie pozorny chłód i fobia społeczna oraz anhedonia nie powodują problemów z funkcjonowaniem jako takich, a z pogorszeniem (trwałym, gdzie osoba się do tego przyzwyczaja) samopoczucia, gdzie można porównać to w odczuciu do trwałej dystymii. Gdziekolwiek wejdziesz, przy schizofrenii prostej SĄ wypisane objawy negatywnej PRZY dezorganizacji psychicznej. Na dezorganizację psychiczną się daje neuroleptyki, dlatego w publikacjach medycznych takim osobom się daje neurolepy a nie leki prodopamienergiczne. No ale cóż, trzymaj się tam i mam nadzieję że będzie u Ciebie coraz lepiej. Miłego niedzielnego popołudnia.
  3. Grałem do 24 z ziomkiem w Fortnite, mimo iż wstaję o 6 rano to po 20mg hydroksyzyny wziętej na noc nawet nie muszę odsypiać, coraz bardziej mnie ta moja trzeźwość boli xD
  4. Reghum

    [Olsztyn]

    No ja też sobie łażę czasami po olsztynie ale nie chodzę do klubów ani pubów tylko czasami przebywam w restauracjach i studiuję zaocznie a w tygodniu opieprzam się przy słuchaniu muzyki ze spotify w biurze Ogółem mamy tu jakiegoś nerda co gra/programuje/układa Rubiki w Olsztynie to mogę wyjść z nim na dwa piwa
  5. No powiem szczerze że zgodnie z wikipedią i teorią dezorganizacji w schizofrenii u mnie amisulpryd wyleczył tzw. spierd*lenie ale nie wyleczył schizoidalności a nawet ją pogłębił, dlatego szukam ratunku w zmniejszeniu leków albo w lekach prodopamienergicznych. Wiem że po tym co naodwalałem to pewnie uważacie że mnie totalnie p*jebało, ale w sumie jedyne źródło na temat leczenia mojej choroby mówi, że po wyleczeniu dezorganizacji emocje przywraca się poprzez zwiększenie dopaminy xD Ale serio to dziwne uczucie nic nie czuć, przerypana sprawa.
  6. No hej, chyba zmienią mi diagnozę ze schizofrenii prostej na osobowość schizoidalną jak to się utrzyma, chyba że włączą mi leki prodopamienergiczne lub zmniejszą neuroleptyki, dzisiaj dwa energetyki i shake, wczoraj energetyk, mimo iż miałem nie pić to tak dla beki wypiłem i w sumie nic nie czuję, tak jakbym pił wodę XD Najbardziej podoba mi się te uczucie wstawania, nie ważne ile bym spał i tak czuję się dobrze, nie tyle co wyspany i pełen energii, co po prostu wstaję i normalnie żyję. Dajcie mi uczucia bo popadnę w alkoholizm
  7. Nic nie czuję, więc w sumie normalnie, nie tyle żebym czuł depresję, przygnębienie, manię, albo mi odwalało, po prostu totalna schizoidalność XD Ale + jest taki że jak wstaję to czuję się jakbym nie spał, ani wypoczęty ani zaspany, dzień kręci się dalej. I tak od paru miesięcy.
  8. Prawdopodobnie będziemy mieć zlecenia zza granicy które zapewnią nam odporność na inflację polskiej złotówki. Nie, nie wyjeżdżam za granicę. Prawda taka że głosowanie na PiS to krótkoterminowo ulga, a długoterminowo strzał w stopę i rozwój Polski idąc w kierunku zwykłego populizmu. Chcą od was w ten sposób kupić głosy, ale cóż, rozumiem, że nie macie lepszej alternatywy. Pomyślcie o tym. Chcą po prostu zepsuć klasę średnią. Podniesienie pensji minimalnej w różnych krajach spowodowało nawet do 10-15% zwolnień w różnych makro firmach (albo po prostu firmach). A gdy wszyscy mają, to nikt nie ma. Plus psuje to rozwój ekonomii i może to wszystko runąć.
  9. Tak, głosujcie na PiS, zabierajcie mi i innym uczciwie pracującym ludziom odprowadzającym podatki pieniądze, doprowadzając kraj do ruiny poprzez popieranie takich rzeczy jak podniesienie pensji minimalnej. Dobrze że mnie to nie obchodzi, bo już niedługo nie będę zarabiał w złotówkach :D :D :D :D :D :D :D
  10. Aaa, i jeszcze jedno, ciężko w 15-20 minut potwierdzić swoją rację a nie lekarza wobec tego. Chociaż nie wiem, może ja inaczej rozumiem schizofrenię, może się nie znam? Może nie mam racji. Bo dawka 300mg nie powinna powodować stanów deficytowych a właśnie nadal w jakiś sposób aktywizować (biorę 200 z rana, 100 po południu). Aktywizację czuć, ale właśnie co jakiś czas. Czasami faktycznie czuję się jak po jakiejś amfie i zaczynam być naczelnym shitposterem Ale zwykle gram w gry w wolnym czasie bo na nic innego nie mam chęci.
  11. Tak, tylko że ja mam schizofrenię prostą i prawdopodobnie rozwalony płat czołowy, stąd przez ostatnie 3 lata miałem migreny i mrowienia na czole. Chociaż zgodzę się z tym, że choroba jest najprawdopodobniej zależna od dopaminy - mój autyzm polegał na tym, że czułem się tak pobudzony, że żyłem w swoim świecie, miałem natłok myśli, i derealizacje. W skrócie - organizm sam odcinał mnie od rzeczywistości. Wczoraj po prostu byłem zestresowany uczelnią i walnąłem z 3 shoty wódki, poszedłem spać, w nocy jeszcze dowaliłem hydroksyzynę i wstałem i cały dzień czułem się OK (pomijając nudnego prowadzącego ćwiczenia xD). Problem w tym że przypuszczam iż Amisulpryd sam w sobie spowodował (lub na tym choroba polega) coś w rodzaju schizoidalnego zab. osobowości (czyli - przypuszczam, że już nie mam schizofrenii prostej, skoro od roku pracuję a teraz na studia zaoczne się zapisałem, i zwolnili mnie z zajęć z programowania i już złapałem propsy u wykładowców :P), migren też nie mam (wczoraj mnie złapało chyba ze stresu), bezsenności też nie (jeżeli się nie stresuję - akurat jak siedzę w domu czuję nudę, dlatego zabijam ją grami, kofeiną, VR'em i masą innych rzeczy - dlatego zaśnięcie przy pustce emocjonalnej, ale bez negatywnych uczuć (depresji) jest banalnie proste). A pytałem się dlatego, ponieważ wikipedia wobec schizofrenii prostej napisała coś takiego: https://en.wikipedia.org/wiki/Simple-type_schizophrenia Ten stan pustki i nudy utrzymuje się od dłuższego czasu, czasami naprawdę czuję się szczęśliwy ale wtedy się zachowuję inaczej i mniej zahamowalnie. O tym, że czułem zdrętwienie na czole - też go już nie czuję. A może tak wygląda dorosłość, bo jak widzę moich rówieśników na uczelni to podobnie się teraz zachowują do mnie. Może wyrosłem z dziecinności? Sam nie wiem. Może mi minie, problemów z funkcjonowaniem nie mam, ale właśnie wiem, że neuroleptyki mogą powodować deficyt emocji i ich brak. Pogadam o tym z lekarzem. Dzięki.
  12. Cześć. Mam pytanie: Jak jest z działaniem amisulprydu przy teoretycznie fizycznie zaleczonym płatem czołowym? Wiesz, nie chcę się sam leczyć, ale mam czasami jeszcze stany depresyjne, a jeszcze w dodatku wyglądam na bardzo zmęczoną osobę, mam wory pod oczami i niekorzystny wygląd a zacząłem studia i coraz bardziej ubolewam nad swoim funkcjonowaniem. Wikipedia podaje, iż schizofrenię prostą w pierwszej (jak zrozumiałem są dwie) fazie remisji należy leczyć następnie L-Dopą lub agonistami dopaminy, ale czy amisulpryd takim agonistą w dawce 300mg nie jest? Może jestem niecierpliwy, może zestresowałem się przez uczelnię. Na lekarzy nie mam jak liczyć, ponieważ jest to tak rzadka choroba, że mój psychiatra dalej wierzy że jest to epizodyczna sytuacja, kiedy ja wiem, że schizo prostą mam od zawsze (rodzice zabrali mnie do psychologa w wieku 3 lat). Nie powiem że Amisulpryd nie odmula, jest to czuć, co jakiś czas czuję się bardzo dobrze aż chce mi się żyć, a po jakimś czasie wszystko powraca jak przy ChAD. Biorę Ami już 6 rok i nie powiem, różnica jest, chociaż to może być kwestia neurogenezy urazu okołoporodowego, bo jak ostatnie 3 lata miałem migrenę, to teraz nie mam jej prawie wcale, ani bezsenności. Z lekarzami jest średnio, bo na NFZ nikt Abilify ani wellbutrina mi nie przepisze, a ja nie wiem, czy nie będę się czuł normalnie za chwilę. Czuję się coraz lepiej z każdym dniem ale mówię to sobie od 2 lat i poprawa to jakieś 0.005% na dzień. Masakra. Czasami czuję się w h*j bezradny, a na szukanie rozwiązań po necie nie mam już siły. Idę spać bo jutro mam wykłady, z góry dzięki za pomoc. W poniedziałek robota...
  13. To że idę do łóżka Dobranoc.
  14. Od roku nie jem kolacji, no dobra jem raz na tydzień roboczy + może, ale to może weekendy, na śniadanie wpieprzam jakieś parówki czy kanapki, na obiad małe drugie danie z restauracji, przestałem też pić hektolitrami napoje gazowane (piję, ale znacznie mniej). Czasem w dzień coś dojem do tego. Nie wiem, nie mam problemu z kasą, po prostu nie chce mi się jeść i tyle.
  15. Z dobrej strony przeszły mi mrowienia na twarzy ale końcowo wywaliło mi pryszcza (notabene często miałem pryszcze w tym miejscu gdzie miałem parestezje, do tego dochodził skrajny łupież i nawet łuszczyca na głowie, ale to jak miałem migreny), czyli zajęło mi to 2/3 lata. Nie wiem co mi było, pewnie jakaś kiła dająca objawy schizofrenii, i tak nikt mi tego nie stwierdzi a mi się nie chce płacić tylko w tym celu. Na nfz i tak się zawiodłem. Dobre pomarańczowe cnie.
×