Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Luna*

Użytkownik
  • Zawartość

    479
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To jest bardzo smutne, co piszesz. Mialam podobnie w dziecinstwie, tez zakładano moja winę czy zlą wolę na tyle czesto, ze nauczyłam sie ukrywac emocje albo swoje mysli. Takie dziecko jest bardzo biedne, bo nie umie sobie z tym radzic i zamyka sie jak w skorupce. Potem trzeba wiele pracy, by w ogole dojsc czy dokopac sie do swoich prawdziwych mysli czy emocji.
  2. Luna*

    Skojarzenia

    Boze Ciało
  3. słabych po czym poznajesz hipokrytow?
  4. Luna*

    Dowcipy* :)))

    Wraca Jurand ze Spychowa z wyciętym językiem i pozbawiony oka.. Spotykaja go ludzie: -O, Jezu.. kto ci to zrobił?! Jurand smutno pokazuje w powietrzu znak krzyża. -Aaaa, na pogotowiu...
  5. chyba tak uznajesz sensownosc szczepien?
  6. Luna*

    Pytania TAK lub NIE

    nie zwiedzałas kiedys zamek w Malborku?
  7. Luna*

    Co jest gorsze X czy Y?

    Palenie na stosie. polowanie na czarownice czy ułaskawianie przestepcow ciężkiego kalibru?
  8. Luna*

    Co jest gorsze X czy Y?

    boa dusiciel czarny humor czy całkowity brak humoru?
  9. zdarza sie oceniasz ludzi po pozorach?
  10. Czuję, ze odzyskuję jakąs wolnosc wewnętrzną. To mega fajne uczucie.
  11. to zalezy lubisz sie smiac z innych?
  12. Jak komus pasuje takie zycie .. ale kredyt tez trzeba z czegos spłacic
  13. Luna*

    Co wam pomaga?

    Pomaga mi nie branie na siebie czyichs problemow.
  14. Zalezy na co (ma pomoc). W przypadku ciezszych zaburzen organizcnych, kiedy nie da sie nawiazac realcji terapeutycznej, sprawa moze sie nie udac. Natomiast jesli oczekiwania są realne, zaangazowanie pacjenta do pracy i terapeuty w proces duze, to wlasciwie nie widze powodu, zeby cos mialo pojsc nie tak. Choc nie jest proste, oczywisicie, wlasnie z tego powodu, ze praca w terapii wymaga sporo refleksji nad sobą, wychodzenia ze strefy komfortu (to chyba najtrudniejsze!), przełamywanie wygodnej dla siebie perspektywy, zmiany nastawienia. Przed wszystkim tez wiary w to, ze wiele zalezy od ciebie, a terapia jest tylko narzędziem, jednym z wielu zresztą. ps. To wszystko jest gdzies tu opisane na forum, nic nowego sie nie wymysli w tym temacie. Wiec moze sie tez wydawac, ze sie wymądrzam, ale po prostu przechodzilam przez etapy roznych watpliwosci, wiec dziele sie tym, moze komus pomoze. ...choc musze przyznac, ze temat juz zaczyna mnie troche męczyc; kazdy ma swoj rozum i dostep do informacji, wiec w sumie przekonywanie kogos na siłe nie ma sensu. Nie pomaga ci terapia, szukaj innego rozwiązania, albo zostan w tym miejscu, gdzie jestes, i finito. Koniec z misją przekonywania do terapii z mojej strony
  15. Przepraszam, jesli czuję, ze zrobiłam cos nie tak. Czasem zrobimy cos głupiego, i wtedy warto przeprosic. Ale nadmierne przepraszanie, niejako za samą swoją obecnosc, czy tez poczucie, ze robi sie sobą klopot, jest zbytnia uległoscią i brakiem milosci czy akceptacji siebie. Moze zastanow sie, w jakich sytuacjach przepraszasz, albo pokazujesz to swoją postawą czy zachowaniem>
×