Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Luna*

Użytkownik
  • Zawartość

    134
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Luna*

    Potrzebuje pomocy

    Teraz raczej nie porozmawiasz z psychologiem szkolnym, bo pewnie nie ma kontaktu z powodu zdalnego nauczania, ale jeśli jednak byłoby możliwe, to także zachęcam. Można tez poszukać wsparcia on line, z tego co się orientuję, na Fb psychologowie udzielają teraz konsultacji nieodpłatnie. Ale jedno mnie zastanawia, Twoi rodzice nie widzą, ze dzieje się z Tobą cos zlego? Nie interesują się, co robisz caly dzień, o której wstajesz, itd. Nie napisalas, ile masz lat, a to tez ważne w sumie, bo co innego napisałabym 12 latce, a co innego 17.
  2. John, w necie sa tez fora dla dorosłych z ZA, poszukaj (haslo do wyszukiwarki "Inny swiat", "Aspi", "ZA"); tam możesz popytać o namiary na diagnostykę. Mialam znajomą, dość bieglą w tym temacie, niestety kontakt nam się urwał. Możesz tez sam poczytać sobie, znaleźć literaturę i sprawdzic, na ile się w tym odnajdujesz, albo na ile identyfikujesz z problemem.
  3. Nie jesteście sami, wielu ludzi podziela wasze emocje, teraz już nie ma mądrych, którzy by wiedzieli, jak to sie skończy. Ja już gdzies pisałam; boje się. Jakie skutki to będzie miało, jak z tego wyjdziemy, boje się o bliskich, rodzinę, rodzicow. Może się wiele zmienić razem z ta epidemią. Na razie nie pracuję i to tez trochę mnie dobija, bo nie wiem, jakie perspektywy mam przed sobą w tym temacie. Trzeba czekac. Pozdrawiam
  4. Luna*

    Nieudacznik życiowy

    Nieudacznik zyciowy - to chyba łatka, którą można samemu sobie ( lub innemu) przypiąć. I mysle, ze najczęściej jest to związane z niskim statusem materialnym, albo, ogolnie, jakims ogarnięciem,(czy raczej nieogarnięciem) zyciowym. Ja staram się nie przypinać łatek, to bez sensu. Ludzie mogą miec rozne koleje losu, nie wszyscy tez dostajemy na starcie te same możliwości, oraz nie w rownym stopniu potrafimy potem je wykorzystać. Ale to nie znaczy, ze trzeba kogos (lub siebie) w ten sposób wartosciowac.
  5. Wiesz co, ja chyba nie potrafiłabym być z taką osobą..:/ Tym bardziej, ze przecież to nielegalne, mąz może mieć kłopoty z prawem. Ohyda.
  6. Nadchodzaca wiosna i słoneczko za oknem.
  7. Ja miałam we wtorek sesję on-line. I, coz, było dziwnie. Z jednej strony fajnie, bo nie musiałam nigdzie jechać ( a mam kawalek drogi do T), ale z drugiej.. było trochę problemów technicznych - czasem przerywalo, obraz się zatrzymywal, (musialysmy trochę przedluzyc) i to mnie jakos rozpraszalo. Ale tak czuje wewnętrznie, ze nie tylko o to chodzi - czuje, ze znow narasta we mnie jakas zlosc na T, albo poczucie niezrozumienia. Ale w sumie nic nowego :); przyzwyczaiłam się już, ze moja terapia to ciagła szarpanina..
  8. Takie kompleksy zniszczyly niejeden związek. Porownywanie się z byłymi, fochy, animozje. Twój chłopak pewnie jeszcze jest cierpliwy, ale po jakimś czasie może mieć dosyć, bo zobaczy swoją bezsilność w tym temacie. Skoro jest z Toba, zapewnia i okazuje milosc, to znaczy, ze to Ty jesteś dla niego wazna.
  9. Jeśli jesteś w tym szczery i dobrze się z tym czujesz, to chyba nie jest to uzależnienie, tylko pozytywna cecha. Gorzej, gdy ktoś uważa, ze MUSI być mily i grzeczny, mimo np. wewnętrznej zlosci do kogos, wtedy raczej podpada to pod tłumienie prawdziwych uczuc.
  10. A ja wlasnie się zastanawiam, czy wypada mi zaproponować takie rozwiązanie - (sesja przez Skype) swojej terapeutce, czy raczej powinno to wyjść od niej. Mam kilka godzin do podjęcia decyzji, jeśli chciałabym calkiem odwolac wtorkową sesję (bez ponoszenia kosztów). I, kurcze, nie wiem, co zrobić..
  11. Wiesz, koronawirus jest bardziej zjadliwy niż wirus grypy, na którą na dodatek sa szczepienia, wiec trochę bez sensu jest to porównanie.. poza tym, jak epidemia sie rozwinie, to już jest trochę za pozno na działania prewencyjne. Niemniej rozumiem, co chciales napisac, o takiej wlasnie postawie pisałam powyżej. A narazajac się na kontakt z wirusem nie musisz zachorować, ale być nosicielem i zarazac innych, którzy gdy beda slabi, mogą zachorowac. ps. Wlasnie zamknęli szkoły na 2 tygodnie, odwołali imprezy masowe.., WHO oglosilo pandemie; czyli co, wszyscy po prostu panikują?
  12. Albo rownie wkurzające "co mu tu ktoś będzie narzucal, co mam robic, ja wiem swoje, i nikt mi nie będzie rozkazywal". Raczej nie ma solidarnosci wśród Polakow wobec zagrozenia, trochę nasuwa mi się porównanie z ruchami antyszczepionkowymi, tez jest pelno mądrych i mądrzejszych w tym temacie, dopóki jakas choroba ich nie dosięgnie. Co do gospodarki - pewnie, ze zycie jest jest najważniejsze, ale z punktu widzenia bardziej globalnego może to wszystko skonczyc się dużym kryzysem, który dotknie każdego Kowalskiego.
  13. Masz jakies zainteresowania? Może zastanow się, czego potrzebujesz od ludzi. Wyjscia, towarzystwa do wspólnego spędzania czasu, czy jeszcze czegos innego. Każdy człowiek inaczej do tego podchodzi.
  14. agat, nie, zebym się czepiala, ale chyba kazda z psychoterapii jest w jakims nurcie Z calą resztą za to się zgadzam - autorko, kazde z was idzie pracować nad swoją zmianą, nie partnera. To sa po prostu dwie niezależne sprawy, tak jak ty i twój chłopak jestecie oddzielnymi ludzmi.
  15. Tez mi się tak wydaje. Zagrozenie jest realne, i myslę, ze rozsądnie jest minimalizować ryzyko, stosując srodki ostrzoznosci, i nie pchac się niepotrzebnie tam, gdzie sa jakies większe skupiska ludzi. U mojej corki odwołano wlasnie wycieczke i ciesze się, ze ktoś podjal taka decyzję. Duzo zależy od tego, jak spoleczenstwo będzie postepowac, jeśli nieodpowiedzialnie, wirus może się szybciej rozprzestrzenić i zebrac większe zniwo. Prognozy sa takie, ze "się wypali", problem w tym, kiedy i jakie będą straty ( i w gospodarce, i ludziach)
×